Cześć
Piszę w tym wątku ponieważ mam problem. Jestem z chłopakiem od 4 miesięcy a już mamy problemy.
Chodzi o to że się troszkę różnimy. On jest z bardzo katolickiej rodziny, ma 5 rodzeństwa i jako jedyny poszedł na studia. Jego rodzina nie jest zamożna, wręcz przeciwnie żyją bardzo skromnie. Dlatego on sam pracuje i utrzymuje się na studiach. Jego rodzina mnie nie toleruje bo uważa że sprowadzam go na złą drogę.Fakt różnimy się ale nie uważam żebym sprowadzałą go na złą drogę. Po prostu jestem inaczej wychowana. Jestem jedynaczką, rodzice nigdy mi niczego nie narzucali, nie muszę też pracować na studiach co jego rodzina uważa za karygodne bo jak tak można, jak mogę również imprezować. Zalezy mi na moim chłopaku ale to jest dziwne że gdy zaprasz mnie do siebie to przy rodzicach nie trzyma mnie nawet za rękę bo nie wypada. Ogólnie jest wstydliwy to samo jest na studiach niegdy nie chce iśc na imprezę unika kontaktów z innymi, o seksie między nami też nie mam mowy. Jego rodzina szczególnie jego matka gdy zemną rozmawia to wydaje mi się że za wszystko mnie potępia, za ubiór sposób bycia. Nie wiem jak mam rozmawiać ze swoim facetem że do ho....y potrzebuję jego bliskości nie jesteśmy w przedszkolu i jak przekonać jego rodzinę do siebie. Może wy mi coś doradzicie? Bo ja już nie wiem albo trafił mi się unikatowy facet czy co przecież teraz już takich się nie spotyka przynajmniej ja takich nie spotykałam.