Witam ! Mam problem ostatnio mój chłopak prosto z pracy poszedl na piwo pod sklep bo to wies a wiecie jak jest na wsi no i napisal zebym po niego przyszla ja napisalam ze ide prosto do jego domu bo nie zamierzam zabierac go z pod sklepu jak jakiegos menela oczywiscie bylo mu to nie po nosie a ja gdy poszlam powiedzialam jemu tacie ze on jest pod sklepem i gdy wreszcie przyszedl to tata na niego nakrzyczal ze zachowuje sie jak menel i wogole i juz mial on na mnie za to focha weszlam za nim do domu a on mnie po prostu olal wiec poszlam na podworko sprawdzic cos w moim starym rowerze i jego tata to widzial i powiedzial cos jemu a on przyszedl i powiedzial ze mam isc do swojego domu ze mam go nie wkurzac i bym sie nie odzywala no i poszlam z placzem on do dzis 2 dni sie nie odzywa usuwa moje meile i blokuje mnie wylaczony telefon ma dodam ze ma trudny charakter ale przepraszalam go w meilach z milion razy i nic tylko blokuje co mam robic boje sie ze go strace a jestesmy razem ponad 2 lata
Podobne tematy
powiedzial ze mam isc do swojego domu ze mam go nie wkurzac i bym sie nie odzywala no i poszlam z placzem on do dzis 2 dni sie nie odzywa usuwa moje meile i blokuje mnie wylaczony telefon ma dodam ze ma trudny charakter ale przepraszalam go w meilach z milion razy i nic tylko blokuje co mam robic boje sie ze go strace a jestesmy razem ponad 2 lata
Posłuchaj jego rady! Idź do domu i przestań zadawać się z menelem! Poczytaj sobie historie kobiet, które żyją z alkoholikami, albo osób które żyją w toksycznym związku. Chcesz tego? Za co ty go przepraszasz, za to że on chce stoczyć się, zamienić się w menela, że cię wykorzystuje materialnie (darmowy transport) i psychicznie (szantaż emocjonalny)?
Co to znaczy, że boisz się, że go stracisz? Jest twoją własnością, posiadasz go jak jakiś gadżet? Chyba nie, bo własnością można dysponować, a on nie jest twoja własnością, tak na dobrą sprawę to nie jest nawet osobą życzliwie do ciebie nastawioną, wykorzystuje cię.
nie jest taki bo mało pije chociaz mu sie zdazy ale np teraz znow usunął wiadomosci i nic powiedzcie mi co mam myslec nawet jesli stal by sie tym menelem to ja jestem twarda i staralabym sie od tego odciagnac a jesli chodzi o milosc do niego to tak sie boje ze go strace ze masakra i nie wyobrazam sobie zycia bez niego bo jest wyjatkowy co mam robic ![]()
Jak go stracisz, bo po niego pod sklep nie poszlas to nie jest wyjatkowy tylko zwykly buc i nie masz czego zalowac.
nawet jesli stal by sie tym menelem to ja jestem twarda i staralabym sie od tego odciagnac
to w czym problem - jesteś twarda, więc po co wyżalasz się i panikujesz, że od dwóch dni nie odzywa się do ciebie?
Staraj się dalej "odciągnąć" - po tysięcznym nie odebranym telefonie, po kolejnym nie przeczytanym emailu na pewno się zmieni, przyjdzie do ciebie i będzie podziwiał twoją wytrwałość.
bo jest wyjatkowy
Zgodzę się, wyjątkowy z niego buc i dupek...
Otwórz oczy, dziewczyno.
skąd wiesz że usuwa te wiadomości? tak z ciekawości tylko pytam:)
Jendak mimo wszystko podtrzymuje zdanie poprzedniczek. On nie jest ciebie wart. Za co on właściwie sie na ciebie obraził??? Za to że chcesz dla niego dobrze??? Niech lepiej on sie zmieni jesli nie chce Ciebie stracić, bo na jego miejscu ja bym sie bała. Tak nie traktuje sie osoby któara się kocha, on powinien Ciebie przeprosic a on jeszcze wyrzucił Cię z domu, nie odzywa sie! On chce ciebie owinąć wokół palca,! chce Ci pokazac że jak nie bedzie na jego zawołanie to co nie bedzie sie odzywał??? Dzieciak! i tyle. Nie daj. Pokaz mu ze jeżeli jemu nie zalezy to Tobie też przestanie. To on powienien teraz myslec żebyś to Ty jemu wybaczyła a nie na odwrót! Nie pisz do niego nic, nie odzywaj sie przez jakis czas. Tyle ile on sie nie odzywał. poczekaj, zobaczymy czy on sie odezwie, czy jemu zalezy...
Moja droga! czy on często pije to piwo? ile tego piwa pije? z kim i dlaczego pod sklepem? Duzo mezczyzn pije piwo, szczegolnie po pracy. Moj facet lubi napić się 2-3 piwka jak jest zmęczony i traktuje to jak orzeźwiający napój, często pije nawet bezalkoholowe.
piwo piwem ale żeby od razu tak traktowac dziewczyne? którą sie kocha?
A właściwie to dlaczego miałby nie pić pod sklepem? Co za różnica, byleby nie przeginał.
No ale ten konkrety przypadek to jakiś cham i tyle.
nie wiem ile lat ma ten chłopak, ale też bym się zdenerwowała gdyby dziewczyna poszła po mojego ojca w sytuacji gdy ja sobie piję piwko pod sklepem... czy on ma problem z alkoholem? jesli nie to daj mu trochę wolności, nie masz prawa mu tego zabraniać. jeśli Ci się to nie podoba to rozmawiaj, dużo rozmawiaj, tłumacz,że Cię to boli i kim on jest wtedy w Twoich oczach. nie mieszaj ojca do tego.
Zrobił Ci przysługę.
Za co masz go niby milion razy przepraszać?