Jak zareagowac,nie brac do siebie gdy ktos obcy przypadkowo wymsieje wasz wyglad ? co w tym momencie pomyslec,zeby nas nie bolalo...? I dlaczego ludzie to robia ,jaka przyczyny,jacy to ludzie ?
Jak reagować? Wcale nie reagować. Popatrzeć z litością na taką osobą i pójść dalej. To ona ma problem z własną samooceną, dlatego podbudowuje się kpiąc z innych.
przypadkowo wyśmieje czy celowo? bo to jest różnica...
myślę, że ci co tak robią są najzwyczajniej zazdrośni lub też mają złośliwy charakter.
nie należy brać tego do siebie, zbagatelizować, pamiętajmy że wygląd to nie wszystko.
W ogóle nie reagować. Osobiście nie jestem sobie w stanie wyobrazić, jak niskiej wartości trzeba być człowiekiem, żeby wyśmiewać czyjś wygląd. Przyczyny takich zachowań są różne: czasem ktoś palnie przez przypadek, czasem żeby się dowartościować, czasem z zazdrości a czasem ludzie są po prostu zwyczajnie chamscy i czerpią ze swojego zachowania jakąś satysfakcję....
Wyśmiać jego PROSTACTWO i gburowatość. BRAK KLASY.
"gustibus non disputandum est" ![]()
Najlepsza reakcja to Cięta Riposta
Warto kilka uniwersalnych opracować, a przede wszystkim zaakceptować swój wygląd. Wtedy ludzie to wyczują i będzie luz.
Chcociaż dla mnie to też byłoby trudne, starałabym się nie reagować- mimo tego, że sobie też się za bardzo nie podobam, ale to co mi się w sobie nie podoba zostawię dla siebie.
Z tą ripostą wszystko fajnie, tylko że te najlepsze teksty przychodzą człowiekowi do głowy dopiero po fakcie
9 2014-03-02 09:02:59 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-03-02 09:05:27)
Z tą ripostą wszystko fajnie, tylko że te najlepsze teksty przychodzą człowiekowi do głowy dopiero po fakcie
Najlepsza reakcja to Cięta Riposta
Warto kilka uniwersalnych opracować
NO jak rany! A samodzielnego wysiłku jak na lekarstwo?
Można NAPISAĆ sobie na KARTCE i wykuć NA PAMIĘĆ. Jak w szkole...?Można.
Albo zacząć kolekcjonować, takie hobby sobie zrobić, ze zbierania fajnych, nietypowych, ciekawych odzywek?
Jak "gadane" demotywatory? ![]()
Dokładnie !Najlepszą metodą jest cięta riposta typu "Dobrze, że Ciebie Bozia idealnego/idealną stworzyła"
11 2014-03-02 14:47:55 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-03-02 14:49:32)
Od czasu do czasu ktoś się czepia moich włosów, a raczej ich braku, a ja wtedy mówię, że niektórzy mają tak duży mózg, że włosy z głowy wypycha. Zazwyczaj mówi to osoba z bujną czupryną, więc dodaję, że ty raczej nie masz tego problemu. Kiedyś czepiali się mojego wieku np.: czy w tym wieku wypada coś robić, a ja mówię - w moim wypada, ale w twoim to już nie bardzo. Mam trochę koleżanek po 30., które mnie wkurzają, więc kiedy narzekają na zdrowie to pytam w jakim wieku zaczynają się takie problemy. Innym razem mówią, że facet był młody w naszym wieku (rozmawiają we dwie). Podchodzę, pytam - to w końcu młody był czy w waszym wieku i uciekam.
Trochę wprawy i można zostać - Mistrzem Ciętej Riposty, ale wcześniej trzeba się zaakceptować, bo inaczej to będzie sztuczne.
walic w leb
Ja bym nie reagowała. Ale tu pojawia się pytanie co zrobić lub nie robić kiedy ktoś nazywa nas głupim?
