Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 53 ]

Temat: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Witam.. Przypuszczam , że taki temat już był , ale bardzo liczę na odpowiedź więc zakładam nowy wątek.. A więc , jak się domyślacie , chodzi o cholernie bolesne rozstanie ! : ) Byliśmy ze sobą 5 lat. Po 4 latach zamieszkaliśmy razem , w sylwestra mi się oświadczył.. Nie mogę powiedzieć , że było sielankowo. Od czasu kiedy się do niego wprowadziłam wyszły na wierzch nasze wady z którymi nie potrafimy żyć.. Bywało i tak , że sama modliłam się o to byśmy potrafili rozstać się w przyjaźni.. I tak się też stało. Pewnego wieczoru usiedliśmy , porozmawialiśmy i obydwoje doszliśmy do wniosku , że najlepiej będzie się po prostu rozstać. Poczułam ulgę. Jednak w momencie kiedy się wyprowadziłam , zapomniałam każdą jego wadę , każdą złą chwile.. tęskniłam , z całego serca. Po niespełna 5 dniach zaprosił mnie do knajpki , powiedział , że nie może beze mnie żyć, że błaga o powrót, obiecywaliśmy sobie , że się zmienimy dla siebie.. i na prawdę miałam motywacje , żeby się zmienić.. Wróciłam , cholernie szczęśliwa ! Przez tydzień czasu była sielanka , codziennie powtarzał jak bardzo mnie kocha , chciał żebym się wprowadziła.. no i po tygodniu klops , kłótnia o pierdołe , totalną i on podjął decyzję , że to koniec. Tak po prostu , po tygodniu powtarzania jak bardzo mnie kocha stwierdził , że nie ma siły walczyć , że wypalił się.. Najgorszy był pierwszy tydzień. Żadne moje argumenty nie działały , to że prosiłam , błagałam , nic. Więc przestałam jeść , funkcjonować , jedyne co mi wychodziło to spanie.Po czym wyjechał co mi pomogło. Nie widziałam go, nie śledziłam jego profilu , zaczęłam spotykać się ze znajomymi , z kolegami , dowartościowałam się i na prawdę było lepiej. Tyle , że on mnie ciągle katuje.. a może to ja sama się katuje. Zaczął dzwonić , ale nie żeby wrócić. Jako kumpel. Myślałam , że mi to nie robi , że zapominam i spotkaliśmy się z naszymi wspólnymi znajomymi razem na piwie. Na początku ok , potem cholerne wspomnienia wróciły , on odwiózł mnie do domu po czym pod domem zaproponował , że może wpadne do niego na film. Wpadłam i jak możecie sobie wyobrazić , kochaliśmy się. Nie wiem ile to dla niego znaczy , ja próbowałam siebie oszukiwać , że to tylko seks bo to jedyna dziedzina w której dogadywaliśmy się rewelacyjnie. Te sytuacje powtarzają się ciągle , jestem u niego średnio co dwa dni i się kochamy. Tylko , że to nie wygląda tak , że ja przychodzę, rzucamy się na siebie i potem idę do domu , nie , jemy kolacje , oglądamy film , on mnie przytula , całuje .. ale mimo wszystko , nie chce do mnie wrócić.. Nie jest załamany , smutny , nie porusza tematu , raz tylko powiedział , że żałuje , ale to i tak nic nie zmienia.. kompletnie tego nie mogę pojąć , rozdrapuję sobie ranę , wiem .. ale to jaki człowiek może być żałosny wie tylko ktoś kto został porzucony : ( Mam wrażenie , że z nikim już nie będę nigdy tak szczęśliwa..to było najpiękniejsze 5 lat mojego życia.. Myślicie , że może wrócić ? Ile trwa ta męka.. minął miesiąc..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Wydaję mi się, że przede wszystkiem nie powinnaś godzić się na taki układ, na spotykanie się na seks... Może na jakiś czas przestań się do Niego odzywać, niech troche za Tobą zatęskni i wtedy być może będzie chciał do Ciebie wrócić, chociaż nie wiem czy jest sens skoro się nie dogadujecie, chcesz wrócić do tych kłotnni itd? Rozumiem, że Go kochasz i i trudno jest się rozstać,bo byliście ze sobą długo, ale na siłe i tak nie zbudujesz szczęśliwego związku...

3

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Wiem .. wiem , że nie powinnam się godzić na taki układ , ale to tak trudno zrobić.. wbrew pozorom kiedy zaczynam panikować , zaczynam płakać bo wspomnienia wracają i wtedy sobie pomyślę " spokojnie , przecież za dwa dni się z nim spotykasz" robi mi się lżej.. wiem , że to chwilowe i jak nagle przestaniemy się spotykać bo on se kogoś znajdzie (lub ja , DAJ BOŻE ! ) to znowu będę cholernie cierpiała.. ale nie umiem z niego zrezygnować.. nie rozumiem jego postępowania , zachowuje się kiedy jestem z nim jakby nic się nie zmieniło.. problem tkwi w tym , że ja już nie pamiętam dlaczego się kłóciliśmy , jestem na etapie obwiniania się , że może gdybym to ja się zmieniła to byłoby między nami ok.. żałosne prawda ? wybawieniem dla mnie wydaję się być to , że za miesiąc wyjeżdża do Niemiec do pracy na dwa całe miesiące.. mam nadzieję , że zapomnę.. Jest strasznie rozchwiany , tutaj mówi , że żałuje , tutaj , że zaczyna żyć dalej i przyzwyczaja się do nowej sytuacji ale z drugiej strony nie chce zrywać ze mną kontaktu , myślę , że nie chodzi tylko o seks bo kiedy przychodzę jest taki czuły i mam wrażenie , że najchętniej nie wypuszczałby mnie z domu .. a kiedy wyjdę to nie odzywamy do siebie , po dwóch - trzech dniach pisze albo ja , albo on i znowu kolejny piękny wieczór.. wiem , że to indywidualna sprawa ile trwa ból.. ale może ktoś miał podobą sytuacje ? : ( myślicie , że jest szansa na powrót.. ? w końcu oświadczył mi się , wiem , że bardzo kochał.. ale gdzieś się zgubiliśmy..

4

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

[wybawieniem dla mnie wydaję się być to , że za miesiąc wyjeżdża do Niemiec do pracy na dwa całe miesiące.. mam nadzieję , że zapomnę..

Ty Go naprawdę kochasz i nie uda Ci się w dwa miesiące o Nim zapomnieć... Może ten czas pozwoli Wam zrozmieć ile tak naprawde dla siebie znaczycie i że nie potraficie bez siebie żyć i uda Wam się pogodzić... A próbowałaś z Nim rozmawiać na temat Waszych relacji??

5

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Próbowałam , rozmawialiśmy długo i generalnie nie umiemy z siebie zrezygnować ale też nie potrafimy żyć w szczęśliwym związku , tak on stwierdził.. A ja ciągle mu powtarzam , że kurcze było więcej tych dobrych chwil niżeli tych złych i że damy rade.. Powiem Ci szczerzę , że licze na to , że jak on pojedzie to zrozumie.. bo jeździ do Niemiec co wakacje i za każdym razem , jakichkolwiek nie mielibyśmy kryzysów , on zawsze ma czas na przemyślenie , zawsze wracał i w naszym życiu zmieniało się na lepsze.. uważam , że każdy związek ma prawo mieć kryzys poważniejszy tylko , że on się poddał.. pożyjemy , zobaczymy : (

6

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Zgadzam się z tym, że każdy związek ma prawo mieć kryzys, tylko niestety częśc zawiązków go przezwycięża, a część niesety się rozstaje... Jeśli faktycznie nie potraficie z siebie zrezygnować to powinniście nad sobą popracować i starać sie za wszelką cenę być razem...Miejmy nadzieję, że Twoj facet przemyśli wszystko i zrozumie smile:)

7

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Ja jestem bardzo zmotywowana , żeby nad sobą popracować , jednak on się poddał i nie chce , mam takie wrażenie , że taka sytuacja jak teraz mu odpowiada , wie , że jestem kiedy chce i też że może robić co chce.. Tylko , że ja mu do cholery nigdy niczego nie zabraniałam : ( czuję , że to nie może się tak skończyć.. skoro spotyka się ze mną , jest dla mnie czuły i w ogóle , to nie może być tak , że nic nie czuję.. na prawdę liczę , że jak wyjdzie , przemyśli to zrozumie.. Dziękuje bardzo za odpowiedź ! : *

8

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Też uważam, że odpowiada mu taka sytuacja, bo i tak w jakimś sensie Cię ma...a jak wyglądał Wasz związek, jak się kłociliście to Ty przepraszałaś?? kto wychodził z inicjatywą żeby się pogodzić?

