netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Alkoholizm czy nie alkoholizm???

12 odpowiedzi2 941 wyświetleńzałożony przez nuśkalol, 04.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Alkoholizm czy nie alkoholizm???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2013-06-04 11:50:51)

Temat: Alkoholizm czy nie alkoholizm???

Witam to już mój drugi wpis tutaj.
Tym razem chodzi o mojego ojca:/ i alkohol.
Sama niewiem może ktoś coś doradzi. Kiedy ma pieniądze to pije dopóki mu sie pieniądze nie skończą 3-4 dni a potem przez cały miesiąc nie pije i nic mu nie jest. Normalnie pracuje i jest dobrze. Chciałabym mu pomóc żeby nie pił ale nie da sie jak on twierdzi on pije bo mu to sprawia przyjemność. Miał operacje na serce.
Zniszczył życie mnie moim siostrom i mamie. Nienawidzę go za to zresztą jak cała rodzina. Co o tym myślicie? To raczej nie jest alkoholizm.

2

Odp: Alkoholizm czy nie alkoholizm???

To raczej jest alkocholizm.

Są różne typy alkocholizmu. Niektórzy muszą napić się codziennie do nieprzytomności, inni codziennie jedno piwo, ale bez tego jednego piwa nie są w stanie żyć, a jeszcze inni pić przez tydzień w miesiącu, a tak poza tym świetnie sobie radzą. Ograniczanie alkocholików tylko do tego pierwszego typu jest równie powszechne, co błędne. Decydująca nie jest ile ktoś pije, ale czy jest w stanie tego nie robić. Drógim wspólnym dla wszystkich typów jest sprawianie bólu wszystkim swoim bliskim. Najgorsze w twojej sytuacji jest to, że ojca bardzo trudno będzie przekonać, że jest mu potrzebne leczenie. Bo nie utożsamia się z najbardziej powszechnym typem- pijącym non stop, wszystko co popadnie, biednym, bródnym i w ogóle nie radzącym sobie w życiu.

3

Odp: Alkoholizm czy nie alkoholizm???
nuśkalol napisał/a:

Witam to już mój drugi wpis tutaj.
Tym razem chodzi o mojego ojca:/ i alkohol.
Sama niewiem może ktoś coś doradzi. Kiedy ma pieniądze to pije dopóki mu sie pieniądze nie skończą 3-4 dni a potem przez cały miesiąc nie pije i nic mu nie jest. Normalnie pracuje i jest dobrze. Chciałabym mu pomóc żeby nie pił ale nie da sie jak on twierdzi on pije bo mu to sprawia przyjemność. Miał operacje na serce.
Zniszczył życie mnie moim siostrom i mamie. Nienawidzę go za to zresztą jak cała rodzina. Co o tym myślicie? To raczej nie jest alkoholizm.

Raczej jest na moje oko. Alkoholik może mieć różne fazy picia, może nie pic przez kilka miesięcy i "normalnie" funkcjonować. Alkoholik to niekoniecznie ten użygany i usikany leżacy w rowie albo pijący proste wina pod sklepem - taki stereotyp funkcjonuje w społeczeństwie. W tym temacie Marena może Ci pomóc.
Jeśli twój tato kończy dopiero wtedy jak nie ma pieniędzy to nie miej złudzeń, jest alkoholikiem, nie pomożesz mu jeśli on sam tego nie będzie chciał zmienić. Pamietaj, że choroba alkoholowa postępuje, to nie jest sytuacja stała, teraz pije przez 3-4 dni ale to się może zmienić i niestety tylko na gorsze. To taka równia pochyła albo się stoczy i zniszczy przy okazji was albo zrozumie i zacznie się leczyć, raczej długą drogę macie przed sobą...

4

Odp: Alkoholizm czy nie alkoholizm???

On pije od kiedy pamiętam ja mam w tej chwili 20 lat a moje najstarsza siostra 29 a on ponad 60 wiec jak on twierdzi od zawsze pije i pił będzie.
A do leczenia to ja go nie musze przekonywać bo on sie zgodzi ale ja  znam go, jak wróci będzie to samo. Stracił rodzine 10 lat temu wyprowadziłyśmy sie z mamą nawet to nim nie wstrząsneło. Moja najstarsza siostra sie z nim nie kontaktuje wszyscy go nienawidzą.

