W sumie chyba też niestety trafiłam na skąpy przypadek. Mój pierwszy chłopak nie był bogaty, był studentem, a zawsze miał gest, nigdy nie upomniał się ode mnie o żadne pieniądze, nawet jak mu dałam to nie zawsze chciał. Teraz widzę , że takie przypadki chyba rzadko się zdarzają. I na prawdę ja też nie wymagam, żeby facet za mnie za wszystko płacił,bo to przesada, ale uważam że za pewne rzeczy po prostu facet nie powinien wołać np : za parking , jak jedziemy gdzieś razem, albo za benzynę po mieście, jak gdzieś pojedziemy, a auto jest jego. Nie mówię o dalekich wycieczkach. Mój aktualny facet ma pracę, dobrze zarabia, ale ciągle słyszę , że nie ma kasy, spłaca rożne raty, kredyty. Rozumiem na prawdę , ale myślałam, że kiedyś jakoś bardziej gest pokaże, bo jednak wiem , że zanim mnie poznał niczego sobie nie żałował, a jak wychodzi z kolegami też potrafi zaszaleć. Ja jestem studentką, utrzymuję się sama, zawsze jakoś daję radę mieć oszczędności. Po prostu przykro mi , że przez pół roku np nigdzie mnie na randkę nie zaprosił, wychodziliśmy tylko z jego znajomymi, sami na " randkę" nie. Jak zawsze chcę gdzieś wyjść to słyszę , że on nie kasy, a ja już nawet nie oczekiwałam, żeby płacił za mnie tylko za siebie, ale on nawet na to nie ma. Przykro mi , bo co nie zaproponuję to słyszę nie mam kasy, a ja też jestem osobą oszczędną, więc rozrywek z górnej półki nie proponuję. Uważam , ze raz na jakiś czas mężczyzna powinien gdzieś zabrać kobietę. Jakie Wy macie zdanie, doświadczenia?jak często Wasi mężczyźni gdzieś Was zapraszają?na kolację ?piwo? cokolwiek. Chodzi mi o taki gest, żeby czuć się choć raz na jakiś czas znów jak na randce. Ja rozmawiałam z moim o tym , przyznał , że mnie zaniedbał, chociaż to początek w sumie związku. Mówi, że postara się coś zmienić. Ale i tak bardzo ciekawa jestem jak to jest w związkach? i też np zastanawiam się jak często Wasi faceci robią Wam niespodzianki , takie niewymagające finansów np miły spacer , przejażdżka rowerowa itd, ale z jego inicjatywy?:)