netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

beznadziejny przypadek

17 odpowiedzi5 218 wyświetleńzałożony przez Katarzyna77, 02.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » beznadziejny przypadek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: beznadziejny przypadek

Witam, piszę pierwszy raz ale czytam to forum od dawna. Wiele mądrych rad tu znalazłam.I teraz sama mam problem, który mnie przerasta, a zostałam z nim sama, bo to moje życie i ja za nie biorę odpowiedzialność...
Ponad rok temu zakochałam się i zdradziłam swojego męża z jego 'najlepszym przyjacielem'. Naprawdę się zakochałam, do dzisiaj zresztą go kocham. Podczas naszego romansu miałam ważenie, że mąż o wszystkim wie, że mam takie ciche przyzwolenie, bo nasze sprawy łóżkowe leżały. A i "przyjaciel" miał kryzys małżeński więc mam wrażenie, że to był jakiś męski układ: ty mi żonę a moja żona ciebie. I nie myliłam się, po pewnym czasie przekonałam się, że taki właśnie był układ! Cóż mam powiedzieć, byłam już tak zakochana, że nie zastanawiałam się nawet, że brnę coraz dalej i zaraz ugrzęznę w bagnie po uszy...
Mąż wyjechał, daleko, a ja zostałam bo kończyłam szkołę i cóż, cieszyłam się, że będę mogła wreszcie spotykać się potajemnie z "przyjacielem' męża. Ale nie, facet dość szybko chyba zorientował się, że ja się zakochałam, o nie nie, przecież układ miał być inny, ja ciebie a ty mnie i na tym koniec... I nagle dostaję telefon od męża, że on zrywa kontakty ze swoim "przyjacielem" i że jeśli jeszcze raz "przyjaciel" do mnie zadzwoni albo napisze to to będzie koniec naszego małżeństwa. I tak ponad sześć miesięcy mój pseudo romans przestał istnieć, cierpiałam, wyrywałam sobie włosy z głowy w nadziei, że może "przyjaciel" też się zakochał... i że zadzwoni i że może będziemy razem. Durna, naiwna ze mnie istota...
Teraz mąż wrócił do kraju i odkryłam,że przez ten cały, calutki czas on miał super kontakt ze swoim "przyjacielem". Nie wiem co to za układ oni sobie stworzyli, ale jak ja mam w tym wszystkim funkcjonować? Kocham tamtego i jak mogę być z człowiekiem, który pozwala żonie na to, żeby go zdradzała. Co więcej, pozwala innemu facetowi na bezkarne bzykanie własnej żony! Postanowiłam, że zostawię męża, odchodzę...

2

Odp: beznadziejny przypadek

Coś mi ten Twój temat z jednej strony wygląda na "bestsellerową" kontynuację jednego z wątków, opisywanych już jakiś czas temu w tym dziale, przez owego "przyjaciela rodziny". Taki qmpel, co to podjął się "dotrzymania towarzystwa" żonie "przyjaciela", gdy ten był w delegacji. Z drugiej zaś strony omawiany również tutaj wątek harlequina idealnie do Ciebie pasuje... paradoks czy (nie)naturalna kolej rzeczy??? hmm

3

Odp: beznadziejny przypadek

Ciekawa opowieść, ale jej prawdziwość jest wątpliwa.
Jeszcze powinnaś napisać, ze mąż telepatycznie zmusił Cie do puszczania się z kolega, a Ty, bidulka, nie mogłaś nic zrobić, a już tym bardziej się przeciwstawić...

4 Ostatnio edytowany przez Doom (2013-08-02 09:29:35)

Odp: beznadziejny przypadek
Katarzyna77 napisał/a:

