zdrada męża (powiedzmy) :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdrada męża (powiedzmy) :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1 Ostatnio edytowany przez zagubiona123456 (2013-05-21 02:20:50)

Temat: zdrada męża (powiedzmy) :(

Witam. jestem tu nowa. ale niestety mam problem.
mam 23 lata. Znam się od 16 roku życia i jesteśmy parą z ?????. we wrześniu 2012 wzięłam ślub, ponieważ w czerwcu urodziła nam się córka. A ślub planowaliśmy dopiero w tym roku. W ubiegłą sobotę wybraliśmy się na dyskotekę... i tam zaczęły się problemy. mąż poszedł spać (bo był zmęczony) a ja troszkę za dużo wypiłam i poszłam się bawić.  oczywiście na moje nieszczęście spotkałam starego znajomego tak wypiliśmy po 2 piwa i zaczęliśmy się dobrze bawić. Nie powiem całowaliśmy się kilka razy ale nic więcej. teraz ze sobą piszemy i mam się chęć jeszcze z nim spotkać. ale czuję że źle robię w stosunku do męża. jak chce ktoś ze mną w tej kwestii pogadać niech się odezwie bo mam jeszcze inny powót czemu to zrobiłam. czekam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(

Masz 23 lata, masz dziecko, meza a czyta sie Twoj post jakby pisany byl przez dziewczatko z gimnazjum.
A o czym Ty tak bardzo chcesz z kims porozmawiac - moze o tym jak nieodpowiedzialnie sie zachowywac i jak malo komfortowe warunki stworzyc do wychowania dziecka.
O ile to nie jest prowokacja - to wybacz, ale jestes glupawa panienka, ktora nie dorosla do bycia matka i zona.

3

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(

Dziecko drogie weź wyprostuj dwa palce i stuknij się w swoją głupią główkę.

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(

okey może ten post mi za dobrze nie wyszedł. owszem jestem matką i żoną. chociaż czuję się bardziej tylko matką. mąż pracuje od rana do około 16 jak wraca nie pobawi się z dzieckiem tylko wymyśla jakieś roboty albo idzie do sąsiada "pomóż mu" sad wraca dopiero na kąpanie nie pomaga mi przy codziennych pracach a jak coś ode mnie chce to tylko w nocy..... Stąd właśnie poruszyłam tamten wątek. poprostu na dyskotece poczułam się dla kogoś być atrakcyjną (od męża nie słyszałam komplementu od kiedy zaszłam w ciążę). i chodzi mi co byście na moim miejscu zrobili?? powiedzieć mężowi czy drążyć w drugi związek??

P'S' wybaczcie ta są moje pierwsze posty, a z polskiego nigdy nie byłam dobra smile

5

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(
zagubiona123456 napisał/a:

okey może ten post mi za dobrze nie wyszedł. owszem jestem matką i żoną. chociaż czuję się bardziej tylko matką. mąż pracuje od rana do około 16 jak wraca nie pobawi się z dzieckiem tylko wymyśla jakieś roboty albo idzie do sąsiada "pomóż mu" sad wraca dopiero na kąpanie nie pomaga mi przy codziennych pracach a jak coś ode mnie chce to tylko w nocy..... Stąd właśnie poruszyłam tamten wątek. poprostu na dyskotece poczułam się dla kogoś być atrakcyjną (od męża nie słyszałam komplementu od kiedy zaszłam w ciążę). i chodzi mi co byście na moim miejscu zrobili?? powiedzieć mężowi czy drążyć w drugi związek??

jaki zwiazek??
dziewczyno.

tam nie ma zadnego zwiazku.
Za kazdym razem , jak Ci facet powie , ze jestes atrakcyjna i mu sie podobasz (  i chcialby z Toba sie pomiziac )
bedziesz wchodzila z nim w "zwiazek "??

jestem w ciaglym stawaniu sie

6

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(

Nie wiem do czego odnosi się to 'powiedzmy' z tematu. Poleciałaś na faceta , bo Cię zbajerował i tyle. I zastanawiam się o jakim drugim związku Ty mówisz? Czy Ty w ogóle myślisz co piszesz?

