netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

18 odpowiedzi7 313 wyświetleńzałożony przez MAKSIM2015, 02.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1 Ostatnio edytowany przez MAKSIM2015 (2015-06-02 15:34:33)

Temat: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

witam

chcialbym by ktos mi pmogl-doradzil.jestesmy ze soba cztery lata i bardzo sie kochamy.nasz zwiazek zaczelismy od wyjasnienia swoiej przeszlosci w posob taki by nic i  nikt nie mogl zaklocic naszej przyszlosci.stalo sie inaczej ,a mianowicie w okresie tych czterech lat niektore "brudy" zaczely wyplywac na powierzchnie.
zaczeli sie pojawiac mezczyzni,az nazbieralo sie ich pietnastu! i tu wsztsko pryslo jej wczesniejsze zapewnienia ze nikogo wczesniej nie bylo,ze jestem jej pierwszym facetem(choc bylo pewne "ale" co do jej dziewictwa,ale na kilku stronkach internetowych wyczytalem ze brak krwi nie oznacza braku dziewictwa).jej opowiesci o tych panach brzmialy tak ,przytocze jedna z nich"poznalam go na imprezie i po imprezie poszlismy do jego domu tam wypilismy lampke wina i zaczelismy sie calowac on dosc szybko zsunal mi spodnie do kolan gdzie ja mu powiedziala ze nic z tego,poczym poszlismy spac ja na lozku a on na kanapie a rano odwiozl mnie do domu" i takich podobnych sytuacji bylo jeszcze czternascie,byli to przypadkowo poznani panowie w przeroznych miejscach i wiekszasc znich konczyla sie u niego w domu lub u niej w akademiku.caly moj problem polega na tym ze nie potrafie o tym zapomniec,sadze ze ukrywa prz demna fakt ze uprawiala seks z innym. i przypuszczam ze nigdy bym sie o tym nie dowiedzial gdyby nie spotkanie jej dawnych kolezanek ze studiow na malej imprezie na ktorej dowiedzialem sie pewnych faktow z jej przeszlosci co doprowadzilo do reakcji w ktorej uslyszalem reszte "brudow" .ona dalej mnie zapewnia ze znikim nie spala,a jej opowiesci zapewnienia za kazdym razem mijaja sie z poprzdnia wersja.
zgory dziekuje!

2

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

A Ty spales z innymi kobietami, czy to Twoja pierwsza?

Jestes z nia szczesliwy, to po co Ci przeszlosc?
To bylo, minelo, nie ma znaczenia... patrz co jest i bedzie smile

3

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

Tak spalem,ale tak jak wczesniej napisalem,powiedzielismy sobie wszystko a przynajmniej tak myslalem do pewnego czasu.Ja bylem z nia szczery nie chcialem by cos z moiej strony moglo zepsuc wszystko.Czego nie moge powiedziec o niej

4 Ostatnio edytowany przez lidka9413@wp.pl (2015-06-02 16:07:07)

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci
MAKSIM2015 napisał/a:

witam

chcialbym by ktos mi pmogl-doradzil.jestesmy ze soba cztery lata i bardzo sie kochamy.nasz zwiazek zaczelismy od wyjasnienia swoiej przeszlosci w posob taki by nic i  nikt nie mogl zaklocic naszej przyszlosci.stalo sie inaczej ,a mianowicie w okresie tych czterech lat niektore "brudy" zaczely wyplywac na powierzchnie.
zaczeli sie pojawiac mezczyzni,az nazbieralo sie ich pietnastu! i tu wsztsko pryslo jej wczesniejsze zapewnienia ze nikogo wczesniej nie bylo,ze jestem jej pierwszym facetem(choc bylo pewne "ale" co do jej dziewictwa,ale na kilku stronkach internetowych wyczytalem ze brak krwi nie oznacza braku dziewictwa).jej opowiesci o tych panach brzmialy tak ,przytocze jedna z nich"poznalam go na imprezie i po imprezie poszlismy do jego domu tam wypilismy lampke wina i zaczelismy sie calowac on dosc szybko zsunal mi spodnie do kolan gdzie ja mu powiedziala ze nic z tego,poczym poszlismy spac ja na lozku a on na kanapie a rano odwiozl mnie do domu" i takich podobnych sytuacji bylo jeszcze czternascie,byli to przypadkowo poznani panowie w przeroznych miejscach i wiekszasc znich konczyla sie u niego w domu lub u niej w akademiku.caly moj problem polega na tym ze nie potrafie o tym zapomniec,sadze ze ukrywa prz demna fakt ze uprawiala seks z innym. i przypuszczam ze nigdy bym sie o tym nie dowiedzial gdyby nie spotkanie jej dawnych kolezanek ze studiow na malej imprezie na ktorej dowiedzialem sie pewnych faktow z jej przeszlosci co doprowadzilo do reakcji w ktorej uslyszalem reszte "brudow" .ona dalej mnie zapewnia ze znikim nie spala,a jej opowiesci zapewnienia za kazdym razem mijaja sie z poprzdnia wersja.
zgory dziekuje!

