Czy normalne jest przepraszanie kogoś bliskiego za to, że mówię o sobie negatywnie?
Podobne tematy
pewnie że tak, i jest to normalne, bronisz siebie przed Twoim ego. Ja, gdybym powiedział złe, negatywne zdanie o sobie, odrazu bym się wybronił, jeśli oczywiście powiedziałbym to nieświadomie. Nie załamuj się kompleksami, bo ja Ci mówie, źle, niemoralni, ani najważniesze nienormalnie nie postąpiłaś pozdro
!!
Przede wszystkim niedobrze jest mówić o sobie negatywnie. TO co mówisz, również słyszysz, a to już ci się koduje w głowie jako twierdzenie. Zamiast mówić o sobie źle - mów dobrze, albo nie mów wcale.
Chyba że chodzi o jakiś błąd itd - to lepiej powiedzieć po prostu: pomyliłam się, przepraszam. (a nie: o boshe jaka ze mnie idiotka, jak mogłam to zrobić itd). Zauważaj fakt, zdarzenie ale nie oceniaj.
Ale dlaczego mówisz o sobie źle?
Podczepiam się. Grałam sobie w grę będąc jednocześnie na skype z facetem, coś mi nie wychodziło (gra logiczna) i wyrwała mi się piękna, autocisnąca wiązanka... i potem mu było smutno... Przepraszać owszem, chyba słusznie, ale i bez sensu, skoro i tak będziesz dalej o sobie w ten sposób myśleć -.- i szczerze, niestety, nie wiem, jak to naprawić.
Ale dlaczego mówisz o sobie źle?
No właśnie?
Ostatnio czuję się winna. Cokolwiek zrobię, będąc z nim, to biorę winę na siebie. On mówi, że rujnuję mu dni i noce, nie może przeze mnie spać. Nie czuję się ładna ani atrakcyjna. Jestem głupia, bo powtarzam semestr, powtarzałam egzamin, poprawiałam maturę z angielskiego. Trafiłam na kogoś, kto mnie nie akceptuje, kłamie mi o miłości, a jestem dla niego zwykłym zerem. Jak mogę być dobra? Często mam ochotę umrzeć.