" Sometimes you have to be your own hero..."
Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(

spoko wolała bym pogadać z kimś w cztery oczy bo tu nie da się wszystkiego opisać. skończmy ten temat..... pa

8 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-23 12:33:00)

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(

Masz 23 lata a jesteś pusta jak szesnastolatka. Po wulgaryzm sie hajtałaś i jeszcze cobie dzidzie zrobiliście? Gołym okiem widać, że nie dorosłaś do takiej odpowiedzialności jak bycie RODZINĄ. Raz na dyskoteke poszłaś i już w śline z innym.. ja jwulgaryzm.. Jeszcze Twoje gadanie o "dążeniu w drugi związek" no masakra. Weź się panno wykaż jakimś minimum odpowiedzialności, co? Jak mało Ci puszczania sie po klubach to mogłaś myśleć wcześniej. Mąż na Ciebie wulgaryzm w robocie a Ty taka biedna czy nawet 'zagubiona' jak mówi Twól login, więc trzeba bydlaka zdradzić. Wiesz co Ci radzę? Ściana, duży rozpęd i przyceluj tą Twoją mądrą główką a może coś wreszcie do Ciebie dotrze

lubię poznawać nowe cycki

9 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-05-21 10:32:48)

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(
zagubiona123456 napisał/a:

okey może ten post mi za dobrze nie wyszedł. owszem jestem matką i żoną. chociaż czuję się bardziej tylko matką. mąż pracuje od rana do około 16 jak wraca nie pobawi się z dzieckiem tylko wymyśla jakieś roboty albo idzie do sąsiada "pomóż mu" sad wraca dopiero na kąpanie nie pomaga mi przy codziennych pracach a jak coś ode mnie chce to tylko w nocy..... Stąd właśnie poruszyłam tamten wątek. poprostu na dyskotece poczułam się dla kogoś być atrakcyjną (od męża nie słyszałam komplementu od kiedy zaszłam w ciążę). i chodzi mi co byście na moim miejscu zrobili?? powiedzieć mężowi czy drążyć w drugi związek??

P'S' wybaczcie ta są moje pierwsze posty, a z polskiego nigdy nie byłam dobra smile

Musze przyznać z przykrością zagubiona, że drugi post też Ci nie wyszedł zbytnio.
Co to w ogóle za pytanie... "powiedzieć mężowi czy drążyć w drugi związek?"
A myślisz, że bez szczerej rozmowy, rozwiązania po ludzku problemu w swoim małżeństwie, to można nazwać je związkiem? ZWIĄZEK, jest wtedy gdy dwoje ludzi sobie ufa, rozmawia ze sobą, kocha się, razem rozwiązuje problemy, dzieli radości i smutki... Dziewczyno, masz co prawda dopiero 23 lata, jednak zdecydowałaś się na ślub z tym mężczyzną, więc prawdopodobnie go kochałaś, może nadal kochasz... postaraj się najpierw zrobić coś z Waszym małżeństwem, wysil się trochę, powiedz mężowi co jest nie tak, co Cię boli, co chciałabyś aby się zmieniło. Okaż odrobinę chęci aby naprawić Wasze relacje.
Ucieczka w nową znajomość nie rozwiąże problemu, a jedynie go nasili. Nie idź na "łatwiznę", pokaż że jesteś dojrzałą osobą, która ma w głowie to co mieć powinna, tym bardziej że masz już dziecko.
Opisujesz co jest między Tobą a mężem nie tak, żalisz się na forum, a w międzyczasie zastanawiasz się nad zdradą męża z facetem z dyskoteki. Pomyśl...kochasz swojego męża? Kochasz swoje dziecko? Jeśli tak, to postaraj się nie zepsuć tego do końca, a zrób coś aby to naprawić.

"Mądrego widać, głupiego słychać."

10 Ostatnio edytowany przez zagubiona123456 (2013-05-21 11:20:45)

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(

Margolinka
Redaktor Działu Emigracja i Miłość Napisała:
"Musze przyznać z przykrością zagubiona, że drugi post też Ci nie wyszedł zbytnio.
Co to w ogóle za pytanie... "powiedzieć mężowi czy drążyć w drugi związek?"
A myślisz, że bez szczerej rozmowy, rozwiązania po ludzku problemu w swoim małżeństwie, to można nazwać je związkiem? ZWIĄZEK, jest wtedy gdy dwoje ludzi sobie ufa, rozmawia ze sobą, kocha się, razem rozwiązuje problemy, dzieli radości i smutki... Dziewczyno, masz co prawda dopiero 23 lata, jednak zdecydowałaś się na ślub z tym mężczyzną, więc prawdopodobnie go kochałaś, może nadal kochasz... postaraj się najpierw zrobić coś z Waszym małżeństwem, wysil się trochę, powiedz mężowi co jest nie tak, co Cię boli, co chciałabyś aby się zmieniło. Okaż odrobinę chęci aby naprawić Wasze relacje.
Ucieczka w nową znajomość nie rozwiąże problemu, a jedynie go nasili. Nie idź na "łatwiznę", pokaż że jesteś dojrzałą osobą, która ma w głowie to co mieć powinna, tym bardziej że masz już dziecko.
Opisujesz co jest między Tobą a mężem nie tak, żalisz się na forum, a w międzyczasie zastanawiasz się nad zdradą męża z facetem z dyskoteki. Pomyśl...kochasz swojego męża? Kochasz swoje dziecko? Jeśli tak, to postaraj się nie zepsuć tego do końca, a zrób coś aby to naprawić."

