netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

uczucie, które mnie niszczy.

37 odpowiedzi4 732 wyświetleniazałożony przez Aguśka18, 07.06.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » uczucie, które mnie niszczy.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: uczucie, które mnie niszczy.

Witam koleżanki i kolegów, jestem nową uczestniczką forum i mam problem, chciałabym wiedzieć co sądzicie o uczuciu które narodzi się i tkwi w człowieku niszcząc go jednocześnie. Poznałam pewnego faceta, na początku jak zwykle zaczyna się niewinnie po prostu, poznajesz kogoś, w zwykły dzień przy okazji załatwiania codziennych spraw, lecz wystarczyło jego jedno zdanie,  pogląd na pewną sprawę, myśl a pomyślałam  sobie fajny facet, w tej sprawie miałam takie samo zdanie no i "wpadłam po uszy"
Wydał mi się interesujący miałam wrażenie że potrafiłabym z tym człowiekiem zwyczajnie  dogadać. Znając siebie, zważywszy że  w mojej sercu zaczęło  się   coś rodzić postanowiłam go zaprosić na imprezkę w gronie moich znajomych.  Zaprosiłam go w prost. Wtedy był zaskoczony tą propozycją, ale nie mógł przyjąć zaproszenia z braku czasu, nawału obowiązków,  tak przynajmniej powiedział. Później zapraszałam go jeszcze dwukrotnie ale nie mógł także przyjąć zaproszenia.  A ja za każdą jego odmową cierpiałam coraz bardziej. Wiem o nim niewiele,  wiem gdzie pracuje, wiem że jest zapracowanym ambitnym człowiekiem który jednak tak poświęcił się swoim obowiązkom, funkcjom które  pełni że nie wyobraża sobie zaniedbania tego co robi. I tu jest właśnie problem.  Wiem że ja też wzbudziłam w nim zainteresowanie, bo dał mi to odczuć. Zauważyłam że w moim towarzystwie czuje się trochę nie pewnie, jest spięty, tak jakby mocniej biło mu serce, a wiadomo gdy tak się dzieje to człowiek nie potrafi się zachować dokładnie tak jakby chciał. Ja to widziałam z reszto   czułam się podobnie. Powiedzcie co to znaczy, co z tym zrobić dodam że to trwa już jakiś czas i nie jest mi z tym łatwo a nie chcę wyjść na jakąś  zabujaną smarkulę. Obiecałam sobie że więcej nie zadzwonię jeżeli ma coś z tego być to on jako mężczyzna też powinien coś zrobić w tym kierunku. Mogła bym pisać jeszcze dużo dużo dużo o tej znajomości i o tym co czuje, ale może następnym razem. Napiszcie co o tym sądzicie bo to uczucie mnie niszczy co gorsza zamyka mnie przed innymi znajomościami które być może były by zdrowsze,  normalniejsze. Każda opinia  będzie dla mnie cenna.Pozdrawiam wszystkich.

2

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Moim zdaniem facet jest dziwny... być może nie śmiały, no ale przecież to Ty go zapraszałaś więc nic do tego nie ma nieśmiałość...
Moim zdaniem coś tu jest nie tak... Nie chce tutaj nastawiać Cię pesymistycznie, no ale sama pomyśl... Praca pracą, ale nie wierze, że facet któremu zależy na dziewczynie nie znajdzie raz na jakiś czas kilka chwil wolnego...
Zresztą po co Ty sobie głowe nim zawracasz... Skoro on teraz na początku znajmości nie ma na nic czasu, to pomyśl co będzie później... na nszym forum znajduje się już wiele wątków w którym dziewczyny opisują swoją samotność w małżeństwie, w którym faceta po prostu na okrągło nie ma.