9

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Bywało różnie , częściej w ogóle nie przepraszaliśmy tylko rozchodziło się po kościach , ja ogólnie byłam osobą która naciskała na rozmowę , namawiała zawsze żeby się otworzył , on zawsze raczej reagował tak że przestawał się odzywać.. Ale bywało , że przeprosić potrafił.. nie obrażaliśmy się na siebie na dłużej niż na parę godzin.. teraz kiedy się z nim spotykam , normalnie ze mną rozmawia , przytula , całuje.. i powiedział mi ostatnio że chce być teraz taki niezależny , że jak będzie chciał wyjechać to wyjedzie i nic go nie będzie trzymało a faktycznie jest tak , że zawsze mówił , że chce bardzo wyjechać , ja zawsze miałam coś przeciwko temu .. ale teraz wiem , że bym pojechała z nim wszędzie ! I to też mu powiedziałam.. planuję zrobić tak , że jak będzie wyjeżdżał to mu to powtórzę.. że ma sobie w Niemczech wszystko przemyśleć , że ja jestem zmotywowana , żeby walczyć o nasz związek i że pojadę z nim wszędzie.. bo narazie widzę , że irytuje go kiedy za często poruszam te tematy.. wczoraj spędziłam u niego 7 godzin , specjalnie dla mnie zmienił swoje plany .. w piątek znowu się spotykamy , nie wierzę , że on nie pożałuje i nie wróci : ((((

10

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Witam, proszę o pomoc, podzielenie się doświadczeniami, gdyż mój związek przechodzi bardzo poważny kryzys (ja  mam lat 36, partner- 34). Jesteśmy parą od 2.5 lat, mieszkamy razem od 1.5 roku. Związek układał się dobrze, wprawdzie pojawiały się małe zgrzyty, ale w fazie zauroczenia i namiętności wszystko w miarę szybko wracało do normy. Poważne spięcia zaczęły narastać od ok. 1 roku- we mnie pojawił się instynkt macierzyński, on zaczął mówić, że nie jest gotowy na dziecko (na początku znajomości było wręcz przeciwnie- ja nie zakładałam posiadania dziecka , on mówił, że chciałby mieć jeszcze dzieci (jedno - kilkuletnie już ma), planował podjęcie starań o dziecko za rok). Minął rok, w tym czasie było fantastycznie, romantycznie, i kiedy przyszło do rozmowy o dziecku (zbiegło się to ze wspólnym zamieszkaniem), on zaczął się wycofywać. Działo się coraz gorzej-  szczególnie gdy znajomi zostawali rodzicami- czułam się wtedy fatalnie- niespełniona, niekochana. Nadal jednak mieszkaliśmy razem, prowadziliśmy wspólnie dom, mnie jednak "czegoś" ciągle w związku brakowało. W końcu wspólne posiłki, oglądanie tv, zakupy, wakacyjne wyjazdy i udany seks to nie wszystko. Czułam się źle gdy wyjeżdżał na weekend do swojego syna. Mimo iż chciał abym z nim jechała- odmawiałam, bo byłam zazdrosna. W ostatnim czasie doszło do eskalacji różnych konfliktów, ataków zazdrości z mojej strony. Do tego doszło zwolnienie go z pracy, co pewnie osłabiło jego poczucie bezpieczeństwa. Obecnie od 10 dni jesteśmy oddaleni, gdyż wyjechał do nowej pracy. Nagle ochłodziło się między nami, po kilku dniach napisał, że oboje musimy zastanowić się nad naszym związkiem, nad własnymi oczekiwaniami, pogubił się, nie wyklucza rozstania. Bo ma już dość kłótni i awantur. Rozmowa ma odbyć się za kilka dni, po jego powrocie. Chciałabym się do niej przygotować ale obawiam się, że i tak z mojej strony górę wezmą emocje. Zależy mi na tym związku bardzo, niestety, chyba bardziej niż jemu... Czy jest jeszcze szansa aby to scalić?

11

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?
jennyx napisał/a:

Witam, proszę o pomoc, podzielenie się doświadczeniami, gdyż mój związek przechodzi bardzo poważny kryzys (ja  mam lat 36, partner- 34). Jesteśmy parą od 2.5 lat, mieszkamy razem od 1.5 roku. Związek układał się dobrze, wprawdzie pojawiały się małe zgrzyty, ale w fazie zauroczenia i namiętności wszystko w miarę szybko wracało do normy. Poważne spięcia zaczęły narastać od ok. 1 roku- we mnie pojawił się instynkt macierzyński, on zaczął mówić, że nie jest gotowy na dziecko (na początku znajomości było wręcz przeciwnie- ja nie zakładałam posiadania dziecka , on mówił, że chciałby mieć jeszcze dzieci (jedno - kilkuletnie już ma), planował podjęcie starań o dziecko za rok). Minął rok, w tym czasie było fantastycznie, romantycznie, i kiedy przyszło do rozmowy o dziecku (zbiegło się to ze wspólnym zamieszkaniem), on zaczął się wycofywać. Działo się coraz gorzej-  szczególnie gdy znajomi zostawali rodzicami- czułam się wtedy fatalnie- niespełniona, niekochana. Nadal jednak mieszkaliśmy razem, prowadziliśmy wspólnie dom, mnie jednak "czegoś" ciągle w związku brakowało. W końcu wspólne posiłki, oglądanie tv, zakupy, wakacyjne wyjazdy i udany seks to nie wszystko. Czułam się źle gdy wyjeżdżał na weekend do swojego syna. Mimo iż chciał abym z nim jechała- odmawiałam, bo byłam zazdrosna. W ostatnim czasie doszło do eskalacji różnych konfliktów, ataków zazdrości z mojej strony. Do tego doszło zwolnienie go z pracy, co pewnie osłabiło jego poczucie bezpieczeństwa. Obecnie od 10 dni jesteśmy oddaleni, gdyż wyjechał do nowej pracy. Nagle ochłodziło się między nami, po kilku dniach napisał, że oboje musimy zastanowić się nad naszym związkiem, nad własnymi oczekiwaniami, pogubił się, nie wyklucza rozstania. Bo ma już dość kłótni i awantur. Rozmowa ma odbyć się za kilka dni, po jego powrocie. Chciałabym się do niej przygotować ale obawiam się, że i tak z mojej strony górę wezmą emocje. Zależy mi na tym związku bardzo, niestety, chyba bardziej niż jemu... Czy jest jeszcze szansa aby to scalić?

Do czasu rozmowy nie kontaktowałabym się z nim w żaden sposób. Jedynie w celu ustalenia czasu i miejsca spotkania.
TY będziesz miała czas na spokojne przemyślenie sytuacji.
ON przede wszystkim na ostudzenie własnych emocji - negatywnych.

Co on mówił dokładnie na temat dziecka? Co oznacza " zaczął się wycofywać " ?

