Witam
Mam 25 lat i jestem od 3 lat w zwiazku z okolo 40-letnim mezczyzna. Ostatnio zaczelam zwracac uwage na rzeczy w jego zachowaniu co mi wczesniej az tak bardzo nie przeszkadzaly a od jakiegos czasu spedzaja mi sen z powiek ... Nie wiem co sie stalo, ktore z nas sie zmienilo ... Zauwazylam, ze moj chlopak regularnie, idac ze mna do sklepu, na spacer czy do restauracji oglada sie za innym atrakcyjnymi kobietami, usmiecha sie i sie z nimi wita, nie znajac ich wogole .. On twierdzi, ze jest poprostu zyczliwy w przeciwienstwie do mnie i ze nie powinnam byc o to zazdrosna. Nawet ostatnio powiedzial, ze sie przywital z bardzo piekna i elegancka kobieta, twierdzac, ze to ona go zaczepila a ja powinnam byc z tego dumna i sie cieszyc, ze on ma powodzenie u takich kobiet ... Szczerze mowiaac denerwuje mnie jego zachowanie i nie wiem czy to jest sluszna reakcja z mojej strony i czy wogole zwracac na to uwage? Czy jego zachowanie jest normalne?Bo przez jego tlumaczenie zaczynam sie zastanawiac czy rzeczywiscie problem tkwi we mnie i jestem poprostu chorobliwie zazdrosna ....? Juz nie wiem co o tym myslec?