3

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

pewnie ma dziewczynę lub ma inną orientację albo kompleksy? albo rzeczywiście go onieśmielasz, albo jest na cos chory albo rzeczywiście praca to tylko jego życie i kochanka smile

4

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

a moze on zwyczajnie nie chce miec swojej kobiety?
JEst singlem i mu z tym dobrze,albo 'wiecznym kawalerem'.
Ewentualnie faktycznie interesuje go praca i nic poza nia.

Zastanow sie,bo pozniej,jak sie zakochasz bardziej,to
ciezko bedzie Ci dac sobie z nim spokoj.

5

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Dziewczyny wszystkie macie rację dokładnie takie same myśli przychodziły mi do głowy, problem polega na tym że  ja się chyba zakochałam i teraz to ja zostałam z problemem, gdybyście wiedziały co ja czuje.
Czasami samej mi siebie żal. Gdyby można było po prostu z siebie wyrzucić to co się czuje, niestety to nie jest takie proste, bo pomimo chęci i rozumu który podpowiada że szkoda czasu i życia na takiego, to w sercu czujesz coś innego i właśnie to ścieranie się rozumu i serca mnie wykańcza.

6

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Aguś, dokładnie Wiem co czujesz:) Byłam kiedyś, dawno temu w identycznej sytuacji jak Twoja. Robiłam wszystko aby zbliżyc nas do siebie. Poniżałam się przy tym strasznie. On widząc moje starania jeszcze bardziej się ode mnie oddalał, w rezultacie przestał w ogóle ze mną rozmawiać. Trwało to trzy lata! Przez ten czas odrzucałam starania o mnie innych chłopaków bo każdego porównywałam do niego i każdy na jego tle wypadał blado. W końcu zakochałam się w moim mężu i tamto zauroczenie po prostu mi przeszło. Wylałam jednak wiele łez i straciłam wiele okazji do tego aby być szczęśliwa z kimś innym. Nie warto być tak ślepo zapatrzonym w kogoś, zwłaszcza gdy ta osoba nie odwzajemnia naszych uczuć. Ja widzę to wyraznie, z tego co napisałaś, że ten chłopak nie jest Tobą zainteresowany. To przykre i boli, ale lepiej zdać sobie z tego sprawę wcześniej niz męczyc sie z tym tak długo jak ja. Nie warto:)

7 Ostatnio edytowany przez inesita (2009-06-07 11:01:07)

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Aguśka18 i Last_tear, mialam identycznie i zdaje sobie sprawe jak sie czlowiek czuje w takich sytuacjach. Tkwilam dosc dlugo w strasznej niepewnosci, bo ponad 1,5 roku. On dawal mi sprzeczne sygnaly i jak zrobil krok na przod, potem byly trzy w tyl. Cierpialam, nie moglam spotykac sie z nikim innym, stalam sie nerwowa, obiecywalam sobie, ze skoncze z nim. Ale osatatecznie ciagle szukalam z nim kontaku. Moze dlatego, ze czulam iz on nie zachowuje sie tak specjalnie. Nie jest typem osoby, ktora bawi sie moimi uczuciami. To raczej problem z wyrazaniem uczuc i emocji- tak sobie to zalozylam. Ostatnio stracilam nadzieje niemalze calkowicie. Powiedzialam sobie stanowczo koniec. I wiecie co, ktoregos dnia on sam sie do mnie odezwal, ewidentnie szukal mojego towarzystwa, a gdy wracalismy z pewnego miejsca wieczorem objal mnie swoim ramieniem. To nic takiego, ale wiem, ze gest ten oraz to, ze sie zdobyl na swobodna rozmowe ze mna (do tej pory bylo z tym ciezko) sporo go kosztowalo. Nie chce naciskac i czekam az sytuacja sie rozwinie. Dalej czekam mimo ze to juz ponad 1,5 roku i inne dziewczyny patrzac na mnie pukaja sie w czolo. Dobrze, ze choc Wy wiecie jak to jest...

