Cześć , chciałbym wszystkim przedstawić mój problem, mam nadzieje, że napiszecie co najlepsze, i pomożecie mi z tym,
mianowicie, Ja i moja dziewczyna, związek trwający 6 miesięcy, byliśmy ze sobą już po tygodniu, od poznania się,
spotykaliśmy się, całowaliśmy, byliśmy parą, jest jedna rzecz którą muszę koniecznie zamieścić w tej wypowiedzi, oficjalnie, NADMIERNE STARANIE SIĘ Z MOJEJ STRONY, wszystko co robiłem, robiłem z pełnym entuzjazmem do mej dziewczyny,
ona była szczęśliwa, ale to ja czułem, że muszę coś ciągle robić, żeby ona taka była, a ona z siebie dawała bardzo mało, brak szczerych rozmów, brak entuzjazmu w stosunku do mnie, bardzo rzadko okazywała mi miłość, czasami mówiła, czasami był słodki gest, ale chodzi mi bardziej o zdarzenia, fakty, które miały by mi uświadomić , że jej zależy, lecz takiego czegoś nie udało mi się zaobserwować, zawsze musiałem jej ulegać, uczucie mnie do tego zmusiło, poza tym, ona mi napisała, że to ona ma rządzić w związku, jest ode mnie o 2 lata młodsza i jest bardzo ładna, nie tylko dla mnie
(każdy wie o co chodzi) ja się starałem, ona nic, ja starałem się jeszcze bardziej, ona jeszcze bardziej nic, zawsze to ja starałem się o powrót, ona nie dała oznaki jakiegokolwiek zainteresowania, obecnie od tygodnia nie jesteśmy razem, przestałem się do niej odzywać ( mam wrażenie, że ona mnie nie chce ) poprzez ten fakt, ponieważ to ona ze mną zerwała, lecz jest jedna rzecz która temu lekko zaprzecza, nie odzywałem się do niej przez ostatnie dni, zaczęła robić to sama, dzwonić, pisać, choć nie widzę w tych gestach ani jednego atomu entuzjazmu do mnie, czuje się jakby dzwoniła do mnie jak do kolegi, nie wiem co mam robić , ponieważ bardzo mi na niej zależy, nie moge połapać się o co jej chodzi, czyżby to był skutek nadmiernego starania się? Proszę o poświęcenie czasu i rozmyślenie mojej wypowiedzi.
1 2013-05-20 20:08:22 Ostatnio edytowany przez komustopowiem (2013-05-20 20:11:35)
Podobne tematy
2 2013-05-20 20:15:37 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-05-20 20:17:59)
komustopowiem, muszę z przykrością stwierdzić że to jest właśnie skutek "nadmiernego starania się".
To, że ona teraz się odzywa "jak do kolegi"... dzieje się być może dlatego, że boi się że Ty masz już dość i na prawdę może się skończyć jej wygoda, dlatego zdecydowała się odezwać pierwsza, ale sam widzisz że to wygląda, jak chęć utrzymania kontaktu, a nie jakiekolwiek przeprosiny, czy chęć zgody. Pewnie pomyślała o tym...kto inny będzie na każde zawołanie, kto inny zniesie wszystkie fochy, kto inny (przepraszam za dosadność) "będzie taki głupi" żeby z nią wytrzymać...
Jeśli Ci na niej zależy, to ochłodź trochę Wasze stosunki. Pokaż że pomimo tego, że Ci na niej zależy, to tak jak było, już nie będzie, bo Ty tego nie chcesz, nie będziesz tolerował takiego jej zachowania...
Jeśli nie zmienisz swojego zachowania, nie pomyślisz o sobie, to będzie dobrze przez tydzień, dwa, a potem wróci "do normy"...
3 2013-05-20 20:19:48 Ostatnio edytowany przez komustopowiem (2013-05-20 20:23:00)
Ja naprawdę się o nią starałem, pisałem listy, wiersze, uwierz naprawdę dużo, jeździłem zawsze do niej, biegałem za nią, napisz mi, mam jeszcze raz pokazać jej że mi zależy, ale przy tym powiedzieć jej to co mnie dręczy, że już nie będę tolerował takiego związku, że to ona była górą bo nie czuje się wolny? A potem czekać na jej znaki ? czy dalej za nią się uganiać ? możesz mi dokładnie powiedzieć co mógłbym zrobić żeby temu zapobiec, a nie zapobiec naszej miłości ?
mam ochłodzić stosunki, czyli ?
