netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

niedoskonała

10 odpowiedzi3 047 wyświetleńzałożony przez owaka, 05.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: niedoskonała

Witam drogie koleżanki:)
chciałabym poruszyć wątek dotyczący czegoś z czym zapewne każda z nas sie boryka a mianowicie chodzi o KOMPLEKSY smile
najpierw może opowiem jak to u mnie sie toczy, a więc jesteś dosć niska 160cm wzrostu ale wcale tam wyzsza być nie musze a waże 56kg. Rok temu biegałam godzine codziennie bez przerwy i w 3 mies udało mi sie z 62 zejść do 51..Tak to mój sukces! byłam z siebie super dumna smile) ale to było rok temu i od tego czasu co cóz, przytyło sie i po prostu nie potrafie już na siebie spojrzeć w lustro jak kiedyś, wszędzie widze ten mój brzuszek odstający, te moje pulchne nóżki, wiem,wiem 56kg to nie jest na tyle dużo żeby tak pisać ale cóż zawsze miałam problem z zaakceptowaniem siebie ale to już sie robi tak okropnie męczące że chce sie z tego wyleczyć!
także słucham was czy wy macie podobny problem, albo może jakiś super sposób na pokochanie siebie?:)

2 Ostatnio edytowany przez pinkpiwonia (2013-06-06 10:33:04)

Odp: niedoskonała
owaka napisał/a:

Witam drogie koleżanki:)
chciałabym poruszyć wątek dotyczący czegoś z czym zapewne każda z nas sie boryka a mianowicie chodzi o KOMPLEKSY smile
najpierw może opowiem jak to u mnie sie toczy, a więc jesteś dosć niska 160cm wzrostu ale wcale tam wyzsza być nie musze a waże 56kg. Rok temu biegałam godzine codziennie bez przerwy i w 3 mies udało mi sie z 62 zejść do 51..Tak to mój sukces! byłam z siebie super dumna smile) ale to było rok temu i od tego czasu co cóz, przytyło sie i po prostu nie potrafie już na siebie spojrzeć w lustro jak kiedyś, wszędzie widze ten mój brzuszek odstający, te moje pulchne nóżki, wiem,wiem 56kg to nie jest na tyle dużo żeby tak pisać ale cóż zawsze miałam problem z zaakceptowaniem siebie ale to już sie robi tak okropnie męczące że chce sie z tego wyleczyć!
także słucham was czy wy macie podobny problem, albo może jakiś super sposób na pokochanie siebie?:)

Nie martw sie kochana , albo zacznij znow biegac ,albo POZASLANIAJ lustra albo po prostu odczekaj... , czas zrobi swoje -czesto bywa, ze z wiekiem prawdopodobnie, dojdzie ci jeszcze problemow i ten terazniejszy usunie sie w cien wink

3

Odp: niedoskonała

Cześć!
Myślę, że zamiast zamartwiać się  i wpadać w coraz większe kompleksy powinnaś skupić się na tym co jest w tobie ładne. Na pewno masz wiele cech zewnętrznych i wewnętrznych pozytywnych o których watro wiedzieć i pamiętać:)
Ty narzekasz, że jesteś niska, że warzysz tyle i nie mniej... Ja np zawsze narzekałam na swój wzrost. Uważałam, że jestem za wysoka (mam 175cm wzrostu) ale z czasem mi przeszło. Też ostatnio przytyłam - każdej z nas to się zdarza ale wiem, że z czasem wrócę do swojej wagi:)
Podobno im bardziej skupisz się na swojej wadze tym gorzej cokolwiek zrzucić.. Może podejdź do sprawy z dystansem i daj sobie trochę czasu?
Trzymam za Ciebie kciuki:)

4 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-07-16 11:17:14)