dziękuję za szczerą odpowiedź... przynajmniej Ty mi powiedziałaś co mam robić a nie od razu potępiłaś. słuchaj ja gadałam dużo wcześniej na te problemy z mężem ale on się tłumaczy tym że pracuje. ja go rozumiem ale chodzi mi chociaż w niedziele żeby odciążył mnie z obowiązków.... postaram się pogadać szczerze. ale boje się co będzie jak mu powiem co się na dyskotece wydarzyło::(
Chce ratować związek bo kocham i jego i dziecko. ale chciałabym zmienić tą monotonność która trwa odkąd urodziłam dziecko a nie tylko dom,dziecko, praca. wiem że już tak będzie zawszę ale chociaż od czasu do czasu się wyrwać od rutyny by się przydało.

11 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-05-21 11:39:57)

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(

Zagubiona, nie dziw się reakcji innych. Twój post na prawde brzmiał tak, jakby to napisała jakaś roztrzepana nastolatka.
Ja rozumiem zmęczenie rutyną, jednak "wyrwanie się" od niej, to nie może być pisane i spotykanie się z obcym chłopakiem. Ty masz już męża, i wszystko co dotyczy Ciebie, dotyczy też jego. Nie może być tak, że Ty imprezujesz z chłopakami po dyskotekach aby się rozerwać. Czy takie samo jego zachowanie, uznałabyś za poprawne i do zaakceptowania przez Ciebie? Mniemam, że raczej nie... Nie mów mu o tym chłopaku, po prostu postaraj się coś zadziałać...
Musisz być odpowiedzialną osobą. Rutynę można przezwyciężyć (tym bardziej w tak młodym wieku). Godzina 16, jako powrót z pracy to bardzo wcześnie, uwierz mi. Może zaskocz kiedyś męża, przygotuj kolację (obiad) ze świecami (wtedy odejdzie mu ochota na pomoc sąsiadowi), dziecko upchnij u dziadków, tak abyście mogli pobyć sam na sam. Powiedz mu wtedy, że brakuje Ci bliskości i tego co było kiedyś, że rozumiesz jego zmęczenie pracą i w ogóle, ale chciałabyś aby przynajmniej weekend poświecił Tobie i dziecku. Powiedz, że chcesz coś zmienić, że chcesz aby miedzy Wami znów było dobrze, jednak potrzebujesz do tego również jego pomocy. Myślę, że powinien zrozumieć. Na pewno warto próbować. Zdrada nie jest żadnym rozwiązanie. Gdy miłość wygasa, związek się rozpada, to lepiej się rozejść, niż wzajemnie oszukiwać.

"Mądrego widać, głupiego słychać."

12 Ostatnio edytowany przez zagubiona123456 (2013-05-21 12:08:49)

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(

postaram się dostosować do twoich rad... mam nadzieje że będzie dobrze. teraz zostanie mi jeszcze skończyć pisanie z tym chłopakiem. Czasami tak mam żę mam wszystkiego dość a za bardzo nie mam z kim o tym pogadać bo jednak nie wszystko można powiedzieć mężowi smile wielkie dzięki za dobre słowo.

13

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(
zagubiona123456 napisał/a:

postaram się dostosować do twoich rad... mam nadzieje że będzie dobrze. teraz zostanie mi jeszcze skończyć pisanie z tym chłopakiem. Czasami tak mam żę mam wszystkiego dość a za bardzo nie mam z kim o tym pogadać bo jednak nie wszystko można powiedzieć mężowi smile wielkie dzięki za dobre słowo.

Pozostaje ci skończyć to pisanie?
Ale w jaki sposób chcesz to zrobić?
Napiszesz mu że,to koniec i tym podobne czy nic nie napiszesz i nie będziesz odpisywać na jego smsy?
Z drugiej strony mam pytanie
Jaka jest prawda z tą dyskoteką?
Tak szczerze?
Co tak naprawdę się tam wydarzyło że,boisz się opowiedzieć o tym mężowi?
Dlaczego zostałaś na tej dyskotece sama?.