Niteczko, czy Blizniaczko22, prosze nie wrzucajcie tak szybko faceta do worka z napisem dziwny, inna orientacja, czy cos jeszcze. Tak naprawde nigdy niewiadomo, co w kims siedzi w srodku i dlaczego sie tak zachowuje a nie inaczej. Najpierw trzeba poznac czlowieka, co w przypadku niektorych osob jest wielkim wyzwaniem, powiedzialabym nawet poswieceniem wink Wydaje mi sie, ze nie powinnismy w zyciu ograniczac sie tylko do tego, co mamy podane na tacy i czasem trzeba poczekac, by odkryc czyjas gleboko skrywana wartosc smile

8

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Last tear wiem że to co napisałaś jest mądre i cenną dla mnie informacja, w tej chwili już zaczyna do mnie docierać to jaka jest moja sytuacja , ja też próbowałam się do niego zbliżyć, ale nie robiłabym tego gdybym nie odczuwał żadnego zainteresowania moją osobą z jego strony. Wiecie ciekawa jestem co on myśli o tym jak się zachowywał . Słuchajcie były takie momenty kiedy to on do mnie podchodził i widziałam że chce porozmawiać, kiedy to on robił pierwszy krok. Nie wiem w którym momencie i co spowodowało że zmieni się jego stosunek do mnie. Ja wiem jedno nie zrobiłam nic złego a on nawet nie znalazł czasu żeby się spotkać chociażby z ciekawości, możliwości zawarcia nowych znajomości. Ja po prostu tego nie rozumiem, nie rozumiem facetów. Czy to ma być tak że to oni zdobywają a w sytuacji odwrotnej to uciekają jakby ich człowiek skrzywdził. Czy to jakiś przestępstwo chęć poznania kogoś nowego, interesującego- jak mi się wydawało.  Załóżmy  że przyjmuje moję zaproszenie, jesteśmy  przecięż dorosłymi ludźmi, poznajemy się lepiej i albo kątynujemy naszą znajomość albo nie i wszystko kończy się w zarodku. Wtedy idziemy dalej do przodu. Ja tak to rozumiem, czy dobrze ??????

9

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

nie wrzucam zaraz do worka smile pytała sie dziewczyna to podpowiadam co może być tego powodem taki przykład smile a swoją drogą jak go już pozna to ciekawe co będzie tym powodem

10

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Inesita, właśnie a co gdy Masz rację i zachowanie jego nie wynika z obojętności a z nieśmiałości, nie umjitności wyrażania uczuć.

11

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Wiecie on rzeczywiście poświęca dużo pracy sądzę że nawet swój wolny czas kiedy mógł by poświęcić rodzinie znajomym, tak naprawdę pośrednio pracy. Może faktycznie praca to całe jego życie i kochanka.

12

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Sądzę drogie panie, iż dorabiacie jakieś niepotrzebne ideologie do prozaicznej sytuacji. Odpowiedź jest prosta. Trafiłaś na osobę której się zwyczajne nie podobasz, dla której nie jesteś pociągająca. Najwyraźniej ten pociąg fizyczny,jakieś zauroczenie wyglądem jest dla niego warunkiem koniecznym dla ewentualnych kontaktów damsko męskich. To, że jest jakoby bardzo zapracowany ,to raczej zwykła acz kulturalna wymówka.

13 Ostatnio edytowany przez inesita (2009-06-07 14:01:02)

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Zbysiu, wiem ze mezczyzni maja bardziej konkretne myslenie, a my baby jak zwykle rozmieniamy sie na drobne. Ale nie zawsze wszystko jest tylko czarne i biale. Nie sprowadzaj wszystkiego do pociagu fizycznego albo jego braku. Faceci maja tez glebsze uczucia, z ktorymi  radza sobie lepiej lub gorzej smile
My kobiety natomiast duzo potrafimy odczytac z niewerbalnego zachowania danej osoby.  I cale szczescie. Jak widac wybranek Aguski18 nie podjal konkretnych dzialan, ale to nie zmienia faktu, ze byc moze cale jego "ja" krzyczy gdzies po cichu, ze CHCE! Takie cos sie widzi czasem w spojrzeniu, czy czuje w uscisku reki. Dlaczego mamy nie dac temu szansy?
Nie wszyscy mezczyzni przebojowo zapraszaja dziewczyny na randki, a to nie znaczy ze trzeba ich od razy skreslac smile