Wygląda na to, że Twoja dziewczyna ma bujną przeszłość. Moim zdaniem Cię oszukała, mówiąc, że z nikim nie spała. Czy to jest możliwe, że była sam na sam z piętnastoma mężczyznami i z żadnym nie doszło do niczego więcej? Moim zdaniem nie. Albo puścisz to w niepamięć i dasz sobie spokój, bo przecież to nie jest zdrada, to, co było przed związkiem z Tobą. Moje zaufanie na Twoim miejscu byłoby jednak nadwyrężone, podstawa w związku to szczerość, choć na początku może nie chciała mówić o takich rzeczach, bo byś ją odrzucił. Może nie warto wracać do przeszłości, naprawdę to takie ważne, czy kogoś miała?

5

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

Nie, to ze skims spala nie jest dla mnie wazne.Wazne jest to ,dla czego kiedy miala mozliwosc nie powiedziala mi otym(ja sam tez miale zycie w ktorym byly inne kobiety i jej to powiedzialem,zaznaczajac-dajac do zrozumienia ze mi to nie bedzie przeszkadzalo jesli zkims innym byla blizej) dla czego robila taka szopke z tym calym dziewictwem,i czemu dalej to podtrzymuje.Chce wiedziec czy zaglebiajac sie w jej dosc "ciekawa"przeszlosc moge sobie odpowiedziec,ze to co mi mowi jest klamstwem?

6

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci
lidka9413@wp.pl napisał/a:

Czy to jest możliwe, że była sam na sam z piętnastoma mężczyznami i z żadnym nie doszło do niczego więcej? Moim zdaniem nie.

Tak szczerze, to bylam sam na sam z wiecej niz pietnastoma mezczyznami z ktorymi do niczego nie doszlo.

Maksim, moze by tak zaczac od zaufania i patrzenia w przyszlosc, a nie budowania sobie problemow tam gdzie ich byc moze nie ma.

7

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

Wiem ze tak trzeba postapic,bo nie chce jej stracic.Jest dobrym czlowiekiem,po prostu zastanawiam sie czemu taki rozdzial nastapil,przeciez mozna bylo tego uniknac.Po czterech latach ciezej sie to przyjmuje,czlowiek zaczyna gubic grunt pod nogami zastanawiajac sie co bylo powodem ze sklamala i czemu nie powiedziala wszystkiego.

8

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

Dlatego, że bała się Twojej oceny i odrzucenia.

9 Ostatnio edytowany przez MAKSIM2015 (2015-06-02 19:09:04)

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

IsaBella77         It's not that easy,I only want to know the truth!

10 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-06-02 19:41:58)

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

Czytałem miesiąc temu starsze posty kogoś takiego chyba jak ty co narzekał że nie chce kobiety która jest "po przebiegu" ponieważ ma taki fetysz wręcz obrzydzało go to że taka osoba będzie z nim uprawiać seks. i uważał że taka osoba nie będzie wierna. Własnie przez takie podejście część kobiet ukrywa swoją przeszłość. Ona musiała dostać od kogoś z tego powodu kosza. Ja tu widzę tylko taką możliwość.

11

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

Ale autorze, najwyraźniej poznales już tą prawdę. Nad czym tu wiec nadal rozdzierac szaty ?

12

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

Paweło Nie wiem czy dobrze zrozumiany zostal post ja nie czuje pogardy ja po prostu chce wyjasnic czemu byly sa te klamstwa,moim watkiem bylo wyjasnienie i proba zrozumienia czy jej slowa sa prawda?

13

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

A kiedy ją pytasz dlaczego klamala, to co odpowiada ??

14

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

Ona dalej twierdzi to co na poczatku,to moje spostrzezenie poniewaz zbyt duzo faktow przemawia na jej nie korzysc.

15

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

Problem nie jest w tym, z iloma spała, ale w tym, że skłamała. Nie wiem, po co.
Mocno wątpię, że ze wszystkimi spała w domu ale osobno - typu on w łóżku, ona na kanapie. To się rzadko kiedy tak kończy. Raczej spała ze wszystkimi, a teraz ma dziwną potrzebę odgrywania dziewicy.

Byłoby o wiele prosciej gdyby od początku powiedziała Ci prawdę, że kilku ich było. Teraz jej kłamstwo stawia pod znakiem zapytania wszystko inne co mówiła.

16

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci
IsaBella77 napisał/a:

Ale autorze, najwyraźniej poznales już tą prawdę. Nad czym tu wiec nadal rozdzierac szaty ?