12

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Moja sytuacja wygląda w tym momencie tak , że dalej się spotykamy.. wczoraj zadzwonił , że mam wpaść na śniadanie , dzisiaj także się z nim widziałam , powiedziałam mu , że jeśli chce się ze mną dalej tak spotykać to moim warunkiem jest to , że nie może nikogo mieć bo zniknę .. a on powiedział , że nie ma zamiaru z nikim być i w ogóle , że i tak chce wyjechać więc to by nie miało żadnego sensu , wyjeżdżam dzisiaj ale już wiem , że widzimy się w piątek , kiedy przyjadę.. boje się , strasznie cierpie.. jestem na lekach uspakajających a mimo wszystko nie potrafie z niego zrezygnować.. to jest moja metoda żeby go pilnować do wyjazdu bo jak już mówiłam wcześniej wyjeżdża na dwa miesiące do Niemiec za miesiąc.. chce zapomnieć przez te dwa miesiące o nim ale czy dam sobie radę ? : (( czy on do mnie ma zamiar wrócić , jak myślicie ? : (( on ciągle imprezuje , mam wrażenie że rozstanie go całkowicie obeszło.. boje się , że będzie się ze mną spotykał ale że ma wolną rękę bo tak na prawdę przecież nie jest w związku to znajdzie sobie kogoś innego.. nie wytrzymuje psychicznie .. pomóżcie mi , błagam , co mam myśleć ; (((

13

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Tak czytając historie na forum , jeszcze nie widziałam takiej sytuacji.. Rozmawiając ze znajomymi , mówią mi , że kobiety przeżywają żałobę od razu a mężczyźni- po jakimś czasie. Chciałabym w to bardzo wierzyć. Dużo moich znajomych powiedziało , że nigdy , przenigdy nie pomyśleliby , że możemy się rozstać.. ciągle liczę na to , że skoro nie potrafi do końca ze mna zrezygnować i chce się spotykać to musi coś znaczyć.. że może jak pobędzie tam te dwa miesiące w Niemczech to przemyśli , dojdzie do czegoś.. mamy gigantycznie dużo pięknych wspomnień , dał mi wszystko co najlepsze.. wiem , że on też bardzo mnie kochał.. Rozmawiając z nim , mam wrażenie , że on ciągle nie wie czego chce .. jestem w takim stanie , że jakby sobie teraz kogoś znalazł , myślę , że bym się zabiła.. wiem jak to naiwnie brzmi , sama gardziłam kiedyś osobami takimi jak ja , ale widząc ostatnio jego zdjęcie z imprezy koło innej dziewczyny , kiedy ja byłam na wyjeździe ze znajomymi , wpadłam w taką histerie , że prawie zemdlałam.. Przysięgam , że jestem ostatnią osobą , która się mogłaby kiedykolwiek tak zachowywać.. czy to już depresja ? czy potrzebuje pomocy ? czasem mam przypływ siły żeby zakończyć tą chorą relacje , powiedzieć mu , że go kocham i że potrzebuje czegoś więcej niż sam seks i raz na jakiś czas możliwość przytulenia się do niego , bo czuje , że może takim zachowaniem on cokolwiek mógłby sobie przemyśleć.. ale z drugiej strony , nachodzą mnie myśli, że wtedy pocieszy się u kogoś innego a to mnie zabije.. pomóżcie, nie wiem już co robić..

14

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Ile trwa bol?
Zalezy.
Ale im dluzej będziesz się z nim spotykać (i robiła sobie nadzieje) tym dłuzej będzie bolało.
Co jeszcze? Podejrzewam że tracisz w jego oczach. Szacunek do siebie. Ma Cię kiedy chce.

A pomysl teraz o sobie. Czego ty potrzebujesz? Seksu? Być dla niego kimś raz na jakis czas?

Kobieto pomysl o sobie! O własnej godności. Godzisz się na seks bo pójdzie do innej?

Wiem, że po rozstaniu człowiek świruje ale trzeba się ocknąć. Ta relacja niszczy Cię i zabija,powolutku od środka. Uzależniłaś się od niego i dopoóki tego nie zrozumiesz, bedziesz nadal tkwiła w tym bagnie.

czasem mam przypływ siły żeby zakończyć tą chorą relacje , powiedzieć mu , że go kocham i że potrzebuje czegoś więcej niż sam seks i raz na jakiś czas możliwość przytulenia się do niego , bo czuje , że może takim zachowaniem on cokolwiek mógłby sobie przemyśleć..

Moja rada - szczera rozmowa o TWOICH oczekiwaniach. Nie jest w stanie się zdecydować? Koniec kontaktu. Dla Twojego dobra uwierz mi. Doceń się sama, jeśli chcesz by inni doceniali.

Zacznij myśleć o tym co dobre dla ciebie.
To co teraz dostajesz to marne ochłapy. Ochłapy związku i bliskości.

Albo zrywa się raz a definitywnie, albo wcale.

15

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Masz rację , całkowitą.. nie mogę funkcjonować po prostu kiedy się z nim nie widzę , kiedy ja siedzę w domu i widzę , że nie ma go na internecie , że pewnie super się bawi ze swoją nową ekipą.. Rozmawiałam z nim i powiedział , że dla niego nasze rozstanie jest wyzwaniem , że nie chodzi mu o wybawienie się tylko o to że musi osiągnąć jakieś cele w życiu o których zawsze mówił.. że jest mu też ciężko ale ja w ogóle w to nie wierze.. czuje się fatalnie sama ze sobą , ale nie umiem .. po prostu nie umiem z niego zrezygnować , strasznie bym chciała .. nie wiem kiedy stałam się taką osobą , to do mnie nie podobne.. i tylko czekam , aż wyjedzie , dwa miesiące nie będę go widziała , nie spotkam go , wiem że nie będzie się szlajał z tą swoją ekipą i ten czas poświęcę ogarnięciu się , jeśli wróci i dalej będzie go interesował tylko taki układ to znikam.. znikam z jego życia i już nigdy więcej nie wrócę.. tymczasem przez około 2 tygodnie jeszcze będę zbierać te marne ochłapy ; (

16

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

witaj smile przeczytałam Twoją historię i bardzo przypomina mi swoją sprzed dwóch lat smile a więc podobnie jak Ty byłam z facetem tylko, że dużo krócej bo parę miesięcy ale to wystarczylo żebym sie w nim zakochała bez pamięci. otóż po rozstaniu- to on ze mna zerwał, też nie mogłam sie z tym pogodzić a więc on wiedząc o tym po prostu to wykorzystał i umawial sie ze mna niby na herbatkę czy film, a konczylo sie oczywiscie w łóżku... a ja glupia spotykalam sie z nim tak przez rok! nikt nie mogl mi przetlumaczyc ze robię źle, on powiedzial mi pare milych słówek a ja sie z tego cieszyłam, mówil ze spotyka sie tylko ze mna, że ze mna jest mu najlepiej, to dlaczego ze mna nie byl?
bo po prostu tak mu było wygodniej, nie musial sie spowiadac co robi, gdzie idzie itd. no i oczywiscie spotykal sie tez z innymi dziewczynami heh.
No i na szczescie zmadrzalam po tym roku.. lepiej pozno niz wcale wink powiedzialam mu ze koniec z tym wszystkim, on oczywiscie zdziwiony, bylo mi ciezko bo dalej go kochalam ale dalam rade, on do mnie probowal dzwonic itp ale bylam stanowcza i zero reakcji z mojej strony. teraz minelo sporo czasu od tego i mam go gdzies, jakby przyszedl to wysmiałabym go smile nic juz do niego nie czuje. musisz po prostu zerwac z nim kontakt bo tacy faceci sie nie zmieniaja. jesli facet ma szacunek do kobiety to nie zaciagnie jej do łóżka i nie bedzie sie bawil jej uczuciami, tacy wlasnie nie maja swoich uczuc a wiec bawia sie cudzymi. wiem ze teraz latwo mi mowic bo 5 lat to bardzo dlugo. zrob jak uwazasz, ale radzilabym Ci zakonczyc to, na poczatku bedzie Ci trudno ale zobaczysz ze za jakis czas bedziesz miala satysfakcję z tego, że to zakonczylas i z tego ze błagal Cie o powrot smile po co Ci cos co Ci nie daje szczescia a tylko łzy, cierpienie i smutek? na swiecie jest wielu facetow smile kobiecie moze zalezec, a starac to ma sie facet ! wink

17

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?
Sandra9222 napisał/a:

Tak czytając historie na forum , jeszcze nie widziałam takiej sytuacji.. Rozmawiając ze znajomymi , mówią mi , że kobiety przeżywają żałobę od razu a mężczyźni- po jakimś czasie. Chciałabym w to bardzo wierzyć. Dużo moich znajomych powiedziało , że nigdy , przenigdy nie pomyśleliby , że możemy się rozstać.. ciągle liczę na to , że skoro nie potrafi do końca ze mna zrezygnować i chce się spotykać to musi coś znaczyć.. że może jak pobędzie tam te dwa miesiące w Niemczech to przemyśli , dojdzie do czegoś.. mamy gigantycznie dużo pięknych wspomnień , dał mi wszystko co najlepsze.. wiem , że on też bardzo mnie kochał.. Rozmawiając z nim , mam wrażenie , że on ciągle nie wie czego chce .. jestem w takim stanie , że jakby sobie teraz kogoś znalazł , myślę , że bym się zabiła.. wiem jak to naiwnie brzmi , sama gardziłam kiedyś osobami takimi jak ja , ale widząc ostatnio jego zdjęcie z imprezy koło innej dziewczyny , kiedy ja byłam na wyjeździe ze znajomymi , wpadłam w taką histerie , że prawie zemdlałam.. Przysięgam , że jestem ostatnią osobą , która się mogłaby kiedykolwiek tak zachowywać.. czy to już depresja ? czy potrzebuje pomocy ? czasem mam przypływ siły żeby zakończyć tą chorą relacje , powiedzieć mu , że go kocham i że potrzebuje czegoś więcej niż sam seks i raz na jakiś czas możliwość przytulenia się do niego , bo czuje , że może takim zachowaniem on cokolwiek mógłby sobie przemyśleć.. ale z drugiej strony , nachodzą mnie myśli, że wtedy pocieszy się u kogoś innego a to mnie zabije.. pomóżcie, nie wiem już co robić..