Witam, piszę pierwszy raz ale czytam to forum od dawna. Wiele mądrych rad tu znalazłam.I teraz sama mam problem, który mnie przerasta, a zostałam z nim sama, bo to moje życie i ja za nie biorę odpowiedzialność...
Ponad rok temu zakochałam się i zdradziłam swojego męża z jego 'najlepszym przyjacielem'. Naprawdę się zakochałam, do dzisiaj zresztą go kocham. Podczas naszego romansu miałam ważenie, że mąż o wszystkim wie, że mam takie ciche przyzwolenie, bo nasze sprawy łóżkowe leżały. A i "przyjaciel" miał kryzys małżeński więc mam wrażenie, że to był jakiś męski układ: ty mi żonę a moja żona ciebie. I nie myliłam się, po pewnym czasie przekonałam się, że taki właśnie był układ! Cóż mam powiedzieć, byłam już tak zakochana, że nie zastanawiałam się nawet, że brnę coraz dalej i zaraz ugrzęznę w bagnie po uszy...
Mąż wyjechał, daleko, a ja zostałam bo kończyłam szkołę i cóż, cieszyłam się, że będę mogła wreszcie spotykać się potajemnie z "przyjacielem' męża. Ale nie, facet dość szybko chyba zorientował się, że ja się zakochałam, o nie nie, przecież układ miał być inny, ja ciebie a ty mnie i na tym koniec... I nagle dostaję telefon od męża, że on zrywa kontakty ze swoim "przyjacielem" i że jeśli jeszcze raz "przyjaciel" do mnie zadzwoni albo napisze to to będzie koniec naszego małżeństwa. I tak ponad sześć miesięcy mój pseudo romans przestał istnieć, cierpiałam, wyrywałam sobie włosy z głowy w nadziei, że może "przyjaciel" też się zakochał... i że zadzwoni i że może będziemy razem. Durna, naiwna ze mnie istota...
Teraz mąż wrócił do kraju i odkryłam,że przez ten cały, calutki czas on miał super kontakt ze swoim "przyjacielem". Nie wiem co to za układ oni sobie stworzyli, ale jak ja mam w tym wszystkim funkcjonować? Kocham tamtego i jak mogę być z człowiekiem, który pozwala żonie na to, żeby go zdradzała. Co więcej, pozwala innemu facetowi na bezkarne bzykanie własnej żony! Postanowiłam, że zostawię męża, odchodzę...

"Jak mam być z człowiekiem, który pozwala na bzykanie własnej żony". No boskie! smile)) Jeśli to nie jest prowokacja, to ten tekst, ba, cały twój post jest jednym z najśmieszniejszych, jakie tu czytałem.

Gdzieś, kiedyś znalazłem opowieść zdradzonego męża, który dogadał się z kochankiem żony, że ten będzie płacił mu, chyba 50 zł, za każdą schadzkę z niewierną. Po jakimś czasie pokazał okrągłą sumkę żonie latawicy i powiedział skąd ma taką gotówkę. Jeśli wierzyć słowom zdradzonego, ubaw był niezły:)

Pytanie do ciebie: Jak myślisz, jaki taryfikator miał twój mąż? Ile jesteś warta? Ja, osobiście uważam, że mniej niż 50 zł.

P.S. Twój mąż, to też niezła szuja i gnida.

Słowo podsumujące was, jako ludzi: P A T O L O G I A


Dodam jeszcze, że stręczycielstwo jest w Polsce przestępstwem smile

5

Odp: beznadziejny przypadek

Nie macie gwarancji że dziewczyna kłamie. Jeśli mówi prawdę to dla mnie dziwne jest tylko to że jeszcze od męża nie odeszła. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Trochę przypomina mi banalne programy typu trudne sprawy.

6 Ostatnio edytowany przez Drzazga (2013-08-02 10:01:09)

Odp: beznadziejny przypadek

baju baju,
najprawdopodobniej mąż zadurzył się w przyjacielu a przyjaciel w mężu, bzykali się z miłości a przyjaciel nadmiar swojego libido likwidował na jego żonie - czyli Tobie.
Widać tak wynikało z ich układu.
Ale jednak ich wzajemna miłość, poskutkowała zazdrością - kto ma być ojcem ich dziecka - mąż czy przyjaciel.
Dopóki nie dojdą do porozumienia postanowili wstrzymać kontakty z Tobą.
Teraz pewni poszukują możliwości in-vitro z mieszanki ich genów.   

Proste i oczywiste ! no nie ?

Pytali się aby Ciebie o zdanie, kogo wolałabyś na ojca ich dziecka ???
pewnie nie...faceci to jednak świnie ...

7 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-08-02 10:28:33)

Odp: beznadziejny przypadek

To prawda trudno uwierzyć w autentycznośc tej historyjki. smile

8

Odp: beznadziejny przypadek
lenkaa22 napisał/a:

Nie macie gwarancji że dziewczyna kłamie. Jeśli mówi prawdę to dla mnie dziwne jest tylko to że jeszcze od męża nie odeszła. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Trochę przypomina mi banalne programy typu trudne sprawy.