NO WLASNIE TRZEBA UWIERZYC W SIEBIE ALE TO TRUDNE JA TEZ NIE UMIEM NIC DOBREGO NA SIEBIE POWIEDZIEC ... KIEDY KTOS ZWRACA MI UWAGĘ TO JA SIE CHOWAM W DOMU ANALIZUJE I MYSLE ZE TAK FAKTYCZNIE JEST ... ALE JAK BYM ZNALA SWOJA WARTOSC TO MYSLE ZE BYM UMIALA WLASNIE ODPOWIEDZIEC CIETA RIPOSTĄ ...
KIEDYS I W SUMIE NADAL TYLKO RZADZIEJ PŁAKAŁAM , DLACZEGO ? BO WYDAWALO MI SIE WSZSYSCY DOOKOLA SA FAJNI, ZE JAK ZWRÓCĄ MI UWAGĘ COS POWIEDZĄ TO SIE ZASTNAWIALAM ALE KIM ONI SA ? DLACZEGO ONI SA FAJNI A JA BEZNADZIEJNA ? DLACZEGO ROBIE WSZYSTKO NIE TAK ?
NIE MIAŁAM NIC JA SAMA NA TYCH LUDZI
MIESZKALAM Z NIMI OBSEROWALAM ALE NIC NIE UMIALAM POWIEDZIEC, ODGRYSC SIE... NARASTALA WE MNIE ZLOSC ,KTRA SPRAWILA ZE ODCIELAM SIE OD TEJ GRUPY LUDZI... NIE CZULAM SIE LUBIANA, I CHOC BYLO FAJNIE ZARTOWALISMY TO KIEDY KTOS MI POWIEDZIAL ZE KOLEZANKA ROBI TO I TO ZE JA POWINNAM UCZYC SIE TORSZKU OD NIEJ , TO JA ZNIENAWIDZIALAM HEHEH, DLACZEGO ONA JEST LEPSZA, CO ONA MA TAKIEGO W SOBIE, CO JA ZNOWU ZLE ROBIE ...
TO DOPRAWDZILO MNIE DO AUTODESTRUKCJI ,TERAZ TO JA MUSZE SIE WYBRAC NA JAKAS SESJE TERAPEUTYCZNA BO JESTEM TAK ZAGUBIONA ,ZE UWAZAM SIE ZA FAJNA PRZEZ 5 MIN DO PUKI KTOS CZEGO NIE ZAUWAŻY, CZEGOŚ MI NIE POWIE ... I DÓŁ ,FRUSTRACJA DLACZEGO ONI SA SUPER, CZEGO ONI ODE MNIE CHCĄ ... A NIE DAJ BOŻE KTOS WSPOMNI IMIE TEJ KOLEZANKI ,TO JA MAM OBRAZ JEJ PRZED OCZAMI ZE JEST IDELANA ,TAKA WYGADANA,ZABAWNA I CO KATUJE SIE DLACZEGO JA TAKA NIE JESTEM
CZESTO PARTNER MI ZWRACAŁ UWAGĘ ALE NIE UMIAŁAM SIE OBRONIĆ, POWIEDZIEĆ JEMU: LECZYSZ MOJA OSOBA SWOJE KOMPLEKSY I FRUSTRACJE ...NAJGORZEJ JEST JAK MOWI CI COS PRZYKREGO KTOS BLISKI , ZAUWAZA TWOJE BLEDY O KTORYCH MASZ SWIADOMOŚĆ.
TERAZ PO LATACH UMIEM SIE ODGRYSC ALE I TO NIE WIERZE W SIEBIE, PO MIMO JEGO ZAPEWNIEN ,PRZEPROSIN ZE COS PALNĄŁ GLUPIEGO JA NADL CZUJE SIE MALA ZAGUBIONA DZIEWCZYNKĄ ... KTÓREJ NIKT NIE KOCHA
ze mnie się zawsze śmiali (od dziecka) bo mam piegi na twarzy. w domu wylewałam morze łez. ale nigdy nikomu poza domem nie pokazałam, że mnie to dotyka. bo jeśli ktoś się z ciebie śmieje to zwykle dlatego, zeby zadać ci ból/podnieść swoją samoocenę (co już tu pisano). jeśli pokażesz, że cię to boli, to "oprawca"czuje się zwyciezcą. moja więc rada (jeśli nie jesteś mistrzynią riposty):
* * * * * * * IGNOROWAĆ * * * * * * *
wyśmiewca się znudzi. z resztą jest to przweażnie osoba, która lubi być w centrum uwagi więc TOTALNA IGNORANCJA (jakby go nie było i jakby te słowa nie padły) dotkną jego osobiście - dadzą mu do zrozumienia, że masz go w d****.