Witaj. Nie ma schematu na to, kto i kiedy przeżywa rozstanie. Kluczowe jest, kto i w jaki sposób odchodzi. Jeśli odbywa się to w sposób, który pozostawia wiele wątpliwości, pytań bez odpowiedzi, to przeważnie cierpi osoba, która jest zostawiana. Ale chyba najwierniej oddającą rzeczywistość zasada jest ta, która mówi, że cierpi ten, kto kochał prawdziwie i głęboko. Analizując Twoje wypowiedzi myślę, że w Waszym związku to właśnie Ty kochałaś szczerze. Dlatego tak to boli. Bo trudno się pogodzić, gdy praktycznie z dnia na dzień kończy się coś, w trwanie czego aż do śmierci wierzyliśmy. Zazwyczaj, gdy znajomi znający Was stwierdzają, że nigdy nie podejrzewaliby że dana para się rozejdzie, to tam jest drugie dno, czyli potocznie mówiąc - tajemnicza osoba trzecia. Tak sądzę. Gdyby miało być inaczej, gdybyście oboje mieli ukierunkowane na siebie uczucie, to prawdopodobnie próbowalibyście ze wszystkich sił aby Wasz związek przetrwał. Jeśli jednak jedna strona nawet nie próbuje, to oznacza, że uczucia lokuje w kimś innym. Nie oszukuj się i nie łudź, że skoro nie chce z Ciebie do końca zrezygnować, to jest dla Was szansa. Uwierz mi, że lepsza jest dla Ciebie brutalna prawda, niż dawanie płonnej nadziei. Im szybciej będziesz świadoma, że "Was" już nie ma, tym szybciej Twoja dusza się uleczy. A widząc Twój angaż i uczucie, będzie to trochę trwało. Ile? Nie wiem. U mnie to rok i nadal ku***sko boli. Zakładam, że uporanie się z tym życiowym zakrętem to rana, której zaleczenie potrwa kilka lat. Ale blizna zostanie do końca życia. Spójrz proszę trzeźwym okiem na sytuację - piszesz, że on sam nie wie, czego chce. W tym problem. Albo się kogoś kocha, albo nie. Nie ma w tej kwestii "nie wie czego chce". Jesteś w bardzo newralgicznym momencie życia, bo ból jest największy. Z czasem będziesz się do niego przyzwyczajała i codziennie czas, w którym będziesz myślała o nim będzie coraz krótszy. Jeśli chcesz naprawdę się "uzdrowić", zapomnieć, by nie bolało, to moim zdaniem powinnaś odciąć się od niego całkowicie. Żadnego kontaktu, żadnego podglądania na facebooku, żadnego wypytywania znajomych o niego. Inaczej wykończy Cię to. Zapewniam Cię. Jeśli masz możliwość wizyt u psychologa - koniecznie skorzystaj. To Ci pomoże. Nawet jeśli w niewielkim stopniu, to jednak. A Ty potrzebujesz każdego skrawka pomocy, jaką możesz dostać. Nie rób sobie krzywdy i nie bądź dla niego tylko obiektem seksualnym, bo w ten sposób on obniża Twoje poczucie wartości, a podwyższa swoje. Seks miał wtedy, kiedy kochał CIEBIE. Seks jest dopełnieniem miłości. Hmmm...przynajmniej powinien być. W Waszym układzie jesteś dla niego zabawką, a to jest niedopuszczalne. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastka. A Twój facet już dokonał wyboru. Tak więc, choć będzie Ci ciężko, to uważam, że powinnaś zakończyć te zabawy z nim i powiedzieć "koniec". I powolutku skupić się na dojściu do siebie, a później do szukania swojego prawdziwego szczęścia, na które z całą pewnością zasługujesz.

18

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Dziękuje za tak obszerną odpowiedź.. Wiem , że osoby 3 nie ma , przynajmniej nie było kiedy się rozstawaliśmy , teraz nie wiem nic , zarzeka się , że nie , ale co ja tam mogę wiedzieć.. Jak już mówiłam , przy pierwszym rozstaniu odbyło się to w całkowitej zgodzie i ja i on doszliśmy do wniosku , że się nie dogadujemy .. jednak on postanowił to naprawić , obiecywał jak mówiłam cuda na kiju .. no i po tygodniu stwierdził , że jednak żył wspomnieniami i nie dogadujemy się dalej co dla mnie było bzdurą.. ok , trudno , przecierpiałam swoje , przepłakałam ale zaczęłam się ogarniać kiedy on zaczął się odzywać , zaprosił mnie do siebie i niestety wyszło to ode mnie , alkohol i tęsknota zrobiły swoje więc dodatkowo jest na wygranej pozycji bo on mi nic nie zaproponował.. zakończe to.. powtarzam sobie ciągle że tak trzeba , znajdę tą siłe żeby to zrobić.. mam nadzieję , że jak najprędzej : (
Dziękuje wam , z całego serca..

19

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?
Sandra9222 napisał/a:

Dziękuje za tak obszerną odpowiedź.. Wiem , że osoby 3 nie ma , przynajmniej nie było kiedy się rozstawaliśmy , teraz nie wiem nic , zarzeka się , że nie , ale co ja tam mogę wiedzieć.. Jak już mówiłam , przy pierwszym rozstaniu odbyło się to w całkowitej zgodzie i ja i on doszliśmy do wniosku , że się nie dogadujemy .. jednak on postanowił to naprawić , obiecywał jak mówiłam cuda na kiju .. no i po tygodniu stwierdził , że jednak żył wspomnieniami.

Tak bardzo starasz sie nie przyjąć do wiadomości, że nie ma "tej trzeciej", że w rezultacie w ogóle tego nie widzisz/nie dostrzegasz. Czy moze jesteś na tyle naiwna, że "słyszysz" wyrywkowo tylko to, co w danej chwili chcesz usłyszeć? hmm Jak poczytasz wątki i posty na tym forum, to sama sie przekonasz, że takie i podobne "kanony" gadania wiodą prym wśród kochających inaczej w związku, bo jest na horyzoncie uczuć nowy obiekt westchnień. Przeczytaj to co pogrubiłem oraz podkreśliłem i zastanów sie, co on przez to miał na mysli. Czy tak mowi ktos komu zależy na związku???  Nie rob priorytetu z kogoś, dla kogo jestes tylko opcja "na pocieszenie cielesne" jego ego; opcja jedna z wielu.

Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem.

20

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Uwierz mi , że gdyby osoba 3 była ja zniknęłabym z jego życia , rozstaliśmy się bo byliśmy nieszczęśliwi , dusiliśmy się ze sobą i obydwoje do tego doszliśmy pewnego dnia.. Wrócił bo jak sam powiedział , nie był na to rozstanie gotowy , myślał że sobie z tym nie poradzi .. Po tygodniu nic się między nami nie zmieniło .. Ja też to gdzieś w głębi duszy czułam , ale tak tęskniłam że stwierdziłam że damy rade.. Pierwsze co zrobił to uciekł , wyjechał żeby nie siedzieć w domu i nie myśleć , niedługo znowu wyjeżdża na miesiące , gdzie tutaj w jego życiu czas na 3 osobę ? Rozmawiałam z nim o tym , powiedział że nawet nie jest gotowy na kogoś nowego. Nie jestem naiwna , spędziłam z tym człowiekiem 5 lat , myślę , że go znam..

