Jestem z moim partnerem w związku niecały rok. Jest dobrym i opiekuńczym facetem, dogadujemy się dobrze, czasem jakaś mała sprzeczka.. Problem jest w tym, że on jest dość zamkniętym człowiekiem i ciężko z nim porozmawiać na tzw. poważne tematy, nie lubi rozmawiać o problemach itp. Dla mnie zawsze facet był najlepszym przyjacielem i mogłam mu powiedzieć wszystko!! w tym związku jest inaczej i strasznie mnie to dołuje. Mówiłam mu o tym kilka razy, ale on mnie nie rozumie, tym samym nawet jeśli chciałabym z nim porozmawiać to się blokuje jakoś przez to jego nastawienie. Jest tyle rzeczy, które chciałabym mu powiedzieć, a nie mogę, mam pewne lęki i obawy wynikające z mojego ostatniego związku i też chciałabym o nich porozmawiąc, a on z kolei uważa, że nie należy wracać do przeszłości. On o swoich byłych w ogóle nie wspomina, chyba, ze ja zapytam, wiem tylko że jedna miała problemy psychiczne, był z nią i pomagał jej jakoś wyjść, świadomość tego też mnie irytuje, bo nachodzą mnie dziwne myśli, a dlaczego mi nie może pomóc kiedy mi źle?? Odnoszę wrażenie, że on ignoruje moje złe nastroje.. nie rozumiem dlaczego, bo kiedy potrzebuje pomocy w innych-bardziej materialnych sferach to zawsze pomoże, ale porozmawiać nie potrafi.
Podobne tematy
2 2013-07-15 02:30:12 Ostatnio edytowany przez Blancanieves (2013-07-15 02:31:39)
Może po prostu tak bardzo zraził się do tej kobiety że boi się że zostanie "psychologiem" dla kolejnej osoby...
A może podświadomie unika teraz słabych kobiet, bo do złudzenia przypominają mu jego byłą z którą zapewne wiele zła przeszedł ;/
Moim zdaniem powinnaś dać mu czas i nie ponaglać zbytnio - na pewno wkrótce się otworzy przed Tobą jak i na Twoje problemy... powodzenia