Odp: niedoskonała

To jak siebie ty widzisz może być inne od tego jak widzi cię otoczenie - zwykle kobiety same siebie postrzegają jako grubsze i mniej atrakcyjne. W twoim przypadku rzecz się rozchodzi przede wszystkim o zmianę nawyków - bez tego możesz teraz zacząć biegać, schudnąć, a za rok zamieścisz takiego samego posta. Czyli zmiana nawyków - nie tylko żywieniowych czy sportowych, ale także MYŚLENIA O SOBIE. Tłuszcz zaczyna się w głowie, od grubych myśli (Ciekawe badanie na ten temat opisuje serwis spam. Otóż naukowcy z Norwegii zbadali nastolatków obu płci w latach 1995-1997. Wszyscy badani posiadali wagę w normie, ale niektórzy z nich określili się jako ?grubi? (w przewadze dziewczyny). Badania powtórzono dziesięć lat później, kiedy uczestnicy mieli od 24 do 30 lat. Cóż się okazało? Połowa uczestników nadal miała wagę mieszczącą się w normie, a połowa.... miała nadwagę. Od 59 do 78% kobiet, które czuły się grubo będąc nastolatkami i tak siebie określiły ? miały teraz nadwagę bądź otyłość - tutaj więcej info: link usunięty

A tutaj  o tym dlaczego warto mówić dobrze o sobie
link usunięty

i jak dbać o poczucie własnej wartości
link usunięty

Nie będę ci tego przepisywać wszystkiego, po prostu sobie przeczytaj, bo warto smile

5

Odp: niedoskonała

Ja mimo jakis drobnych komplekow nauczylam sie patrzec na siebie z mysla ze jestem idealnie nieidealna smile Niestety sami siebie musimy zaakceptowac zanim zaakceptuja nas inni

6

Odp: niedoskonała

Zauważyłam, że im mniej uwagi poświęcam swoim niedoskonałościom, tym mniej inni je zauważają. Z kolei mam znajomą, która potrafi wejść w grono obcych ludzi i od razu sprowokować ich do oceniania jej, np. "eeeeej czy wyglądam grubo, bo przytyłam ostatnio", wtedy od razu ludzie zaczynają się tej wady doszukiwać.

7

Odp: niedoskonała

Zgadzam się ze wszystkimi smile każdy ma jakieś kompleksy i to od nas zależy czy inni też będą je dostrzegać. Jeśli Ty pokażesz, że czujesz się pewnie w swojej skórze i czujesz się atrakcyjna, to tak samo będą na Ciebie patrzeć inni smile A Ty sama po prostu nie patrz w lustro i nie dołuj się na siłę bo nie jedna kobieta chciałaby mieć taką wagę jak Ty! smile Pomyśl, że wielu ludzi ma dużo gorsze problemy, z którymi muszą się zmagać, lub których nie są w stanie się pozbyć..w Twoim przypadku wagę zawsze można zmienić wink jeśli już kiedyś ćwiczyłaś, może warto znów spróbować, ale to musi być w Twojej głowie i wejść Ci jako przyjemny nawyk dający pozytywnego kopa i piorunujące efekty wink
Ja sama borykam się z wagą i naprawdę dużą motywację dała mi Ewa Chodakowska. Wiem, że teraz jest na nią "szał" ale ona naprawdę potrafi motywować! Zerknij chociażby na jej profil na Facebook'u - zobaczysz jak zmieniają się dziewczyny dzięki jej ćwiczeniom i w jak krótkim czasie smile
Najważniejsze jednak to akceptować siebie, tym bardziej jeśli akceptują Cię najbliżsi wink
Życzę powodzenia w zmianie myślenia i w ćwiczeniach jeśli się na nie zdecydujesz wink

8

Odp: niedoskonała

Wróć do biegania. W czym problem? Waga szybko zejdzie.
Postaraj się pokochać siebie, z własnego doświadczenia wiem, że aktywność fizyczna jest tu bardzo pomocna.