14 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-05-21 13:30:43)

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(
zagubiona123456 napisał/a:

postaram się dostosować do twoich rad... mam nadzieje że będzie dobrze. teraz zostanie mi jeszcze skończyć pisanie z tym chłopakiem. Czasami tak mam żę mam wszystkiego dość a za bardzo nie mam z kim o tym pogadać bo jednak nie wszystko można powiedzieć mężowi smile wielkie dzięki za dobre słowo.

Koniecznie zakończ to "pisanie z tym chłopakiem", to niczego dobrego Ci nie przyniesie. Uwierz mi "zapychanie dziur" we własnym związku nowym facetem, to jest bardzo głupi pomysł. Związek trzeba albo ratować gdy nam na nim zależy, albo zakończyć gdy nie zależy nam. To wbrew pozorom bardzo proste, trzeba tylko usiąść spokojnie i pomyśleć... co jest dla nas ważniejsze...

Alterego, właściwie w tej chwili to co zrobiła jest mało istotne. Ważne co chce dalej robić... i co zrobi. Owszem, zatajanie takich spraw może nam potem "wyjść bokiem", gdy partner się dowiaduje o nich, ale tutaj decyzję musi podjąć autorka... jak rozwiąże tą sytuację.

"Mądrego widać, głupiego słychać."

15

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(
Alterego1 napisał/a:
zagubiona123456 napisał/a:

postaram się dostosować do twoich rad... mam nadzieje że będzie dobrze. teraz zostanie mi jeszcze skończyć pisanie z tym chłopakiem. Czasami tak mam żę mam wszystkiego dość a za bardzo nie mam z kim o tym pogadać bo jednak nie wszystko można powiedzieć mężowi smile wielkie dzięki za dobre słowo.

Pozostaje ci skończyć to pisanie?
Ale w jaki sposób chcesz to zrobić?
Napiszesz mu że,to koniec i tym podobne czy nic nie napiszesz i nie będziesz odpisywać na jego smsy?
Z drugiej strony mam pytanie
Jaka jest prawda z tą dyskoteką?
Tak szczerze?
Co tak naprawdę się tam wydarzyło że,boisz się opowiedzieć o tym mężowi?
Dlaczego zostałaś na tej dyskotece sama?.

nic takiego oprócz tego że się z nim całowałam i NIC WIĘCEJ!! a na dyskotece nie zostałam sama mąż był w samochodzie i spał.

16

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(
Margolinka napisał/a:
zagubiona123456 napisał/a:

postaram się dostosować do twoich rad... mam nadzieje że będzie dobrze. teraz zostanie mi jeszcze skończyć pisanie z tym chłopakiem. Czasami tak mam żę mam wszystkiego dość a za bardzo nie mam z kim o tym pogadać bo jednak nie wszystko można powiedzieć mężowi smile wielkie dzięki za dobre słowo.

Koniecznie zakończ to "pisanie z tym chłopakiem", to niczego dobrego Ci nie przyniesie. Uwierz mi "zapychanie dziur" we własnym związku nowym facetem, to jest bardzo głupi pomysł. Związek trzeba albo ratować gdy nam na nim zależy, albo zakończyć gdy nie zależy nam. To wbrew pozorom bardzo proste, trzeba tylko usiąść spokojnie i pomyśleć... co jest dla nas ważniejsze...

Alterego, właściwie w tej chwili to co zrobiła jest mało istotne. Ważne co chce dalej robić... i co zrobi. Owszem, zatajanie takich spraw może nam potem "wyjść bokiem", gdy partner się dowiaduje o nich, ale tutaj decyzję musi podjąć autorka... jak rozwiąże tą sytuację.

Wręcz przeciwnie
Jest bardzo istotne.
A jeszcze bardziej istotne jest odpowiedź znalezienie odpowiedzi na pytanie
Dlaczego wiedząc że,mąż śpi pijany vel podpity w samochodzie ona nadal bawiła się w najlepsze na imprezie z innym facetem?.
Pewnie małoistotne będą fakty że,nawet nie pomyślała że,mąż może się obudzi i zaskoczy ją w takiej a nie innej sytuacji.
Kto wie?.Może i widział co robiła tylko czeka aż ona mu się przyzna albo myśli że to zobaczył było snem.
Dlaczego została na imprezie mimo faktu że,jej mąż nie był zmęczony?
Przecież normalnym zachowaniem z jej strony raczej powinno być pożegnanie się i siup do domu i mniemam malukiego jeszcze dziecka.Prawda?
Nie myślała wtedy to niech teraz myśli podwójnie.
Ps.Czy lepszą opcją jest gdyby mąż dowiedział się o jej zachowaniu od kolegów/koleżanek którzy zapewne też byli na tej imprezie?
Na tym polega szczerość w związku?