Ochłodzić stosunki, czyli na pewno za nią nie "ganiać". Poprosić o spotkanie i szczerą rozmowę. Teraz niech ona się trochę postara. Ty bądź jedynie miły, ale bez przesady. Powiedz jej to wszystko, co tu napisałeś. Powiedz, że ją kochasz ale tak dalej być nie może, że jeśli macie oboje być szczęśliwi, to i ona musi coś z siebie dać, bo na tym polega związek. Że zależy Ci na niej, ale chciałbyś poczuć to samo z jej strony, bo póki co czujesz się jak "służący" a nie jej chłopak.
Ona jest kobietą zamkniętą, nie okazuje tego co czuje jak już wspomniałem, trudno z nią naprawdę szczerze porozmawiać, ale postaram się, ale co po tej rozmowie, ja mam dalej się do niej odzywać, czy czekać na jakiś jej sygnał, bo najgorszym przypadkiem może być, że ona po prostu oleje tą rozmowę, i będzie tak jak jest, że ja cierpię , ona o tym wie, a ja nie mam pojęcia co czuje, czy tęskni czy nie, czy chce ze mna byc, czy nie, jak myślisz, po rozmowie, po wyświadczeniu jej tego co ja odczuwam, czyli miłość, i tego, że jej stosunek do mnie mi nie odpowiada, mam się do niej odzywać czy czekać aż w końcu coś od siebie wydusi, bo nie chce żyć cały czas w niepewności, mam nadzieje , że rozumiesz o co mi chodzi... nie chce żeby było jak jest teraz, że bedzie dalej w sobie zamknieta i nic szczerego nie bedzie mowic, tylko traktować mnie jako kolege, tak obojętnie, musze wiedzieć, czy mnie kocha, jeśli kocha czy chce ze mną być, czy mnie nie kocha, i chce mnie traktować jak traktuje, na takich relacjach.
6 2013-05-20 20:47:54 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-05-20 20:48:37)
Co będzie potem, to już zależy od Ciebie.... Albo pokażesz jej, że brak reakcji z jej strony będzie dla Ciebie sygnałem, że jej nie zależy i oddalisz się od niej. Wtedy być może ona się ocknie, zrozumie że może Cie stracić i coś zrobi w końcu, bądź nie zrobi nic i rozstaniecie się. Albo, po podczas rozmowy powiesz jej, że chcesz jej pomóc aby otworzyła się przed Tobą i aby Wasz związek się zmienił na lepsze, ale musi Ci powiedzieć czy też tego chce i czy zgadza się popracować nad tym wspólnie i być może odniesie to pożądany skutek. Albo... zaczniesz znów jej nadskakiwać, poniżać się zapominając o sobie i dla bycia "przy niej" (bo to raczej nie będzie bycie z nią) poświęcisz się i swoje szczęście...
Wybór należy do Ciebie...
Dzięki wielkie, jak ogarne, to odpisze ![]()
Powodzenia życzę ![]()
Ja Ci powiem z perspektywy tej ładnej, która ma powodzenie. Facet musi postawić czasami na swoim, bo jak daje sobie wejść na głowę, no to przyłapuję się na tym, że włażę. Niejednokrotnie tak było, że faceci za mną biegali jak porąbani, a ja to olewałam, albo ich wykorzystywałam do swoich celów. Nie bądź podnóżkiem, miej swoje zdanie.
Ja bym czekał na kontakt od niej. Bo jeśli nie dzwoni i nie pisze to sprawa jest oczywista, ma w 4-rech literach. Wiem że łatwo się pisze, ale tak to niestety jest. Musisz zadbac o swoją godność, jeśli wiesz że jest dla ciebie poniżające do niej zadzwonić, a tak właśnie jest, jak się dzwoni do kogoś kto sam nie inicjuje kontaktu, to po prostu nie dzwoń.... Albo możesz sobie znaleźć kobietę która będzie dla ciebie miła ![]()
postaw na swoim, masz jaja ![]()
Widzę, że kolega trafił na podobną pannę z jaką ja do niedawna byłem. Nie będę się rozpisywał i zaśmiecał Twojego tematu, ale zapraszam do lektury:
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1468804#p1468804
Może na moim doświadczeniu znajdziesz odpowiedź na swoją sytuację.
Im bardziej jesteś chłodny dla kobiety tym bardziej się ona o Ciebie stara
Niestety ale taka jest prawda
I powiem szczerze nie rozumiem dlaczego to się tak dzieje heh...