Jak w tytule.
Swiadomie pisze kobiety bo przeprowadzilam male doswiadczenie w tym temacie i zauwazylam ze jak facetowi sie powie jakikolwiek komplement to ten sie rozpromieni niczym ksiezyc w pelni i przez kolejne 5 minut bedzie sie plawil w chwale. Normalne. A jak sie powie kobiecie np "ladny masz wisiorek/bluzke/fryzure" to najczesciej uslyszy sie "no co ty, 10zl za to dalam" albo "wez przestan, ta staroc..."
Coz, nie komplementowalam ceny, nie komplementowalam wieku sztuki odziezy czy bizuteri. Komentowalam fakt ze ladne/mnie sie podoba.
Czemu kobiety nie potrafia np powiedziec "dzieki, spedzilam 2 godziny w sklepie szukajac czegos fajnego" tylko musza na sile umniejszac fakt ze maja na sobie cos fajnego?
Skad sie takie podejscie bierze?
Podobne tematy
sadze ze nie wszystkie sa takie jak napisales, wiem po sobie:) moze akurat tak trafiales niefortunnie..
Może spodziewają się drugiego dna komplementu, bo szczere pochwały od koleżanek to luksus? Poza tym, wiele kobiet preferuje bezpieczne podejście - fałszywą skromność, w ten sposób wydają się grzeczniejsze, mniej pewne siebie i... otrzymują kolejne komplementy!
To dosyć istotna kwestia dla nieśmiałych - czy właściwie przyjęcie komplementu może sprawić, że kobieta będzie postrzegana jako zdecydowana, świadoma swoich zalet i w efekcie atrakcyjniejsza?
Eee, nie przesadzajmy - wiekszosc z nas bardzo dobrze potrafi przyjac szczery komplement. Mysle tez, ze to troche zalezy od pewnosci siebie i wiary w dobre intencje komplementujacego ![]()
też kiedyś taka byłam, ale to stare czasy. teraz to podziękuję , uśmiechnę się, no ..rosnę jak facet! ![]()
teraz uczę mamę ładnie przyjmować komplementy
i zdanie niżej również ma tutaj znaczenie:
Mysle tez, ze to troche zalezy od pewnosci siebie i wiary w dobre intencje komplementujacego
Wiesz dlaczego odpowiedź banalna zobacz jak wychowywani są chłopy a jak dziewczęta. Dziewczętom już od młodości mówi sie bądź grzeczna, bądź spokojna musisz być skromna potulna i cicha jak baranek. A jak jest inna to zaraz mówi się że ona wychowana nie jest
popatrz nawet na rolę kobiety pełno zajęć w pracy potem w domu i dla niej to musi być normalne jest ok .A jak facet zajmuje sie domem zaraz sąsiedzi jaki on zaradny jest normalnie skarb.To poprostu narzucona kobiecie od dzieciństwa technika fałszywej skromności nikt nie uczy dziewczynek jak mają się doceniać od dziecka to jak mogą umieć docenić sie jako dorosły człowiek
...wiekszosc z nas bardzo dobrze potrafi przyjac szczery komplement. ..."
Komplement z definicji nie może być szczery.
Gdy jest szczery, staje się stwierdzeniem faktu.
Atrakcyjne kobiety, stwierdzenie faktu, po prostu przyjmują do wiadomości.
Robią tak, bo trudno im przeczyć wypowiadanej prawdzie.
Bo nie zgadzają się z treścią komplementu.
Bo zostały tak wychowane, że kobieta ma być skromna i cicha, poza centrum uwagi.
Bo zwyczajnie chcą pokokietować i słyszeć coraz gorliwsze zapewnienia, jakie to one piękne i mądre.
