Czy mam sie bac? reagowac czy nie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

Temat: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Do mojego chlopaka pisze dziewczyna- jest samotna, wie ze ja istnieje, ale pisze do mojego prawie codziennie- a to na gg, a to smsy.. znajac go ledwie, zwierzyla sie jemu ze poronila, caly czas nie daje zapomniec o swoim istnieniu i raz powiedziala jemu, zeby on przypadkiem mnie nie zdradzal.. zyczy jemu milego wieczorku z buziakiem i nie wiem jaki jest jej cel.. slyszalam ze zajmuje sie zajetymi facetami, a ja nie chce dac po sobie poznac mojemu chlopakowi, ze jestem o niego zazdrosna i niepewna, a jednoczesnie chcialabym by ona przestala az tyle pisac do niego, bo jak on mi opowiada o niej, to jestem zdziwiona ile wiem- np ze boli ja gardlo itp itd.. co mam zrobic z ta dziewczyna? opcja wyzwania i pobicia odpada.

Pozdrawiam wszystkich

Monika

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Pewnie ze reaguj! inaczej chłopak do tego przywyknie i każdą będzie pocieszał ! Jeśli mu na tobie zależy, to pomału odsunie koleżankę .A co będzie jak się pobierzecie i znów zechce kogoś pocieszać ? co wtedy,wojna domowa ?Myślę,że ta koleżanka za bardzo mu się zwierza .

3

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

zastanawiam sie, czy ona nie chce mi go odbic.. no ale pisala jemu- zeby on mnie nie zdradzal i nawet uzyla emotki- kiwanie palcem i chwilowo mnie uspokoila, ze mysli o mnie, by byc fair w stosunku do mnie.. ale widze, ze ona pisze co dzien i nawet o 6:30.. ?

4

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Ona potrzebuje wsparcia,zrozumienia tylko dlaczego u twojego chłopaka ? nie ma innych ? Ja bym jednak uważała na panienkę. A ile lat się znają ?Być może Twój chłopak to jej stara miłość?

5

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?
monika3209 napisał/a:

zastanawiam sie, czy ona nie chce mi go odbic.. no ale pisala jemu- zeby on mnie nie zdradzal i nawet uzyla emotki- kiwanie palcem i chwilowo mnie uspokoila, ze mysli o mnie, by byc fair w stosunku do mnie.. ale widze, ze ona pisze co dzien i nawet o 6:30.. ?

Żartujesz?! ONA Cię uspokoiła?!
Powiem tak, jestem za rozmowami z partnerem i tłumaczeniom, ale nie zawsze. Oni nie widzą problemu i jak grochem o ścianę, a my się tylko frustrujemy. Z tego co opisałaś to na razie Twój chłopak ma do niej stosunek obojętny i to jest duży plus.

Powinnaś pewnego dnia do niej zadzwonić. Być grzeczna i uprzejma, powiedzieć jej, że przykro Ci, że ona czuje się samotna i tak zdesperowana, że wyżala się obcemu chłopakowi i zaproponuj psychologa. Potem dodaj, że małoWAS - to bardzo ważne słowo, interesują czy ją boli gardło, albo, że poroniła i w ogóle jej jakiekolwiek problemy (wymienianie jej dolegliwości o których powiedział Ci Twój chłopak sprawi, że ona podświadomie zostanie zdegradowana, a fakt, że chłopak dzieli się z Tobą jej problemami uświadomi jej nieco, że mu na niej nie zależy. Poza tym jak piszesz "my" "nas" to wychodzi na to, że Ty też to czytasz kiedy ona pisze i jestes w temacie, a ona chyba tak by nie chciała). Powiedz jej, że macie własnych przyjaciół i własne problemy, które są dla was istotne i ważniejsze niż jej dolegliwości i że przykro Ci, że nie ma przyjaciół, ale WY nie zastąpicie jej znajomych i powinna poszukać sobie swoich. Na koniec poproś ją, żeby NIE ZAWRACAŁA WAM GŁOWY, pożegnaj się i rozłącz.
Wszystko to powinnaś powiedzieć spokojnie, bez złości, a jak Ci się uda sprawić, że w Twoim głosie będzie brzmiała odrobina litości to już będzie genialnie smile
Powodzenia!

