netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak to rozegrać dalej??

8 odpowiedzi2 325 wyświetleńzałożony przez Arczi85, 29.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to rozegrać dalej??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Jak to rozegrać dalej??

Witam. Nowy jestem na forum, chciałbym zasięgnąć porad.
Nie bardzo wiem jak zacząć... może tak... bardzo mi zależy na pewnej kobiecie, jednak ona ma męża i dwójkę dzieci... tak wiem jak zareagujecie na to, ale... wiem zarówno od niej jak i od mojej przyjaciółki a jej koleżanki że ona nie chce być już ze swoim mężem. Oczywiście nie powiedziała tego wprost, ale to co mówi daje domyślenia.

Od długiego czasu w jej małżenstwie źle się dzieje, nie będę wdawał się w szczegóły. Chyba się zakochałem w niej i to trwa od conajmniej 5 miesięcy może więcej( znamy się prawie dwa lata ), ale dopiero niedawno zdecydowałem się to wyznać. Zebrałem się i zrobiłem to. A pod wpływem czego? ano tego że dowiedziałem się że ona nie chce z nim być i że ma dość takiego życia.
Powiedziałem że zależy mi na niej i że zrobiłbym dla niej wszystko. Powiedziała mi że jestem dla niej tylko kumplem i że nie ma zamiaru sobie życia układać na nowo. Przez chwile jeszcze porozmawialiśmy o tym i zaczeliśmy mówić co dalej. Powiedziała że nie chciałaby abym ją unikał i że ma nadzieje że będziemy się widywać, ale tylko w grupie, w żadnym wypadku sam na sam. A na moje pytania o męża, co się stało nie bardzo chciała odpowiadać.

Po moim wyznaniu coś się zmieniło w naszej relacji... jakby na lepsze... ale może tylko ja to tak widzę?
Otóż wczesniej widywaliśmy się co jakiś czas ze znajomymi. Pisaliśmy do siebie mało i to zawsze ja zaczynałem pierwszy. Po tym co jej powiedziałem ona zaczęła się sama odzywać do mnie. Zaczynało się od pytań co u mnie, jak sobie radzę. Były też żarty, kiedyś np. napisałem jej że ma jechać z nami ( ze mną i moją przyjaciółką ) na małą wycieczkę bo jak nie "to ma wpierdziel tongue" odpisała że "mimo iż lubi klapsy to i tak pojedzie" Był też mały flircik kiedyś, ona zaczęła.

Ostatnio spotkaliśmy się we trójkę. Początkowo było to dla mnie dość kłopotliwe ale potem było chyba ok. Pożartowaliśmy trochę, popatrzeliśmy sobie w oczy, było też trochę kontaktu fizycznego. Bardzo się też interesowała co u mnie bo pracę zmieniłem ostatnio i dużo pytań zadawała, widać było jakieś zainteresowanie.

Jakiś czas po tym spotkaniu znów się odezwała poprzez sms. Popisaliśmy trochę, pożartowaliśmy. Na koniec napisała że "fajnie jej się ze mną pisze i że ma nadzieję że zawsze będę blisko..."
Niedługo potem ja się odezwałem i zaproponowałem spotkanie. Zgodziła się i powiedziała żebym zapytał przyjaciółkę czy przyjdzie. Na drugi dzień odpisałem że przyjaciółka nie przyjdzie bo mnie może. To stwierdziła że sami nie pójdziemy bo "jej nie wypada, ktoś mógłby nas razem zobaczyć i donieść jej mężowi". To zapytałem czy możemy iść gdzieś dalej od miejsca gdzie mieszkamy. Odpisała żebym się nie gniewał i że spotkamy się innym razem w grupie.
Uznałem tą wymówkę za głupią... nie dałem jej tego do zrozumienia.

I co mam właściwie dalej teraz robić?? odbieram od niej sprzeczne sygnały...

Jeszcze co do niej i jej małżeństwa. Jest w toksycznym związku, boi się swojego męża który ją zresztą nie szanuje. Za każdym razem co namawialiśmy ją na wspólny wypad to tłumaczyła się tym że mąż jej nie pozwala, protestuje itp. Już wcześniej miała się rozwieść co najmniej dwa razy ale nie zrobiła tego. Raz nawet już papiery były złożone ale wycofała.
Wszystkiego mi nie mówi, jak kiedyś zapytałem co i jak to stwierdziła że jest już ok bo z nim porozmawiała poważnie.

2

Odp: Jak to rozegrać dalej??

No z tego co piszesz to często spędza czas bez męża... Więc jej związku bym nie demOnizowala.
Podejrzewam ze wykorzystuje twoje zainteresowanie i dobrze sie bawi podsycajac twoje zainteresowanie. Miło jest być adorowana. Pewnie czuje sie dzięki temu atrakcyjna.

Z drugiej strony pomysł. Jakie mialbys zycie z kObieta. Ktora. Gdy inny wyznaje jej miłośc pozwala sobie na flirciki i " kontakt fizyczny"??
Alez byś Musial jej pilnować....