Ty rozumiesz postepowanie tej kobiety? Przecież tu brak jakichkolwiek zasad moralnych, wszyscy wszystkich oszukują, a główna bohaterka zdradzająca bez wyrzutów sumienia, opowiada nam o swoich problemach. Zdradzająca i oszukująca żona, została oszukana - piekny temat na thriller erotyczny. smile

9

Odp: beznadziejny przypadek
adamajkis napisał/a:
lenkaa22 napisał/a:

Nie macie gwarancji że dziewczyna kłamie. Jeśli mówi prawdę to dla mnie dziwne jest tylko to że jeszcze od męża nie odeszła. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Trochę przypomina mi banalne programy typu trudne sprawy.

Ty rozumiesz postepowanie tej kobiety? Przecież tu brak jakichkolwiek zasad moralnych, wszyscy wszystkich oszukują, a główna bohaterka zdradzająca bez wyrzutów sumienia, opowiada nam o swoich problemach. Zdradzająca i oszukująca żona, została oszukana - piekny temat na thriller erotyczny. smile

ale przypuszczając ze taka historia miała miejsca to chyba jest wielki problem z psychika autorki skoro się w to wszystko bawila. poza tym nie pisze w swoim wątku nie próbuje nic tlumaczyc itd. to może po prostu chciała zdobyc wpisy w swoim wątku

10

Odp: beznadziejny przypadek
lenkaa22 napisał/a:
adamajkis napisał/a:
lenkaa22 napisał/a:

Nie macie gwarancji że dziewczyna kłamie. Jeśli mówi prawdę to dla mnie dziwne jest tylko to że jeszcze od męża nie odeszła. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Trochę przypomina mi banalne programy typu trudne sprawy.

Ty rozumiesz postepowanie tej kobiety? Przecież tu brak jakichkolwiek zasad moralnych, wszyscy wszystkich oszukują, a główna bohaterka zdradzająca bez wyrzutów sumienia, opowiada nam o swoich problemach. Zdradzająca i oszukująca żona, została oszukana - piekny temat na thriller erotyczny. smile

ale przypuszczając ze taka historia miała miejsca to chyba jest wielki problem z psychika autorki skoro się w to wszystko bawila. poza tym nie pisze w swoim wątku nie próbuje nic tlumaczyc itd. to może po prostu chciała zdobyc wpisy w swoim wątku

Problem z psychika? Raczej z dupa..

11

Odp: beznadziejny przypadek
Cynicznahipo napisał/a:
lenkaa22 napisał/a:
adamajkis napisał/a:

Ty rozumiesz postepowanie tej kobiety? Przecież tu brak jakichkolwiek zasad moralnych, wszyscy wszystkich oszukują, a główna bohaterka zdradzająca bez wyrzutów sumienia, opowiada nam o swoich problemach. Zdradzająca i oszukująca żona, została oszukana - piekny temat na thriller erotyczny. smile

ale przypuszczając ze taka historia miała miejsca to chyba jest wielki problem z psychika autorki skoro się w to wszystko bawila. poza tym nie pisze w swoim wątku nie próbuje nic tlumaczyc itd. to może po prostu chciała zdobyc wpisy w swoim wątku

Problem z psychika? Raczej z dupa..

kto wie tongue ale po prostu autorka zabawila się napisala historie i liczy na to ze będzie mieć dużo odpowiedzi

12

Odp: beznadziejny przypadek

"Kaśka!!!... ja tu z nowiną czekam na Ciebie, Na dole!" jak to zgoła podobnie takICH TROJE onegdaj zaciągało wink
Tudzież Kaśka stała na balkonie a mąż wespół z przyjacielem dołem maszerowali... W końcu mąż się wpienił, stanął pod balkonem i huknął z puzoniastej grubej rury, że pierdzieli takie układy i odchodzi... wink
Takich troje, jak ich - zakochańców - dwoje, to nie ma ani jednego...

A Wy tu wspólnie rozprawiacie jak "paniska" płci obojga z wójtem i plebanem razem wziętymi o cennej wyższości wynikającej z wartości zawartego małżeństwa, nad partnerskimi relacjami z "przyjacielem rodziny"
Tak zawiłe "trudne sprawy" sprowadzają się do meritum zagadnienia "dlaczego JA". A potem dochodzą do głosu tematy "opowiedz Nam Twoją historię" przyszłą-niedoszłą i w efekcie końcowym mamy samo nakręcającą się kolejną  edycję "Rozmów w t(ł)oku"
Sama Pani reporter Jaworowicz by się takiego obrotu sprawy nie spodziewała. smile

Ludziska! toż to jawna prowokacja w jednym akcie... cdn jakoś się nie zapowiada, jak widać na załączonym obrazku smile

13

Odp: beznadziejny przypadek
Cynicznahipo napisał/a:

Ciekawa opowieść, ale jej prawdziwość jest wątpliwa.
Jeszcze powinnaś napisać, ze mąż telepatycznie zmusił Cie do puszczania się z kolega, a Ty, bidulka, nie mogłaś nic zrobić, a już tym bardziej się przeciwstawić...

