Nie wiem czy padło na mnie jakieś fatum, czy sama tak nieświadomie komplikuje sobie życie... ;/ Jak problemy, to wszystko na raz.
2 miesiace temu wróciłam do PL, rozstałam się z facetem który został w UK, związek był toksyczny... ale teraz dowiedziałam się ze po raz drugi jestem z nim w ciązy! Powiedziałam mu o tym, On bardzo sie ucieszył i stwierdził, że może to naprawi relacje między nami i bysmy dali sobie kolejną szansę. Wraca pod koniec sierpnia. Nie wiem co robić. Czy zaryzykować i faktycznie dać nam szansę? Obawiam się, że zniszczył we mnie uczucie którym go darzyłam i nie dam rady w to brnąć. Kolejna sprawa, to nie chcę znowu przez niego tak cierpieć. Czuję się na siłach wychować sama tą dwójkę. Ale czy nie będzie brakowalo im ojca? Mnóstwo pytań w mojej głowie. Czuję, że oszaleje, bo nie wiem co robić. Ta wiadomość była dla mnie zupelną niespodzianka.
On bardzo mnie skrzywdził, nawzajem wyrzadziliśmy sobie wiele złego... i co dalej ?
Podobne tematy
Po pierwsze to gratulacje dziecka:) a po drugie to skoro czujesz się na siłach sama wychować dzieci to z jakiej racji masz z nim być skoro on nic tylko sprawia Ci ból. To, że macie dzieci nie oznacza, że macie ze sobą żyć.. A ojca nie musi im brakować. Przecież kontakt może z nimi mieć. Tego zabronić mu nie możesz.. Nie pakuj się w to kolejny raz bo książka skończy się tak samo(przepraszam za porównanie) Wybierz dobrze i nic na siłę. Skoro sama dasz rade to się nie pakuj w to.. Pozdrawiam
Facet się ucieszył że będziecie mieć drugie dziecko. Fajnie świetnie i gratulacje . Czeka cię przyjemna przygoda z brzuszkiem.
Tylko pomyśl co zrobisz gdy za rok stwierdzisz że relacje się nie naprawiły to kogo będziesz za to obwiniać. Jego czy dziecko które się jeszcze nie narodziło. Przecież gdyby nie ono to odeszłabyś od niego. Zastanów się co robisz. Ze względu na dziecko zgadzasz się na toksyczny związek. Raczej to długo nie przetrwa. Powodzenia.
Jeśli związek naprawdę byl toksyczny to się raczej nie zmieni i facet zgotuje Ci piekło na ziemi, szczególnie, jeśli się od niego uzależnisz finansowo. Ja bym wiała jak najprędzej.
Kobieta zawsze sobie da radę ...
Teraz najwazniejsze jest to ,żebyś się nie denerwowała... Bo przecież maluszek wszystko czuje.
Innego wyjścia raczej nie masz . Wiesz jak to jest mieć jedno dziecko . Jeżeli przetrwasz najtrudniejsze chwile to już później pójdzie z górki ... Pozdrawiam i życzę powodzenia. Lepiej nie mieć faceta niż jeszcze przez niego cierpieć.
Lepiej nie mieć faceta niż jeszcze przez niego cierpieć.
dokładnie , a w dodatku są dzieci które łatwo wyczuwają lęki i stres u matki.
Dziękuję za wszystkie wasze słowa. Macie rację! To że z nim nie będę nie oznacza, że dzieci nie będą miały ojca, jeśli będzie chciał mieć z nimi kontakt, nie zabronię mu tego. A pakować się drugi raz w to samo, chyba faktycznie nie ma sensu.
Muszę myśleć o dzieciątku, które teraz we mnie żyje ![]()
Jest dużo kobiet, które same wychowują dzieci. Napisałaś, że cierpiałaś przez niego i że to był toksyczny związek...ja bym do niego nie wracała. Zatroszcz się o siebie i o dzieci ale nie wchodź po raz kolejny w to samo nawet ze względu na dzieci.
sama napisałaś że czujesz się na silach wychować dzieci. więc nie ma sensu pakować się w ten związek znowu. możesz być z nim kolejne kilka lat a pozniej i tak stwierdzisz że jest beznadziejnie i odejdziesz. może on się zmienić na jakiś czas a pozniej znowu będzie to samo.
wcale nie jest powiedziane że będziesz sama wychowywala dzieci. na pewno kogoś poznasz kto Ci w tym pomoże ![]()
Tak, macie racje kobietki
jak to się mówi, dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. Zmiana na chwilę mnie nie satysfakcjonuje. A wiem, że może być dobrze właśnie na chwilę, później znowu będzie to samo. A po co drugi raz przechodzić przez to samo? Nie, nie! Przez chwilę miałam mętlik w głowie, ale już chyba się oswoiłam z tą wiadmością i całą resztą. Ciężko tak myśleć na gorąco. Ale już wiem czego chce
Dziękuję Wam za wszystkie Wasze słowa i rady. ![]()