To jest temat dla mnie bardzo drażniący. Kiedyś mój chłop związany był z pewną dziewczyną. To była jego pierwsza poważna miłość. Ona go po kilku latach zostawiła, wybrała faceta prawie w wieku swojej mamy. Był bogatszy, i to chyba m.in. zadecydowało o jej wyborze. Założyła z nim rodzinę, mieszkają teraz na stałe za granicą.
Nie rozumiem tylko tego, że ciągle szuka kontaktu ze swoim byłym. Raz udawała, że pomyliła nr telefonu i zadzwoniła do niego. Co roku wysyła mu życzenia urodzinowe i imieninowe - Wszystkiego najlepszego niuniek! - to tak pisze mężatka do byłego chłopaka? On z resztą też tak robi. Teraz zaczepia go na fb. Wcześniej udawała, że pomyliła okienka na gg i niby miała pisać do kogoś innego. Raz sama jej odpowiedziałam, że jego nie ma i jest w pracy. Komentuje moje fotki na portalach. Nawet zaprosiła mnie do znajomych. Cały czas podkreśla mu, że ma fajną partnerkę i cieszy się, że mu się jakoś ułożyło. Ale ja czasami mam tego dość. Mówiłam mu, że nie chce, żeby z nią utrzymywał jakikolwiek kontakt. On się tylko śmieje i mówi, że przecież nic tam jej nie pisze. Dla mnie to jest chore. Po co ona to robi? Czasami się zastanawiam, że może powinnam jej napisać, że mnie to drażni. Jestem ciekawa jak wy byście postąpili w mojej sytuacji. Wiem, że ta osoba była dla niego kimś ważnym!