5

Odp: Alkoholizm czy nie alkoholizm???
nuśkalol napisał/a:

On pije od kiedy pamiętam ja mam w tej chwili 20 lat a moje najstarsza siostra 29 a on ponad 60 wiec jak on twierdzi od zawsze pije i pił będzie.
A do leczenia to ja go nie musze przekonywać bo on sie zgodzi ale ja  znam go, jak wróci będzie to samo. Stracił rodzine 10 lat temu wyprowadziłyśmy sie z mamą nawet to nim nie wstrząsneło. Moja najstarsza siostra sie z nim nie kontaktuje wszyscy go nienawidzą.

Nie mieszkacie z nim. On już dokonał wyboru, ty zajmij się swoim życiem. Alkoholik musi sięgnąć dna i albo się odbije albo już tam zostanie. Żyj swoim życiem, nie przejmuj odpowiedzialności za ojca bo się zadręczysz i sama stracisz zdrowie.

6

Odp: Alkoholizm czy nie alkoholizm???

Twój ojciec to alkoholik. Przepija wszystkie pieniądze, mało tego wybrał butelkę z procentami a nie was. Raczej on dosięgnie dna i tam zostanie, niestety. Piszesz, że go nienawidzisz ale widać, że go kochasz...po prostu za bardzo Cię zawiódł i zranił. Nie martw się o niego i nie czuj się odpowiedzialna za jego los...

7

Odp: Alkoholizm czy nie alkoholizm???
Róża 27 napisał/a:

Twój ojciec to alkoholik. Przepija wszystkie pieniądze, mało tego wybrał butelkę z procentami a nie was. Raczej on dosięgnie dna i tam zostanie, niestety. Piszesz, że go nienawidzisz ale widać, że go kochasz...po prostu za bardzo Cię zawiódł i zranił. Nie martw się o niego i nie czuj się odpowiedzialna za jego los...

Kocham takiego człowieka? Za to wszystko? za to jak traktował mame, za to jak ją bił, za to że musiałyśmy spać po sąsiedach. uciekać w nocy z domu. Za to że to my uciekłyśmy z rodzinnego domu mamy a nie on! taaa kocham go jasne.  Żal mi go i tyle. Zresztą zawsze cudze dzieci były najlepsze a my od psa.

8

Odp: Alkoholizm czy nie alkoholizm???

Ja tez mam ojca alkoholika i dużo się w życiu z nim namęczyłem bo w dzieciństwie ja go ściągałem jako 15latek do domu i w ogóle było ciężko mi i matce na to patrzeć. Napatrzyłem się jak rzygał pod siebie nieprzytomny i jak rozbijał po pijanemu samochody hmm i co z tego wynikło niby teraz jest dobrze ale ja od tego wszystkiego mam wstręt do alkoholu nie lubię go pic i wkurza mnie każda impreza jak moi rówieśnicy mówią pij a ja nie pije bo widzę ojca leżącego na kanapie w rzygach hmm ale cale szczęście ze potrafię się dobrze bawić bez wielkiej ilości alkoholu smile ale jak będę miał własne dzieci to nie pozwolę żeby je to spotkało co mnie

9

Odp: Alkoholizm czy nie alkoholizm???
nuśkalol napisał/a:

On pije od kiedy pamiętam ja mam w tej chwili 20 lat a moje najstarsza siostra 29 a on ponad 60 wiec jak on twierdzi od zawsze pije i pił będzie.
A do leczenia to ja go nie musze przekonywać bo on sie zgodzi ale ja  znam go, jak wróci będzie to samo. Stracił rodzine 10 lat temu wyprowadziłyśmy sie z mamą nawet to nim nie wstrząsneło. Moja najstarsza siostra sie z nim nie kontaktuje wszyscy go nienawidzą.

Sama stwierdziłaś że nawet po leczeniu wróci do picia, więc szkoda czasu i zdrowia żeby się zastanawiać nad tym czy jest alkoholikiem czy nie. Zresztą alkoholikiem jest się już do końca życia, tylko jedni są nie pijący którym pomogła terapia. Zajmij się swoim życiem.

