Czy zdarzylo sie Wam, że chłopak całował Was w usta na pierwszej randce?
Podobne tematy
Czy zdarzylo sie Wam, że chłopak całował Was w usta na pierwszej randce?
Tak, to raczej naturalne nie widzę w tym nic zdrożnego. Jeżeli dobrze się rozmawia i widać, że facet jest dobrym materiałem "na chłopaka" to co w tym złego. Jeżeli natomiast interesuje nas tylko łóżko to tym bardziej pocałunek jest wskazany
ooo, to ja juz taka wyluzowana nie jestem, chyba za stara jestem.......
Czy zdarzylo sie Wam, że chłopak całował Was w usta na pierwszej randce?
Nie. Jestem heteroseksualny !!!
Nigdy nie całuję się na 1 randce. Wolę poczekać, a nie jak każdy ładować się z pocałunkami.
Tzn wolisz kogoś bardziej poznac, na kilku np. spotkaniach, niz od razu całować?
Tzn wolisz kogoś bardziej poznac, na kilku np. spotkaniach, niz od razu całować?
Tak. A dlaczego mam całować nieznajomą w sumie dziewczynę? Ona tylko zyskuje jak nie leci od razu do całowania ![]()
Tak. Ja całowałam się na pierwszej randce ale przed tym znałam go 5 lat
. Ze świeżo poznanym raczej bym nie mogła ![]()
A ja się całowałem i było fajnie. Można się całować jeśli dwie osoby tego chcą.
mi też się zdarzało i nie żałuję;)
Owszem zdarzyło się i od tamtej pory jesteśmy razem ![]()
Remi jesteś głupi ja całuję na pierwszej najwyżej się odchyli, a wiem że spróbowałem i coś z tego mam nawet jak już się nie spotkamy.
Nie daje sie calowac na 1 randce...
Gdy poznalam swojego naza randka skonczyla sie u niego w domu bo nie mialam gdzie spac. Tez sie nie calowalismy...
ta, zdarzyło mi się ale tylko raz. Nie wykluczam, że w przyszłości zdarzy się znowu:)
Mi też się zdarzyło tylko raz
I tak bardzo mi się spodobało, że ów delikwent został moim mężem ![]()
A ja chyba nigdy nie byłam na randce...
Ale z nieznajomymi lub słabo znajomymi zdarzało się całować.
Nie widzę w tym nic niewłaściwego.
Całowanie się na pierwszej randce.
Ja pamiętam jak kiedyś zrobiliśmy grilla na działce ze znajomymi.
I tam pocałował mnie chłopak którego znałam dość długo. W sumie ja tez się nie opierałam, bo byłam po kilku piwkach . Ale na drugi dzień bardzo żałowałam tego pocałunku ![]()
Na szczęście wszystko się ułożyło. Oczywiście nie byliśmy razem .
A co do całowania na pierwszej randce tak w ogóle... Moim zdaniem faceci lubią kobiety trochę zakazane. No i nam też chyba jest tak bardziej komfortowo.
To wszystko zależy od człowieka. Jakie ma do tego podejście.
Ja nie uważam żeby całowanie się na pierwszej randce było jakąś wielką zbrodnią:)
Pod warunkiem że robi się to z własnej, nieprzymuszone woli:)
A ja chyba nigdy nie byłam na randce...
Ale z nieznajomymi lub słabo znajomymi zdarzało się całować.
Nie widzę w tym nic niewłaściwego.
Mialam wlasnie napisac ze do calowania sie nie potrzeba wcale randki ![]()
Oczywiscie ze sie calowalam. Na randkach pierwszych, ostatnich, bez randek, z nieznajomymi, ze znajomymi
Jesli jest miedzy mna a faacetem chemia to zazwyczaj oboje o tym wiemy i pocalunki przychodza naturalnie. Inne rzeczy tez ![]()
pocałunek to nie wyrok ![]()
pewnie że się zdarzało.
Remi jesteś głupi ja całuję na pierwszej najwyżej się odchyli, a wiem że spróbowałem i coś z tego mam nawet jak już się nie spotkamy.
No tak, bo za to że byłeś z nią na randce musisz coś dostać... :>
Jakby mnie chłopak na pierwszej randce pocałował to chyba drugiej by już nie było
Dla mnie pocałunek to coś zbyt intymnego na początek znajomości... ale to moja opinia.
Ja bym się raczej na sto procent zniechęciła jakby facet próbował mnie pocałować na pierwszej randce, na szczęście wszyscy z którymi się spotykałam wyczuwali to i nawet żaden za wcześnie nie próbował. Chyba najwcześniej całowałam się na 4 randce, ale też znałam go wcześniej z pół roku i intensywnie pisaliśmy , rozmawialiśmy, widzieliśmy się służbowo 3, 4 razy w tygodniu. Mój były, a także mój aktualny mężczyzna to typ facetów , którzy dawno przede mną nie byli w związku, nie chcieli tego związku i w sumie może na początku zależało im tylko na przygodnej znajomości. Sami przyznali, że zaintrygowałam ich właśnie tym , że łatwo nie było. Więc moim zdaniem warto mężczyznę potrzymać w niepewności, a zresztą dla mnie to zbyt intymna czynność , żeby z obcymi się całować. Ja tak mam, ale nie uważam ,żeby zbrodnią było jak ktoś uważa inaczej , różne są podejścia:)
22 2013-07-18 16:16:48 Ostatnio edytowany przez bartek87 (2013-07-18 16:18:58)
Na randkę nie umawia się z byle kim. Przynajmniej ja umawiam z dziewczyną która mnie czymś urzekła, wiec pocałunki są najbardziej na miejscu. Jeszcze nie miałem sytuacji w której dziewczyna była z tego powodu zła, wręcz przeciwnie nawet jak nie dała się cmoknąć.