21

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Witam.. Trochę czasu minęło , myślałam , że nie będę musiała się tutaj już pojawić , a jednak ..
Zniszczyłam sama sobie życie..
Jeśli ktoś czytał początek postu to tak to się właśnie zaczęło .. naiwne spotykanie się na seks licząc, że gdzieś w głębi duszy mnie kocha i chce do mnie wrócić , jak nie teraz to później.
A więc wyjechał na 2 miesiące do niemiec. Po jego przyjeździe miało się wszystko skończyć , dwa miesiące miałam poświęcić na to żeby się trochę ogarnąć. A jednak , pisał , dzwonił no i się nie dało. Pewnego dnia zadzwonił do mnie z Niemiec i zapytał czy nie mam ochoty jechać z nim na wakacje , do jego babci gdzie spędzaliśmy najpiękniejsze chwile, zgodziłam się bez wachania , czując że coś drgnęło. Dwa dni później dostaje telefon , że on bardzo chce ze mną jechać na wakacje ale tam w Niemczech , ma kogoś : ) " sezonowe zauroczenie" jak to nazwał ,stwierdził że między nimi to tylko taki układ i nic do niej nie czuję a po przyjeździe nic między nimi nie będzie. Że to ja jestem numerem jeden i zawsze będę najważniejsza i mówi mi to bo mnie szanuje. Świat mi się zawalił , chcialam kopnąć go w dupe , a jednak ! Dalej nie dało mi to nauczki ! : ) zadzwonił , poprosił o rozmowę w 4 oczy jak wróci i zgadnijcię.. zgodziłam się.. Wrócił , obrzucił komplementami, stwierdził że na pewno będzie kiedyś żałował tego rozstania , że pasuje mu bycie niezależnym narazie , że chce się wyszaleć ale ja zawsze będę najważniejsza. I sytuacja się powtórzyła , spotykaliśmy się na seks. Na początku czuły , mówiący mi miłe słowka.. potem znowu zaczęło się , kumple , imprezy , inne panienki i JA. Pojechaliśmy na te wakacje , ale umówiliśmy się , że tam porozmawiamy i po przyjeździe koniec , koniec ze spotykaniem się. Tam mi powiedział , że jakby chciał ułożyć sobie życie i się ustatkować to byłabym wtedy dla niego idealna , ale teraz to nie czas i miejsce.. że życzy mi wszystkiego co najlepsze , że mam znaleźć kogoś kto będzie na mnie zasługiwał.. wróciliśmy i minęły dwa dni.. poszłam na piwo ze znajomym i spotkaliśmy go z przyjacielem , oczywiście poszli z nami , wszyscy trochę wypiliśmy i po wszystkim wylądowałam u niego ..  i ciągnęło się dalej .. wczoraj widziałam się z nim ostatni raz : ( i było tragicznie. Wyjeżdża do Czech na pół roku , więc można powiedzieć , że wczoraj się pożegnaliśmy , otworzyłam się przed nim , powiedziałam mu że jak kiedykolwiek będzie żałował tej decyzji to ma mi powiedzieć , nie ważne gdzie i z kim bym była bo nie będę z nikim szczęśliwa tak bardzo jak z nim , że go kocham .. a on tylko posmutniał i powiedział , że będzie pamiętał.. Pojechaliśmy potem na spacer, nie wytrzymałam i zapytałam co czuje jak mnie całuje , przytula .. a on tylko wkurzony powiedział że nie wie.. że nie ma siły już o tym gadać , że ile mogę go pytać o to samo.. Jestem nienormalna , nienawidzę siebie za to wszystko , ale to jest silniejsze ode mnie , jeden jego miły gest i słowo i lece jak potłuczona w nadziei że chce mnie spowrotem ! czemu tak jest ? czemu zawsze byłam taka silna a teraz nie potrafie !? Czy to ze mną jest coś nie tak czy z nim , pomocy.. mam taki mętlik w głowie .. : (

22

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

wiesz, ja robiłam tak samo.. mimo, że nie byłam z moim eks, uprawialiśmy seks (ale rym). Niestety, ale tym krzywdzisz sama siebie. Ja wiem po sobie, ze jednak my kobiety robimy sobie wtedy nadzieje, bo dla nas seks to cos waznego, a nie jak dla nich, jedynie przyjemnosc. Tak samo, jak Ty, spotykalam sie z nim, wspolne zakupy, obiadki u niego w domu, a pozniej wlasnie ten seks, pomimo zadnych deklaracji o zwiazku. Jednak za jakis czas dowiedzialam sie, ze on chodzi na dyskoteki, spotyka sie z jakimis dziewczynami, wiec poczulam sie oszukana, bo ja nikogo nie szukalam..radze Ci, zebys wyszla z tego ukladu, dla dobra samej siebie

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"

23

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Cieszę się, że się odezwałaś, bo ostatnio właśnie myślałam o Tobie, jak Ci poukładało to wszystko skoro już nic nie piszesz. Przykro mi jednak czytać to wszystko... sad Sama odkryłaś już gdzie tkwi problem:

Sandra9222 napisał/a:

to jest silniejsze ode mnie , jeden jego miły gest i słowo i lece jak potłuczona w nadziei że chce mnie spowrotem !

Jesteś uzależniona od niego (jak my wszystkie, co trafiłyśmy tutaj po rozstaniu). Najgorsze jest to, że nigdy z tego uzależnienia nie wyszłaś. My z tym tutaj walczymy, a Ty po prostu nawet nie miałaś tej próby, tak ogólnie to podsumowując. Właśnie taka jest odpowiedź na Twoje pytanie dlaczego on nie chce z Tobą byc. - Bo wie, że może w każdej chwili, więc jest mu dobrze w układzie, w którym się znajduje. Nie mieliście tego czasu absolutnej rozłąki od siebie (te 2 miesiące na które wyjechał nie liczą się, bo i tak mieliście kontakt).
Musisz się od tego odciąć, szybkim i ostrym cięciem. Muscie zniknąć ze swojego życia. Inaczej nigdy nie staniesz na nogo, a już jesteś wrakiem...

24

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Zdaję sobie sprawę , że jestem od niego uzależniona : (( ale uwierzcie mi , że ja się o nic nie prosiłam , to nie ja się odzywałam pierwsza , zawsze on , przyjechał .. mówił tyle cudownych rzeczy.. a ja nie potrafiłam powiedzieć nie : (( wczoraj czułam , że bardzo go denerwuje tymi pytaniami , że chyba ma mnie dosyć.. dzisiaj kiedy pisałam ten post , umówiliśmy się jednak na spacer , poszliśmy do lasu i czułam , że jest cholernie zdystansowany : ( wiem jak to głupio brzmi , ale po tych 5 latach chciałabym mimo wszystko zawsze być dla niego ważna co zawsze powtarzał , że zawszę będę.. ale po wczoraj nie wiem , wątpie w to , czuje , że to dla niego ulga , że zniknę z jego życia , boże nic nie boli mnie bardziej niż świadomość tego , że beze mnie będzie tylko szczęśliwszy : ((( skoro dogadujemy się bez słów , skoro ciągnie jego do mnie.. niby jestem dla niego idealna ale ku***a nie ! : ( czy tak zachowuje się osoba , która przez 5 lat tak mocno kochała ? przecież gdyby nic nie czuł to dałby mi spokój, odciął się.. tak ja bym zrobiła : ( zdaje sobie sprawę , że męczę go pytaniami ciągłymi , ale on mi okropnie miesza w głowie ! : ( jestem na tyle załamana tym wszystkim , że czuje , że moje życie po prostu nie ma żadnego sensu , nie umiem znaleźć w sobie siły już na nic .. nie wytrzymam tego .. : ((  teraz to on chce się odciąć .. wyjedzie i jak wróci zaczyna nowe życie .. więc dałam się wykorzystać , tak to czuję : (

