netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Ja

4 odpowiedzi2 935 wyświetleńzałożony przez ZyciejestPiekne, 20.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Ja

Może to bedzie wygladac jak wylewanie żali, ale musze to z siebie wyrzucic a nie bardzo mam do kogo..

Jestem sam, zawsze czulem sie samotny jakbym byl jedyna osoba na tym swiecie.. od malego nie zaznawalem czulosci mimo ze mialem "dobry start" przez cale dziecinstwo mialem wszystko i nic.. mimo 300metrowego dwupietrowego mieszkania nie bylo ono miejscem ktore moglem nazwac domem mimo ze moi rodzicie byli bogaci, to i tak moj ojciec pil i bil moja matke a ona potem mnie, ale jakos to przezylem i wyciagnolem z tego lekcje "zycia". Kiedy mialem 11lat przeprowadzilem sie z ojcem do sasiedniego miasta w ktorym probowalem sie odnalesc w gimnazjum, poznalem kilka ludzi, pierwszego przyjaciela z lawki ale w trzeciej klasie wszystko leglo w gruzach zostalem przez owego przyjaciela wystawiony i "troszke" pobity przez co pojawilem sie w szkole 5 razy w ciagu dwoch semestrow, jedynie pod koniec drugiego semestru chodzielm 2tyg zeby pozaliczac wszystko przedmioty.. po zakonczeniu gimnazjum nie poszedlem do szkoly sredniej, siedzialem ponad rok w domu ogladajac anime, w pewnym sensie znalazlem cos co mnie interesuje i jakos utrzymywalo mnie to przy zyciu.. zaczelem pracowac w firmie ojca w wieku 17 lat, ale dalej nie moglem mu wybaczyc mojego dziecinstwa i tego ze przez cale zycie nie uslyszalem ani razu prostego "kocham Cie"... przez cale zycie nigdy nie odczulem dobrocii od drugiej osoby mimo ze sam chcialem pomagac ludziom bo wiedzialem ze sa podobne osoby do mojej tak samo samotne i zmarnowane przez zycie,ale nie bylo dane mi takiej osoby spotkac.. mam teraz 22 lata i czuje sie pusty nie mam wspomnien, checi do zycia.. jedynym moim marzeniem jest eksterminowac cale skurwysynstwo tego swiata, nienawidze ludzi a zaraz uwazam ze w kazdym jest dobro tylko trzeba je wyciagnac, od kilku lat mam calkowity wachlarz emocjii, nie wiem co to znaczy kochac lub byc kochanym.. nie potrafie zyc... moze tutaj mi ktos cos doradzi albo chociaz pogada, choc sam nie wiem czy chce sie zmienic..

2

Odp: Ja

Dlaczego napisałes ten post skoro nie wiesz co chcesz zmienic i czego oczekujesz, jakiej porady?
Poczytaj tu kilka wątków, osob ktore sa bite, ojciec ich bił ,bo pil, nie mieli na chleb itd.. Moze to spowoduje ze powiesz, ze nie masz tak źle..

3

Odp: Ja

Pochodzę z mniej toksycznego domu, ale rozumiem Cię. Rozumiem te emocje, gniew i pragnienie akceptacji/miłości jednocześnie.
Jeśli masz możliwość, spróbuj znaleźć terapeutę (można bezpłatnie, np. w poradni zdrowia psychicznego), bo Twoje nieprzepracowane problemy najprawdopodobniej spowodują więcej problemów w przyszłości.
Piszesz, że chcesz pomagać ludziom. To dobrze. Pomóż najważniejszemu dla Ciebie człowiekowi na świecie, samemu sobie. Pomyśl, co by było gdybyś spotkał na swojej drodze młodszego siebie. Co byś mu dał, jak byś mu pomógł.
Pozdrawiam smile

Mercedeska, on napisał ten post dlatego właśnie, że nie wie co zrobić, a mu źle. Podsumowanie tego że w sumie nie ma aż tak źle, bo w Afryce dzieci głodują, jest zwyczajnie okrutne.

4

Odp: Ja

Mercedeska,Normalnie rada roku heh. Nie wiesz ze kazdy wszystko przezywa na swoj sposob? Co z tego, ze chlopak nie musial sie martwic o jedzenie, czy o inne rzeczy skoro nie zaznal w zyciu najwazniejszego?

ZycieJestPiekne. Moge powiedziec, ze Cie rozumiem. W moim zyciu tez byla przemoc, tyle ze bez alkoholu, byly pieniadze, bylo wszystko. Tyle ze ja mialam tez milosc, znajomych. Po czym braklo pieniedzy, wszystkiego to i znajomi odeszli. W wieku 17-18lat musialam nauczyc sie prawdziwego zycia mieszkajac sama. Wpadlam w depresje, efekt? Proba samobojcza. Mercedeska powie, ze jak kazdy nastolatek heh. Jednak po tej mojej probie brat mi pokazal, ze kocha, ze sie martwi. Z poczatku zaczelam zyc dla niego. Pozniej dla samej siebie. Teraz z biegiem lat mam znajomych, mame, brata, dziadkow i stwierdzam, ze zycie jest piekne. Bo ono naprawde takie jest. Tylko trzeba nauczyc sie zyc z problemami i smutkami.
Caly okres buntu, depresji sluchalam rocka i metalu. Teraz od niedawna poszlam w swiat muzyki trance. To ona daje mi niesamowitego kopa, pozytywnego i pozwala mi isc przez zycie z usmiechem na twarzy. I Tobie rowniez tego zycze:)
Mimo, ze pracuhesz, skoncz srednia, pozniej moze studia? Wyjdz do ludzi, nie zamykaj sie w swiecie biznesu:)
A ja trzymam za Ciebie kciuki:)

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026