Zdarzyło się i nie widzę w tym nic złego... ![]()
Remi jesteś głupi ja całuję na pierwszej najwyżej się odchyli, a wiem że spróbowałem i coś z tego mam nawet jak już się nie spotkamy.
Niejedna mi opowiadała o właśnie takich facetach co to z całowaniem na dzień dobry wylatywali, oczywiście sporo z tego było śmiechu.
Za młodu mając naście lat to czemu by nie, ot warto ileś tam pocałować, by sprawdzić jak to jest. Na dziś kojarzy mi się to z młodzieńczym przelizaniem co najwyżej ![]()
Jeśli spotykam kobietę na 1 randce to coś tracę, bo nie całowałem? Nie, przecież to i tak nastąpi o ile dana kobieta mnie zaciekawi. Wolę poczekać niż lecieć jak mucha do miodu, bo nie mogę się opanować. I tylko na tym zyskuję ![]()
25 2013-07-18 20:09:20 Ostatnio edytowany przez bartek87 (2013-07-18 20:11:06)
Nie wiem na co czekać, nie po to marnuję swój czas na randkę, żeby tylko rozmawiać jak z kumplem przy piwie. Na pierwszej randce to i do łóżka można pójść jak tego chcą obie strony a nie bać się wyśmiania. Sporo śmiechu to kobiety mają ale z takich co się boją je dotknąć a z czymś więcej czekają na bóg wie na co ![]()
26 2013-07-18 20:22:33 Ostatnio edytowany przez Remi (2013-07-18 20:25:27)
Nie wiem na co czekać, nie po to marnuję swój czas na randkę, żeby tylko rozmawiać jak z kumplem przy piwie. Na pierwszej randce to i do łóżka można pójść jak tego chcą obie strony a nie bać się wyśmiania. Sporo śmiechu to kobiety mają ale z takich co się boją je dotknąć a z czymś więcej czekają na bóg wie na co
Oczywiście. Ale mówimy o 2 różnych widać światach. Ja o kobietach z klasą, wartościowych,dla których szarmancja, obycie, elokwencja ma znaczenie i takowe poznawałem. Ty widać o dyskotekowych przygodach, gdzie przy piwie opowiada się o tym, że ktoś tam albo któraś tam nie chciała się całować i jakie to śmieszne.
Cóż bywa i tak i tak ![]()
Ps. Ja nawet jeśli nie pocałuję kobiety, to nigdy nie powiedziałem, że marnuję czas na randkę, bo tego nie było. Wiesz, jak miałem 12 lat i podarowałem tatarak dziewczynie i nie dostałem buzi, to też jakoś przeżyłem ![]()
Remi sorry za to głupi poprzednio ale już edytować nie mogłem. Wracając do tematu dla mnie to normalne, że spotykam się z kontekstem seksualnym wobec kobiet, kiedyś jak byłem młodszy to właśnie podchodziłem jak ty
. Teraz zmądrzałem i wolę korzystać z życia.
To chyba właśnie zdurniałeś
Wybacz, ale nie mogłam się opanować ![]()
Remi - tak trzymaj! ![]()
Jak kobieta wyskakuje z całowaniem na dzień dobry, to wysyła jasny sygnał: nie jestem materiałem na stały związek.
muzykaduszy moja obecna mi tak mówi i że wariat jestem i w ogóle
Podoba jej się to
Też miała opory na początku jak wy pozorne świętoszki ![]()
muzykaduszy moja obecna mi tak mówi i że wariat jestem i w ogóle
Podoba jej się to
Też miała opory na początku jak wy pozorne świętoszki
HEHEHHE ja nawet z pozoru nnie jestm swieta :-P ale jakos wyszlo tak ze sie nie calowalam na 1 randce.
muzykaduszy moja obecna mi tak mówi i że wariat jestem i w ogóle
Podoba jej się to
Też miała opory na początku jak wy pozorne świętoszki
Nie uważam się za świętą
Pokręcona i szalona jestem dość mocno.
Ale mam też swoje zasady i wewnętrzne odczucia a gdybyś mnie zaczął całować na 1 randce jak jakiś nachalny zwierzak to od razu dostałbyś w twarz.
Albo odwróciłabym się i poszła.
Ja nigdy takiego czegoś nie miałam, aż do pewnego czasu jak poznałam obecnego chłopaka, gdzie ten pocałował mnie na randce, ja po chwili się odsunęłam, bo niezręcznie się poczułam, od razu miałam czarne myśli o nim i mu to nawet powiedziałam, czy seks tez tak szybko będzie?( oczywiście nie pozwoliłabym na to). On mnie przeprosił, ale powiedział, że nie umiał się powstymać, bo jestem pierwsza dziewczyną, która tak na niego zadziałała i w ten sposób chciał mnie dla siebie zatrzymać ( chociaż bardziej mnie to odepchnęło, niż zatrzymało), ale powiedział, że udowni mi, że nie jest taki "łatwy" jak to pokazał tym pocałunkiem, że pokaże mi wartości itp. no i pokazał, to wspaniały człowiek
jesteśmy ze sobą klika lat i mieszkamy razem ![]()
Oczywiście, że się zdarzyło
Pocałunek, to nie jest nic zobowiązującego. To dowód na to, że druga osoba "działa na nas", że nas pociąga, od tego wszystko się zaczyna. Nie sądzę, żeby pocałunek na pierwszej randce był oznaką tego, czy ktoś jest "łatwy" czy też nie ![]()