netkobietyWszystkie działy
Samotność

Trudny przypadek

13 odpowiedzi3 558 wyświetleńzałożony przez Thomas22, 15.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Trudny przypadek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Trudny przypadek

Moj temat bedzie dotyczyl kilku spraw dlatego umiescilem go tutaj z gory przepraszam.
Jestem 22 letnim chlopakiem, mieszkam w wielkopolsce. W dosc malym i nudnym miescie, gdzie jakas impreza jest raz na ruski czas czyli 2 razy w roku heh. Od 3 tygodni siedze glownie w domu poniewaz mam zlamana reke i zbytnio nie mam co robic. Od kad mam tyle czasu zaczalem zastanawiac sie nad swoim zyciem.

Zacznijmy wiec od poczatku:

W gim. bylem wesolym chlopakiem, bardzo lubilem zartowac, wyglupiac sie.W technikum zmienilo sie towarzystwo wiec musialem dostosowac sie do nich, czasami rece mi opadaly na komentarze kolegow na rozne tematy. Byli mocno niedojrzali jak na swoj wiek, mimo ze trzymalismy sie w 7 czulem sie wsrod nich obco. Robilismy rozne rzeczy gralismy w karty, wspolne wypady ale czulem i tak ze nie pasuje do nich. W technikum poznalem pewna dziewczyne zakochalem sie w niej. Pierw byla przyjazn nastepnie zwiazek. Wydawalo mi sie ze jestesmy sobie przeznaczeni. Lecz wszystko co ma poczatek, ma tez koniec. Zerwala ze mna po tym jak mnie wykorzystala, zranila itp. Zasponsorowalem jej wymarzone wakacje a 2 tygodnie po powrocie zerwala. Znajomi mowili ze nie zaslugiwala na mnie i potem doszedlem do wniosku ze mieli racje. Minely 3 lata a ja sie zmienilem kolosalnie.

Rok temu w mojej rodzinie byla porzadna awantura, potem wlamali sie do naszego domku. Bylem w psychicznym dolku, musialem pilnowac mojej mamy zeby nic jej sie nie stalo. Wyobrazcie sobie ze siedzialem 1,5 miesiaca w domu i spalem z łomem pod poduszka... Bylem przygnebiony, smutny i sie balem o zycie swoje oraz rodziny. Pozniej stwierdzilem ze jest ok i na nowo zaczalem wychodzic z domu ale to juz nie bylo to samo. Brak zwiazku, problemy rodzinne wplynely na mnie w jakis sposob.

Po skonczeniu szkoly zaczalem pracowac w telewizji "n" w tej pracy mialem dobry kontakt z ludzi, nastepnie praca w ochronie, stanie  pon-pt od 8-21 w totalnej ciszy.... Pracownicy ochrony nie moga rozmawiac z personelem i najlepiej z nikim... W tej pracy wyciszylem sie na maxa po 9 miesiacach pracy tam teraz nie umiem rozmawiac z innymi ludzmi a co dopiero z kobietami... 5 czerwca ide na sciagniecie gipsu i bede szukal bardziej kreatywnej pracy oraz dzis postanowilem ze ide dalej sie uczyc tzn studia w kierunku budowlanym

Kim jestem?

Jak mialbym siebie opisac to jako spokojnego,romantycznego,lubiacego sie przytulac faceta. Nie pale,pije okazyjnie, jestem niesmialy, zakompleksiony, nie uwazam sie za pieknego... Dzis obejrzalem film pt: "Wiecznie żywy". Widzac ta piekna pare ktora sie kocha i przetrwa wszystko. Poczulem pustke. Mam w sobie wulkan czulosci, milosci i nie mam z kim sie tym podzielic. Ten wulkan z kazdym dniem zabija mnie od srodka. Ostatnio malo wychodze, duzo kontakow pourywalem w sumie ze swojej winy. Czuje samotnosc, pustke, mysle ze gdybym umarl nikt by nawet tego nie zauwazyl.