Wiesz dlaczego odpowiedź banalna zobacz jak wychowywani są chłopy a jak dziewczęta. Dziewczętom już od młodości mówi sie bądź grzeczna, bądź spokojna musisz być skromna potulna i cicha jak baranek. A jak jest inna to zaraz mówi się że ona wychowana nie jest
popatrz nawet na rolę kobiety pełno zajęć w pracy potem w domu i dla niej to musi być normalne jest ok .A jak facet zajmuje sie domem zaraz sąsiedzi jaki on zaradny jest normalnie skarb.To poprostu narzucona kobiecie od dzieciństwa technika fałszywej skromności nikt nie uczy dziewczynek jak mają się doceniać od dziecka to jak mogą umieć docenić sie jako dorosły człowiek
Miałam to napisać, ale w trakcie czytania tematu natrafiła na zwerbalizowanie moich myśli w postaci Twojego postu ![]()
Z jednej strony fałszywa skromność to na pewno. Z drugiej obstawiam węszenia podstępu, bo być może ten osobnik prawiący komplementy chce uzyskać coś w zamian. Dodatkowo, często nie umiemy też komplementować, tyczy się to obu płci, a jeśli komplement jest dobrze osadzony sytuacyjnie i odpowiednio ubrany w słowa, to w większości przypadków wymiga się szponą fałszywej skromności i podejrzliwości ![]()
Oscar Wilde powiedział: "Kobiety nigdy nie można rozbroić komplementem. Mężczyznę zawsze". ![]()
Jaguar kobiety które "badałeś" odpowiadały tak z czystej skromności. Nie są próżne ale uwierz w duchu na pewno się cieszyły
To nie jest "nieprzyjmowanie" komplementu jak to nazwałeś. Tylko zwykła skromność i być może nutka braku wiary w siebie bądź w szczerość mężczyzny.
Natomiast kobiety zadufane w sobie odpowiedziały by na jakikolwiek komplement "Ależ dziękuję" lub "No wiadome".
Biedna Jaguar, już z niej chłopa zrobiły ![]()
Jak wybiera sobie taki nick to co się dziwić. Mogła być Jaguarzyca
Jest to po polskiemu czy dałem się ponieść słowotwórstwu? ![]()
Jaguar kobiety które "badałeś" odpowiadały tak z czystej skromności. Nie są próżne ale uwierz w duchu na pewno się cieszyły
![]()
To nie jest "nieprzyjmowanie" komplementu jak to nazwałeś. Tylko zwykła skromność i być może nutka braku wiary w siebie bądź w szczerość mężczyzny.Natomiast kobiety zadufane w sobie odpowiedziały by na jakikolwiek komplement "Ależ dziękuję" lub "No wiadome".
To wygląda to tak
nie przyjmowanie komplementu = skromność z dziewczyną wszystko jest okej
przyjmowanie i dziękowanie za niego = zadufanie w sobie
Nie lekka przesada. Jest na tym świecie trochę kobiet, którym nie natłuczono do głowy, że mają być ciche i skromniutkie, lub nie wpojono im zbytniej miłości własnej, a poczucie własnej wartości, są też kobiety (jedna w tym wątku) który nauczyły się przyjmować komplementy, więc wrzucanie ich do jednego worka z tymi zadufanymi w sobie jest po prostu krzywdzące.
Komplement z definicji nie może być szczery.
zależy jak kto podchodzi do komplementowania.
moje komplementy są zawsze szczere i ich nie naciągam. to taka drobna pochwała za coś, lub zwrócenie komuś uwagi że MI się w NIM/na nim coś podoba.
Gdy jest szczery, staje się stwierdzeniem faktu.
tak, stwierdzam fakt, że ktoś jest w czymś dobry lub ma coś ładnego i przekazuję informację, że bardzo mi się to podoba. chwalę/komplementuję.
Atrakcyjne kobiety, stwierdzenie faktu, po prostu przyjmują do wiadomości.
Robią tak, bo trudno im przeczyć wypowiadanej prawdzie.
kolejna bzdura. wiele pięknych kobiet również zaprzecza i nie potrafi przyjąć komplementu.
myślę, że łatwo jest odróżnić szczery od nieszczerego.
ja przyjmuję je dziękując i ewentualnie się uśmiechając co nie znaczy, że jestem zadufana w sobie. tylko dla niektórych jestem atrakcyjna. zresztą jak każdy człowiek. nie ma takiego, który podoba się każdemu.
