netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rozterka: WYPROWADZKA

7 odpowiedzi2 337 wyświetleńzałożony przez Nina1908, 11.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozterka: WYPROWADZKA

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Rozterka: WYPROWADZKA

Witam serdecznie wszystkie NetKobietki,

Tak jak sam temat głosi, moim problemem jest rozterka związana z wyprowadzką, a konkretnie wyprowadzeniem się z domu rodzinnego do partnera, z którym znam się i jestem od kilku ładnych lat. Piszę na tym forum z myślą, że może któraś z Was zaproponuje jakieś rozwiązanie bądź wyrazi swoją opinię, która mogłaby pomóc mi w podjęciu decyzji, gdyż kilka moich przyjaciółek nie są rad z wypowiedzeniem się: zawsze wymigują się z nieklarowną wypowiedzią bądź mówią, żebym nic nie planowała i zobaczyła, co mi życie przyniesie.
Jestem młodą osobą, dopiero za kilka miesięcy ukończę 18 lat, co wedle prawa będę osobą pełnoletnią. Mam partnera, który jest ode mnie starszy o prawie 3 lata, który wynajmuje mieszkanie, uczy się, a w wieczorami pracuje.  Jak wspomniałam, jesteśmy razem od niespełna pięciu lat. Zakochaliśmy się, i tak sobie planowaliśmy, że wkrótce moglibyśmy zamieszkać razem i żeby w końcu nikt nie wtrącał się w nasze życie, a zwłaszcza moi rodzice. Od samego początku nie polubili go, ponieważ moi rodzice wolą żebym nie traciła energii na sympatie, z których nic nie wyniknie, bo jesteśmy młodzi a bardziej skupiła się na swojej przyszłości, na nauce, a później na karierze. Niedawno pokłóciłam się ze swoim tatą o swojego chłopaka. Powiedział, że jeśli skończę osiemnaście lat i postanowię być ??z tym człowiekiem??, to nie chce mnie znać, że już dla niego nie będę istniała. Mama trzyma taty stronę, bo nie chce z nim wchodzić w spory. Kocham swoich rodziców, i nie chcę sprawiać im przykrości. Sama też nie wiem, jak miałoby wyglądać powiedzenie im, że się wyprowadzam. Kocham swojego chłopaka, lecz mimo to często się kłócimy, nie zawsze zgadzamy się ze sobą. On bardzo naciska na przeprowadzkę, a ja nie wiem, co mam zrobić. Jestem w takim wieku, że łatwo i naiwnie można popełniać błędy, a ja nie chcę zrobić coś, czego mogłabym żałować długo. (W wolnych chwilach pracuję, więc śmiało moglibyśmy się utrzymać z chłopakiem.) Ufam mu, ale chwilami, gdy się kłócimy napływają mnie wątpliwości, czy gdybym już z nim mieszkała i coś między nami poszło nie tak (bo ludzie często mówią, że dopiero jak się z kimś mieszka wychodzi wszystko na wierzch) to boję się, że zostałabym na lodzie. Bez możliwości powrotu do domu, z zarobionymi 500zł nie mam możliwości żyć gdzieś na wynajętym w pojedynkę, no chyba, że na współkę z innymi ludźmi.
Więc jak według Was powinnam postąpić, zaryzykować i porwać się temu, co chcę, co jest mi nieznane i tak kuszące jak wkroczyć w pełne dorosłe życie, czy zwlekać jednak z tym?
Nie mam się, kogo poradzić, a starałam się dobrze, krótko i zwięźle opisać sytuację, w jakiej się znajduję. Proszę o odpowiedzi- ta sprawa spędza mi sen z powiek.

Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi. :-)

Nina

2 Ostatnio edytowany przez Tria (2013-07-11 04:13:49)

Odp: Rozterka: WYPROWADZKA

Wspólne mieszkanie to test. Ludzie widzą się w różnych sytuacjach i obserwują na co ich stać. Wady drugiej osoby, które dotychczas nie stanowiły aż takiego problemu, bo zwyczajnie można było wrócić do domu albo odłożyć słuchawkę, po przekroczeniu progu wspólnego mieszkania rosną do rangi klęski żywiołowej. W spirali obowiązków gubi się romantyzm, i stopniowo zaczyna gościć rutyna. Zamiast kwiatów dostaje się brudne skarpetki do prania. wink Sama musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jesteś gotowa na taki sprawdzian.

Ja zamieszkałam ze swoim chłopakiem mając właśnie 18 lat. Różnica polega na tym, że wówczas byliśmy z sobą od niespełna roku, a różnica wieku wynosi 11 lat. Podeszłam do tego na takiej zasadzie, że jeśli nawet coś ma się nam nie udać, to nie warto odwlekać tego w czasie. Początki były ciężkie, ale z czasem zaczęliśmy pomału wić nić porozumienia, i nie żałuję. Nieraz ogarnie mnie nostalgia we wspomnieniach o pierwszych randkach, jak to było miło i beztrosko, ale człowiek nie może stać przez całe życie w jednym miejscu, i każdy etap ma swoje blaski i cienie.

3

Odp: Rozterka: WYPROWADZKA

Twoi rodzice stosują szantaż będący formą przemocy. Chcą wymuszać na Tobie decyzje nie mając do tego prawa. Odchodząc od nich ponosisz ryzyko, ale zyskujesz na drodze do własnej niezależności. Nie warto ulegać przemocy, nawet gdy to ryzykowne. Jeśli zdecydujesz odejść, ważne byś z czasem dążyła do uzyskania niezależności również od swojego partnera.

4

Odp: Rozterka: WYPROWADZKA

pytanie dlaczego Twoi rodzice tak bardzo nie lubią Twojego chłopaka? Może jest coś o czym tu nie napisałaś smile jeśli chodzi oto, co mówi Twój tata to ma rację..masz dopiero 18 lat..po co Ci to..to jest wielki obowiązek..to nie jest takie hop siup aa bedziemy razem mieszkać będzie fajowo...ja mam 22 lata w tym roku mieszkam jescze z rodzicaami mam chłopaka 2 lata i zamierzam się za rok wyprowadzić dopiero...tak naprawdę pewnie nie zarabiasz nie wiadomo ile, o ile w ogóle zarabiasz, a jeżeli Twój chłopak mówi, że będzie na Ciebie zarabiać, albo nie daj Boziu jego rodzice...to nie wierz w to..znam przypadki, że tak chłopacy albo mężowie gadali moim koleżankom i albo je potem zostawiali (laski zostawały bez pracy i czegokolwiek), albo mieli wielkie pretensje, że nie pracują....warto być niezależną. Pamiętaj też o słowach swojego taty, że jak się wyprowadzisz to nie chce Cię znać..chociaż wydaje mi się, że tak to by nie działało..ale nie znam go i jest możliwość, że spełniłby swoją obietnicę. Zastanów się, bo nie wiem w czym się tak spieszyć. Rozważ za i przeciw. Ja tyklo radzę Ci prosto z serca..posiedź jeszcze w domu, powiedz partnerowi, że bardzo go kochasz, ale wolałabyś jeszcze zostać w domu przez pewien czas. Moje zdanie jest takie, ze jesli uszanuje Twoją decyzję to jest to facet warty świeczki, jeśli nie..to możesz być wtedy dumna, że się nie wyprowadziłaś z domu.

5

Odp: Rozterka: WYPROWADZKA
N4VV napisał/a:

Twoi rodzice stosują szantaż będący formą przemocy. Chcą wymuszać na Tobie decyzje nie mając do tego prawa. Odchodząc od nich ponosisz ryzyko, ale zyskujesz na drodze do własnej niezależności. Nie warto ulegać przemocy, nawet gdy to ryzykowne. Jeśli zdecydujesz odejść, ważne byś z czasem dążyła do uzyskania niezależności również od swojego partnera.