lub uniwersalna riposta:" jestem na tyle inteligentna, żeby wiedzieć, ze ktoś chciał mnie obrazić - i na tyle sexi, żeby mieć to gdzieś!" nastepnie natychmiast odwróc się na pięcie i odchodząc nie oglądaj się za siebie. ![]()
16 2014-03-09 19:53:38 Ostatnio edytowany przez C.Meisia (2014-03-09 19:54:20)
"uniwersalna riposta:" jestem na tyle inteligentna, żeby wiedzieć, ze ktoś chciał mnie obrazić - i na tyle sexi, żeby mieć to gdzieś!" nastepnie natychmiast odwróc się na pięcie i odchodząc nie oglądaj się za siebie.
"
Problem jest taki, że większość "inteligentnych inaczej" osób komentujących wygląd innej osoby nie zrozumiałoby tego typu riposty, lub po prostu ją zignorowało (wpadła językowa byłaby naprawdę głupia, zwłaszcza w większym towarzystwie...). Najlepszym wyjściem byłoby jednak to zignorować- co sobie pomyśleć, żeby nie bolało?
... Nie wiem.
Ale słyszałam, że "słowa drugiego człowieka mniej ranią tego, co się nad nimi nie zastanawia"!
Najlepiej po prostu się nie przejmować ![]()
Nawet jeśli się nie reaguje na zaczepki to jednak słowa raz wypowiedzianego nie można cofnąć. Boli za każdym razem tak samo kiedy się o tym pomyśli. Na pewno wyjściem nie jest obrażanie osoby, która powiedziała nam coś niemiłego. Trzeba mieć szacunek do siebie - a i owszem - ale przede wszystkim nie powinno się zniżać do poziomu tych obrażających. Ja zawsze ignorowałam każdą niepochlebną uwagę, jednak pamiętam każdą do dzisiaj. Nie da się "nie przejmować". Nawet jeśli ktoś nie miał racji z tym co powiedział to niestety, ale zalążek tego wszystkiego zostaje w głowie. I czasem dochodzi do tego, że człowiek traci poczucie własnej wartości, bo może on/ona mieli rację. Po niektórych słowa krytyki spływają jak po kaczce i te osoby rzeczywiście się nie przejmują. Są jednak osoby wrażliwe, które na zewnątrz twarde to wewnątrz mają taki bałagan, że potem sobie nie radzą. Trzeba mieć poczucie własnej wartości i powtarzać sobie, że nikt nie zna nas samych na tyle żeby mieć prawo nas oceniać czy to za wygląd, czy to za cechy charakteru. Nie dajmy się ![]()
Teraz, bym nie brała do siebie jakby ktoś się wyśmiewał z mojego wyglądu, oczywiście nie było by mi miło.
Ale kiedyś, za czasów szkoły, takie sytuacje często się zdarzały. Nieraz słyszałam różne niemiłe słowa, od znajomych ze szkoły, nawet od całkiem obcych. Takie sytuacje zdarzały się od najmłodszych lat podstawówki.
Zawsze byłam spokojna, cichutka, nieśmiała, do tego piegowata, zawsze byłam tą najbrzydszą w klasie.
Kiedy mi dokuczano, wyśmiewano się ze mnie, nie reagowałam przy nich wcale, udawałam że mam to gdzieś, ale w domu wylewałam tony łez.
Te znajome osoby nie przestały się wyśmiewać, pomimo że nie reagowałam na to, po prostu znaleźli sobie obiekt któremu chcieli dokuczać.
Przez to że różne osoby wyśmiewały się z mojego wyglądu już od najmłodszych lat podstawówki, mam bardzo zaniżoną samoocenę.
Można przy kimś nie reagować na to co ten ktoś mówi, można udawać, nie brać do siebie, nie przejmować się tym, ale nie da się nie czuć.