25

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

co druga kobieta z tego forum jest bardzo podobna do mnie, Ty widzę również. Twojego posta czytam tak jakbym widziała siebie i mojego byłego. Mój tak samo pierwszy wychodził z propozycją spotkania, nawet zmieniłam nr telefonu, ale on zawsze znalazł sposób na to, aby jakoś się do mnie odezwać. Też swojego czasu myslalam, moze i dalej troche mysle, ze skoro dazy do spotkania to jednak mu na mnie zalezy... ale chyba jednak obie jestesmy w bledzie... moj eks jak jestesmy sami, raczek nie trzyma przy sobie, czyli wiadomo o co mu chodzi, oczywiscie tego nie dostaje, wiec mi gada glupoty, zeby mnie jakos do siebie namowic, czyli np. spiewki o wspolnej rodzinie... co do czego pewnie by tego nie zrobil wink Twoj mysle, ze tak samo ma w glowie jak moj byly smile traktuja nas jak zabawki, jestesmy na wyciagniecie reki, do lozka sie nadajemy, ale z miloscia to u nich ostroznie.. tez ze swoim bylam 5 lat, kolejny wspolny watek to jest taki taki, ze moj byly dzis wlasnie wyjechal za granice na pol roku smile i tez mam nadzieje, ze w koncu sie od niego odetne, bo ile mozna tkwic w takim nieludzkim zawieszeniu, (jesli masz ochote przeczytaj sobie moj watek, zobaczysz ile mamy wspolnego). Wiem, ze Ci ciezko, mi tak samo bylo, dzis tez , bo wylatuje z kraju, ale w sumie i tak z nim nie bylam, ale przez takie gadanie glupot, my myslimy , ze oni naprawde nas kochaja, ale tak nie jest, gdyby kochali nie zastanawialiby sie nad tym dlugo, a skoro tak nie jest, skoro ich z nami tu teraz nie ma, to widocznie nie jest to ten nasz jedyny smile a Ty Kochana, nie lec na kazde jego skinienie, pokaz ze jestes troche niedostepna.

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"

26

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

na prawdę mamy wiele wspólnego .. : ( tylko naprawdę myślałam ,że go znam .. że coś dla niego znaczę.. jakbyś go widziała , jak na mnie patrzył jak wrócił , co mówił.. codziennie chciał się spotykać , spędzać ze mną czas.. raz wypalił do mnie tekstem " zrobiłbym Ci dziecko" rozumiesz to ?! czemu on mi to robi ? czemu tak miesza mi w głowie.. jeśli nic nie czuje i chce się spotykać z innymi to na cholere jasną ja jestem mu potrzebna !? przecież seks też może se uprawiać z kim chce ! : ( moja mama twierdzi , że on jest takim psem ogrodnika.. specjalnie miesza mi w głowie , że niby życząc mi wszystkiego co najlepsze i kogoś na kogo zasługuje to chce mieć tą pewność , że wrazie co ja i tak będę gdzies tam podświadomie czekała aż on się wyszaleje..  może coś w tym jest ? : (

27

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

słuchaj Kochana, mi tez mowil o zrobieniu dziecka!!! Nawet w tym tygodniu, wypalil z tekstem : chcialbym zeby tu bylo cos naszego (dotykajac mnie po brzuchu). Tak samo okreslano mojego eks, ze to " pies ogrodnika". bo jak wiedzial ze jestem sama mial mnie w nosie, a jak zobaczyl, ze ktos sie przy mnie krecil albo przez wyjazdem znowu robil sie taki milusi... wiesz do jakiego doszlam wniosku, ze to moze ten sam czlowiek smile) ale to oczywiscie niemozliwe wink mi juz troche przeszlo to uzaleznienie od niego, bo wiem, ze w ten sposob sie tylko wyniszczalam. Ja go wrecz blagalam, aby wrocil do mnie , ale to juz byl rok temu,  teraz tak bym nie zrobila wink nie spotykaj sie z nim, poboli ale przestanie, musi przestac smile glowa do gory smile

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"

28

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Czyli już rok czasu się tak kręci w Twoim życiu ? Teraz się zdystansował do mnie jaśnie Pan bo za dużo pytań mu zaczęłam zadawać i najwyraźniej jego głupi łeb tego nie wytrzymał.. Boże czasem mam wrażenie , że go po prostu nienawidzę ! Ja tego nie mogę po prostu pojąć , jestem na to wszystko za głupia chyba.. Tyle pięknych chwil nas łączyło , bardzo się kochaliśmy więc czemu on mi to robi ? czemu nie zniknął na początku tylko miesza mi w głowie i życiu ? zamiast z szacunku na to co nas łączyło dać mi święty spokój , tak po prostu ?

29

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Sandra, ja Cie bardzo rozumiem, bo zarowno Twoj , jak i moj nie moga sie zdecydowac na to, czego naprawde chca. Uwazam, ze jest im tak wygodnie, bo przeciez maja nas na wyciagniecie reki (mnie juz nie ma), a jak seksik to juz w ogole super...wykorzystuja nasza naiwnosc i to, ze ciagle cos do nich czujemy.Widzisz, Twoj juz zaczyna sie cykac, bo widzi, ze wyczulas sprawe i boi sie co ma powiedziec, ale na pewno jeszcze wroci , ale po seks... moj eks sie wprost mnie zapytal tydzien temu, czy nie dostanie seksu przed wylotem... a gdzie do cholery deklaracje o milosci?! A my glupie, wierzmy, ze oni cos czuja, bo przeciez sa inni, idealizujemy ich. Ja np. swojego idealizuje, jak go nie ma... a jak z nim spedzalam czas, to czesto byl dla mnie oschły, obojetny. Staral sie tylko, jak wiedzial, ze mnie traci, a poza tym, szukal innych dziewuch (przez net najczesciej). U mnie to jego krecenie trwa dluzej, bo juz chyba ze 3 lata, nie wiem dlaczego ja sie od tego calkowicie nie odetne. Mam nadzieje, ze teraz jak go nie bedzie pol roku , to sie odetne. Ja mam na tyle gorzej, ze mieszkamy obok siebie w sumie... wiec bylismy czasami na siebie skazani, takze dobrze mi zrobi to, ze go teraz nie ma smile

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"

30

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Kobiety! Obudźcie się! Jesteście zabawkami w rękach pieprzonych dzieciaków płci męskiej. Po co Wam to potrzebne? Walnijcie nimi w kąt i zacznijcie żyć. Naprawdę chciałybyście zmarnować życie z takimi zerami?? Nie ogarniam tego.

pozdrawiam,
Tom
"Każda porażka jest szansą żeby spróbować jeszcze raz, tylko mądrzej", Henry Ford
Dla zdradzonych/porzuconych kobiet: http://www.youtube.com/watch?v=8JTPJsxw7uY i http://www.youtube.com/watch?v=OiK2Cs1Ww-E

31

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Wierny_tomasz

Oczywiście , że nie ! chciałabym go kopnąć tak w dupę , że oranżada z komunii by mu się odbiła , ale po prostu nie umiem !
Walcze sama ze sobą , staram się z nim ograniczać kontakty , ale jestem cholernie słaba jeśli o to chodzi..


kobietaOna

Boooże , normalnie ta sama swołocz ! Nie wiem , mimo wszystko , że zdaję sobie sprawę co byłoby dla mnie najlepsze , że najlepszym z możliwych wyjść jest kopnięcie go w zad to za cholere nie potrafie , nie umiem sobie nawet wyjaśnić czemu.. Namieszał w głowie , zrobił bajzel i teraz tkwie w tym bagnie. Wierzę w to , że pojawi się jednak na mojej drodze osoba , która mnie od niego uwolni.. : (

32

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

niestety, ale jeśli sie najpierw od niego nie uwolnisz, to nie zapoznasz nikogo, chociazby na Twojej drodze pojawil sie sam brad pitt wink

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"

33

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

KobietaOna

Czy ten Twój też Ci mówił , że życzy Ci żebyś znalazła kogoś kto na Ciebie będzie zasługiwał i życzy Ci jak najlepiej ?
Bo ten mi tak pieprzy.Niby chce dla mnie jak najlepiej a sam nie chce zniknąć z mojego życia.
Boże boli mnie to , że wiem że on sobie z innymi kręci..
Twoj robił to samo ?
Ja np. jestem fryzjerką. I zawsze go strzygłam , średnio co tydzień.. i powiedział mi , że nadal by chciał żebym to ja była jego fryzjerką, nawet jeśli wróci.. po cholere mu to ?
Wzięłam numer do dobrego psychologa.. już nie mam nic do stracenia , idę.. może on mnie naprostuje : ( Niewiarygodne , że jestem tak głupia !

