netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Miłość czy marzenia?

8 odpowiedzi2 821 wyświetleńzałożony przez krzykaczka, 01.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość czy marzenia?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Miłość czy marzenia?

W tym roku pisałam mature, poszła mi całkiem niezle. Planowałam wyjechać na studia do Gdańska, ale zostałam w swoim mieście (miasto wojewodzkie, ale bez perspektyw, miejsc pracy, czy dobrych uczelni). Zostalam tutaj dlaczego? Dla chlopaka oczywiscie. Kiedys chcialam swiat zdobywac, pracowac w dyplomacji, zwiedzac swiat, poznawac ludzi. No ale.. w marcu zakochalam sie na maksa. On jest w moim wieku i nie bylo mowy, ze wyjezdza na studia, wiec ja zdecydowalam sie zostac. Naparwde ukladalo nam sie idealnie, wszytskie kolezanki mi go zazdroscily. Kwiatki, prezenciki, kolacyjki, spacerki, czule slowka. Czulam sie naparwde kochana i szczesliwa. Bardzo to docenialam i nigdy nie powiedzialam na niego zlego slowa. Czesto szlam na kompromis, bo bardzo mi zalezalo an jego szczesciu. O zwiazku na odleglosc nie moglo byc mowy... ja nie lubie rozmawiac przez telefon czy internet, a od Gdanska do mojej miejscowosci jest okolo 500 km.
Ostatnio wyszlo na jaw, ze mnie okłamał. Zabolało strasznie. Ale juz sie o to nie gniewam, bo on naprawde nie jest typem klamcy i zrobil tak, bo myslal, ze bylo lepiej. NIE MYSLCIE, ze wybaczylam o tak o. Byly fochy i obrazanie sie z mojej strony, bo naparwde mnie to dotknelo. No, ale stwierdzilam, ze szkoda czasu.. na nieodzywanie sie do siebie. Wiec postanowilam, ze ruszymy dalej, przetrwamy to. naprawde go kocham... nie zwracam uwagi na innych facetow. Naprawfde powodzenie mialam calkie spore, teraz troche z tym gorzej, bo rzadko wychodze, ale zawsze kiedy juz mis ie zdarzy ktos mnie zaczepi. Czy to na przystanku czy w sklepie. Zawsze kogos zbywam, nie szukam wrazen. Ale ostatnio po tym klamstwie.. jets inaczej. Nie potrafie sie juz tak cieszyc ze wszytskiego. Proboje, ale nie umiem! On tez ostatnio sie mnie o cos czepia, zaczyna klotnie, a pozniej przeprasza. Ja sie nie denerwuje, bo naprawde nie mam sily. Codziennie chodze do pracy zeby sobei zarobic na wakacje, a on nie rozumie, ze ja po 12 godiznach pracy nie mam ochoty na klotnie. Generalnie koncze o 22, ale czasem nie zdarze wszystkiego ogarnac (jestem kelnerka) i zostaje do maks 22.30. Ostatnio przyjechal po mnie i skonczylam o 22.20 to ani czesc ani buzi tylko "widze, bardzo ci sie tam pdoba" (bardzo luzna atmosfera w pracy, mlody zespol, w sumie smai faceci). No kur... ja zapieprzam zebysmy sobie gzdies pojechali i mysli, ze ja tam romansuje bez przesady. Kiedys byla sytuacja, ze przy nim podrywal mnie inny chlopak. Nawet nie pdotrzymalam rozmowy.. nic mu to nie dalo do myslenia. kiedy wychodizmy gdzies wieksza grupa i gadam z jednym z jego kolegow to slysze zaraz "rozmawiajcie sobie, nie przeszkadzam". Starsznie mnie to wkurza... Jestem w pracy i nie odpisze chwile na durnego smsa to dostaje 10 nastepnych czemu nie odpisuje, czy juz go nie kocha, czy juz go nie chcce...
Papiery na studia zlozylam juz tutaj (filologia slowianska  - rosyjski + ukrainski). A marzylam o Gdansku.. lingwistyce stosowanej (ang, niem). Mysle czy by nie napisac matury w majuz  tego niemieckiego i nie wyjjechac od Gdanska... Jest tam moja przyjaciolka, ktora wyjechala, strasznie tesknie Czuje sie samotna. On mnie chyba juz przestal rozumiec. Kiedy mowie mu, ze tesknie za Nią i, ze w gdansku jets tak super to zaraz ma do mnie pretensje ze mu wypominam... BOZE TO JUZ NIE MOGE NA TEN TEMAT POWIEDZIEC SLOWA... TO BYLO MOJE MARZENIE OD PODSTAWOWKI, WYRWAC SIE STAD, POCZUC, ZE ZYJE. Co mam robic...

2

Odp: Miłość czy marzenia?