Jak ktoś się wyśmiewa, raczej miło nie jest, czuje się lekki smutek, a na to się nic nie poradzi, ale nie ma co rozpaczać z tego powodu że ktoś chce się popisać przy innych, chce się dowartościować itp.
Normalny człowiek, nigdy nie będzie się wyśmiewał z czyjegoś wyglądu, z niepełnosprawności i z różnych innych powodów.
A jeśli ktoś się z kogoś wyśmiewa, to znaczy tylko że z tym kimś jest coś nie tak.
można też nauczyć się dystansu do siebie i śmiać się ze swojego wyglądu
co z tego, że jestem niska, skoro dzięki temu przy każdym mężczyźnie dobrze się prezentuję w butach na wysokim obcasie ? Jeśli sami zaczniemy się śmiać z siebie, to nie damy satysfakcji złośliwej osobie
Nie reagować nie można, bo wtedy będą posuwać się co raz dalej. Musi być cięta riposta
Jeżeli jesteśmy w grupie to trzeba ją skierować do lidera.
Jak zareagowac,nie brac do siebie gdy ktos obcy przypadkowo wymsieje wasz wyglad ? co w tym momencie pomyslec,zeby nas nie bolalo...? I dlaczego ludzie to robia ,jaka przyczyny,jacy to ludzie ?
A faktycznie masz jakieś ułomności? Np. złamany i źle złożony nos, zajęczą wargę, opadającą powiekę, zarost... Jeśli nie to proponuję zadbanie o siebie, zrób sobie jak będziesz dobrze "zrobiona" kilka profesjonalnych zdjęć u fotografa - żebyś zobaczyła i pamiętała jak możesz być piękna. Polecam również w wersji zrobionej wejść na chat i włączyć kamerę - tam jest tylu zdesperowanych, że można się poczuć jak miss świata tyloma komplementami sypią.
Gdy ludzie mówią mi przykre rzeczy to mówię coś w stylu: "dlaczego mówisz coś takiego?", "sprawia ci radość ranienie ludzi?". Zawsze są bardzo zmieszani i nawet jeśli odpyskują, to raczej mnie już nie ruszają. I zdecydowanie nie kul się. Chodź prosto z wysoką uniesioną głową, to daje złudzenie że jesteś twardą babką której nic nie rusza.
Wydaje mi się, że jedyną metodą jest wypracowanie silnego szacunku do siebie. Postaraj się codziennie poświęcić chwilę na przyglądanie się sobie w lustrze i skupianie się na swoim mocnych stronach. Są ludzie, którzy są na tyle zdeterminowani by w najpiękniejszej kobiecie świata znaleźć sto cech do wyszydzenia. Pomyśl sobie, jak bardzo sami muszą być zakompleksieni i samotni. Szydzenie z innych pomaga im poczuć się lepszymi. Opinia takich ludzi jest nic nie warta, uwierz mi. Wiem, jak bolesne potrafią być słowa, jednak najlepszą tarczą jest silna świadomość swojej wartości.
Chodzę o kulach i z tego powodu byłam nie raz wyśmiewana. Z początku bardzo się tym przejmowałam, ale stwierdziłam, że to nie ma sensu. Przecież sama znam swoją wartość i nie będę się przejmować opiniami prymitywnych osób.
wiesz co ja robie? cały czas praktycznie się uśmiecham. mimo tego że czasem mam ochotę kogoś udusić, a jak jestem uśmiechnięta, to oni się tak nie czepiają. bo wiedzą ze nie dadzą rady mnie złamać!
a jak już dojdzie do jakiegoś wyśmiewania czy coś, to spokojnie odpowiadam " i to Ty masz z tym problem czy ja?" nie denerwuje się, a im tylko na tym zależy żeby wkurzyć człowieka
pokochaj swój uśmiech, żadne wyzwiska itp nie bedą Ci straszne!
Na ogół wytknięcie tych wad to jednak uderzenie w jakiś słaby punkt tej osoby w związku z czym dochodzi pewna chora satysfakcja z zadawania komuś przykrości a wszystko dlatego, że ten "dowalający do pieca"sam ma niską samoocenę więc znajduje sobie takiego kozła ofiarnego, którego upadla żeby zrobić większego niż on sam słabeusza.:)