6

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

znaja sie od roku moze, ona jest mloda- ma 19 lat..o wiele brzydsza ode mnie, ale przeciez nie o to chodzi.. czasem na jeden raz nie trzeba wygladac jak modelka. on nie jest jej zadna miloscia, nigdy nie byli razem, a on otwarcie jej mowi o mnie.to ona poprosila jego o nr komorkowy, zasypuje go smsami, na gg zazwyczaj tez sama go zagaduje.. ma wielu znajomych, mysle ze zwierza sie wielu osobom- jak to moj okreslil- chce byc przyjaciolmi z wszystkimi- takie on ma wrazenie.. ale wydaje mi sie ze moj- jako jeden z nielicznych polakow za granica ( bo mieszkamy w Danii)- jest tlumaczem, inteligentny, dobrze ubrany, przystojny student informatyki i dla niej to niezly kasek wsrod polakow przyjezdzajacych na budowlanke tylko po zarobek.. nie wiem czy od razu z nia rozmawiac czy delikatnie kolezanka ma ja wypytac o stosunek do niego.. nie wiem..nie chce mieszac mojego, bo po raz kolejny pokaze jemu swoja wielka niepewnosc siebie, a robilam to przez 4 lata zwiazku i obiecalam sobie, ze przestane.

7

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Teo czytam to, bo znam haslo na komputer do mojego chlopaka i okropnie sie z tym czuje, ale wiem na czym stoje przynajmniej.. moj kasuje czesc rozmow i nie wiem dlaczego.. moze dlatego, ze ona tak wiele pisze do niego..?ale nie moge sie zdradzic, ze sprawdzam go bo moj tez ma na to uczulenie, bo robilam to jemu przez caly czas trwania naszego zwiazku.. czesto sie mylilam i ingerowalam jak zazdrosnica, teraz troche przestalam ale zastanawiam sie czy w tej kwestii oby na pewno nie jest to moj wymysl..?

8

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Ja osobiście trzymam się z dala od tego typu rozmów. Chociaż przyznać trzeba, że zazdrośnica ze mnie niezła:)

9

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

moja droga,nie ma sie  nad czym zastanwiać-tylko zastosowac  wszystko to co przedtawiła Teo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

wtedy nie wyjdziesz na wscibska i zazdrosna  ,a na rozsądną babke.-musisz byc opanowanan,stanowcza  ale przy tym baaaardzo  grzeczna i ulozona.jesli ona zrozumie  ze facet ma przy sobie tak inteligentna  kobiete  ,może zrozumie  ze to dla niej za wysokie  progi i da spokoj.warto chociaz spróbować!

10

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

boje sie takiego scenariusza- zadzwonie, powiem jej o tym, ona zwierzy sie mojemu, ze nie moze juz wiecej pisac przeze mnie i to ja bede znow ta najgorsza, a moj obrazi sie na mnie nieziemsko ze reaguje na jego kazda kolezanke z ktora on zwyczajnie rozmawia.

11

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Moniko nie zrozumiałaś mnie do końca. Ciebie ma nie interesować ile ona ma przyjaciół, jaka jest dobra i przyjacielska. Masz powiedzieć jej to co napisałam, bo to nie chodzi o to, żeby trzymać się faktów z jej życia tylko o to, żeby ona uświadomiła sobie, że nie ma czego szukać.
To nie jest paranoja i zazdrość czy słabość tylko mądre pilnowanie swojego faceta. Wierz mi, on naprawdę, szczerze może nie widzieć problemu, ale problem może się pojawić jak czegoś z tym nie zrobisz. Nie masz dzwonić z awanturą i wyzywać od najgorszych, ale masz grzecznie i stanowcze powiedzieć jej "odwal się" smile

12

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Sprobuje tak zrobic.. a mozesz mi napisac Teo co dokladnie powinnam powiedziec? mam na mysli "Czesc Angelica.. czy moglabys... ? " bo ja sie boje ze sie tak spesze, ze nie bede wiedziala co powiedziec, pogmatwam sie i osmiesze... sad

