Czy któraś z Was robi sama masło? Jak, z czego, w czym? Podzielcie się, proszę, sprawdzonymi przepisami, Waszymi wrażeniami smakowymi/cenowymi/tymi podczas produkcji ![]()
Podobne tematy
Swego czasu robiła masło klarowane- ponoć najlepsza odmiana masła, jaka może być. Proste, na netku znajdziesz przepis. Nie trzyma się go w lodówce -PONOĆ. No i ja chyba ten zwyczaj zmienię, bo zbyt długo się nie trzyma poza lodówką.
Tak, do smażenia ponoć masło klarowane jest najlepsze
Ale miałam na myśli takie masło do smarowania pieczywa, domowej roboty.
Jak czym? miotełką drucianą albo mikserem, albo widelcem ze słodkiej śmietany 30% - bardzo często robię jak mi zostaje śmietana i nie mam co z nią zrobić ![]()
A jeżeli masz dostęp do żywej krowy, to z mleka jest zbyt pracochłonne i chlapie się dookoła - lepiej zebrać śmietanę (można z kilku dni) i dopiero z tej śmietany robi się masło. Robiłaś kiedyś bitą smietanę mikserem? To trzeba robić to o 10 minut dłużej i gotowe ![]()
Dzięki! Rozwiałaś chyba wszystkie moje wątpliwości
Czytałam już oczywiście w różnych miejscach, ale albo polecano jakieś praco- i czasochłonne metody, np. wstrząsanie butelki pełnej śmietany, albo gubiono się w zeznaniach, jaka to ma być śmietana
Niech żyje mikser!
A powiedz, proszę, jak to wychodzi cenowo? Czytałam, że ponoć z dużej ilości śmietany wychodzi malutka kuleczka masła - czy to prawda?
6 2013-07-20 20:38:24 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-07-20 20:53:32)
Mikser się sprawdza, ja osobiście masło robię ręcznie - po prostu w kubku, w którym śmietanę kupiłam jeżeli już trochę zużyłam i nie jest pełny - mieszam taką miniaturową trzepaczka do jajek a jak się zacznie oddzielać masło to widelcem. Jeżeli używa się miksera to trzeba przelać do większego naczynia bo wiadomo, ze mikser roznosi na boki i z kubka to raczej by było na ścianach
proces trwa ok 10 - 15 minut. Najpierw śmietana lekko zaczyna gęstnieć, po chwili robi się gęsta, bita śmietana, potem się zaczyna owarzać i pojawiają się grudki, potem grudki zaczynają się robić coraz większe i zaczyna się stopniowo oddzielać maślanka. No i trzeba trochę tym widelcem (lub innym czymś - wedle uznania ) poucierać to masło, żeby wycisnąć cały płyn.
Masło kupne zawiera ok 82% tłuszczu, śmietana 30% zawiera go 30% (domowe masło zawiera trochę mniej tłuszczu, bo trudniej jest odcisnąć maślankę ale różnica w zawartości jest niewielka) = z 300ml kubeczka śmietany 30% wychodzi ok 120g masła, czyli prawie pół kostki. Ze śmietany 36% to będzie odpowiednio więcej ze śmietany 18% odpowiednio mniej
Nie wiem jakie są ceny w Polsce, na tutejsze warunki masło robione ze śmietany jest ok 50 do 100% droższe niż kupne
Nie próbowałam nigdy robić ze śmietany kwaśnej, nie wiem czy dobrze smakuje - podejrzewam, ze się da, bo tłuszcz przecież się nie kwasi, kwaśny posmak zostaje chyba w maślance (w końcu maślanka ze sklepu jest kwaśna
) no ale nie wiem - nie sprawdzałam bo kwaśna śmietanę uwielbiam i nigdy mi nie zalega w lodówce ![]()
Z kupnego mleka nie ma sensu robić - z litry pełnego mleka wyjdzie max 5g masła - z naturalnego, prosto od krowy - w zależności od zawartości tłuszczu w mleku ok 7 -9g/litr mleka, czyli żeby zabawa miała sens trzeba wiadro mleka.