Natomiast kobiety zadufane w sobie odpowiedziały by na jakikolwiek komplement "Ależ dziękuję" lub "No wiadome".
jeśli odpowiadają tymi slowami wyniośle mogą być zadufane w sobie, albo też robią sobie żarty. wśród znajomych często reaguje się własnie takimi zwrotami , ale wiadomo jest że to dla żartu ![]()
nie przyjmowanie komplementu = skromność z dziewczyną wszystko jest okej
przyjmowanie i dziękowanie za niego = zadufanie w sobieNie lekka przesada
moim zdaniem zdecydowana przesada.
określiłabym to raczej tak:
nie przyjmowanie komplementu = najczęściej brak wiary w siebie lub ewentualnie w szczerość wypowiedzi
przyjmowanie i dziękowanie za niego = ta reakcja jest jak najbardziej na miejscu
a o zadufaniu można powiedzieć np jeśli dama odpowie "phi każdy mi to mówi" i zrobi to w sposób poważny.
A ja myślę, że to jeszcze jest co innego. Faceci są na ogół prości (to nie zarzut) i im wystarczy w rozmowie posługiwanie się prostymi zdaniami, które przyjmują jako pewnik. Czyli mówisz, że coś ci się podoba - mężczyzna przyjmuje to tak jak słyszy i na tym koniec. A kobieta ma chęć jeszcze o tym pogadać. Bo jak powie, że ten ładny wisiorek kosztował tylko dychę, to w rozmowie z druga kobieta padnie pytanie "a gdzie go kupiłaś" i rozmowa się toczy dalej ![]()
A ja myślę, że to jeszcze jest co innego. Faceci są na ogół prości (to nie zarzut) i im wystarczy w rozmowie posługiwanie się prostymi zdaniami, które przyjmują jako pewnik. Czyli mówisz, że coś ci się podoba - mężczyzna przyjmuje to tak jak słyszy i na tym koniec. A kobieta ma chęć jeszcze o tym pogadać. Bo jak powie, że ten ładny wisiorek kosztował tylko dychę, to w rozmowie z druga kobieta padnie pytanie "a gdzie go kupiłaś" i rozmowa się toczy dalej
To "kosztowało dychę" to takie sztuczne umniejszanie komplementu jak dla mnie. A na te dyskusje odnośnie czegoś tam mnie drażnią.
Moja ulubiona odpowiedz na "Ładny wisiorek ile dałaś?" to - "dwa razy" ![]()
Moja ulubiona odpowiedz na "Ładny wisiorek ile dałaś?" to - "dwa razy"
Kupuję!
Są ludzie i ludziska
Mam taką koleżankę która na każdy komplement patrzy bardzo podejrzliwie. Wie, że z mojej strony żadne umizgi nie wchodzą w rachubę ale zawsze patrzy podejrzliwie. Czyli zależy od osoby. Ciężko mi porównywać czasy młodości bo po prostu skleroza ale może jakiś wyznacznikiem, jeśli zaobserwowałeś takie zjawisko, jest olbrzymia ilość filmów, reportaży o zboczeńcach, sadystach itp I u niektórych pań uruchamia się czerwone światełko. Ale to już ich problem.
Benita72 napisał/a:...wiekszosc z nas bardzo dobrze potrafi przyjac szczery komplement. ..."
Komplement z definicji nie może być szczery.
Gdy jest szczery, staje się stwierdzeniem faktu.
.
Wiec dla Ciebie kazdy komplement jest pochlebstwem?
Np, gdybym Ci powiedziala - "pieknie dzis wygladasz" mogloby to byc stwierdzeniem faktu, ale i informacją, ze to zauwazylam ![]()
Najbardziej mi sie nie podoba, jak ktos kokietuje, ze niby to nie, alez wcale, alez skadze
- a tylko patrzy, zeby mu to dalej mowic ![]()
Zeby nastala jasnosc...
1. Moje komplementy sa zawsze szczere. Nie bede strzepila jezyka na prozno i gadala farmazony ktorych nie mam na mysli.
2. Moj nick jest jaki jest i nic z tym nie zrobie bo nie widze potrzeby.
Czyli glownym powodem jest wychowanie kobiet na ciche i skromne istoty, tak? Zdawanie sobie sprawy z wlasnych atutow (jak fajnie skrojona bluzka czy oryginalna bizuteria) jest wielkim no no?
Czy ta zasada odnosi sie do jakichs przedzialow wiekowych? Bo ja rozmawialam z dwudziestokilkulatkami i kobietami powyzej 40stki i reakcje byly jednakowe. Gdybym trafila na pojedynczy przypadek to bym sie nie zastanawiala ale taki przekroj juz o czyms swiadczy, nie?