13

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Teo ma dobry pomysl:) naprawde, tylko trzeba spokojnie do tego podejsc;)
I tak na poczatek ja bym proponowala zasugerowac chlopakowi ze zbytnio Ci sie to nie podoba... mozesz nawet w zartach powiedziec "widzisz Kochanie, taki jestes fajny ze naweet jaka (nazwij ją jak chcesz) Cie podrywa i robi mi konkurecje(a ja jej nie lubie)' potem lekko wtrac ze chcialabys zeby jakos z nia skonczyl big_smile albo conajmniej ograniczyl znajomosc tongue

Jezeli chlopak by chcial, ale ze wzgledow moralnych glupio by mu bylo napisac jej zeby sie odczepila to dobra rada : nie mam za duzo pieniedzy na koncie (jezeli na karte) / przekroczylem sporo limit (abonament), a jak chodzi o gg... to poprostu neta zabraklo, komputer sie zepsul (a jak Wy chcecie pogadac to na niewidoku, albo na jakim kolwiek innym czacie smile
Moze dziewczyna z czasem da sobie spokoj, bo jezeli ktos nie odpisuje i nie odpisuje.. to jaki jest sens w tym zeby znow pisac i nie otrzymywac odpowiedzi? bedzie szukac kolejnej ofiary smile

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Małżeństwo moich znajomych rozwala się przez biedną opuszczoną sąsiadkę... więc reaguj, nie histerycznie a spokojnie bo możesz faktycznie pogorszyć sytuację.
Teo - rada roku smile

15

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

a moze powinnam jej napisac na FB uprzejmie co mysle??? zamiast dzwonic?

16

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?
monika3209 napisał/a:

a moze powinnam jej napisac na FB uprzejmie co mysle??? zamiast dzwonic?

Albo jesteś świadomą kobietą, która chce walczyć o swojego mężczyznę, albo przestraszoną myszką, która boi się rozmowy telefonicznej z potencjalną rywalką... Czego się boisz?! Jak się będziesz bała innych ludzi, a zwłaszcza potencjalnych rywalek to zostaw tego faceta, bo jedyne co będziesz potrafiła zrobić to się rozpłakać i histeryzować.

17

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Może najpierw porozmawiaj z chłopakiem co Ty o tym wszystkim myślisz, i tak poprostu żeby ta dziewucha sie od niego odczepiła bo jak nie to Ty z nią porozmawiasz. Ja rozumniem że facet może mieć koleżanki ale wszystko w granicach rozsądku,

18

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Miałam kiedys taką sytuację, tzn. do mojego faceta pisała i wydzwaniała "koleżanka", też poroniła, tez informowała o swoich dolegliwosciach i problemach. On też mi o tym opowiadał, był dla niej pełen współczucia. Pomijam fakt, że wtedy miałam mase problemów i nie czułam jego wsparcia, co ptęgowało narastający problem.
Nie wiedziałam co robić, bo sytuacja (czułam), że wymyka mi się spod kontroli.
Pierwsze co zrobiłam, to porozmawiałam z nim (oczywiscie wykorzystując fakt, że on mi o niej i jej kłopotach opowiadał). Powiedziałam mu wprost, że czuję się niekomfortowo w tej sytuacji, rozumiem, że on ma silną potrzebę pomagania ale dla mnie jego zaangażowanie jest nienormalne. Oczywiście stwierdził, że przesadzam. Zaproponowałam, że może spotkamy sie razem z ta koleżanką, ja ją poznam, może jako kobieta bardziej ją wesprę. Zaczął się wycofywać, mówić, że jestem zazdrośnicą itp. itd. Powiedziałam mu, że on swoim zachowaniem powoduje, że ja sie żle czuję i odnosze wrazenie, że wcale go to nie obchodzi. Zapewniłam go, że rozumiem, że każdy z nas ma znajomych obu płci ale ja nie jestem w stanie zaakceptować takiej zazyłości jego z kolezankami. Zapytałam dlaczego nie możemy jej razem pomóc. Oczywiście rozmowa odbywała sie bez pretencji i wyrzutów.
On stwierdził, ze ona nic dla niego nie znaczy. Wtedy poprosiłam żeby przy mnie do niej zadzwonił i powiedział jej, ze nie może kontynuowac tej znajomosci w takiej formule bo ja sie z tym źle czuje. Stwierdził, ze nie może jej ranić. Zapytałam czy mnie może ranic. Wtedy zaproponowałam, że może ja do niej zadzwonie i jej powiem o swoich odczuciach, bo rozumiem, że mu jest niezrecznie. Stwierdziłam, ze wtedy bedzie wiedział co jej powiedziałam. Niechetnie, ale sie zgodził.
Zadzwoniłam do niej. Rozmowa pomogła.
Minęło pare lat. Ja jestem z nim. Nie ma juz tak bliskich koleżanek.
Ale.... rozmowa z nią uświadomiła mi, że moje problemy tak mnie pochłonęły, że troche go zaniedbałam. Byłam zbyt skoncentrowana na sobie i .... zbyt samodzielna. On czuł sie w taki sposób, że ja go nie potrzebuje.
Wyciagnęłam z tej lekcji wnioski na przyszłość.