10

Odp: Alkoholizm czy nie alkoholizm???

Alkoholik pije i pić będzie. Wyleczony alkoholik dalej jest alkoholikiem tyle, że niepijącym. Mój ojciec pił odkąd pamiętam aż do śmierci. Co prawda specjalnie się tym nie wyróżniał, bo w okolicy pili wszyscy. Jakiejś specjalnej traumy z powodu jego picia nie miałem. Choć nie raz holowałem go przez miasto naprutego zupełnie, a jak oglądałem "Wszyscy jesteśmy Chrystusami", to się śmiałem, bo tyle tam było znajomych rzeczy. W moim przypadku ratowało rodzinę to, że ojciec był kochanym, fajnym człowiekiem. Jak się napił, to się nie awanturował ale grzecznie szedł spać. Co najwyżej próbował nadgonić zainteresowanie życiem swoich synów, szczególnie brata to irytowało. Trudno powiedzieć czemu pił. Na pewno częściowo dlatego, że wszyscy pili, ciągle jakieś imieniny, urodziny, picie z kolegami w pracy (a to szkoła była cha, cha). Tak to się przez lata rozwijało aż nie trzeba było okazji żeby pić. Zmieniło się kiedy dotknęła nas rodzinna tragedia. Wtedy zaczął pić inaczej. Unikał towarzystwa kolegów od picia, pił w samotności i się rozklejał.
Ja z tego wstrętu do alkoholu nie wyniosłem. Lubię wypić jak jest impreza, lubię wypić piwko aczkolwiek, gdzieś te doświadczenia w głowie zostały. Nawet jak piję ostro, to mam taki bezpiecznik w głowie, że kiedy osiągnę określony stan zwijam się z imprezy i idę spać. Nie topię problemów życiowych w alkoholu. Mam problem, to rozwiązuje go na trzeźwo, nawet jak chandra jest znaczna.

11 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-07-03 23:37:57)

Odp: Alkoholizm czy nie alkoholizm???

Witaj,

Myślę, że jest to jednak alkoholizm i Twój tata potrzebuje pomocy. Na początku każdy, kto ma taki problem nie chce się przyznać ani przed samym sobą ani przed innymi. Jednak wiadomo, że on się sam nie rozwiąże, możemy się wzajemnie przekonywać, że nic złego się nie dzieje, że skoro nie robi tego codziennie to jest normalne. Trzeba jednak stawić czoła rzeczywistości i spróbować porozmawiać, nie pozwalać aby to zaszło za daleko. Usiądźcie wspólnie i przedyskutujcie problem, przecież macie jeden cel - żeby panowała rodzinna, ciepła atmosfera. Tato jest niezbędnym elementem tej układanki- musi zrozumieć, że bez niego nie można stworzyć stabilnych fundamentów. Slyszałam o ośrodku spam. Pomyślcie, czy może to nie jest dobry pomysł aby inni ludzie, którzy posiadają odpowiednie kompetencje i chcą zmieniać życie innych na lepsze nie mogą Wam pomóc? To jest tylko sugestia ale zastanów się, czy nie należy pójść w tym kierunku.

12

Odp: Alkoholizm czy nie alkoholizm???

Witam


Niestety wiem jak to jest mieszkać z ojcem alkocholikiem  pijącym w dzień w dzień A ja jestem zmuszona z nim mieszkać  bo nie mam gdzie sie podziać z rodziną a na wynajem nas nie stać  Nawet miałam go na przymusowe leczenie zgłoszone  sądowe i to nic nie dało  Ledwo z osrodka  wyszedł to od razu zaczoł pic Myślałam ze morze się zmieni po śmierci mamy minoł rok  a on co zrobił stał sie calkowitym menelem Twierdzi ze on całe życie pił i pić będzie aż do śmierci Nawet ostatnio zaczoł mieć padaczkę alkcholową  A ja w tym wszystkim jestem przytłoczona i zdołowana nie mam już sił na to Strasznie boli mnie to ze moje dzieci muszą na to  wszystko patrzeć na awatury i dziadka pijącego a bym chciała zapewnić normalny dom sad

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Alkoholizm czy nie alkoholizm???

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026