netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

bezradna zagubiona samotna nieszczęśliwa niespełniona etc

6 odpowiedzi3 737 wyświetleńzałożony przez maglenda, 09.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » bezradna zagubiona samotna nieszczęśliwa niespełniona etc

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez maglenda (2013-06-09 06:41:35)

Temat: bezradna zagubiona samotna nieszczęśliwa niespełniona etc

nikt mnie nie słucha efektywnie może jak wyleje swoje żale na forum z myślą, że ktoś kiedyś przeczyta je z zaangażowaniem będzie mi lżej wink
może faktycznie mam zbyt wielkie wymagania, zbyt wysoko stawiam poprzeczkę sobie samej... przecież tyle mam... i jak najbardziej to doceniam co nie zmienia faktu, że dla mnie to za mało...
coraz częściej stwierdzam, że jestem beznadziejna big_smile że sobie nie radze i takie tam bzdety jak większość ludzi pewnie sobie wmawiam albo to czyste fakty big_smile
przede wszystkim mam 28lat w moim własnym odczuciu jestem już stara co jest totalnie abstrakcyjne bo ogólnie uważam że 60cio latek ma jeszcze szanse na kawał dobrego atrakcyjnego życia wink
zawsze chciałam zawojować świat, ze wszystkim radzić sobie sama osiągnąć wszystko i wszystkiego się dowiedzieć big_smile oczywiście życie szybko zweryfikowało to rozległe marzenie smile

ale jako takie kroki w tym kierunku poczyniłam... poszłam do swojej pierwszej pracy mając niespełna 16lat nie z konieczności raczej z próżności, bo przecież nikt nie będzie mi mówił na co i ile mogę wydawać big_smile (teraz twierdze że było to zbędnym poczynaniem) powiedzmy że nauczyło mnie to wiele...
pewnie dokładne z tych samych powodów wyprowadziłam się od rodziców zaraz po zakończeniu technikum... tak więc od 20 roku życia mieszkam sama...

kwestia edukacji nigdy nie sprawiała mi większych problemów... na studiach przez dwa lata załapałam się na stypendium naukowe co uważam za czysty przypadek bo wybitnie inteligentna raczej nie jestem, a i nie przykładałam się specjalnie faktem było jedynie to że studia z zamiłowania smile zaliczałam rok po roku z niezłymi wynikami co nie przeszkodziło mi żeby w efekcie nie podejść do obrony..  problemy osobiste i zawodowe jakoś wiele pilniejszych spraw mnie się zorganizowało.. troszkę braku przychylności losu... moi znajomi nawet się śmiali że wszystkie znaki wskazują że nie mam wejść w posiadanie zacnego dyplomu big_smile momentami myślę że ja nie potrafię doprowadzać spraw do końca albo nie chce... dużo atrakcyjniej jest gonić królika niż go złapać bo co z tym królikiem później wink ale stało się jak się stało może przyjedzie jeszcze mój czas.(z tego oczywiście nie jestem zadowolona)

mam prace może i nie najgorszą pracuje jako dyspozytor a raczej dyspozytorka jestem w tym niezła i to też moja bolączka bo to już złapany królik więc postanowiłam znaleźć inna prace i ją znalazłam w dosyć prestiżowym miejscu w całkiem innym charakterze jako księgowa... że nie mogłam się zdecydować na drastyczną zmianę postanowiłam pracować w obu jakiś czas aż poczuje się pewna i gotowa, wyszło tak że nadal nie mogę się zdecydować bo to bardziej prestiżowe miejsce pracy okazało prestiżowe jedynie z założenia, nie spełnia moich oczekiwań rozwojowych ani finansowych w celach poznawczych jedynie postanowiłam tam zostać pomimo tego że pracownicy traktowani są jak debile z nizin społecznych nierozgarnięci idioci, gorszy gatunek, znacznie mnie to dołuje ale cel uświęca środki etc, nie zwalniając się z poprzedniego miejsca pracy tak więc nie pochwale się ile godzin miesięcznie pracuje bo to raczej chore ale grunt że da się to ze sobą pogodzić...
reasumując nie jestem zadowolona z kariery zawodowej (ciężko to nazwać karierą)... nie dają mi możliwości rozwoju poczucia bezpieczeństwa możliwości podnoszenia widocznie swoich kwalifikacji... wiem większość pomyśli szuka dziury w całym ma dwa zatrudnienia a niektórzy nie mają żadnego zgadza się ale właśnie sęk w tym że jakoś czuje niedosyt i niespełnienia mimo wszystko...

z życia osobistego też jestem nie zadowolona mam przyjaciół znajomych nawet jestem z nimi zżyta ale jakoś nie czuje w tym wielkiego zaangażowania czasem nawet mam odczucie że to relacje całkowicie jałowe... może to moja wina bo nie jestem zbyt otwarta ani wylewna raczej słucham niż mówię wielu ludzi twierdzi że nie pozwalam się do siebie zbliżyć... coś w tym jest smile chciałam próbowałam nie potrafię tego zmienić. nadzień dobry wiem jakie relacje mogą mnie łączyć z nowo poznaną osobą w trakcie trwania znajomości nie zdarzyło mnie się zdania zmienić...

w związku z powyższym moje relacje z mężczyznami też nie są takie jak oczekuje chyba nigdy nie byłam w normalnym związku big_smile
obecnie reflektuje "związki" nie przyszłościowe... najlepiej minimum słów maximum seksu i zabawy choć przez moje pomysły zawodowe jakoś ostatnimi miesiącami nie mam na to czasu ani ochoty...