19

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

teo podpowiedziała  ci co  powinnas w tej sytuacji  zrobic, podając jak na talerzu argumenty i  sposob w jaki pwinnaś zadziałać.ale widze tutaj inny problem:boisz sie bardziej swojego chłopaka  ze coś ci powie,zareaguje i obroci sytuacje  w przeciwnym kierunku  anizeli zamierzony.to stało sie  tragikomiczne,ze on nie widzi problemu w tych kontaktach i jeszcze mógłby stanąć p-ko tobie?zaskakujące!
jesli faktycznie tak jest -to najpierw  z nim powinnaś zrobić porzadek i jego ustawić-zeby wiedział w ktorym kierunku "ma patrzeć i słuchać".jak widać to on słucha obcej  babki , a co do twoich obaw ,kwituje   stwierdzeniem ,że jesteś wscibska,zazdrosna itp.
zacznij od niego , a potem zadzwon do niej.jesli uzyjesz jakiegokolwiek portalu spolecznościowego -to raczej sie wygłupisz i wyjdzie na to ,że  bardziej  chcesz ja  zastraszyć  aniżeli podejśc do tematu dojrzale;
decyzje pozostawiam tobie,zrobisz jak zechcesz,ale nie zapomnij ,że to ty jeszcze jesteś Jego Połową!!!

20

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?
Kaska_03 napisał/a:

Może najpierw porozmawiaj z chłopakiem co Ty o tym wszystkim myślisz, i tak poprostu żeby ta dziewucha sie od niego odczepiła bo jak nie to Ty z nią porozmawiasz. Ja rozumniem że facet może mieć koleżanki ale wszystko w granicach rozsądku,

Wlasnie porozmawialam z moim chlopakiem- mowi, ze moze miec kolezanki, a ona jest mloda, dlatego sie tak zachowuje.. poza tym ona nie pisze tak czesto wg niego i on ma malo przyjaciol w tym miescie a ja nie moge mu zabronic rozmowy z ludzmi... tlumaczylam, ze ona jest dziwna i przegina- jak grochem o sciane...powiedzial, ze ma to gdzies, bo wg mnie to kazda jest zagrozeniem jak tylko zaczyna z nim gadac.. teraz pytala, dlaczego sie rozstal ze swoja byla- a ja tak probuje by on o niej zapomnial.. poza tym ta cala Angelica zwierza sie jemu, jak jej zle samej, smutno, nudno.. i ze ona juz nie chce byc wiecej kochanka....


co ja mam zrobic? on to odbiera jako moja chorobliwa zazdrosc- jak zwykle zreszta...a ja uwazam, ze moze miec kolezanki, ale ta akurat jest dziwna no i mam przeczucie ze dobiera sie do mojego duchowo... potem bedzie juz przyzwyczajona by z nim rozmawiac co dzien, on tez.. az w koncu co? beda chcieli byc ze soba????????