A kto powiedział że zmusiła, on mógł być inicjatorem.
Znam takiego lowelasa co leci TYLKO na mężatki bo one tylko go kręcą.

14 Ostatnio edytowany przez AdrianDąbrowski (2013-08-02 17:14:39)

Odp: beznadziejny przypadek
Doom napisał/a:

"Jak mam być z człowiekiem, który pozwala na bzykanie własnej żony". No boskie! smile)) Jeśli to nie jest prowokacja, to ten tekst, ba, cały twój post jest jednym z najśmieszniejszych, jakie tu czytałem.

Gdzieś, kiedyś znalazłem opowieść zdradzonego męża, który dogadał się z kochankiem żony, że ten będzie płacił mu, chyba 50 zł, za każdą schadzkę z niewierną. Po jakimś czasie pokazał okrągłą sumkę żonie latawicy i powiedział skąd ma taką gotówkę. Jeśli wierzyć słowom zdradzonego, ubaw był niezły:)

Pytanie do ciebie: Jak myślisz, jaki taryfikator miał twój mąż? Ile jesteś warta? Ja, osobiście uważam, że mniej niż 50 zł.

P.S. Twój mąż, to też niezła szuja i gnida.

Słowo podsumujące was, jako ludzi: P A T O L O G I A


Dodam jeszcze, że stręczycielstwo jest w Polsce przestępstwem smile

Poczytaj sobie co to jest swinging, oczywiście swinging jest tylko za porozumieniem stron no i jest jeszcze cuckold, co dosłownie znaczy rogacz smile

15 Ostatnio edytowany przez Doom (2013-08-02 19:39:17)

Odp: beznadziejny przypadek
AdrianDąbrowski napisał/a:
Doom napisał/a:

"Jak mam być z człowiekiem, który pozwala na bzykanie własnej żony". No boskie! smile)) Jeśli to nie jest prowokacja, to ten tekst, ba, cały twój post jest jednym z najśmieszniejszych, jakie tu czytałem.

Gdzieś, kiedyś znalazłem opowieść zdradzonego męża, który dogadał się z kochankiem żony, że ten będzie płacił mu, chyba 50 zł, za każdą schadzkę z niewierną. Po jakimś czasie pokazał okrągłą sumkę żonie latawicy i powiedział skąd ma taką gotówkę. Jeśli wierzyć słowom zdradzonego, ubaw był niezły:)

Pytanie do ciebie: Jak myślisz, jaki taryfikator miał twój mąż? Ile jesteś warta? Ja, osobiście uważam, że mniej niż 50 zł.

P.S. Twój mąż, to też niezła szuja i gnida.

Słowo podsumujące was, jako ludzi: P A T O L O G I A


Dodam jeszcze, że stręczycielstwo jest w Polsce przestępstwem smile

Poczytaj sobie co to jest swinging, oczywiście swinging jest tylko za porozumieniem stron no i jest jeszcze cuckold, co dosłownie znaczy rogacz smile

Czym są te zjawiska, wiem. Pozwolisz mi nazywać je dewiacjami? Mogę? Czy znów nazwiesz mnie mizoginem? Zresztą z tego, co można wywnioskować z postu autorki, to ona chciała mieć taki romans z prawdziwego zdarzenia. Mąż nie wie, tajemnica, wielkie uczucie, a tu klops - mąż wiedział (jak mógł!!) Tak więc raczej porozumienia stron tu nie było. Mogę zgodzić się, że to była jakaś forma cuckold, być może faceta kręci, jak ktoś obraca jego żonę, ale jak już wspomniałem, dla mnie to dewiacja.

Dlatego będę obstawał przy patologii, stręczycielstwie i prostytucji. Chociaż coraz bardziej myślę, że to jakaś bujda na resorach.

16

Odp: beznadziejny przypadek

Faktycznie jakaś bujda,bo sama autorka jakoś zamilkła.W sumie takie pier......nie pod nadzorem.Doom jak zwykle w tych sprawach dołożyłeś do pieca.Pozdrawiam.

17

Odp: beznadziejny przypadek

Faktycznie jakaś bujda,bo sama autorka jakoś zamilkła.W sumie takie pier......nie pod nadzorem.Doom jak zwykle w tych sprawach dołożyłeś do pieca.Pozdrawiam.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » beznadziejny przypadek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026