Aguska, moge sie mylic ale ja sugerowalabym powalczyc jeszcze troche, rozeznac sie w sytuacji. Nie ma chyba nic gorszego niz plucie sobie potem w twarz, ze nie skorzystalo sie z danej szansy na cos fajnego. Ale moze nie byc latwo.

14

Odp: uczucie, które mnie niszczy.
Zbysiu napisał/a:

Sądzę drogie panie, iż dorabiacie jakieś niepotrzebne ideologie do prozaicznej sytuacji. Odpowiedź jest prosta. Trafiłaś na osobę której się zwyczajne nie podobasz, dla której nie jesteś pociągająca. Najwyraźniej ten pociąg fizyczny,jakieś zauroczenie wyglądem jest dla niego warunkiem koniecznym dla ewentualnych kontaktów damsko męskich. To, że jest jakoby bardzo zapracowany ,to raczej zwykła acz kulturalna wymówka.

A ja się zgadzam ze Zbysiem. To jest prawda że my kobiety wkrecamy sobie cos na własne życzenie.A tutaj,że niby praca itd. a prawda jest taka ze może on poprostu nie jest zainteresowany.I nie musi tutaj chodzic o "pociąg" tylko tak ogólnie.

15

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Zbysiu może masz rację, to znaczy że mężczyźni zaczynają interesować się kobietą wtedy gdy  pociąga go  fizycznie. dobrze to rozumiem???

Stefciu, Ty też możesz mieć rację, rozważamy i taką możliwość. A jeżeli tak jest to  powinnam dać sobie spokój, i zrobić wszystko żeby zapomnieć i ratować siebie, a faceci nich wybierają te które im się podobają, pociągają fizycznie.

16

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Poznałam Daniela przypadkowo ( wracając z sql zagadał do mnie ) zaczeliśmy pisać do siebie , po jakimś czasie zaczeliśmy się spotykać .Przyzwyczaiłam się do jego wad i zachowań . Bardzo go lubiłam ale wydawało mi się że nic do niego nie czułam... Powiedziałam o tym mojej przyjaciółce która mi poradziła żebym nie raniła jego uczuć i z nim zerwała . Zerwałam z nim 5 tygodniach sad  02-06 Miną tydzień od zerwania . Przy zrywaniu z nim strasznie płakałam ale nadal nic nie czułam . Jakieś 3 dni temu zaczełam myśleć że źle zrobiłam . Wczoraj mi się przyśnił a rano obudziłam się z płaczem ;(Ale nadal nie wiem czy go kocham ...Przez cały czas myślę o tym żeby się do niego przytulić i go pocałować <3 Co mam zrobić ?

17

Odp: uczucie, które mnie niszczy.
Aguśka18 napisał/a:

Stefciu, Ty też możesz mieć rację, rozważamy i taką możliwość. A jeżeli tak jest to  powinnam dać sobie spokój, i zrobić wszystko żeby zapomnieć i ratować siebie, a faceci nich wybierają te które im się podobają, pociągają fizycznie.

Aguśka a mynie wybieramy tych którzy są w naszym typie? To dział a w obie strony.

18

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Tak "To działa w obie strony", ale ktoś musi zrobić pierwszy krok.

inesita, dzięki, właśnie dokładnie tak samo myślę. Ja odczytywałam te niewerbalne znaki i jestem pewna że odczytywałam je dobrze. na pewno nic  sobie nie uroiłam.  Jeżeli chodzi o pomysł z zawalczeniem to zobaczymy czy okoliczności będą sprzyjały.

