Witam was słuchajcie pomóżcie mi nie wiem co mam zrobić!!! ;( Mam dziewczynę i jestem z nią już od dwóch lat często mamy jakieś sprzeczki ale zawsze z nich wychodzimy i zawsze jest dobrze. Tym razem tak nie jest a mianowicie wybrałem się z nią 2 tygodnie temu nad wodę jechałem ja moja dziewczyna mój dobry kumpel z podstawówki jego dziewczyna. No i pech chciał że w ten dzień w którym jechaliśmy moją kobietę złapał okres... Ale to nam nie przeszkodziło jechaliśmy gdy już dojechaliśmy wszystko rozłożyliśmy poszedłem z kumplem wypożyczyć rowerek wodny no i Moja Kobieta obraziła się na mnie że przyjechałem z kumplem zamiast z nią wiecie Kobiety same jakie jesteście no ale mniejsza z tym i poszliśmy na koc i się zaczeła mnie ignorować smutas.gif Nie lubię jak mnie ignoruje dlatego Obróciłem ją do siebie wiecie jak Kobiety w okresie może ją to zabolało i wbiła mi pazury do Karku zaczeliśmy się szamotać i głupio sobie dogadywać ona gadała mi same złe rzeczy ja ją szarpałem ale w sposób żeby się opanowała nie chciałem robić jej krzywdy mówiłem że wole żeby mnie zabiła niż ma się tak zachowywać no i nie wytrzymała i powiedziała ze z nami koniec idzie stąd kolega z dziewczyną tylko się przyglądali po czym się wkurzyłem i powiedziałem jej w nerwach okej jedz sobie i oddałem jej kasę na bilet i powiedziałem kumplowi żeby poszedł ze mną ją odprowadzić byłem w samych Spodenkach bez koszulki bez niczego bez telefonu bez kasy no i szliśmy i się przegadywaliśmy ale w pewnym momencie zabłądziliśmy emocje opadły i prosiłem ją żeby wróciła ze mną jeśli chce jechać przyjechaliśmy razem to razem pojedziemy i że nie chcę żeby jechała ona się uparła na swoim i czekałem z nią na peronie prosiłem ją na kolanach żeby poszła ze mną i przyjechał pociąg powiedziała mi teraz jedz ze mną a ja jej żebyś mi powiedziała nara jak Cie odprowadzę do drzwi ? A ona mi tak. A kolega z Dziewczyną był tam 1 raz jeszcze zabłądziliśmy jak miał zapamiętać drogę a jego dziewczyna siedziała nad wodą sama... w dodatku nie miałem kasy na bilet powrotny dostał bym mandat a wszystkie moje rzeczy były na plaży miałem jej pokazać jak ją kocham i wsiąść za nią do tego pociągu.. Zostawiając kolegę na pastwę losu narażając się na mandat a był pewny i obraziła się i nie chce ze mą być bo ją zawiodłem jak mam to teraz naprawić od tej sytuacji mineło już 2 tygodnie a ona dalej swoje smutas.gif Kocham ją i nie chcę jej stracić piszemy do siebie raz mówi że Kocha raz że nie chce mnie znać ;(((( w Dodatku jej Matka za mną też nie przepada i tłucze jej do głowy żeby skończyła ze mną gada rodzinie jakiego ona nie ma chłopaka że jest z rozbitej rodziny że jest z nie fajnej dzielnicy że Moja Matka to szmata... A tą dziewczynę to boli i ma już mętlik w głowie nie chce jej nastawiać przeciwko rodzinie tym bardziej że w Grudniu zmarł jej ojciec smutas.gif Ludzie pomóżcie mi bo jest to dla mnie ważna sprawa!!!! PROSZĘ WAS O POMOC !!! Mamy po 20 lat
((
Podobne tematy
Fajnie by było zobaczyć znaki interpretacyjne ( , . ) bo ciężko się czyta ![]()
No ale Ty zachowałes się wtedy sam jakbys mial okres.
Nie umiesz naprawić tego co spieprzyłes. Smutas.gif
To może nie znęcaj się nad nią i daj jej już spokój. To wtedy. Nie będziesz musiał znosić jej fochów.
Pytałeś jej może ma jakiś problem?
I dlatego chodzi rozdrazniona i poddenerwowana?
Albo już nie ma do Ciebie cierpliwości i warczy
smutas.gif
Kurcze, 20 lat a pokłóciliście się jak 3cia klasa podstawówki. Zaproponuj jej spotkanie i rozmowę.
Na poczatek powiem, że podziwiam waszych kolegów tzn. kolegę z dziewczyną. Znaja was (przynajmniej kolega) dobrze, wydają sie być ludźmi rozsądnymi. Może poradź się ich co masz zrobic?
Z krótkiego opisu i sposobu Twojego pisania wygląda to na dziecinadę.
Powtarzam ja poradziłbym sie kolegi i jego dziewczyny, bo oni w dorosłaści zdają sie was wyprzedzać o kilka lat. ![]()
Na poczatek powiem, że podziwiam waszych kolegów tzn. kolegę z dziewczyną. Znaja was (przynajmniej kolega) dobrze, wydają sie być ludźmi rozsądnymi. Może poradź się ich co masz zrobic?
Z krótkiego opisu i sposobu Twojego pisania wygląda to na dziecinadę.
Powtarzam ja poradziłbym sie kolegi i jego dziewczyny, bo oni w dorosłaści zdają sie was wyprzedzać o kilka lat.
No nie wiem czy to coś da.
Im to raczej potrzeba pomocy kogos w podobnym stanie emocjonalnym.
Bo jak znajomi są bardziej ogarnieci czy dojrzali to może nie dotarze do ich głowek o co chodzi.
XD