IsaBella77 ma racje, poznałeś już prawdę. Więc o co Ci chodzi. Prawda jest taka, że Cię okłamała na początku i kłamała za każdym razem, gdy wyjawiała, że ten to był na pewno ostani. A tu niespodzianka. 15? Teraz pytanie czy TY czujesz (nie ma znaczenia co ona gada), że to była ostania niespodzianka. Czy jesteś w stanie uwierzyć, że 15 facetów, jak zobaczyło majtki po tym jak ściągneli z niej spodnie - grzecznie poszli spać? Bez żadnego przytulania, macania, pieszczot i ... tak sobie grzecznie poszli spać.

Jest dobra w łóżku? - to na pewno wrodzony talent smile heheheheh

Skoro jesteś tak biegły w przesukiwaniu internetu i naprawde nie rozumiesz co znaczy że w INTERNECIE możesz znaleźć wszystko, to znajdz strone gdzie bedzie pisalo ze zawsze jest krwawienie - mysle ze Ci sie uda. Pytanie tylko w co bedziesz chcial bardziej uwierzyć.
Aha i jescze jedno skoro wierzysz, że zawsze zostawła w majtkach - to poogladaj sobie scenki, gdzie pary uprawiaja seks i partnerka nie ściąga majtek, jakos nie przeszkadza im to by doszło do penetracji. A gydybś miał problem to wpisz słowo - stringi - wieeeeeeeeele Ci to powinno wyjaśnić. Miłego dzionka
121, 122, 123...

17

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

Idealny związek... dwoje się zakochało w sobie... trzeba było sformalizować, więc wymyślił facet, że powiedzą sobie prawdę... bo on chciał mieć dziewicę. Ona była w nim zakochana, więc nie chcąc go stracić skłamała... Ale niestety okazało się, że była z innymi facetami w łóżku. Czar prysł. Ona miała więcej facetów, niż on kobiet. On sobie teraz z tym nie radzi.

Widzisz Kolego... społecznie kobiety są zagonione do rogu -- jeśli jakaś miała wielu partnerów, to jest uważana za nie szanującą się. I kobiety muszą to ukyrwać. Dlatego ona pod tą presją skłamała. To był jej świat, jej przeszłość... po co chciałeś to rozgrzebywać? Nie trzeba było.

Prawdopodobnie jak byś teraz bzyknął tyle dziewczyn, aby mieć więcej niż 15 na liczniku to od razu byś zaakceptował swoją dziewczynę.

18 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-06-03 18:52:39)

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci
MAKSIM2015 napisał/a:

Paweło Nie wiem czy dobrze zrozumiany zostal post ja nie czuje pogardy ja po prostu chce wyjasnic czemu byly sa te klamstwa,moim watkiem bylo wyjasnienie i proba zrozumienia czy jej slowa sa prawda?

Ok pierwsza cześć postu była tylko moim przypuszczeniem po prostu zbieg okoliczności macie podobny styl pisania smile
Ale to co dalej napisałem jest możliwe bała się pewnie że jej nie zechcesz może uznała iż to by obniżyło twe poczucie męskość wiec bała się że ją zostawisz. Ludzie najczęściej niestety kierują się swoimi poprzednimi doświadczeniami nawet jeśli był to zupełnie innym typ człowieka wtedy to i nawet logika schodzi na drugi plan.

19

Odp: Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

Kochasz ją, jesteś szczęśliwy?
Doceń to.
Jest z Tobą od 4 lat i nie podejrzewałeś jej o zdradę przez ten czas.
Co się zmieniło przez to, że dowiedziałeś się o tym, że nie byłeś jej pierwszym facetem?
Stała się inną kobietą, patrzysz na nią inaczej?

Ja nie ukrywam tego, że od kilku lat walczę z depresją i mimo tego, że od jakiegoś czasu wyglądam "normalnie" i czuję się ok to w dalszym ciągu muszę brać leki.
Zdaję sobie sprawę, że część kobiet skreśla z punktu jakąkolwiek znajomość ze mną z tego powodu.
Nie potrzebują zdołowanego/psychicznego/niestabilnego kumpla, nie mówiąc o partnerze.

Z drugiej strony ja nie potrzebuję znajomej/partnerki z zaściankowymi poglądami, itd. więc wszyscy są zadowoleni. wink


Sam z pewnością zrobiłeś w życiu kilka rzeczy z których nie jesteś dumny.
Twoja kobieta mogła związać się z Tobą np. po tym jak postanowiła zmienić coś w swoim życiu, zaangażować się w związek, ustabilizować się.
Mogła skłamać, bo sama chciała uwierzyć w to kłamstwo, zacząć od nowa.

Jeżeli Ci na niej zależy to nie spie*dol tego "przesłuchaniem" tylko po to żeby usłyszeć, że przyznaje się do winy.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Moja kobieta nie mowi mi prawdy o swoiej przeszlosci

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026