Czemu uwazacie ze komplementy moga miec drugie dno? Czy to wynika z doswiadczen czy z wrodzonej/wpojonej nieufnosci do ludzi? Jesli to drugie to dlaczego?
22 2013-07-10 09:51:12 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2013-07-10 10:51:30)
Oczywiscie, ze komplementy moga miec drugie dno, - przeciez istnieja na swiecie ludzie falszywi, ktorzy poprzez komplement chca osiagnac jakis cel (swoj wlasny). Ale czy osoba do ktorej jest on skierowany musi sie tym przejmowac? Nie. Moze przyjac ten komplement naturalnie, jesli zgadza sie z jgo trescia ![]()
Przyklad 1.
Kolezanka mowi drugiej - sliczna masz bluzeczke, bo chce zdobyc jej sympatie, po chwili zas obrabia jej tylek za inne rzeczy za plecami. Przyjmujaca komplement, chco ma przypuszczenia, ze tak moze byc, usmiecha sie i slicznie dziekuje, bo WIE, ze ma sliczna bluzeczke, a do tego, ze jej tamta obrabia dupencje za plecami juz sie przyzwyczaila
.
Przyklad 2. (zahacza o uwodzenie)
Dziewczyna slyszy od faceta - "Twoje oczy sa modre jak toń jeziora, mozna utonac w ich blasku..." (a ma przypuszczenia, ze facet mysli jednoczesnie, - niezla d.. - moze cos dzis z tego bedzie
. Jesli to wie, to nie przeszkadza jej to powiedziec - dziekuje, nie boj sie, w razie czego Cie uratuje
- przyjmuje komplement naturalnie, bo wie, ze ma ladne oczy, a dla niego i tak nic z tego nie wynika.
![]()
istnieja na swiecie ludzie falszywi, ktorzy poprzez komplement chca osiagnac jakis cel (swoj wlasny). Ale czy osoba do ktorej jest on skierowany musi sie tym przejmowac? Nie. Moze przyjac ten komplement naturalnie, jesli zgadza sie z jgo trescia
lub odrzucić. co mi się zdarza. wtedy nic a nic na taki nie reaguję, albo reaguję jak na ciszę, która mnie otacza
wtedy jest szansa na to, że osoba zrozumie i w przyszłości nie będą powtarzały się fałszywe śpiewki.
Dziewczyna slyszy od faceta - "Twoje oczy sa modre jak toń jeziora, mozna utonac w ich blasku..." (a ma przypuszczenia, ze facet mysli jednoczesnie, - niezla d.. - moze cos dzis z tego bedzie
. Jesli to wie, to nie przeszkadza jej to powiedziec - dziekuje, nie boj sie, w razie czego Cie uratuje
dobre, muszę zapamiętać
ja zazwyczaj na takie reaguję śmiechem. chłopcy myślą, że na wszystkie to działa a tu puuff :]
Trochę bawią mnie takie tematy uogólniające. Może i część kobiet nie umie przyjąć komplementu, ale ja obserwuję, że to raczej mniejszość. Zakładamy, że jest to komplement, nie pochlebstwo, więc z natury jest szczery i bezinteresowny, to chyba każdy przy zdrowych zmysłach lubi coś takiego usłyszeć?
A dlaczego niektórzy nie potrafią przyjmować komplementów? Może nie nawykli do myślenia nawet o tym, że mogą np. ładnie wyglądać, czy coś dobrze robić? Może wynika to z fałszywego pojęcia skromności? Sama nie wiem, bo jednak chyba większość kobiet dokłada jakiś tam starań, żeby ładnie się ubrać, twarzowo uczesać itp, więc fakt, że ktoś to dostrzega i w miły sposób skomentuje nie powinien być zaskoczeniem.
Ja osobiście komplementy lubię
A ostatnio słyszę ich całkiem sporo i przyjmuję ję, bo wiem, że naprawdę dobrze wyglądam w wysokiej ciąży, wiec co mam się fałszywie krygować?
...
N4VV napisał/a:Atrakcyjne kobiety, stwierdzenie faktu, po prostu przyjmują do wiadomości.
Robią tak, bo trudno im przeczyć wypowiadanej prawdzie.kolejna bzdura. wiele pięknych kobiet również zaprzecza i nie potrafi przyjąć komplementu.....
