netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Przyjacielsko-rodzinne pożyczki.

11 odpowiedzi2 980 wyświetleńzałożony przez Catwoman, 21.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyjacielsko-rodzinne pożyczki.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Przyjacielsko-rodzinne pożyczki.

Czy zdarza się Wam pożyczać od rodziny lub przyjaciół COŚ? Cukier, samochód, pieniądze... ?
Czy Waszej rodzinie/ przyjaciołom zdarza się mieć u Was dług?

Jak podchodzicie do kwestii długów materialnych, tych pieniężnych głównie, w obrębie swojego otoczenia?

2

Odp: Przyjacielsko-rodzinne pożyczki.

pozyczam czasami od mamy i brata pieniadze, ale niewielkie ilosci, oni ode mnie tez. samochod to pozyczam ja, mamy przyjaciolce;)

3

Odp: Przyjacielsko-rodzinne pożyczki.

Nie, dziś niczego nie pożyczam, nie mam takiej potrzeby, ale był czas (na szczęście to już dawno poza mną), że byłam zmuszona od czasu do czasu zaciągać pożyczki pieniężne u rodziców. Jeśli wziąć na tapetę temat od drugiej strony, to co prawda dziś nikt się z tym nie zwraca, ale kiedyś dosyć często, raczej drobne sumy, pożyczałam sąsiadce (niemal co miesiąc) i bliskim znajomym. Przyznaję jednak, że gdyby nie oddawali, to czułabym się zwyczajnie wykorzystywana, więc pewnie trwałoby to tylko do czasu. 

Nie mam najmniejszego problemu z pożyczeniem komuś samochodu, ale zauważyłam, że większość osób z mojego otoczenia ma, nawet całkiem niemały - dla mnie to tylko środek transportu, dla wielu, zwłaszcza mężczyzn, niemal relikwia wink.

4

Odp: Przyjacielsko-rodzinne pożyczki.

ja swego czasu, gdy pracowałam, pożyczałam przyjaciółce pieniądze, ale były to niewielkie kwoty. Teraz pożyczam siostrze ubrania, czego nie znoszę robić, po prostu ona ich za bardzo nie szanuje i nigdy nie wiem w jakim stanie do mnie wrócą. A siostra potrzebuje ich na studia do tworzenia stylizacji, więc od czasu do czasu muszę kilka rzeczy z mojej szafy wygrzebać.

Od rodziców pożyczam samochód.

Co do długów to ja osobiście źle czuję się z tym że muszę komuś oddać np pieniądze. Np była awaryjna sytuacja w sklepie i koleżanka/ kolega czy ktokolwiek inny pożyczył mi kasę. Nie lubię być dłużna.

5

Odp: Przyjacielsko-rodzinne pożyczki.

Pozyczyłam 2 lata temy kuzynowi spora kwote, do dzis dnia nie moge jej odzyskac. Kuzyn zmienil juz 2 razy nr telefonu, udaje ze nie ma tematu. Sprawa jest nierozwiazana. On mowi ze nie ma pieniedzy. Sila tej kasy nie wyciagne z niego. Przez takich jak on wiecej juz nie pozyczylam nikomu, ani rodzinie ani znajomym.

Sama staram sie nie pozyczac, nie lubie miec dlugow. A jesli pozyczam to symboliczne kwoty, gdy np nie mozna zaplacic karta a nie mam 5 zl przy sobie:)

6

Odp: Przyjacielsko-rodzinne pożyczki.

kitka20103 w takich przypadkach idealnym rozwiązaniem jest umowa, na której zawarta będzie data oddania długu. Tylko kto z rodziną spisuje umowę? hmm

7

Odp: Przyjacielsko-rodzinne pożyczki.

No własnie:) Nie znam nikogo kto by spisał. Człowiek chciał dobrze a wyszło tak a nie inaczej. Chociaz znam przypadki gdzie w gre wchodzily duzo wieksze kwoty i niestety nikt długu nie oddał.

8

Odp: Przyjacielsko-rodzinne pożyczki.

Moja siostra mieszka obok mnie i moich rodziców, i czesto zdarza sie jej traktowac nasz dom jako sklep, nie mowie kiedys po 2 jajka tam bylam, ale skonczylam z tymi pozyczkami bo i tak produkty spozywcze nie sa do oddania, szklanka maki, czy cukru a co to jest, gdybym sie upomniala to dopiero by było. Moi rodzice wyjechali na wakacje zostalam sama w domu, wiedzialam jaki mam zapas, kiedys wrocilam do domu, przygotowuje obiad, a ja nie mam ani cabuli ani papryki, wscieklam sie juz wtedy , ale jej nic nie powiedzialam. I tak jest ciagle...

Kasy nie pozyczam i nie pozycze, moja wydawalo sie wtedy przyjaciolka przyjezdzala z glupim pretekstem i prosila o 300 zl! Oszalala, mowila ze uskzodzila rodzicom samochod, okazalo sie ze wszytsko ok z samochodem, a ona potrzebowala kasy na to zeby "przypurdowac" nosek. Od tego mometu urwalam kontakt...

9

Odp: Przyjacielsko-rodzinne pożyczki.

U mnie bywało tak, że ja byłam bankiem, ale i tak, że musiałam poprosić o pożyczkę. Teraz na szczęście finansowo stabilnie, na szczęście też nikt o pożyczki nie prosi.
Są też inne pożyczki, np piła, sprzęt elektro od męża - często pożyczają koledzy - i już kilkukrotnie zdarzyło się, że cos wróciło popsute ... czasem odkupione, czasem "a masz na gwarancji to ci naprawią" i bujaj się z tym ... więc to chyba gorsze niż pożyczanie kasy ...

10

Odp: Przyjacielsko-rodzinne pożyczki.

Masz racje Bardolka z tym pożyczaniem rzeczy. U mnie najgorzej było z pozyczaniem np ubran kolezance. Pózniej musialam prosic sie zeby raczyła oddac. A ile rzeczy w ogole do mnie nie wrociło. I mam awersje do pozyczania ksiazek bo tez ciezko je odzyskac.

11

Odp: Przyjacielsko-rodzinne pożyczki.

pożyczalismy my jak byliśmy w dołku,teraz pożyczają od nas,na szczęście raczej wszyscy oddają. ubrań nie pożyczam,bo nie nikogo blisko w moim rozmiarze :)a sprzęty jak ktoś potrzebuje to pożyczamy.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyjacielsko-rodzinne pożyczki.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026