21

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Powiedz Panu Nie-Wiedze-Problemu, że koleżanek to on może sobie mieć pierdylion, ale niech któraś się do niego dobierze to nogi z dupy powyrywasz. Poza tym powiedz mu, że jak nie chce zebyś byla o niego zazdrosna to niech nie stwarza powodów do zazdrości. I dodaj, że też masz kolegów, ale jakoś sobie nie przypominasz, żeby ktorys zwierzał Ci się, ze jest mu źle, że jest samotny i niekochany. Chłopak widzi, że z Ciebie "miękka lala" i może z Tobą robić co chce nawet wmówic Ci, że dramatyzujesz.
Jak to, co napisalam nie zadziala to sama zacznij miec tylko kolege, ktory bedzie sie do ciebie dostawial zobaczymy jak pan nie-widze-problemu zareaguje.
I PRZESTAN SIE W KONCU BAC! Bo to nawet w postach widać, że facet tupnie a ty już potulna chowasz sie w kącie.

22

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Ona tak specjalnie napisała, wredna geś. hmm
Monika uważaj, bo niektóre dziewczyny są hmm przebiegłe? ani sie nie obejrzysz a odbije Ci chłopaka..

23

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Być może większość Pań się ze mną nie zgodzi, ale facet to nie pies, którego trzeba PILNOWAĆ, bo jak zerwie się ze smyczy, to narobi głupot.

Moniko, masz pretensje, że:

monika3209 napisał/a:

on to odbiera jako moja chorobliwa zazdrosc- jak zwykle zreszta...

a sama przyznajesz, iż:

monika3209 napisał/a:

ale nie moge sie zdradzic, ze sprawdzam go bo moj tez ma na to uczulenie, bo robilam to jemu przez caly czas trwania naszego zwiazku.. czesto sie mylilam i ingerowalam jak zazdrosnica

Czyli od początku związku grzebiesz chłopakowi w jego PRYWATNYCH rzeczach i posądzasz go o Bóg wie co, a potem smucisz się, że on ma Cię za chorą zazdrośnicę lol


Już pomijając to, czy znajoma Twojego chłopaka jest w porządku i czy Twój chłopak zachowuje się w porządku - tu pewnie ilu ludzi, tyle będzie ocen. Ale dla dobra Waszego związku, Moniko, zastanów się, dlaczego Twój chłopak woli spędzać czas z tamtą (choćby tylko wirtualnie, ale PRAWIE CODZIENNIE!), a nie z Tobą. Może go zaduszasz swoją kontrolą?

24

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Powiem tak - napisz jej z jego telefonu, albo lepiej z bramki internetowej, że chcesz się spotkać, najlepiej zaraz...

Jak się zgodzi, to zbierz ekipę koleżanek i....sama wiesz co dalej smile

25

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

jak juz pisalam na poczatku- jakies wyzywanie albo bicie odpada... to nie w moim stylu i w ogole prymitywne.

26

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?
monika3209 napisał/a:

jak juz pisalam na poczatku- jakies wyzywanie albo bicie odpada... to nie w moim stylu i w ogole prymitywne.

Widzę, że Ty wszystko na poważnie... A co jest w twoim stylu w takim razie? Siedzenie w kącie i szlochanie na swój marny los?

27

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

sory ale co mam zrobic? ok, sprawdzalam go..i tyle! ale on tez nie jest czysty jak lza.. teraz pisze z ta kolezanka, z jakas inna na portalu spolecznosciowym a mnie nie zapyta o nic, nie porozmawia.. jak mam reanimowac ta milosc??? zeby mnie pokochal na 100% i nie musial pisac na jakims portalu randkowo- spolecznosciowym.. ? ja nie szlocham nad swoim losem- probuje cos poprawic...

28

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Napisałam Ci jak powinnaś załatwić sprawę z tą co do niego pisze smsy. Stwierdziłaś, że nie bo się boisz... No to jak Ty tak prostej rzeczy załatwić nie potrafisz jak pozbycie się marnej rywalki to nie wiem co można Ci pisać i radzić...

Co masz zrobić? Na początek go nie sprawdzaj. Może pora zająć się własnym życiem i sprawami? Zacznij się uśmiechać i być wesoła. Może zaproponuj wspólne wyjście, randkę, czas tylko dla dwojga? Myśl, dziewczyno! Co Ty robiłaś przez ten cały związek? Chyba tylko go sprawdzałaś... hmm

29

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?
monika3209 napisał/a:

sory ale co mam zrobic? ok, sprawdzalam go..i tyle!

