witam mieszkam w domu z rodzicami i starszą siostrą. Siostra jest po rozwodzie ma małe dziecko jej były mąż przyjeżdza w co drugi weekend na widzenia z dzieckiem. Mamy z nim okropne stasunki wszyscy nienawidzimy jego a on nas zwłaszcza ojciec się z nim nienawidzi. Nie będę pisać dlaczego bo to długa historia. Problem polega na tym że jak on jest na widzeniu często wybuchają awantury bo on sobie chodzi z dzieckiem po całym mieszkaniu robi co chce czuje się jak u siebie nie powinien chodzić gdzie chce tylko on to robi nie wiem na złość czy co czesto policja interweniuje az wstyd ale to i tak na nic przyjadą uspokują i od nowa to samo. Problem polega na tym ze chyba ja mam najgorzej nie jestem niczemu winna a musze na to wszystko patrzec słuchać tego a poznałam chłopaka i wstyd zaprosić jest mi go do domu. Poprostu jak jest szwagier na widzeniu to wciąż jest awantura boje się ze i mójj chłopak bedzie tego świadkiem i od razu mnie zostawi i wcale bym mu się nie dziwiła. Staram sie go zapraszać do domu jak akurat nie ma widzenia ale na dłuższą metę tak się nie da bo szwagra widzenia są w weekendy a mój chłopak w weekendy tez chce się ze mną spotykać. Co ja mam zrobić? uprzedzić go ze są takie awantury? ale jak to zabaczy na własne oczy to pewnie tez mu się odechce
na dodatek krótko się znamy dopiero między nami zaczyna coś iskrzyć i od razu mam mu zadać taki cios? Nie wiem co robić czy jestem skazana na samotność? A wiem że w domu sytuacja się nie unormuje ojciec i szwagier nie będą zwracać uwagi że do mnie przyjechał chłopak
pomocy:( Faceci jak mam postąpić??
Podobne tematy
Czarnulko, ja nie jestem facetem ale napisze coś jeśli pozwolisz... ![]()
Jaki niby "cios" miałabyś zadać swojemu chłopakowi, informując go że do domu może przyjść szwagier i uprzedzić go że czasami w związku z tym zdarzają się niemiłe sytuacje? Nie przesadzasz troszkę? Przecież to nie Ty wszczynasz te awantury, ani Tobie nikt ich nie wszczyna. To sprawa Twojej siostry i szwagra. Nie mówię, że masz chłopakowi opowiadać od razu całą rodzinną historię, ale delikatnie możesz napomknąć o sytuacji między szwagrem a tatą. Poza tym, teraz zaczyna się lato, można masę czasu spędzić poza domem i to bardzo miło. Dlatego nie tragizujmy, że "skazana jesteś na samotność". Z czasem zobaczysz co z Waszego związku wyjdzie, jeśli on będzie myślał na poważnie o Tobie i byciu razem, to na pewno Twoje domowe kłopoty nie będą dla niego powodem do ucieczki.
Ja też facetem nie jestem, ale pozwolę sobie cos powiedzieć
Jestem pewna że i u Twojego chłopaka w domu zdarzają się wieksze czy mniejsze kłótnie. O niektórych Ci mówi, o niektórych nie. Jest z Tobą a nie z Twoją siostrą czy szwagrem, więc spokojnie. Jeśli mu ufasz to może będzie dla Cb wsparciem i poczujesz się lepiej, że nie musisz już przed nim nic udawać. Jestem pewna że tak będzie. Natomiast jeśli nie jesteście wystarczająco długo i nie potrafisz się przed nim aż tak otworzyć to możesz zaproponować spotkanie w innym miejscu kiedy wiesz, że mogą być jakieś konflikty ![]()
W mojej rodzinie był pewien problem (nie chcę sie zagłębiać, ale dotyczy alkoholizmu) i ja także krępowałam się przed chłopakiem, nie umiałam się otworzyć, ale pewnego dnia poczułam, że mogę mu to powiedzieć, a przy okazji sprawdzić czy będzie dla mnie wsparciem czy np odsunie się ode mnie... Nie żałuje tego. Teraz przynajmniej mam o to jedno zmartwienie mniej, a kiedy coś jest nie tak mogę to wprost powiedzieć chłopakowi.
[...] Nie będę pisać dlaczego bo to długa historia. Problem polega na tym że jak on jest na widzeniu często wybuchają awantury bo on sobie chodzi z dzieckiem po całym mieszkaniu robi co chce czuje się jak u siebie nie powinien chodzić gdzie chce tylko on to robi nie wiem na złość czy co czesto policja interweniuje az wstyd ale to i tak na nic przyjadą uspokują i od nowa to samo. [...] boje się ze i mójj chłopak bedzie tego świadkiem i od razu mnie zostawi i wcale bym mu się nie dziwiła. [...] ale jak to zabaczy na własne oczy to pewnie tez mu się odechce
na dodatek krótko się znamy dopiero między nami zaczyna coś iskrzyć i od razu mam mu zadać taki cios? Nie wiem co robić czy jestem skazana na samotność? A wiem że w domu sytuacja się nie unormuje ojciec i szwagier nie będą zwracać uwagi że do mnie przyjechał chłopak
pomocy:( Faceci jak mam postąpić??
Witaj!
Powiedz mu o awanturach ale raczej nie opowiadaj caaałłłeeejj historii(chyba, że sam poprosi). Jeśli jest prawdziwym facetem i mu na Tobie zależy to będzie Cię zabierał z tego piekiełka. Jeśli nie , to lepiej znajdź kogoś kto nie będzie zającem bo raczej taki partner Ci się przyda.
Bez pańki! . Jeśli uczepisz się kogoś bez charakteru to zgotujesz sobie marny los. Poczytaj o takich przypadkach i wyciągnij wnioski. Głowa do góry !