9

Odp: niedoskonała
owaka napisał/a:

Witam drogie koleżanki:)
chciałabym poruszyć wątek dotyczący czegoś z czym zapewne każda z nas sie boryka a mianowicie chodzi o KOMPLEKSY smile
najpierw może opowiem jak to u mnie sie toczy, a więc jesteś dosć niska 160cm wzrostu ale wcale tam wyzsza być nie musze a waże 56kg. Rok temu biegałam godzine codziennie bez przerwy i w 3 mies udało mi sie z 62 zejść do 51..Tak to mój sukces! byłam z siebie super dumna smile) ale to było rok temu i od tego czasu co cóz, przytyło sie i po prostu nie potrafie już na siebie spojrzeć w lustro jak kiedyś, wszędzie widze ten mój brzuszek odstający, te moje pulchne nóżki, wiem,wiem 56kg to nie jest na tyle dużo żeby tak pisać ale cóż zawsze miałam problem z zaakceptowaniem siebie ale to już sie robi tak okropnie męczące że chce sie z tego wyleczyć!
także słucham was czy wy macie podobny problem, albo może jakiś super sposób na pokochanie siebie?:)

Każda z nas ma kompleksy.Pewnie jest mało takich osób , które ich w ogóle nie mają.Np. ja mam 164 cm, a ważę 63 kg. I owszem mam trochę tluszczyku tu i tam , wcześniej nie mogłam tego zaakceptować , katowałam się dietami, ćwiczeniami.Uważałam ,że jestem gruba i ludzie nie chcą ze mną rozmawiać.A potem wylądowałam w szpitalu , nic groźnego,ale nie byłoby moich zdrowotnych problemów ,gdyby nie moje drakońskie diety( nie , nie to nie żadna anoreksja itd.) Przestraszyłam się. Musiałam  zacząć odpowiednio jeść regularnie , co 2-3h,ale mało .Później poszłam na studia , utrzymując tą dietę , a  mialam tyle zajęć ,że wcale nie myślałam ,że jestem niedoskonała . Chyba trochę się z tym pogodziłam .A poza tym , dzięki tej mojej diecie  zaczęłam chudnąc. Bo ważne jest jak jemy i co , a nie to,żeby jesc mało. Wtedy organizm dostaje sygnał,jem mało-musze gromadzić , na wypadek jakiegoś większego wysiłku i tłuszcz jest odkładany w boczkach.Ale w sumie nie chodzi mi o dietę .Tylko o zmianę nastawienia , jak je zmienisz to inaczej podejdziesz do diety, ćwiczeń itd. Ja zmieniłam je dzięki wizycie w szpitalu i dzięki ludziom , i dzięki temu ,że sama zaczęłam dostrzegać co jest ważne.I jak tak zmieniałam to nastawienie to nawet udało mi się znaleźć miłość.I teraz nie w głowie mi jakieś diety drakońskie,bo mój facet kocha mnie taką jaka jestem.
Jesteś piękna , pamiętaj , każdy jest piękny na swój sposób.
Wróć do ćwiczeń , rób to z kimś , bo samemu nie ma się takiej motywacji.
I rób wszystko powoli , krok po kroku z rozumem.A przede wszystkim pomyśl sobie co masz w sobie pięknego (bo masz) i powtarzaj sobie co rano jaka jesteś wspaniała.
Bo nie warto tracić zdrowia i swojego czasu na przejmowanie jak się wygląda , wystarczy dbać o sibie i brać z życia to co najlepsze;)

10

Odp: niedoskonała

wiem ze to co powiem to bedzie frazes ale wyglad nei jest najwazniejszy, z biegiem czasu wyglad staje sie coraz mniej wazny, pewnie ze jesli sie jest atrakcyjnym , jest latwiej, ale niedoskonalosci czynia nas wyjatkowymi, ja np. zawsze mialam kompleks na tle mojego nosa, dzis wszyscy mowia, ze jest slodki wink a ja go chcialam operowac..podrugie czego nie mozna zmienic trzeba zakceptowac bo jak inaczej zyc?

Posty [ 11 ]

« jestem gruba | Rudy »

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026