17

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(

Droga zagubiona123456 i drodzy forumowicze,

Proszę Was o to, aby nie obrażać zagubionej, ona przyszła tutaj aby podzielic się z nami swoimi obawami.

Co to tego pocałunku: ja nie okreslilabym tego jako drugi zwiazek, ten znajomy na pewno tez tego tak nie widzi. A mam do tego jeszcze jedno pytanie: Czy już kiedykolwiek cos miedzy wami zaiskrzylo?

Jesli chodzi o meza, to jego zachowanie jest typowe. To ty mozesz cos zmienic, np. ładnie się dla niegu ubierać, a nie chodzić po domu w łachmanach (nie wiem jak jest, ale to jest zazwyczaj jednym z najważnejszych powodów dlaczego mężowie nie widza jakimi atrakcyjnymi kobietami sa ich żony). Lekki makijaż, do tego łądny strój i wszystko będzie dobrze smile))

A jesli chcesz żeby Ci więcej pomagał, to popros go o to. Mężczyźni uwielbiają czuć się potrzebni, więc jesli poprosisz go o powiesz, że bardzo potrzebujesz pomocy męża z pewnoscia nie bedzie potrafil odmowić smile

A tak szczerze, lepiej byłoby gdyby się nie dowiedział o pocałunku, bo szoda byłoby, gdyby taki mały incydent wzbudził jego gniew. Macie dziecko i to ono jest dla was obu najważniejsze smile

18

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(
Prawy napisał/a:

Masz 23 lata a jesteś pusta jak szesnastolatka. Po wulgaryzm sie hajtałaś i jeszcze cobie dzidzie zrobiliście? Gołym okiem widać, że nie dorosłaś do takiej odpowiedzialności jak bycie RODZINĄ. Raz na dyskoteke poszłaś i już w śline z innym.. ja jwulgaryzm.. Jeszcze Twoje gadanie o "dążeniu w drugi związek" no masakra. Weź się panno wykaż jakimś minimum odpowiedzialności, co? Jak mało Ci puszczania sie po klubach to mogłaś myśleć wcześniej. Mąż na Ciebie wulgaryzm w robocie a Ty taka biedna czy nawet 'zagubiona' jak mówi Twól login, więc trzeba bydlaka zdradzić. Wiesz co Ci radzę? Ściana, duży rozpęd i przyceluj tą Twoją mądrą główką a może coś wreszcie do Ciebie dotrze

Za wulgaryzmy powinieneś wylecieć

Jestem wierna tak jak ty mi.
Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(

ech, tylko tego dziecka żal. Taki start, masakra.

20

Odp: zdrada męża (powiedzmy) :(
kamu789 napisał/a:

Droga zagubiona123456 i drodzy forumowicze,

Proszę Was o to, aby nie obrażać zagubionej, ona przyszła tutaj aby podzielic się z nami swoimi obawami.

Co to tego pocałunku: ja nie okreslilabym tego jako drugi zwiazek, ten znajomy na pewno tez tego tak nie widzi. A mam do tego jeszcze jedno pytanie: Czy już kiedykolwiek cos miedzy wami zaiskrzylo?

Jesli chodzi o meza, to jego zachowanie jest typowe. To ty mozesz cos zmienic, np. ładnie się dla niegu ubierać, a nie chodzić po domu w łachmanach (nie wiem jak jest, ale to jest zazwyczaj jednym z najważnejszych powodów dlaczego mężowie nie widza jakimi atrakcyjnymi kobietami sa ich żony). Lekki makijaż, do tego łądny strój i wszystko będzie dobrze smile))

A jesli chcesz żeby Ci więcej pomagał, to popros go o to. Mężczyźni uwielbiają czuć się potrzebni, więc jesli poprosisz go o powiesz, że bardzo potrzebujesz pomocy męża z pewnoscia nie bedzie potrafil odmowić smile

A tak szczerze, lepiej byłoby gdyby się nie dowiedział o pocałunku, bo szoda byłoby, gdyby taki mały incydent wzbudził jego gniew. Macie dziecko i to ono jest dla was obu najważniejsze smile

Co to za miłość jak zależy od ciuchów...
To jakaś kpina

Jestem wierna tak jak ty mi.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdrada męża (powiedzmy) :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018