Chłopie. Sobie daruj.
Jak chcesz wiedzieć co dalej. To zdecydowanie przestań ja adorowac. A kiedy zacznie cie zaczepiac. Powiedz jej. Ze owszem. Ale nie w relacjach z mezatka. Albo jest toba naprawdę zainteresowana i traktuje cie poważnie jakO kandydata na partnera. Albo traktuje cie jak zabawkę. I moze ona o swoją reputację nie dba... Ale macie tak liczna grupe wspólnych znajomych ze złe byś sie czuł wiedząc, ze potraktowała cie jako wibrator na boku.

3 Ostatnio edytowany przez basia83 (2013-07-29 20:06:26)

Odp: Jak to rozegrać dalej??

ano co racja to racja

4

Odp: Jak to rozegrać dalej??

No może często ale ma powód.
Wiem że bił ją kiedyś, a ostatnio uderzył ją w twarz przy dzieciach. Mówiła też że na urodziny, imieniny itp. nic nie dostaje od męża i jest jej przykro.
Ostatnio nawet dowiedziałem się że mąż bierze od niej kase jak tylko ona chce żeby ją gdzieś zawiózł...
Ma go dość i chciałaby odejść ale nie ma gdzie bo mieszkanie jest jego. Ciągle też mnoży przed sobą różne trudności których często nie ma albo są ale małe.

To wszystko wiem od przyjaciółki, on sama nie mówi za wiele na ten temat, a o tym co napisałem teraz już wcale.

End_aluzja napisał/a:

Z drugiej strony pomysł. Jakie mialbys zycie z kObieta. Ktora. Gdy inny wyznaje jej miłośc pozwala sobie na flirciki i " kontakt fizyczny"??
Alez byś Musial jej pilnować....

Nie wiem jak to zrozumiałaś, ale pisząc o kontakcie miałem na myśli jakieś pierdoły typu dotknięcie, uszczypnięcie itp.
Dlatego piszę że odbieram sprzeczne sygnały... mówi że jestem tylko kumplem i nie chce się spotkać sam na sam, w grupie już ok, sama się odzywa i jeszcze pisze mi takie rzeczy... że ma nadzieje że zawsze będe blisko. Więc sam nie wiem... może coś widzi we mnie ale się boi czegoś?


Wiem na pewno że boi się męża i boi się podjąć jakąś radykalną decyzje.
Zanim się poznaliśmy była w separacji. Zaczęła się nawet spotykać z kim... jakimś żonatym facetem o czym doskonale wiedziała... powiedziała koleżance że chodzi tylko o seks...
Sam nie wiem czy posunęła by się do tego żeby się tylko przespać ze mną... no gdyby miała taki zamiar to chyba nie miałaby nic przeciwko spotkaniu sam na sam??

5

Odp: Jak to rozegrać dalej??

Arczi, na sile szukasz czegoś co dałoby Ci nadzieje.
Nie podniecaj się za bardzo tym co niby złego dzieje się w jej małżeństwie. To, ze wiesza psy na mężu w rozmowach z przyjaciółką to dość normalne.Tylko gadanie.A rzeczywistość jest taka, ze w ogóle nie rozważa odejścia. Gdyby COKOLWIEK do Ciebie czuła, to byłyby spotkania sam na sam.Uwierz.
Jesteś maszynka do dowartościowania się. Tyle.

6 Ostatnio edytowany przez Arczi85 (2013-07-29 20:37:00)

Odp: Jak to rozegrać dalej??
pitagoras napisał/a:

Arczi, na sile szukasz czegoś co dałoby Ci nadzieje.
Nie podniecaj się za bardzo tym co niby złego dzieje się w jej małżeństwie. To, ze wiesza psy na mężu w rozmowach z przyjaciółką to dość normalne.Tylko gadanie.A rzeczywistość jest taka, ze w ogóle nie rozważa odejścia. Gdyby COKOLWIEK do Ciebie czuła, to byłyby spotkania sam na sam.Uwierz.
Jesteś maszynka do dowartościowania się. Tyle.

tak wiem że byłyby spotkania, zdaje sobie sprawę z tego... a nie jakieś absurdalne wymówki, tak jakby ten jej miał szpiegów wokół.
I nie podniecam się tym że jest u niej źle... jest mi raczej przykro że musi się męczyć z kimś takim... i fakt jak narazie to tylko gada o odejsciu od niego, kiedyś były czyny jak już wspomniałem teraz juz nie.
szukam na siłe czegoś? to co niby miało znaczyć że chce abym był blisko?
sam juz nie wiem... a może masz racje?

7

Odp: Jak to rozegrać dalej??

Wypowie się ktoś jeszcze? jakie są Wasze opinie co do tej sytuacji?

8

Odp: Jak to rozegrać dalej??

Moja opinia jest taka, powinieneś dać tej kobiecie spokój i znaleźć sobie kogoś stanu wolnego. Nie sądzę, żebyś od kogokolwiek usłyszał, że warto rozbijać czyjeś małżeństwo z powodu własnego zauroczenia. Jeśli faktycznie źle żyje z mężem, to sama powinna podjąć decyzję odnośnie przyszłości ich związku, ale nie powinieneś się łudzić, że to nastąpi w najbliższym czasie.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to rozegrać dalej??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026