Teraz pytanie do Was

Co mam ze soba zrobic? Jak sie zminic? Ten swiat jest taki do dupy czy tylko ja? Jak wypelnic ta pustke ktora sie powieksza z kazdym dniem?

Dodam ze gdy bylem z ostatnia dziewczyna kupila mi paprotke i powiedziala zeby dbal o nia jak o nas. Niestety paprotka zdechla po tygodniu. Po zerwaniu kupilem kolejna paprotke i w tej chwili jest wieksza niz moj 32 calowy TV a z poczatku miala zaledwie z 8cm. Wzialem ze schroniska 2 kotki ktore rowniez sa do tej pory smile

Ps. pisze 1 reka i na dodatek zmeczony po ciezkim dniu wybaczcie za chaotyczny tekst i bledy jezeli takowe sa

2

Odp: Trudny przypadek

Salam alejkum:)
Właściwą decyzję już podjąłeś - idź na te studia to na początek, ale jak już tam będziesz, to nie stój z boku, tylko udzielaj sięw studencim życiu i najważniejsze: PRZESTAŃ MYŚLEĆ DLACZEGO JESTEŚ SAM!!! po prostu musisz sie czymś zająć. Ja na ten przyklad w ramach nie myślenia o uczuciach i samotności rozpocząłem doktorat i jak na razie jest git:)
Napisz co i jak:)
Pozdrawiam cię
faceless

3

Odp: Trudny przypadek

Tylko wiesz zblizaja sie wakacje, jest piekna pogoda a ja mam czarny humor... Jak mi zdejma gips to dojdzie rower, basen wiec troche czasu zapelnie ale nadal nie jest to wystarczajace... Ta pustka chyba zostala mi po zwiazku... Dawniej 5-6 dni w tygodniu bylem z dziewczyna robilismy wszystko. Bylismy ze soba od rana do wieczora

4

Odp: Trudny przypadek

Thomas pustkę ciężko wypełnić ale jak sam zauważyłeś   idą wakacje więc  baw się , szalej i nie pytaj co dalej ...
Idź do przodu nie oglądając się za siebie za nim życie umknie Ci między palcami.

Głowa do góry wink Pozdrawiam.

5

Odp: Trudny przypadek

Szkoda, że tak daleko mieszkasz. Chętnie bym po jeździła z Tobą na rowerku.;)

6 Ostatnio edytowany przez ogień (2013-05-16 14:43:28)

Odp: Trudny przypadek

nowa Żywa paprotka i 2 kotki! nie jest z Tobą tak źle smile smile
na moje oko duża potrzeba bycia z kimś, okazywania miłości i czułości Cię zwyczajnie dołuje.
jesteś trochę na tym skupiony, za bardzo.
proponuję powoli przywyknąć do tego że jesteś sam i nie starać się zbliżać do innych na siłę.
rób wszystko w swoim tempie. daj sobie czas. bądź dla siebie wyrozumiały.
dziś nie umiałeś zagadać, ale jutro może się okazać że sytuacja ułoży się tak że zagadasz..
różnie może być.
nie wmawiaj sobie że jesteś niesmiały i zakompleksiony.. nie szufladkuj się.
każdy dzień może nas zmieniać, i często zmienia..
czasem jest lepiej a innym razem gorzej, ale cały czas człowiek dojrzewa , uczy się..
jesteś bardzo młody.
nie dramatyzuj wink
i pomalutku stopniowo spróbuj zepchnąć na dalszy plan tę dużą potrzebę bliskości drugiego.
jak coś to pisz wink
ps. ja też mam sierść i paproć (jedyne żywe cosia poza mną w domu), tyle że kot x1 a paprotki dwie wink

7

Odp: Trudny przypadek

Myszeczka a gdzie mieszkasz?

8 Ostatnio edytowany przez Thomas22 (2013-05-16 20:25:55)

Odp: Trudny przypadek

Ogień ja bardzo lubie kwiaty a co za tym idzie przyrode ktora nas otacza wink ze zwierzakow na 1 miejscu koty wink

Ps dzis bylem u przyjaciolki oraz jej siostry i wam powiem ze dzien minal mi przyjemnie. Niestety  nie z kazdym da sie rozmawiac cale dnie

9

Odp: Trudny przypadek

Mieszkam koło Wrocławia.