Nie pisałem o kobietach urodziwych. Pisałem o atrakcyjnych. Różnica znaczna.
Trochę bawią mnie takie tematy uogólniające. Może i część kobiet nie umie przyjąć komplementu, ale ja obserwuję, że to raczej mniejszość. Zakładamy, że jest to komplement, nie pochlebstwo, więc z natury jest szczery i bezinteresowny, to chyba każdy przy zdrowych zmysłach lubi coś takiego usłyszeć?
ZAdalam pytanie bo ostatnio w wiekszosci przypadkow spotykam sie z wlasnie takim dziwnym umniejszaniem swoich walorow zewnetrznych.
I zastanowilo mnie wlasnie czy to ogolny trend czy moze specyfika kobiet z ktorymi pracuje. Nie uogolniam, pytam. To jest roznica.
Wnioski z dyskusji wyciagne jak nalezy. ![]()
No wlasnie mnie sie tez wydawalo ze milo jest uslyszec ze sie ladnie wyglada, nawet jesli sie o tym wie. I pewnie jest moim znajomym milo ale jakos nie umieja zareagowac na komplement bez umniejszania siebie. ![]()
Benita dobrze to opisala sytuacyjnie.
KAzda z nas orientuje sie kiedy komplement na kilometr zalatuje klamstwem
Kazda z nas uslyszala kiedys jakas bzdure od facete (chodzilo wlasnie o to "fajna d...a moze cos z tego bedzie?" )
Takie rzeczy sie czasem wie. ![]()
Ale ja kolezanek z pracy nie uwodze i nie zalezy mi na tym zeby mnie wszyscy naokolo lubili, kochali, wielbili i podziwiali
Wiec jesli mowie komplement to jest to rzeczywiscie komplement a nie proba zdobycia sympati. ![]()
Według mnie jest to kwestia wpojonych "wartości" za to zauważyłem inny problem wielu mężczyzn jeśli już jest żonatych to stara się nie udzielać komplementów swoim koleżankom, znajomym.
Według mnie jest to trochę dziwne czasem nawet zabawne gdy z gry słów wychodzi coś całkiem dziwacznego ![]()
28 2013-07-21 20:02:17 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2013-07-21 20:07:06)
Wg mnie przyjęcie komplementu może zależeć również od osoby która go wypowiada..
Gdy np: mój znajomy, którzy chętnie komplementuje wszystkie koleżanki rzuca jakiś w moim kierunku - podejmuję zabawę i odpowiadam mu tym samym; kiedy "ten" facet mówi komplement - potrafię się zawstydzić, zapaść pod ziemię, zniknąć (nie wiem jeszcze dlaczego ale walczę z tym) etc; z kolei gdy znajoma która jest znana z tego że wszystkich obgaduje mówi mi że coś jej się we mnie podoba np. bluzka - dziękuję jej, ale natychmiast idę sprawdzić czy się aby czymś nie ubabrałam ..
aa i jeszcze dodam: z nieznanych mi powodów wciąż zbyt mało komplementujemy innych XD
może ciężko nam się przyzwyczaić do czegoś co pada tylko od święta..
btw bardzo fajny temat Jaguarko ![]()
Według mnie jest to kwestia wpojonych "wartości" za to zauważyłem inny problem wielu mężczyzn jeśli już jest żonatych to stara się nie udzielać komplementów swoim koleżankom, znajomym.
Według mnie jest to trochę dziwne czasem nawet zabawne gdy z gry słów wychodzi coś całkiem dziwacznego
Ty no a wyobrazasz sobie cos takiego?
Wlosy, zeby i jaja by stracil gdyby sie osmielil skomplementowac kolezanke ![]()
Malo komplementujemy innych...jakas rownowage trzeba zachowac.
Jak sie bedzie komplementami strzelac na prawo ilewo to pozniej nikt nam nie uwierzy w ich szczerosc ![]()
Jak sie bedzie komplementami strzelac na prawo ilewo to pozniej nikt nam nie uwierzy w ich szczerosc
Dopóki komplementy naprawdę będą szczere i prawdziwe dopóty będzie się w nie wierzyć. Inna sprawa jak to będzie wyglądać od strony komplementującego ![]()