To nie jest "i tyle". Wyolbrzymiasz to, co on robi, a swój "wkład" minimalizujesz i lekceważysz. Ty byś chciała, żeby partner grzebał w Twoich rzeczach bez pytania, miał o Tobie jak najgorsze zdanie, kontrolował Cię i bez przerwy o coś podejrzewał? No wybacz, ale to jest robienie z partnera osoby lekkich obyczajów, takie zakładanie, że jest podły, zakłamany i najchętniej to by się od razu bzyknął za Twoimi plecami z koleżanką, sprzedawczynią ze spożywczaka i sąsiadką. Powinnaś się cieszyć, że on jeszcze z Tobą jest, bo nikt nie ma ochoty obrywać za nic. Na razie tylko się wycofał i rozmawia z osobami, z którymi widocznie ma o czym pogadać, a nie musi się wiecznie tłumaczyć, że nie jest męską prostytutką, łagodnie mówiąc. Zrozum, że masz problem z obsesyjną zazdrością i dzień po dniu niszczysz (tak, Ty!) związek z Twoim ukochanym. To Ty od początku Waszego związku traktujesz go podle, a on durny nie jest i na pewno wie, że grzebiesz w jego komputerze.

Tyle się rozpisujesz na temat Twoich uczuć, smutku, zawiedzionych nadziei, itd. A pomyślałaś, jak to jest, kiedy dowiadujesz się, że ukochana osoba ma Cię za, przepraszam uprzejmie, k****szona gotowego wskoczyć do łóżka każdemu? To jest jak kopnięcie w twarz i w jednej chwili może zabić wszystkie ciepłe uczucia. Właśnie to robisz swojemu chłopakowi. Opamiętaj się.

30

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Napisalam do niej smsa, ze moj chlopak jest niekoniecznie dobrym terapeuta i jesli ona chce sie wygadac, to sluze jej rada i podalam nr gg. Obsmiala mnie bezczelnie, ze terapeuty nie potrzebuje, zapytala czy jestem zazdrosna. Odpowiedzialam- "skadze. zastanawiam sie tylko czemu tak duzo do niego piszesz?" odpisala, ze nie bedzie sie z tego tlumaczyc, wiec odpowiedzialam- " to dziwne bo mojemu chlopakowi tlumaczysz sie z bardzo osobistych i intymnych rzeczy, ledwo go znasz i to wydaje sie bardzo dziwne..." odpowiedziala w taki sposob- " jak smiesz czytac korespondencje? nie pozwole ci abys sie w te przyjazn mieszala!!! " napisala to tak, jakby ich przyjazn trwala od kolyski, piaskownicy, ale ja ledwo mozna nazwac daleka znajoma...
Final byl taki, ze zadzwonila do mojego, ten sie na mnie wkurzyl, ze ja to tylko wszystko potrafie spierdzielac..
Ona jest tak nienormalna, ze nie mozna do niej zadzwonic, bo przerywa i nie daje nikomu dojsc do slowa.. kolezanka probowala z nia rozmawiac- kolezance sie przypadkiem dostalo i nie mogla sie wytlumaczyc tej idiotce ani jednym slowem, ze nie jest zamieszana w ta sprawe.
Jest tak bezczelna ze grozila mi-ze mam sie cieszyc ze mam takiego faceta, i moge go stracic, a tego przeciez nie chce nie??
Ja juz nie mam sily... napisalam mojemu maila- ze ma podjac decyzje- albo ja albo ona. Nie odpisal nic.. jesli nie bedzie wyniku, trzeba sie pakowac sad

31

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Powiedzialam jej tez, ze nie czytam ich korespondencji, ze moj chlopak sam mi wszystko mowi, bo jestem jego dziewczyna... osmieszylam ja przed moim w mailu, ze co ona sobie wyobraza? bedzie mi grozic?????? I ze ona niedlugo to sie polozy na tory za ich 2 miesieczna przyjazn pisana przez gg i ze pisze do mnie jakby ONA byla jego dziewczyna a nie JA.

Musialam sie wyladowac i poszlam z kolezanka do klubu potanczyc..

