wyprowadzka 12 latki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: wyprowadzka 12 latki

Witam szukam osoby kto miał podobny problem jak ja otóż tak:

Rozwiodlam sie z mezem jak corka miala 4 latka, dziecko mieszkało ze mną teraz ma 12 lat i stwierdziła ze chce mieszkac z tata( kontakty z tata miała bardzo dobre) straszyla mnie że sie potnie  lub ucieknie z domu, poszła mieszkac do taty mieszka juz tam dwa miesiace ma wszystko co chce bo mioeszkaja tez tam dziadkowie wiec kupuja jej co chce do tego wycieczki do chorwacji itp. Córka unika kontaktu ze mna- a ja nie wiem jak mam sobie z tym radzić.Czy miał ktoś podobną sytuację?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: wyprowadzka 12 latki

Mam podobną sytuację w swoim bliskim otoczeniu.

I nachodzi mnie refleksja co musiałaś robić przez te 8 lat od rozwodu albo nie robić żeby nie nawiązać więzi z córką, ze nie chce z Tobą mieszkać?

3

Odp: wyprowadzka 12 latki

Ja też znam podobna sytuację w swoim środowisku.
Dziewczynka kilkuletnia po rozwodzie rodziców zamieszkała z matką.
Była przekupywana przez ojca i dziadków z jego strony zabawkami potem innymi rzeczami dla nastolatki aby domagała się by mogła jak najwięcej czasu z nimi spędzać..
U matki miała gorsze warunki mieszkaniowe, dalej do szkoły. Nie było możliwości wyjazdu na wycieczki, na wczasy. Matka zarabiała niewiele, nie starczało na rozrywki. Do tego matka wymagała aby się uczyła, chodziła do szkoły, pomagała w domu w obowiązkach domowych.
I gdy stała się nastolatką zamieszkała z ojcem bo miała większy luz.
Dziś ma ponad 20 lat, nie kończyła żadnej szkoły ponadgimnazjalnej, zaczynała kilka razy w różnych liceach, w technikum ale po kilku tygodniach rezygnowała bo dziadkowie i ojciec pozwalali na niechodzenie, wierzyli w to, że to wina nauczycieli że nie potrafią jej wytłumaczyć matematyki czy fizyki.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

4

Odp: wyprowadzka 12 latki

Jeśli tak bardzo chce tam mieszkać, to myślę, że pozostaje Ci uszanować decyzję córki. Widocznie ma lepszy kontakt z ojcem, lub z dziadkami (może właśnie o nich jej chodziło tak na prawdę?). Jak się kogoś kocha, to chce się szczęścia tej osoby. Tutaj córka jest szczęśliwsza, mieszkając z ojcem i dziadkami. Rozumiem, że jest Ci przykro, ale skoro tam jest jej lepiej, to na siłę nie ma sensu jej trzymac u siebie, bo rzeczywiście mogłaby uciec, czy coś... A nawet jakby nie uciekła, to by tylko rósł jej żal do Ciebie. Więc chyba lepiej się stało, że jest tam, gdzie sama woli być i jest tam szczęśliwa.
Inna sprawa jest taka, że chyba nie stworzyłaś z córką zbyt dobrej relacji, skoro aż tak dramatycznie to wszystko wygląda... Może popracuj też nad sobą...? I pokaż córce, że zależy Ci na jej szczęściu, i też żeby widziała, że o niej pamiętasz. Więc choć nie mieszkacie razem, to możecie się spotykać po prostu, wyjść razem np. na zakupy, czy jakoś inaczej czas spędzić. Pod pewnymi względami tata jednak nie zastąpi mamy. Więc dobrze, jakbyś dbała o relację. Ale do domu jej na siłę nie ciąg może... Być może za jakiś czas, jeśli się poprawi wasza relacja, to córka sama zechce wrócić. Może się jej znudzi nawet u taty w końcu i zatęskni za mamą. Jednak jeśli nie zechce, to też nic nie poradzisz. Ale na razie nie jest ona tam tak dlugo i kto wie, za jakiś czas może zmieni zdanie...?

5

Odp: wyprowadzka 12 latki

Nic nie piszesz o twoich relacjach z córką. Nie wiadomo czy chce spróbować czegoś nowego  czy coś jej nie odpowiada w relacjach z tobą i Jak nie znasz przyczyny, to jak chcesz zaradzić by była z tobą? Proponuję bliżej zainteresować się córką. Dowiesz się na czym jej naprawdę zależy.
Ja na twoim miejscu przeprowadziłabym poważną rozmowę z córką. Czy wycieczki do Chorwacji mogą imponować rówieśnikom? Pewnie chwilowo tak. Skąd pomysł, że się potnie, czy znasz dobrze jej kolegów  i koleżanki? Czy przeprowadzka do taty wiąże się ze zmianą środowiska? Jak sobie na to nie odpowiesz, nie będziesz nic wiedzieć. Pomyśl może jak możesz zbudować  silniejszą więź z córką, to nie będzie mowy o przeprowadzce.
Córka unika kontaktu z tobą? Tzn., że w ogóle nie rozmawiacie ze sobą czy nie ma jej w domu?

6

Odp: wyprowadzka 12 latki

Trudna sytuacja. Ciężka dla Ciebie, jako matki. Tak teraz myślę to może twoje córka przechodzi okres buntu? I na złość Tobie wyprowadziła się do ojca?. A jak wiadomo dziadkowie będą zawsze rozpieszczać wnuka. Trudno coś doradzić, znamy za mało faktów.