19

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

hmmm. ja juz gdzieś na tym forum pisłam o taiim jednym moim byłym z ktorym mi sie udalo...ale tez ciezko bylo:/ tyle ze on nie pracowal a krecil z nami dwoma naraz i ze mnie zrezygnowal a tamta druga wybral...a ja plakalm cierpialam i dalam sobie spokoj az tu nagle w dzien kobiet wyslal mi zyczenia i tak sie dalej potoczylo ze zostalismy razem....
i w sumie to tez taki dziwny typ..ale dlawla mi odzcuc i widac bylo ze nie wie jak ma sie przy mnie zachowac gdy go spotykalam:) ze mna chyba bylo troszke lepiej..

ale agusiu naprawde dwa razy sie zastanow czy warto..bo jak widac u mnie nie bylo warto..a życie w takiej niepewnosci jest straszne:( bo moze mijaja Twoje najlepsze chwile zycia gdy sie umartwiasz nad kims kto moze wogole nie jest ciebie wart:/ a z drugiej strony ciezko jest zapomniec lub zrobic cos w tym kierunku gdy serduszko mocniej do kogos bije..niekoniecznie z wzajemnoscia:((

Aguś głowa do góry i pisz co tam słychac:)):-*

20

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

gosia, to prawda co piszesz, ja sama nieraz powtarzałam sobie, dziewczyno daj sobie spokój, szkoda twojego życia, cennego czasu, energii, zakrzątania myśli.Powtarzałam sobie, kobieto zajmij się sobą, realizuj własne zamiary , marzenia, wyjdź do ludzi. Więc próbuje robić wszystko żeby moje myśli odciągać od niego osoby, żeby po prostu nie myśleć. Czasami z czystej ciekawości chciałabym wiedzieć co robi i gdzie jest, ale to wynika może bardziej z mojej natury, charakteru, i zdaję sobie sprawę że i tak nigdy się tego nie dowiem. Po prosty szkoda mi tylko że przez jego zachowanie on nie daje nam szans, nawet być może brak jego zainteresowania moją osobą, czy brak pociągu fizycznego jak sugerował kolega nie szkodziłoby mu rozerwać się, odpocząć od pracy. Nie wiem już, co mam o tej(mojej) sytuacji sądzić, ale każda wasza wypowiedź daje mi do myślenia, pozwala spojrzeć na to z innej perspektywy, to bardzo cenne, i być może wyciągnę z nich wiedzę o sobie  która pokaże mi jak przedstawia się moja sytuacja. Wiem ze filozofuje. sory.

21

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Ja tez bilam sie z myslami jak Ty i to dlugo. A teraz cos sie zmienilo i to nie z mojej, tylko z tej drugiej strony. Pojawila sie szansa! smile

22

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Fajnie że u Ciebie inesita pojawiła się szansa, a jeszcze fajniej że to z tej drugiej strony. Pozdrawiam cieplutko.

23

Odp: uczucie, które mnie niszczy.
niteczka:) napisał/a:

Moim zdaniem facet jest dziwny... być może nie śmiały, no ale przecież to Ty go zapraszałaś więc nic do tego nie ma nieśmiałość...
Moim zdaniem coś tu jest nie tak... Nie chce tutaj nastawiać Cię pesymistycznie, no ale sama pomyśl... Praca pracą, ale nie wierze, że facet któremu zależy na dziewczynie nie znajdzie raz na jakiś czas kilka chwil wolnego...
Zresztą po co Ty sobie głowe nim zawracasz... Skoro on teraz na początku znajmości nie ma na nic czasu, to pomyśl co będzie później... na nszym forum znajduje się już wiele wątków w którym dziewczyny opisują swoją samotność w małżeństwie, w którym faceta po prostu na okrągło nie ma.