prawda w tym wszystkim jest taka że chciałabym jak przeciętna 28latka wracać do domu po pracy do męża dzieci ale w praktyce nie potrafię zrobić nic co doprowadzi do takiego stanu rzeczy...
jestem dosyć atrakcyjna na brak zainteresowania nie narzekam jednak każdy poznany facet totalnie mnie nudzi... nawet Ci z planami, dobrze ułożeni jak i lekko duchy na chwile super czasem i czuje fascynacje ale mija niesamowicie szybko i przychodzi to okrutne znużenie... może to zbyt wiele egoizmu we mnie ?
sama nie wiem, przez to że nic nie idzie po mojej myśli tracę nawet chęci budowania siebie nie mam ochoty zaczynania czegokolwiek wiedząc że istnieje tyle przesłanek że i tak nie będę z tego zadowolona...
zastanawiam się od długiego czasu co ze mną nie tak ? sama odpowiedzi nie mogę znaleźć... pytam bliskich, znajomych... twierdzą że wszystko ze mną w porządku ja jednak nie jestem przekonana nie mam już sił sama do siebie...

tak się rozpisałam że i tak nikt tego nie przeczyta, ale może:)
jak ktoś w tym moim wywodzie jednak doszukał się moich defektów proszę o komentarz... będę bardzo wdzięczna mam nie ludzką potrzebę naprawienia i spełnienia siebie big_smile

pozdrawiam wytrwałych big_smile

2

Odp: bezradna zagubiona samotna nieszczęśliwa niespełniona etc

a może zbyt wiele chcesz na raz? Nudne i jałowe relacje zawsze można pogłębić. Masz znajomych- to juz coś. Może wrzuć na luz z tymi wymaganiami wobec siebie.

3

Odp: bezradna zagubiona samotna nieszczęśliwa niespełniona etc

Wiele wymagasz, zapewne trochę za wiele, aczkolwiek jakiś powód musi być, skoro tak jest. Czy to ambicje, czy wychowanie - nic nie bierze się z niczego.

Aradia napisał/a:

Masz znajomych- to juz coś. Może wrzuć na luz z tymi wymaganiami wobec siebie.

Tak jak napisała Aradia, powinnaś nieco zwolnić w poszukiwaniu tych dziur w całym. Zamiast zastanawiania się nad tym, co Ci nie odpowiada (a czego najwyraźniej jest więcej) szukaj dobrych stron i zadbaj o nie. Myśl o tym, co jest w jak najlepszym stanie i bazuj na tym, by inne sprawy powoli - nie wszystko na raz - nakierować na taki tor, jaki byłby dla Ciebie lepszy.

Co do życia osobistego - nudzi Cię ich charakter, czy to jakie są wasze relacje między sobą?

4

Odp: bezradna zagubiona samotna nieszczęśliwa niespełniona etc

Czytając to, czułam jakbyś opowiadała trochę o mnie. Tez sama zawsze wszystko chcę zdziałać, ale jednak wiem z drugiej strony, że pomoc kogoś zawsze może się przydać.
Zaraz po szkole wyprowadziłam się od rodziców, mam teraz 21l i żałuje, że tak szybko zaczęłam żyć na własny rachunek.

Nie wiem co Ci doradzić, ale może myśl, że nie jesteś sama Ci coś pomoże.

5 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-07-16 11:17:59)

Odp: bezradna zagubiona samotna nieszczęśliwa niespełniona etc

maglenda - jaki ty masz cel w życiu? Bo jeżeli twoje życie jest tak chaotyczne jak post, to ja się nie dziwię, że nie jesteś zadowolona. NAjpierw trzeba wiedzieć CZEGO się chce. TO podstawa. Czego TY chcesz. Jeżeli tego nie wiesz na 100% to miotasz się między jedną pracą a drugą, między spełnianiem oczekiwań kogoś (mamy, taty, presji społecznej) a realizowaniem własnych ambicji o żadnym kierunku. Bo że ambicje masz, to pewne. Uczyń z tego wreszcie pożytek, bo jak na razie to jesteś jak motorówka, która zamiast płynąć z jednego miejsca na drugie, popierdziela na pełnym silniku po pustyni, obrywając listki z każdej oazy.

To co cię rajcuje, co określasz mianem "gonić króliczka", to świadczy o tym, że gonisz na oślep (bo nie wiesz dokąd zmierzasz), albo że przed czymś uciekasz (czymś co jest zapewne w tobie, czemu nie dajesz dojść do głosu).

"nikt mnie nei słucha efektywnie", a co to według ciebie znaczy efektywnie? Z tego posta wykreowałaś się na osobę, która nie wie czego chce, więc próbuje wszystkiego bo a może coś jej się akurat spodoba... - i ty się dziwisz,że nikt ciebie nie słucha? Trudno się to nawet czyta, taki chaos myśli.

Przeczytaj sobie to, bo z poczuciem własnej wartości to u ciebie srednio zdaje się:
"Nathaniel Branden wyodrębnił sześć filarów poczucia własnej wartości. Są to: świadome życie, samoakceptacja, odpowiedzialność za siebie, asertywność, spójność wewnętrzna oraz życie celowe."
Spójności wewnętrznej i życiowych celów brakuje ci z całą pewnością. Co do reszty, to nie wnikam, sama to przemyśl.
A tu masz cały artykuł
link usunięty

6

Odp: bezradna zagubiona samotna nieszczęśliwa niespełniona etc

Zgadzam sie z przedmowczynia. Ciezko jest cos osiagnac, jak...sie nie wie, co sie chce osiagnac. Troche tak, jakbys chciala gdzies dojsc bez znania adresu- potluczesz sie po miescie, i tyle.

Powinnas sie dobrze zastanowic co jest dla Ciebie istotne.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » bezradna zagubiona samotna nieszczęśliwa niespełniona etc

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026