32

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Tak sie koncza krretynskie smsy zamiast rozmowy wprost. Dziewczyna w smsach czula sie mocna i cie obsmiala a ty dalas sie obsmiac. I jeszcze dalas sie ochrzanic chlopakowi!! LOOOOOOOOOOOOOOL!! Pakuj sie dziewczyno bo wlasnie oddalas jakiejs dziewczynie swojego faceta... Żal...

33

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

z ta dziewczyna nie idzie pogadac wprost. ona zamiast mozgu ma siano. kolezance nie dala dojsc ddo slowa, jak dzwonila, to co mi by dala dojsc? ona tylko mowi swoje i sie rozlacza...

Mojemu postawilam alternatywe i nie wiem czy juz sie pakowac, czy jak wroci juz mieszkac u kolezanki w pokoju.. nie wiem co teraz robic...

34

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

teraz do mnie dzwonil baaaaardzo dlugo na domowy telefon ale nie odebralam, bo nie mam mu juz nic wiecej do powiedzenia. wiec chyba wybral mnie..

35

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?
monika3209 napisał/a:

z ta dziewczyna nie idzie pogadac wprost. ona zamiast mozgu ma siano. kolezance nie dala dojsc ddo slowa, jak dzwonila, to co mi by dala dojsc? ona tylko mowi swoje i sie rozlacza....

Ja nie moge! Ile Ty masz lat?! "kolezance nie dala dojsc do slowa i mi tez by nie dala..." Co to za tlumaczenie w ogole?! Pozwalasz na glowe sobie wejsc gówniarstwu i dajesz sie chlopakowi to teraz masz. Skoro niewiasta ma siano w glowie to bym bardziej juz dawno powinnas sie jej pozbyc! A ze nie potrafisz to tylko świadczy o tym, że każdy może z Tobą robić co chce, taka prawda. Bać sie gówniary i nie umieć sobie poradzić z własnym chłopakiem... Może odpuść sobie ten związek, przemyśl wszystko i znajdź kogoś nowego. Tylko nie zaczynaj od sprawdzania go, o to sie szybciej skonczy niz zacznie...

36

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

sluchaj.. ja nie bede sie przed nia ponizac. ona tu jest katalizatorem, on jest glownym problemem. nie odzywam sie do niego, nie pisze, nie dzwonie- daje mu stanowczo do myslenia. spakowalam sie, sam widom walizki juz go pewnie przestraszy...a odejscie tym bardziej i za 10 minut przyleci za mna. wiec staram sie wywalczyc bardzo mocno swoje!! juz widzi ze olewam jego kontakt ze mna, ze nie mam ochoty..i widze, ze dzwoni bo czuje, ze to nie przelewki.

37 Ostatnio edytowany przez pina_mc (2011-09-17 15:22:03)

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

A co jeśli za Tobą nie przyleci?
Piszesz, że nie będziesz się poniżać, a co zrobiłaś gdy ona Cię sprowokowała? Wpadłaś w szał i od razu coś tam jej napisałaś o tych torach. Jeszcze koleżankę na nią nasyłasz. Może daj jej numer tutaj i ktoś z forum to za Ciebie załatwi? Boisz się wziąć sprawy własnego związku we własne ręce. I jednocześnie oddałaś "rządy" w jej ręce. To inni mają załatwiać Wasze interesy?
Teraz się sfochałaś, a takie olewanie faceta nic nie da, bo to WY macie problem a nie ON czy TY.

38

Odp: Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Na jego miejscu wcale bym za Tobą nie leciała tylko odetchnęła z ulgą, że pozbyłam się inwigilatorki... A skąd wiesz po co on dzwoni? Może chce odzyskać coś co było jego i rozmówić się w sprawie mieszkania skoro już nie chcesz z nim mieszkać? Zdziwiłabyś się, nie?
I poniżasz to Ty się teraz, moja droga. Wyraźne danie do zrozumienia intruzowi, że jest zbędny w Waszym życiu nie jest poniżaniem, a walką o swoje. Właściwie to ty się nie poniżyłaś, Ty dałaś się poniżyć w bardzo łatwy i prosty sposób.

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy mam sie bac? reagowac czy nie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024