Zgadzam się z powyższymi słowami w 100% A co do samotności w związku to jestem idealnym przykładem! Jeżeli teraz nie ma na Ciebie czasu, to później też go nie będzie miał! Tak więc lepiej spokojnie przemyśl wszysto i  nie naciskaj go! Wyszłaś z inicjatywą, nie skorzystał więc teraz czekaj na jego gest! Jeżeli go nie będzie to daj sobie spokój! Szkoda życia! Jest jeszcze jedno wytłumaczenie - rozstał się niedawno z dziewczyną i jeszcze nie jest gotowy na nowy związek. Może łudzi się, że jeszcze wróci i dlatego nie czuje się w kontaktach z Tobą komfortowo.

24

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Aguś a gdybyś Ty przestałą sie nim interesować?? nie myslałabys co by sie wtedy stało?? może w koncu zwrócił by uwage na ciebie i w końcu moze zdałby sobie sprawe ze cos jest nie tak...sprobuj może wten sposób:)

25

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

a to że nie jest gotowy na nowy związek to mi tu nie pasuje:/ boje sie ze agol moze miec racje:((
a jesli to prawda to jest podlym czlowiekiem...bo zadowala sie Toba tylko na chwilke, zeby zabic czas?? chore!!

prosze Cie porozmawiaj z nim szczerze..bo sie wpedzisz Aguś w coś takiego co kiedyś może cię dobic;((( a przeciez tego nie chcesz...

26

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

gosia może jest tak że zainteresowanie z jego strony moją osobą tak jak piszesz było chwilowe, spontaniczne, i zaskoczyło jego samego. Może jego ego poczuło się dowartościowane tym że wzbudziło zainteresowanie płci przeciwnej, a może to poczucie winy, nie wspomniałam że kiedyś gdy na samym początku naszej znajomości, gdy traktowałam go zupełnie normalnie, obojętnie, jak każdego  i zwróciłam się do niego z prośbą, on z braku kompetencji w danej dziedziny odesłał mnie do kogoś innego, widziałam jak później było mu głupio z tego powodu, to było wyraźnie widać, to prawda że oczy są zwierciadłem  duszy, ja jakoś sobie poradziłam z problemem, ale wiem też że gdyby wtedy zainteresował się moim problemem z pewnością udzielił by mi odpowiedzi na prośbę. I właśnie od tego momentu  to wszystko się zaczeło.  Wiecie teraz nie ma okazji, a może jest coraz mniej kiedy możemy się zobaczyć, a ja też nie będę robiła z siebie idiotki, i nie będę ich szukać, nie powiem że bym nie chciała, ale nic na siłę, jak się pojawią, to chciała bym być na takim etapie patrzenia na niego nie jak na obrazek tylko jak na zwykłego człowieka, nie tak emocjonalnie. Czasami wole ten czas kiedy odbierałam go tak jak każdego, wtedy mogłam podejść coś zapytać, zagadać, teraz już nie potrafię. Szkoda.

27

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Co do rozstania to nie sądzi aby tak owe miało miejsce, gdyby rozstał się z inną i nie był gotowy na nową znajomość to nie sądzę żeby na mnie nawet spojrzał

28

Odp: uczucie, które mnie niszczy.
Aguśka18 napisał/a:

Co do rozstania to nie sądzi aby tak owe miało miejsce, gdyby rozstał się z inną i nie był gotowy na nową znajomość to nie sądzę żeby na mnie nawet spojrzał

I z tym bym się nie zgodziła! Bardzo często spotykamy kogoś na swojej drodze, ale nie mamy do końca poukładanych własnych uczuc. Rozmawiamy bez zobowiązań, nierzadko spotykamy się na przysłowiową kawę ale wciąż myślimy o byłej (byłym) A dlaczego miałby na Ciebie nie spojrzec? Pojawiłaś się, doszło do spotkania ale ......tak naprawdę nic ci nie obiecywał ani nic nie zaoferował. Jak wynika z połowy postów, większośc kobiet wpada w sidła tzw. "tymczasowego, zastępczego modelu".  Potwierdza to tezę, że bardzo często nie jesteśmy gotowi na nowy związek a już spoglądamy na inną (innego)! I właśnie w ten sposób dochodzi do dramatu! Angażujemy się w coś co tak naprawdę nie miało szans na przetrwanie od samego początku! Bo na chęci zapomnienia byłego partnera i próbie złagodzenia własnego bólu nie zrodzi się szczere uczucie.