7

Odp: wyprowadzka 12 latki

Dziękuje dziewczyny za słowa otuchy.Jeśli chodzi o moje relacje z corka to były bardzo dobre.Dbałam o córkę chodziłam z nia po lekarazch, interesowałam sie nauka, jezdzilismy razem na zakupy, spedzalysmy czas starałam się by miała dużo ale nie stac mnie na wszystkie zachcianki córki typu wycieczki zagraniczne itp.Tatuś oprócz alimentów nie pomagał wcale a teraz jak ją przekupili by zamieszkała z nimi to ma wszystko począwszy od wycieczek zagranicznych a do tego nie musi nic w domu robić, a ja zaczełam wymagac by chociaz mi naczynia ze zmywarki wyjeła to była zła i twierdziła ze boli ją kręgosłup.
Mam tylko okropny zal do córki bo jak wiele razy lezała córka w szpiatlu to tatuś ani razu jej nie odwiedził w szpitalu wszystkie problemy były na mojej głowie ale i tak dawałam radę bo jest moim jedynym dzieckiem które bardzo kocham.W obecnej sytuacji dzwonie do niej co kila dni nawet bylismy na pizzy w mieście tylko ona nie chce rozmawiac o tej całej sytuacji udaje jakby nic się nie stało.

8

Odp: wyprowadzka 12 latki

Moim zdaniem nie powinnaś jej pozwalać się wyprowadzić. Córka żyje z tobą na codzień ma okres buntu, to ty zabraniasz pewnych rzeczy, ty sprawdzasz lekcje, więc jak coś jej nie pasuje to najlepiej do taty, bo on rozpieszcza i jest dobry. 12lat to nie jest odpowiedni wiek na decydowanie o tym gdzie chce się mieszkać. Dzisiaj pójdzie do ojca a potem się z nim pokloci i będzie chciała wrócić do ciebie i tak w kółko. Ty jesteś matką, to z tobą dziecko mieszka i ty za nie odpowiadasz. Dzieci nie mogą zawsze dostawać wszystkiego czego chcą bo to do niczego dobrego nie prowadzi.

9

Odp: wyprowadzka 12 latki
rusztownia11 napisał/a:

Dziękuje dziewczyny za słowa otuchy.Jeśli chodzi o moje relacje z corka to były bardzo dobre.Dbałam o córkę chodziłam z nia po lekarazch, interesowałam sie nauka, jezdzilismy razem na zakupy, spedzalysmy czas starałam się by miała dużo ale nie stac mnie na wszystkie zachcianki córki typu wycieczki zagraniczne itp.Tatuś oprócz alimentów nie pomagał wcale a teraz jak ją przekupili by zamieszkała z nimi to ma wszystko począwszy od wycieczek zagranicznych a do tego nie musi nic w domu robić, a ja zaczełam wymagac by chociaz mi naczynia ze zmywarki wyjeła to była zła i twierdziła ze boli ją kręgosłup.
Mam tylko okropny zal do córki bo jak wiele razy lezała córka w szpiatlu to tatuś ani razu jej nie odwiedził w szpitalu wszystkie problemy były na mojej głowie ale i tak dawałam radę bo jest moim jedynym dzieckiem które bardzo kocham.W obecnej sytuacji dzwonie do niej co kila dni nawet bylismy na pizzy w mieście tylko ona nie chce rozmawiac o tej całej sytuacji udaje jakby nic się nie stało.

Za mało informacji, żeby coś powiedzieć. Odniosłam wrażenie, że  wyprowadzka to zamanifestowanie samodzielności. Żal tutaj nie na miejscu, bo to twoje dziecko, które jeszcze nie wie, co dla niego będzie dobre. Piszesz, że córka kilkakrotnie leżała w szpitalu. Może tu trzeba szukać przyczyny.

10

Odp: wyprowadzka 12 latki
Malade napisał/a:

Moim zdaniem nie powinnaś jej pozwalać się wyprowadzić. Córka żyje z tobą na codzień ma okres buntu, to ty zabraniasz pewnych rzeczy, ty sprawdzasz lekcje, więc jak coś jej nie pasuje to najlepiej do taty, bo on rozpieszcza i jest dobry. 12lat to nie jest odpowiedni wiek na decydowanie o tym gdzie chce się mieszkać. Dzisiaj pójdzie do ojca a potem się z nim pokloci i będzie chciała wrócić do ciebie i tak w kółko. Ty jesteś matką, to z tobą dziecko mieszka i ty za nie odpowiadasz. Dzieci nie mogą zawsze dostawać wszystkiego czego chcą bo to do niczego dobrego nie prowadzi.


Podpisuję się pod tym . Zrób coś aby córka wróciła do Ciebie, uwierz mi ja miałam ten sam problem co Ty tylko że były nie miał warunków i jest alkoholikiem a tak sprytnie mącił w głowie córce że chciała się przeprowadzić. Teraz jest inaczej ma swoje fochy winą tu obarczam bezstresowe wychowanie . Środowisko tak miało wpływ że nie umiałam sobie poradzić i nie wstydzę się tego , poszłam z nią do psychologa . Pomału zaczyna wychodzić ale jedna terapia to za mało. Walcz o nią.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018