10

Odp: Trudny przypadek

Witam, po pierwsze nie możesz się załamywać bo to nie Ty jesteś do dupy tylko życie jest pojebane.. a po drugie dziewczyna która z Tobą była nie była warta tego wszystkiego.. Wiem jak jest cięzko gdy wokół wszystko dobija i znikąd pomocy.. przeżyłam wiele tragedii, straciłam ojca bo samochód go zabił a niedawno mój chłopak który miał być na zawsze popełnił samobójstwo. Musisz znaleźć cel w życiu, i sens bo życie jest piękne. Jeśli naprawde piszesz taki jaki jesteś to można nazwać Cie ideałem. I to że jesteś sam nie oznacza że jesteś beznadziejny tylko osoby które napotykasz nie są odpowiednie bo Cie nie rozumieją. Nigdy nie szukaj na siłe bo tylko sie sparzysz zamiast być szczęśliwym. Realizuj swoje plany i nie rezygnuj z niczego bo uczymy się na błędach. Nie staraj sie nigdy upodobnić do kogoś bo ten ktoś wykorzysta Cie i nawet tego nie zauważysz. Ty jesteś Panem swego życia i Ty decydujesz o wszystkim. Pamiętaj o tym. Jeśli masz problem możesz pisać na priv.

Pozdrawiam

11 Ostatnio edytowany przez impra (2013-05-18 21:57:21)

Odp: Trudny przypadek

hehe kocham internet. to co ty miałeś to nic porównaniu ze mną byłeś z mama w szpitalu ja patrzyłem jak mój tata ubiera, pracowałeś na ochronie byłeś tam sam też pracowałem ale tam byli ludzie do których wcześniej musiałem mówić "pan oddziałowy" (byłem w areszcie śledczym wyszedłem jako nie winny potem ci co mnie chcieli zgnębić znimi pracowałem) ja mam 26 lat o od kiedy skończyłem 19 lat jestem wszedzie sam mam rodzine narzeczoną dziecko ale np teraz nie siedze z nimi, ciągle prace wyjazdowe. (chodź z żoną to nawet dobrze bo strasz mnie mnie wkur.ia ) i ja nie jestem cichym chłopakiem jak ty ja walne  w pysk jak ktoś mnie sprowokuję romantykiem byłem kiedyś z czasem życie mnie zachrtowało nie raz nie czuje nic oprócz pustki. przeczytałem twoją historie i miałem 2 razy gorzej a sie trzymam kupy (jakoś) wiec i ty powinieneś a z tymi kolegami co nie czułeś się do końca że to twoje towarzystwo również miałem i mam tak samo. Szczerze to nawet nie wiem jakie było by być moje.  Nie jesteś wyjątkowy z takimi problemami  tak jak i ja pewnie znajdzie sie tysiace takich chłopaków no ale nikt nie wymięka i idzie swoją drogą. to czego sie nauczyłem przez ten czas to trzeba przestać myśleć co było kiedys i jakim sie jest teraz. masz plan idź idź nim i nigdy nie sie zatrzymuj.

chcesz skoczyć ze spadochronu idź i stacz. rozumiesz o co chodzi ?

kocham internet - miałem na myśli że moge powiedzieć skrytą prawdę o sobie i być anonimowy.

12

Odp: Trudny przypadek

a najlepiej" wpie.ol komputer przez okno" (możesz sprzedać ) telewizor z pokoju i wyjdź  z domu. nawet nie wiesz jak ja bym chciał tak zrobić tylko komputer dla mnie to kontakt ze światem (jestem zagranicą ) a telewizor już naprawdę wywaliłem pod śmietnik smile i nie kupuje drugiego smile

13

Odp: Trudny przypadek

impra co to znaczy: ja walnę w pysk jak mnie ktoś sprowokuje? Narzeczona też Cię tak czasem prowokuje?

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Trudny przypadek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026