34

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

hmm. mi mój eks nie mowil raczej ze zyczy mi kogos, bo chyba ciagle ma nadzieje, ze bedzie mna krecil, kiedy z innymi mu nie wyjdzie... wyobraz sobie, ze teraz siedzac za granica pisze mi , ze chce ze mna byc! wyobrazasz to sobie? taka niezdecydowana choragiewka... ja na Twoim miejscu bym go nie strzygła, jesli chcesz urwac z nim kontakt, bo jak go bedziesz widywac, to niestety, ale w glowie tez bedzie siedzial i predko nie wyleci. On pewnie dlatego chce bys go strzygla, zeby mial z Toba kontakt i zeby wiedzial, co u Ciebie sie dzieje. Nie jestes glupia, ale wierzysz w milosc, ja moge siebie okreslic takim samym mianem jak Ty siebie okreslilas..Daj znac co Ci poradzi psycholog.

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"

35

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Wybacz , że odpisuje tak długo.. ale czasem chce coś tutaj napisać i nie mam na to siły poprostu..
Już mnie dręczy on i jego temat ..
Wyobraź sobie , że dwa dni przed wyjazdem spotkał się ze mną , oznajmił , że jest o mnie cholernie zazdrosny i nie wyobraża sobie , żeby inny facet mógł mnie dotykać i myślał o tym żeby do mnie wrócić , ale wyjeżdża i to byłoby bez sensu bo on nie wie czy on nie przedłuży tam sobie pobytu do roku.. i powiedział , że czuje coś do mnie i zawsze czuł , a gdy pytałam co czuje odpowiadał , że jak za dużo o tym myśli to miesza mu to w głowie i chce tutaj zostać dla mnie , ale wie , że musi wyjechać bo będzie żałował.. że po powrocie wrócimy do tematu , ale on nie może mi nic obiecać.. mam dosyć .. : (( 
Odezwał się sztywno po przyjeździe tam , wiem ,że już zaczął sobie imprezkować.. no i cisza z jego strony : )
Zostawił mi swoje rzeczy znowu , żeby mieć pretekst żeby się spotkać po powrocie..
Jestem porąbana , że ciągle się na to godze.. był moment w którym powiedział , że zasługuje na coś znacznie lepszego niż on .. że mam sobie kogoś znaleźć ułożyć życie , udawać , że go nie ma.. i kiedy poznałam fajnego faceta .. zaczęłam widzieć światełko w tunelu , że to może być to..wyrąbał mi z takim tekstem i prosił żebym czekała.. czemu po 5 letnim związku on mi to robi ? o co mu do cholery chodzi ?

36

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

tak tak... mi tez kit wciskal ze nie wyobraza sobie ze mnie ktos inny dotykal... brednie!! gdyby im zalezalo to by robili wszystko zeby do tego nie dopuscic, a nie ciagle nie wiedza i nie wiedza ... zycie trwa tu i teraz , a nie za jakis czas.. zyj tym co masz , ja bym Ci nie radzila na niego czekac smile

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"

37

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Nie chce na niego czekać..
Boli tylko to , że za każdym razem kiedy ja ogarniam dupę i zaczynam układać sobie życie on wyskakuje z jakimś tekstem który mąci mi w głowie.. a ja wiem , że sama go do siebie dopuszczam.. ale jest minimalny progres, powiedziałam mu , że jeśli znowu mnie zawiedzie ( a jestem pewna , że to zrobi ) ma zniknąć z mojego życia. Nigdy nie miałam odwagi mu tego powiedzieć bo bałam się , że naprawdę to zrobi a teraz się przemogłam .. bo naprawdę bym tego chciała. Ja nigdy jednak nie zrozumiem i nikt mi tego nie wytłumaczy CZEMU. Przez 5 lat byłam w jego życiu tylko ja.. ja mu nic nie zrobiłam , kochaliśmy się bardzo.. był moim najlepszym przyjacielem i ja jego też.. tyle chwil pięknych ..
Rozumiem, gdyby była to forma zemsty.. ale on nie ma za co się na mnie mścić : (

Kochana , my to se możemy rękę podać , cieszę się , że Cie znalazłam : D : * mało kto rozumie moją , w sumie naszą , sytuacje : )

38

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

domyślam się, ze Cie to bardzo boli, mnie tak samo bolało.. ale mnie bardziej bolało  to, ze zmienił sie i to niestety na gorsze, nie dopuszczałam do siebie nawet takiej myśli, ze mój xxx jest taki zły! No bo jak to mozliwe, wszyscy faceci sa zli , ale nie moj xxx... my obie chyba idealizowałyśmy nasze związki, bo tak naprawde pewnie az tak super nie bylo smile kiedyś ktoś gdzieś fajnie napisał: "nie pozwól się zgnoić żadnemu dupkowi" , wiec chyba wiesz co masz z tym dalej robic. Stac Cie na kogos innego, lepszego, kto doceni Twoje uczucia i bedziecie szczesliwi nie tylko na chwile, ale cale zycie smile życzę Ci tego , no i sobie tez smile trzymaj się ! smile

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"

39

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Witam !

A więc.. całkowity zwrot akcji w moim życiu..
Wyjechał do Czech , po tygodniu wrócił i stwierdził , że zrobi wszystko by odbudować moje zaufanie , by wynagrodzić mi to co przez niego przeszłam .. I wróciłam do niego , na początku cholernie się starał , odpowiadał z cierpliwością na moje wszystkie pytania , każdą wątpliwość rozwiewał.. ale widzę po jego zachowaniu , że ma dosyć : ( ma dosyć moich ciągłych pytań a ja ciągle cholernie się boje , że znowu będę musiała przejść przez ten koszmar .. dzieje się cholernie źle .. jesteśmy razem od miesiąca.. czuję , że traci cierpliwość a ja nie umiem nad sobą zapanować , to jest silniejsze ode mnie.. nie mogę się nastawić , że on też może mieć zły humor , chęć wyrwać się i po spotykania z kumplami.. każdy jego nie taki sms , nie takie słowo a ja już się trzęsę , ryczę.. błagam .. co ja mam zrobić , nie chce się tak zachowywać , ale nie umiem tego przezwyciężyć.. boję się , że takim zachowaniem wszystko zepsuje.. : ((

40

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Sandra i co u Ciebie? Czytam Twoją historię i ejst bardzo podobna do mojej.. ja się rozstałam w lutym i przez tyle miesięcy tez wierzyłam, że do siebie wrocimy.. byłam w 6 letnim związku i do tego narzeczeńskim...
nie wiem jak zapomnieć i jak sobie poradzić... ból, smutek i pustka...

41

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

U mnie kochana zdaje się , że wszystko dobrze..
Błędnie sądziłam , że jeśli do siebie wrócimy to wszystko będzie super , niestety ciągła niepewność i strach sprawiają , że nie umiem być do końca szczęśliwa , cieszę się tylko wtedy gdy się spotykamy , kiedy jestem sama panicznie się boje , kiedy z kimś wychodzi też..
Nigdy taka nie byłam więc to mnie powoli wykańcza , ale staram się ogarnąć i cieszyć się tym co jest .. ale bywa na prawdę , bardzo , bardzo ciężko : ((

A jaka jest Twoja sytuacja ? widujecie się ? macie kontakt ?

42

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Przeczytałam cały wątek i serdecznie Wam wspólczuję. Faceci nawet z najrozsądniejszej babki potrafią zrobić nielogiczny kłębek nerwów. W takich sytuacjach pomoże tylko zdecydowane przecięcie Waszych więzi. Niestety wiem, że takie ostre cięcie to czasem nadludzki wysiłek. Wszyscy faceci to egoiści, czy są jakieś cudowne wyjątki? To smutne, że faceci(którzy podobno też mają uczucia) tak łatwo wykorzystują kobiety. My chcemy być kochane, mieć przy sobie osobę na którą zawsze można liczyć, a te patafiany starają się tylko wtedy kiedy jest im to na rękę. Jesteś mu potrzebna- staje się słodszy od kociaka, do rany przyłóż; radzi sobie już sam, ma kolegów, piwo, inne kobiety- spadaj bo przeszkadzasz, nie mam czasu, za dużo wymagasz.

