Witam Was sredecznie:) jestem tu nowa i bardzo potrzebuje porady i ocene kogos z boku na moje malzenstwo.
Zaraz po ślubie zamieszkalismy u tewsciow, ktorzy kilka miesiecy temu kupili sobie mieszkanie. Nam zostawili to- czyli jestesmy na tzw swoim.
Problem polega na tym, że po ślubie moj maz tak nagle sie zmienil. Gdy mieszkalismy jeszcze z tesciami nie kochalismy sie prawie wcale, rzadko przytulalismy, byl taki trochę oschły.
Zdziwila mnie ta nagla zmiana, ale maz tlumaczyl się tym, że krępuje się rodzicow i ze bardzo przytyl(zle sie z tym czul).
Ale mijaja juz kilka kolejne miesiace gdzie mieszkamy juz we dwojke a my nadal rzadko jestesmy blisko. Przed slubem moj maz mial taki ognisty temperamnt teraz to przeciwienstwo
i nie moge tego zrozumiec.
W dodatku przy zasypianiu juz woglole mnie nie przytula a co jest dla mnie najgorsze to to ,ze od poczatku slubu NIE POWIEDZIAM DO MNIE KOCHAM CIE.
Kiedys weszlam na ten temat to on stwierdzil, ze nie chce zeby to bylo na sile on sam to powie od siebie.Mielismy za soba okres klotni- moze to jest przyczyna.
Przed slubem jednak bardzo czesto do mnie tak mowil- byl typem romantyka, teraz i w tym stal sie przeciwienstwem samego siebie.
Jeszcze jeden strasznie raniacy mnie problem nie daje mi spokoju.Dwa razy zdarzylo mi sie uslyszec w nocy przez sen, jak wymawia imie, nie moje niestey.
dzisiaj imie ..mojej siostry. Co mam o tym myslec? powinnam sie tym bardzo przejmowac- czy to nie musi koniecznie oznaczac jakiegos snu erotycznego?
Naprawde wiem , ze mamy ciezki okres za soba klotnie, remonty, strasznie wkurzajace wizyty tesciow i mi kilka razy powiedzialo sie przykre slowa w jego strone, ale ja juz nie potrafie zrozumiec czy to cos bardzo zlego czy to chwilowy kryzys? i prosze powiedzcie mi co to znaczy z tymi imionami bo ja juz sil nie mam, na zastanawianie sie a moze nawet nie chce...
Przepraszam za haotyczna wypowiedz , ale pisze ten post pod wplywem emocji.Z góry dziekuje za odpowiedzi