Ale ogólnie cały proces jest prosty i nie może się nie udać ![]()
Aha, jeszcze jedno - generalnie takie masło smakuje jak... masło
jest trochę jaśniejsze od niektórych masełek, bo podejrzewam nie jest dobarwiane ale zasadniczo niczym się nie różni od masła z kostki - różnica jest tuz po zrobieniu, masło ma łagodniejszy smak - posmak śmietanki, ale po dniu w lodówce to juz po prostu masło - tyle, ze masz pewność, ze bez dodatków innych tłuszczów, barwników i aromatów ![]()
A tak już całkiem na koniec - ja jeszcze pamiętam z dzieciństwa moja babcię robiącą masło w drewnianej maselnicy - akurat to były czasy stanu wojennego i w sklepach było tylko ohydne, solone masło albo jeszcze ohydniejsze margaryny - i moja babcia z maselnica między udami naparzająca tym tłuczkiem - te wspomnienia!
Te smaki!
Musimy pomyśleć o jakiejś forumowej nagrodzie za takie posty, jak Twoje
Kopalnia wiedzy! Ja Cię normalnie ozłocę, kobito
Bardzo, bardzo dziękuję.
Wiedzy
Poki mnie nie spytasz o fundusze inwestycyjne albo o kredyt hipoteczny ![]()
U mnie w domu raczej mało się jada masła, tam gdzie się da staram się zastępować tłuszcze zwierzęce roślinnymi (ze względu na cholesterol). Ale przyznam, że kusi mnie zrobienie własnego, bo jestem bardzo ciekawa jego smaku ![]()
W dzieciństwie, przebywając tam na wakacjach, jadałam wyłącznie prawdziwe, wiejskie masło robione przez babcię. Do tego pajda świeżego chleba i... po prostu niebo w gębie!
Co do domowego wyrobu masła, to jest tak, jak napisała Iceni - to nie może się nie udać. Można "przebić" ubijaną śmietanę, ale masła nie da się zepsuć, bo w pewnym momencie masa zacznie się zbijać, a oddzielać płyn. Oczywiście ważne jest, aby mieć dobrą śmietanę, najlepiej z jak największą zawartością tłuszczu, wtedy nie tylko uzyskamy więcej masła, ale też zrobi się ono szybciej.
11 2018-01-03 16:05:35 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-01-03 16:07:31)
W poszukiwaniu obiadowej inspiracji zabrnęłam na "maślany" wątek.
Masło często robiło się w moim rodzinnym domu. Wlewało się śmietanę do słoika, szczelnie zamykało i telepało słoikiem do skutku ![]()
Potem odlewało się maslankę (pyyycha!), a pozostałe masło wypłukiwało w wodzie z jej resztek, wygniatając łyżka i nadając kształt osełce ![]()
O maśle z mleka słyszę, czy raczej czytam, po raz pierwszy w życiu.
Iceni, dzięki za tę smażoną śmietanę z "Kuchni retro" (jak ja lubię takie swojskie, niewydziwiane i proste gotowanie!). Często mi zostaje z przyrządzania obiadów i niestety nie zawsze zdążę zużyć, zanim przestanie się nadawać do spożycia. Z tej chudszej, kupowanej w sklepie raczej nie da się ubić masła.
Śmietana na masło musi być porządna, tłusta.
widzialam, ze jest w sklepach śmietana na maslo,chyba z Piątnicy, ale glowy nie dam. taka w fioletowym opakowaniu. chyba ponad 40% tluszczu.
bardzo smaczne maslo z niej wychodzi. tylko ja uzywam miksera, bo jest szybciej
Oczywiscie ze maslo moze sie nie udac. Pamietacie ten fragment z Tess D"Uberville gdzie maslo nie chcialo sie ubic. O zartowano z Tess, ze powodem moze byc pspba zakochana a ona uciekla na wszelki wypadek.
Ze smietany, mikserem.
15 2018-01-04 16:33:53 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-01-05 01:16:27)
Robię ze śmietany 42%.Dostałam jakiś czas temu od mojej kuzynki-totalnej gadżeciary takie cuś do ubijania masła:
[nieregulaminowy link]
16 2018-01-05 14:33:42 Ostatnio edytowany przez adiafora (2018-01-05 14:39:20)
zarobilabym się chyba na śmierć gdybym robiła ;-) bo u nas 3/4 kostki masła dziennie idzie. Nie uznaje margaryny.
A warto robic na zapas jeśli następnego dnia w smaku nie różni się od sklepowego?