O matko..jaka przemoc? Szantaż może rzeczywiście tu jest mały, ale widocznie jeśłi kocha swoich rodziców, jeśli ma z nimi ok, prócz relacji z chłopakiem, w której się z nią nie zgadzają to trzeba też popatrzeć na drugą stronę medalu, że może z kolesiem jest coś nie tak, albo po prostu jest to troska rodziców, którzy chcą dobrze? Ma tylko 18 lat niedawno miała 17 była niepełnoletnia..teraz pewnie jeszcze się uczy. Wcale się rodzicom nie dziwię, widocznie ich coś gnębi. Boją się. Jeśli z chłopakiem jest wszystko w porządku i nie ma 'haczyków' to zwracam tutaj po prostu wszystkim honor:)

6

Odp: Rozterka: WYPROWADZKA

Szantaż - naruszenie wolności, polegające na próbie zmuszenia osoby do określonego działania lub zaniechania przez użycie groźby.
Przemoc - naruszenie wolności, polegające na próbie zmuszenia osoby do określonego działania lub zaniechania przez użycie siły.

Partner autorki uczy się, pracuje i jest samodzielny. Nie jest maminsynkiem. Znają się wiele lat. Autorka pisze rozsądnie i jest świadoma, że relacje nie są bezkonfliktowe. Nie widze więc żadnego powodu, by miała ulegać wpływom toksycznej rodzinki. Tatuś będący na tyle głupim, by uciekać się do szantażu, nie jest w stanie dokonywac racjonalnych ocen. Nie potrafi wspierać własnej córki w podjęciu decyzji, wspólnie z nią rozważając faktory za i przeciw. Użycie szantażu świadczyć może wyłącznie o braku argumentów. Być może jego motywacją jest, co sobie pomyślą sąsiedzi. Głupio pozwalać kierować swoim życiem sąsiadom. Szkoda czasu na życie w takim środowisku.

betheone napisał/a:

....jeżeli Twój chłopak mówi, że będzie na Ciebie zarabiać, albo nie daj Boziu jego rodzice...to nie wierz w to..znam przypadki, że tak chłopacy albo mężowie gadali moim koleżankom i albo je potem zostawiali (laski zostawały bez pracy i czegokolwiek), albo mieli wielkie pretensje, że nie pracują....

A ja znam przypadki przeciwne. Nie jest to jednak żaden argument. Dotyczą one INNYCH ludzi. O tym, czy patner autorki jest godny zaufania, by ryzykować (przejściowym) uzależnieniem, musi zdecydować ona sama.

Najważniejsze jest, czego chce Nina1908. Jeśli chce sie wyprowadzić, powinna to zrobić, nie ulegając żadnym naciskom, z żadnej strony. Jeśli nie, to nie.

7 Ostatnio edytowany przez betheone (2013-07-11 09:14:00)

Odp: Rozterka: WYPROWADZKA
N4VV napisał/a:

Najważniejsze jest, czego chce Nina1908. Jeśli chce sie wyprowadzić, powinna to zrobić, nie ulegając żadnym naciskom, z żadnej strony. Jeśli nie, to nie.

To ze najwazniejsze jest to co ona chce nie.trzeba nawet pisac,bo jest to jasne. Napisala na forum, by ktos jej doradzil.  Kazdy ma swoje zdanie i prawo do glosu, natomiast Ty nie masz prawa oceniac jej ojca i obrazac, bo go nie znasz. Zachowaj obiektywizm nie urazajac osob. Na tym polega pisanie na forum.  A pamietaj zycie to nie wikipedia gdzie znajde.wyjasnienie "szantaz" i "przemoc" gdzie znajde ogolnikowe informacje. Wybaczcie za bledy, ale jestem na komorce i ciezko mi to idzie smile

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozterka: WYPROWADZKA

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026