Nie oszukiwać samej siebie, jesli wyjedziesz to czego będziesz załować? Chyba niczego. smile Meczysz się zupełnie zbytecznie.

3

Odp: Miłość czy marzenia?

Jedz. Kwiatki i prezenciki wcale nie sa najwazniejsze w zwiazku. Facet zachowuje sie dziwnie, zwlaszcza z tymi smsami. Sama pochodze z miasta wojewodzkiego gdzie jest uniwerek bez wiekszych perspektyw i dlatego uwazam ze powinnas jechac.

4

Odp: Miłość czy marzenia?
Gee napisał/a:

Jedz. Kwiatki i prezenciki wcale nie sa najwazniejsze w zwiazku. Facet zachowuje sie dziwnie, zwlaszcza z tymi smsami. Sama pochodze z miasta wojewodzkiego gdzie jest uniwerek bez wiekszych perspektyw i dlatego uwazam ze powinnas jechac.

Wiem, wiem.. to nie wszystko. On naprawde byl cudowny. zulam sie wyjatkowa i doceniana. Boje sie odejsc.

5

Odp: Miłość czy marzenia?

Nie rezygnuj z marzeń, naprawdę będziesz później tego żałować, jesteś młoda korzystaj z życia. Nigdy nie rezygnuj ze swoich marzeń dla faceta, później na coś może być za późno.

6

Odp: Miłość czy marzenia?

Miałam identyczną sytuacje (łącznie z marzeniami o wyrwaniu się). Oczywiści tak jak w Twojej sytuacji pojawił się "On" i dla niego nie wyjechałam z miasta. Zachowywał się identycznie jak Twój facet. Gdy byłam na drugim roku studiów rozstalismy się. Do tej pory mieszkam w swoim rodzinnym mieście i usiłuję "się wyrwać", ale po studiach jest już gorzej.

Z drugiej strony jest moja siostra. Ona nie miała sentymentów i wyjechała na studia, mimo, że jej chłopak został tutaj. A wyjechała własnie do Gdańska. Do tej pory są razem i planują przeprowadzkę (już wspólną) do Wrocławia.

Także skorzystaj z mojego doświadczenia i jedź "się wyrwac".

7

Odp: Miłość czy marzenia?

Miałam podobnie. Zawsze marzyłam, żeby wyrwać się z domu na studia. Nie udało się na początku, nie ze względu na faceta, ale ogólnie trochę mi się zamieszało w życiu. Wiem jedno: jedno na początku zrezygnuje się z marzeń, potem coraz trudniej to zrealizować. Zawsze coś staje na przeszkodzie, zawsze jest jakieś "ale". Ja jednak nie poddałam się i spełniłam swoje marzenie, choć było to ogromnie trudne. Teraz jestem szczęśliwa. Jeśli pragniesz wyjechać, zrób to, potem będziesz żałować, że miałaś okazję i jej nie wykorzystałaś. Dla faceta nie warto rezygnować ze swoich marzeń. Jeśli kocha, to zrozumie.

8

Odp: Miłość czy marzenia?

No a ja nie miałam podobnie, ale powiem Ci co myślę.

Dziewczyno! Jesteś zapewne tylko rok starsza ode mnie. (18)
ja wiem co w tym wieku znaczą marzenia, te od d dzieciństwa, wielkie marzenia na które czekamy aż się spełnią.
Masz możliwość, możesz spełnić jedno z nich. TERAZ!
Możesz być szczęśliwa!
Czytalam Twój wpis, widzę że Cię to męczy.

Takie pytanie, masz zamiar zapłacić za jego wakacje z Tobą? Tymi pieniędzmi które zarabiasz? Tak zrozumiałam, ale może już nie myślę. ??

Ja Ci nie życzę nic złego, ale Ty raczej długo tak nie wytrzymasz.

Zostajesz w dziurze, w mieście w którym jak piszesz nie ma pracy, możliwości samorealizacji, perspektyw do życia- życia jakiego chcesz, o jakim marzysz, jakiego potrzebujesz by być szczęśliwą.

Masz jeszcze jedno wyjście.
Jeżeli się rozpadnie ten wasz związek, jeżeli się nie dogadacie, lub jeżeli po prostu nie wytrzymasz z nim dłużej (bardzo zrozumiałe) przenieś się do Gdańska.
Uczelnia Cię przyjmie. A wkońcu może będziesz szczęśliwa.

Nie zmarnuj tej szansy, jesteś bardzo młoda, świat stoi otworem dla Ciebie, a żaden idiota (Sory) nie będzie niszczył Ci życia.
Jesteś mądra, silna dziewczyna.
Nie jednego Chlopaka jeszcze będziesz miała.
A Ci z pomorza to fajne chłopy (nie obrazajac innych) XD
dlatego żyj!!!!!!!!!!!!


Powodzenia!

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość czy marzenia?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026