43

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Witam.Moj mąż odszedł do kochanki 2 tyg temu twierdząc że się zakochał.Nie pomogły moje prośby, płacz i groźby.Zakochał się w ciągu 3 miesięcy w dodatku to moja dobra koleżanka z sąsiedztwa.Jestesmy 16 lat małżeństwem i mamy 15letnią córke.Starałam się być dobrą żoną i matką.Przez te wszystkie lata wiele przeszliśmy razem pobudowaliśmy dom spłacaliśmy długi.On twierdzi ze mnie już nie kocha zebym zakładała sprawę o rozwod (o alimenty już złożyłam)ze pokryje koszta.Nie dość że mieszkają blisko mnie ona do mnie pisze smsy ze mnie przeprasza ze szukała w nim pocieszenia.Ale ja go nadal kocham i nie mogę zapomnieć w domu wszystko mi go przypomina.Stracił całą rodzinę rodziców.Czy ona jest tego warta?nie sądzę.Boję się że kiedyś jak będzie chciał wrócić będzie za późno.Teraz spotyka się z córką mają dobry kontakt.Czy możliwe że wróci?

44

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Kaju052, najlepiej będzie jak założysz swój wątek, większa wtedy szansa na zwrócenie uwagi.

Czy wróci? Nie wiem. Na twoim miejscu próbowałabym powoli godzić się z taką rzeczywistością jaka jest, zwłaszcza, że twój mąż jest zdecydowany na bycie z tamtą panią, twoje prośby nic tu nie pomogą na razie. Tylko czas...

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

45

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Tak ale to ciężko zapomnieć o wszystkim co nas łączyło.Chyba pomału się załamuje.Nie mogę spac jesc funkcjonować normalnie

46

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Współczuję ci, ale nie jesteś sama. Masz przecież córkę, masz innych bliskich, masz siebie. Nie poddawaj się. Życzę ci dużo siły. smile

I pisz jeżeli w jakiś sposób, nawet na krótko, pomaga ci to ukoić twój ból.

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

47

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Dziękuję za pocieszenie.Mimo wszystko jeszcze się łudzę że wróci do domu.Może przejrzy na oczy tyle nas łączyło.Może to tylko zauroczenie pocieszam się i być może łudzę nadzieją.Jak można zaprzepaścić małżeństwo.Ona chcąc pozbyć się swojego męża pocieszyła się moim.Jak można być takim podłym i to koleżanka z jednej wsi.To najgorzej boli

48

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Mieć nadzieję będziesz miała jeszcze przez jakiś czas. To normalne w twojej sytuacji. To część twojego bólu.

Jest taki cytat: "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą" (Św. Augustyn).
Więc walcz o siebie, nie tłum w sobie negatywnych emocji, próbuj powoli wracać do jako takiej równowagi. I czas ci pomoże. Wiem, że mi jest łatwo tak mówić, ale naprawdę czas to jedyne dobre rozwiązanie.

Co do męża: motylków mu się zechciało i tyle, tylko żeby się kiedyś tymi motylkami nie udławił. I gdyby kiedyś chciał do ciebie wrócić, to jeżeli ty zapragniesz mimo wszystko znowu z nim być, to postaw mu wtedy pewne warunki, żeby nie miał za łatwo (nie chodzi mi o zemstę).
Co do tej pani: uważam, że ją kiedyś dopadnie sprawiedliwość, zresztą w ogóle nie warto nią za wiele zajmować, twojego męża do rozstania nie zmuszała.

Oni mieszkają blisko ciebie? To niedobrze. Nie masz możliwości jakiejś wyprowadzki?

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

49

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Nie mogę się wyprowadzić tu mam dom i dziecko,które chodzi do ostatniej klasy gimnazjum.Nie dam mu otwartej drogi żeby może z panną się wprowadził.Narazie muszę tu mieszkać potem pomyśle co będzie dalej z domem.I życze im żeby ta sielanka się szybko skończyła i się skończy.Niedługo się zaczną problemy finansowe,gdyż dama nie pracuje(jest po podstawówce),a mój mąż ma wiele długów.Ja obecnie też nie mam pracy szukam na szybko ale jest ciężko.We dwoje zawsze lżej,ale jakoś będzie .

50

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Powiem tak: im się wydaje, że jest fajnie i cudownie, ale w końcu skończą gorzej (i bez twojej pomocy), natomiast ty na razie bardzo cierpisz, ale w dłuższym rozrachunku to ty zyskasz. Zyskasz siłę i nową siebie, chociaż teraz zapewne ciężko ci w to uwierzyć. Ale ja wierzę. smile

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

51

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Również życzę wszystkiego dobrego , z całego serca trzymam kciuki żeby wszystko się ułożyło jak najszybciej to możliwe.. : ))

Natomiast jeśli chodzi o mnie..
Powiedzcie mi czy znacie jakieś przykłady , że para do siebie wróciła i była potem faktycznie szczęśliwa ?
Wróciliśmy do siebie , a ja nie potrafię się z tego cieszyć.. dlaczego tak jest ?
żyje w ciągłym strachu , nieufności ..
Niby mówi , że kocha .. niby się stara , ale ja ciągle się boję , że zachce się mu wrócić do dawnego życia..
Teraz wyjechał z uczelnią na tydzień , a ja po prostu mam ochotę go za to zabić : ((
mam potrzebę wiecznej kontroli , czy ten koszmar się kiedyś skończy ?
Nie wiem jak z nim o tym porozmawiać , nie wiem co mam robić : ((

52

Odp: Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

hej,
Opowiem Wam moja historie.mam 21 lata i zawsze powtarzalam ,ze nie warto sie zakochiwac a wrecz  w to nie wierzylam, ale po koleji.
Po maturze wyjechalam za granice zeby zarobic na studia, wszystko bylo fajnie ukladalo sie do czasu kiedy poznalam Damiana, mieszkalam z nim na domku ale z paczatku mi sie nie podobal ale byl taki kochany zawsze mi pomagal moglam na niego liczyc, i z czasem zaczelam cos do niego czuc i tak od wrzesnia bylismy para. Chodzilam z nim 1,7 miesiecy. na poczatku bylo cudownie razem pracowalismy mieszkalismy razem czulam sie sie zakochalam bylo to cos najcudowniejszego , dla nieniego zrezygnowalam ze studiow dopsowalam sie do niego .Po roku stracilismy prace wiec musielismy zjechac do pl mieszkmy od siebie 400km ale uwarzalismy ze damy rade ja mialam sie wyprowadzic do niego mialo byc pieknie, ale nic nam sie nie ukladalo nie moglismy tam u niego znalezc pracy za granica tez ciezko i tak chodzilismy na odleglosc, ale w koncu  mialo cos ruszyc mielismy prace i mielismy wyjechac, bylam u niego ostatnio 3 tyg bylo piknie zapewnial ze mnie kocha ze damy rade itd. tydzien pozniej po moim przyjezdzie od niego napisal ze musimy miec smieszna separacje bo on nie jst pewien czy mnie kocha dodam tu ze to mi napisal nie wiedzialam co sie dzieje ze mog mi to powiedziec jak bylam od tlumaczyl ze po moim odjezdze to poczul ze to przez odleglosc , w koncu separacja trwala 5 dni po tych dniach napisal ze mnie CHYBa nie kocha i na razie musimy sie rozstac blagalam go prosilam mowilam ze teraz wyjedziemy damy rade itd , On napisal nie ze to konic zgodzilam sie sadzac ze on sam nie wie co robic nawet rozstalismy sie w zgodzie i ze  jeszcze sie spotkamy .. ciezko bylo mi sie z tym pogodzic ale dobrze . Myslalam ze zerwal ze mna przez ta odleglosc a okazalo sie ze On juz na drugi dzien po zerwaniu ze mna mial inna dziewczyne, Tak bardzo go Kocham glupieje bez niego i wiem ze jakby tylko kiwna palcem to bym z nim byla, chcialabym zawalczyc o niego ale nie mam jak bo przez ta odleglosc nie moge nic zrobic. Nie wiem co dalej bo wszystko ukladalam pod nas a teraz juz tego nie ma;/

Posty [ 53 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak żyć po rozstaniu ? Ile trwa ból ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018