29

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Dziewczyny przecież w sytuacji gdy chcemy zapomnieć jego (ją) to same stwierdziłyśmy że żeby to zrobić trzeba właśnie zauważyć dostrzec innych którzy wokół nas są a których nie dostrzegamy, bo ciągle rozpamiętujemy kogoś kto "był "

30

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Aguska, masz racje, bledne kolo i niewiadomo co myslec. Sledze Twoj watek i trzymam kciuki smile

31

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Słuchajcie, ja chce ratować teraz tylko siebie.

32

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Tylko jak to zrobić

33

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Zaj..... forum .... Dziękuję za pomoc !!! : /

34

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Aguska, w moim przypadku bylo dobrze, a nawet bardzo tydzien temu. Dzis natomiast jest dokladnie odwrotnie. Nie mam juz sily wykrzesac z siebie nadziei. Moze i rzeczywiscie racje maja ci wszyscy ktorzy mowia, ze nie warto. Ratuj siebie, dbaj o swoje samopoczucie, rob tak, by Tobie bylo dobrze. Dochodze to wniosku, ze dokladnie dotyczy mnie tytulowe uczucie, ktore niszczy. Obys w takim za dlugo nie tkwila, jak ja...

35

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Jestem zła sama na siebie, że tak bezwarunkowo (a w moim przypadku zbyt szybko, mocno) potrafiłam tak się zabujać. W moim przypadku to już drugie taki zauroczenie i mam tego dosyć. Jak obserwuje, wokół mnie, o wiele młodsze koleżanki mają  już dawno pozakładane rodziny czyli po prostu kobitki nie traciły czasu chociaż nie jest powiedziane ze ich związki są idealne,  a ja wciąż "pakuje" się tam gdzie nie powinnam to takie szczeniacki, nie poważne,  szkodliwe dla mnie. Czy nie powinnam napotykając w swoim życiu  na faceta najpierw wykarkulować czy mi się ta znajomość opłaca, chłodno bez emocji a nie dopuszczać najpierw do głosu serce, zachowując się jak szczeniak. My kobiety cierpimy oddając się całkowicie uczuciu gdy tymczasem ci faceci  i tak zajmują się i wyłącznie sobą.

36

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Jak najszybciej zbieraj przysłowiowe "manatki" i w nogi. Tak naprawdę to nie masz zaczym rozpaczac! Lepiej, że tak to się przedstawiło na początku niż miałoby trwac kilka lat!! Jeszcze poznasz warościowego człowieka, który będzie wiedział czego chce i nie będzie widział świata poza Tobą! Ten nie jest wart Twojej ani jednej myśli! Uwierz, wiem co mówię bo w uczuciu, które mnie niszczyło trwałam 11 lat!! I wiesz co....po zakończeniu żałuje, że tyle lat zmarnowałam!!!!

37

Odp: uczucie, które mnie niszczy.

Dzięki bardzo za opinie, ale wiesz jeszcze ciągle, pomimo że robię wszystko żeby sobie uzmysłowić bez sens, nierealność, i szkodliwość tego uczucia to ciągle jeszcze coś we mnie siedzi i chociaż jest coraz słabsze, wygasa, to ciągle jakieś resztki tego uczucia dają czasami o sobie znać. Wicie co dziewczyny jak czytam  inne historie to dochodzę do wniosku że My wszystkie czujemy podobnie i podobnie borykamy się uczuciem którym obdarzyłyśmy facetów którzy nic sobie z tego nie robią. Faceci są beznadziejni, nie dotrzymują danego słowa, bezwzględni, nie mają pokory wobec czasu, bezczelni i samolubni.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » uczucie, które mnie niszczy.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026