netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Ginekologiczny kogiel-mogiel, czyli galimatias...

6 odpowiedzi1 895 wyświetleńzałożony przez nieródka24, 26.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Ginekologiczny kogiel-mogiel, czyli galimatias...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Ginekologiczny kogiel-mogiel, czyli galimatias...

Moje drogie netkobiety, mam 24 lata, jestem w stałym długoletnim związku, nie jestem jeszcze mamą, ale zamierzam być nią w przyszłości. Współżyję regularnie z moim partnerem od 19 roku życia. To tak krótko o mnie nawiązując do tematu, o którym będę pisała. A teraz na czym polega mój problem?

Mianowicie zanim rozpoczęłam współżycie udałam się do pani ginekolog u mnie w miejscowości aby przepisała mi tabletki antykoncepcyjne. Pani doktor do której chodziłam nie była zbyt lubianą ani poważaną, jednak poszła do niej szczerze tylko dlatego że była znana z łatwego przepisywania recept i nie czepiała się o te wszystkie ubezpieczenia itd - chodziłam na NFZ. Miałam u niej robioną też cytologię, te tabletki mi przepisywała bez problemu. Chodziłam do niej około pół roku i w sumie moje wizyty (poza tą jedną cytologią i badaniem) miały na celu odebranie recepty. Po tabletkach nie miałam żadnych skutków ubocznych.

Następnie gdy wyprowadziłam się z mojego miasta zaczęłam chodzić do innego ginekologa. Też na NFZ i na podobnych zasadach. Starszy pan, który w sumie nadawał się tylko do przepisywania recept. Chociaż może to błędne wnioski, bo stary to może mądrzejszy...? I też tylko recepty, cytologia REGULARNIE, no i zamroził mi nadżerkę na samym początku gdy zaczęłam do niego chodzić.

I już przechodzę do sedna.... Teraz gdy mam już 24 lata i zaczynam poważnie myśleć o życiu to zaczynam się również obawiać czy swoim pochopnym wyborem ginekologów nie pokrzyżowałam sobie czasami planów związanych z bezproblemowym zajściem w ciąże...

Po pierwsze, przez ponad 3 lata brałam tabletki antykoncepcyjne...od 19 roku życia, bez żadnych badań, tylko tabletki i tabletki... ale nie miałam naprawdę żadnych skutków ubocznych. Od roku już je odstawiłam, okres wrócił normalnie, tylko czasem mam takie 2-3 dniowe przesunięcia... No trochę mnie  to zaczyna martwić bo idealny cykl powinien trwać 28 dni, a u mnie czasem 30, czasem 32, czasem 34.... Czyli po pierwsze BEZMYŚLE branie tabletek antykoncepcyjnych, cały czas te same.

Po drugie, zgoda na zabieg zamrażania nadżerki. Teraz czytam w internecie że nieródki nie powinny mieć wogóle tego ruszane, że to samo się zagoi, że mogą być jakies problemy podczas porodu. Zaczyna mnie to martwić. Ja miałam to robione ok 3,5 roku temu. To było na NFZ, nie wiem czy ten stary lekarz się do tego przyłożył, ja sprawy nie przemyślałam, nie skonsultowałam tego z innym lekarzem. Zabieg był co prawda krótki, bezbolesny, żadnych skutków ubocznych.... Podobno wszystko się zagoiło i nie ma śladu a nadżerka była mała (ale nie ufam już temu lekarzowi...!). Nie mówił nic że po tym zabiegu nie można współżyć, ja współżyłam...co prawda z prezerwatywą ale współżyłam. To wszystko wydaje mi się takie niedopięte na ostatni guzik, zrobione na łapu capu.... mogłam iść gdzieś prywatnie i to skonsultować...

Co sądzicie o moim rozterkach???

2

Odp: Ginekologiczny kogiel-mogiel, czyli galimatias...

Moja droga ja także mam nadzerke. Chodzę prywatnie do lekarza (chociaż ostatnio byłam pół roku temu) podczas badania cytologicznego wykrył mi ją lekarz i ostrzegał mnie że jeśli nie urodziłam jeszcze dziecka (a nie urodziłam) to w żadnym wypadku nie powinnam sie podawać takim zabiegom jak wypalanie, wymrazanie ponieważ mogą utrudniać zajście w ciąży w przyszłości. Zatem przepisał mi jedynie globulki dopochwowe   dlatego wydaje mi się że podejście tego lekarza do stanu twojego zdrowia jest conajmniej lekceważące. Musisz skonsultować się z dobrym specjalistą

3

Odp: Ginekologiczny kogiel-mogiel, czyli galimatias...

Też kiedyś miałam nadżerkę i lekarz powiedział mi że zamrażanie tylko jeśli terapia farmakologiczna nie poskutkuje. Wydaje mi się że to zależy do "szkoły".
Co do Twojego okresu... Tutaj trochę histeryzujesz. Mało kobiet ma idealnie równe cykle... Też mam 2 - 3 dniowe przesunięcia i jakoś z tym żyję smile To akurat nie jest żadnym problemem jeśli chodzi o poczęcie nowego życia. Troszkę dłużej czasem trzeba się postarać żeby się wstrzelić w dni płodne.

Najlepiej zapisz się do dobrego lekarza. Poszukaj w necie. Popytaj wśród koleżanek. Pójdź i powiedz o swoich obawach.

I nikt nie powiedział że prywatnie jest lepiej. To ludzie są na NFZ mniej dociekliwi bo idą z nastawieniem że tylko recepta a lekarz pewnie idiota. A to zależy od człowieka. Najlepiej zapisz na kartce pytania bo na samej wizycie możesz o czymś zapomnieć.

I nie martw się na zapas smile

4

Odp: Ginekologiczny kogiel-mogiel, czyli galimatias...

Nieródko, ja przez ponad 2 lata brałam tabletki anty również bez skutków ubocznych i badań. Od ponad 2 lat już ich nie biorę i okres wrócił do normy. To, że Twój cykl trwa do 34 dni jest normalne i nie ma czym się przejmować. Mój np trwa 25-26 dni. Przed staraniami o dziecko znalazłam dobrą panią ginekolog i ona porobiła mi wszystkie badania (cytologia, USG dopochwowe, badania hormonalne). Wszystko było w normie. Aktualnie jestem w 6 tygodniu ciąży. Zaszłam w 3 cyklu starań.

Nie wiem co do nadżerki, bo nigdy nie miałam i nie interesowałam się tym tematem.

5

Odp: Ginekologiczny kogiel-mogiel, czyli galimatias...

Ja również miałam nadrzerke przed i przed ciaza jedna doktorka i ja chciała zamrozic ale gdy poszlam do mojego lekarza (on byl w tym czasie na zwolnieniu) i powiedzial mu o tym to mi powiedzial ze takich zeczy nie robi sie kobietom ktore nie rodzily.

6

Odp: Ginekologiczny kogiel-mogiel, czyli galimatias...

Wśród moich koleżanek 2 miały zamrażaną nadżerkę przed urodzeniem dzieci. Obydwie w tej chwili są matkami i nie miały problemów z zajściem w ciążę. Co do okresu to przesunięcia paro-dniowe są normalne. Jednak poszukaj dobrego lekarza i powiedz mu o swoich wątpliwościach. Dla mnie dobry lekarz to taki, który ma wiedzę, doświadczenie i odpowiednie podejście do pacjentki- wysłucha, wyjaśni, jest cierpliwy. Nie martw się na zapas!

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Ginekologiczny kogiel-mogiel, czyli galimatias...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026