Niepewne rozstanie (pełne nadziei) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Drogie Panie

Z góry się przyznaję,że jestem mężczyzną, ale to nie znaczy,że nie mam uczuć. Wbrew pozorom jestem bardzo delikatny w tych kwestiach. Ostatnio miałem rozmowę z moją dziewczyną, co wprawiło mnie w straszny psychiczny, a zarazem pełen niepewności.
Bardzo proszę o wysłuchanie mojej historii i rady w tej kwestii:
Jestem ze swoją dziewczyna od 10 miesięcy. Ja niedługo skończę 26 ona ma 27 lat. Nasz związek przebiegał bardzo dobrze. Darzyliśmy siebie silnym uczuciem. Miesiąc temu zaczęła ona pracować w nowej firmie, niestety wyssysała ona z niej całą energię. Miała sporo problemów i co najgorsze przez Nią nie mieliśmy dla siebie czasu. Ja też miałem mało zleceń ostatnio. Przed weekendem majowym zaprosiła mnie na wesele swojego brata. Bardzo sie tym ucieszyłem, bo miałbym okazje w końcu poznac jej całą rodzinę (wczesniej nie było okazji). Niestety okazało się,że w dzień ślubu musiałem jechac do pracy:( To było jedno z moich pierwszych zleceń od kilku miesięcy i ważne było to, aby w nim uczestniczyć, bo inaczej mógłbym mieć problemy. Moja dziewczyna nawet nalegała,abym pojechał i to zrozumiała. Tego samego wieczora, w akompaniamencie francuskiej muzyki i wina wyznaliśmy sobie miłość. Długo to trwało, ale jednak miało to miejsce. To był cudowny dzień. Później w dzień ślubu okazało się,że jednak nie jadę do pracy. Było już za późno,aby jechac do Niej, ponieważ ślub był na drugim końcu Polski, a ona zaprosiła swojego kolegę na doczepkę (nie mogła być sama, bo była świadkową). Byłem bezsilny, nic nie mogłem zrobić. Cały czas do Niej dzwoniłem i ja wspierałem. Wczoraj (czyli po 2 tygodniach) spotkaliśmy się i wyznała mi , jakoś nie widzi nas razem, nie czuje tego czegoś.
Mówiła,że jestem fantastycznym facetem, kocha mnie, ale coś jest nie tak...i w sumie sama nie wie co jest.
Ja ją bardzo kocham i jestem w stanie dla niej wszystko zrobić, bo jest najcudowniejszą kobieta jaką poznałem. Dla mnie to takie dziwne,że po 2 tygodniach tak nagle zmieniła zdanie.

Co o tym sądzicie? Moze to tylko tymczasowy stan spowodowany stresem w pracy i jej problemami rodzinnymi w domu(to tez ją dotyka)? Co mam teraz zrobić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Takie gadanie to początek końca niestety. Teraz kiedy zaczniesz stawać na głowie, żeby "walczyć" to będzie jeszcze gorzej. Myślę, że Twoją dziouche dopadła rutyna i być może na weselu bez ciebie poczuła się wooolna i się jej to spodobało. To tylko spekulacja, powodów może być milion ale tak czy inaczej jej gadanie nie wróży niczego dobrego. Wiesz czego nauczyłem się z własnych doświadczeń o takim "nie czuje tego czegoś"? Że to taki ostatni sprawdzian dla faceta. Laska ciekawa jest czy zaczniesz latać wokół niej jak Ziemia wokół Słońca ( co tak naprawdę NIC nie da!!) czy powiesz pas i pozwolisz jej odejść.

lubię poznawać nowe cycki

3

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Jedna uwaga
Jeśli ktoś świadkiem/świadkową to z reguły nie zabiera ze sobą osoby towarzyszącej.
Rada.
Sprawdź tego niby kolegę czy aby nie jest Twoim następcą.

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Sprawa kolegi tego z wesela albo kogos nowego w nowej pracy. Ktos wpadl jej w oko.
Bedzie zaprzeczac a Ty dasz sobie za nia reke uciac bla bla bla. Mialem tak samo i kolega jest moim nastepca, musze mu podziekowac bo akurat dobrze sie stalo smile

Świadomy swoich zalet nieświadomie zapominam o swoich wadach smile

5

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)
Poprostu Daniel napisał/a:

Sprawa kolegi tego z wesela albo kogos nowego w nowej pracy. Ktos wpadl jej w oko.
Bedzie zaprzeczac a Ty dasz sobie za nia reke uciac bla bla bla. Mialem tak samo i kolega jest moim nastepca, musze mu podziekowac bo akurat dobrze sie stalo smile

To co Daniel tez skrzynke wiskacza dla wybawcy odpalisz? big_smile
To moze sie zrzucimy i 2 kupimy??? a i kolega z watku sie dolaczy i zrzuci na 3 partie?
zawsze jakis upust a moze i gratis bedzie..

Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem.

6

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

O jakich problemach rodzinnych mówisz?
A być może rodzina negatwynie odebrała to, że zamiast ze swoim partnerem, Twoja dziewczyna przyszła na wesele brata, z kolega. Jest to ważne wydarzenie i jakby nie patrzeć powinieneś tam być, brak Twojej obecności mogli odebrać jako olewanie i to, że najzwyczajniej w świecie Ci na niej nie zależy (oczywiście nie twierdze, że tak jest) Ale Twoja dziewczyna mogła zostać przekonana przez swoja rodzinę, że jesteś dla niej "nieodpowiedni", cokolwiek byście sobie wcześniej nie wyznaliście.

GG: 1464002
"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy"

7 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-05-15 08:52:26)

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

agnik
Co ma rodzina do tego?.
Gdyby dziewczyna była uczciwa nie wziełaby zastępcy na wesele.Bo niby po co?
Była przecieź świadkową i mogła a nawet bawiła się ze świadkiem.Więc po co ten drugi?Gdzie jest powiedziane że,każdy gość a zwłaszcza świadek na weselu musi mieć osobę towarzyszącą?
Skojarz fakty kolego
Zaprosiła cię na ślub brata bo tak wypadało.Przecież byliście parą więc to naturalne.
Z drugiej strony gdyby jej tak zależało byś to ty był z nią na tym ślubie to czy nalegałaby byś pojechał na to zlecenie?.
Raczej była by zła że,nie możesz.Prawda?.
Zaproszenia na ślub z reguły wysyła się z dużym wyprzedzeniem właśnie po to by każdy mógł zaplanować sobie wolne.
Pytanie kiedy dostałeś zaproszenie?
Czyźby w ostatniej chwili?
No i ten kolega.Tak nagle miał wolny dzień i zgodził się na to?.
Myśl kolego nad faktami a nie domysłami.
Właściwie to nie wiesz nic wiec może poproś dziewczynę by dała ci do obejrzenia fílm z wesela(po 2 tyg już napewno jest gotowy),może są jakieś zdjęcia które sama robiła?.Udaj że,o nic ją nie podejrzewasz i poproś by ci opowiedziała o tym weselu.
Zwróć uwagę o kim i jak mówi.
Może coś z tego wywnioskujesz dla siebie.

8

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Szukanie dziury w całym. I tak ta dziunia już dała do zrozumienia, że znudził się jej ten związek to po co jeszcze dobijać się szukaniem jakichś typków, którzy rzekomo mogą z nią kręcić.

lubię poznawać nowe cycki

9

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)
Prawy napisał/a:

Szukanie dziury w całym. I tak ta dziunia już dała do zrozumienia, że znudził się jej ten związek to po co jeszcze dobijać się szukaniem jakichś typków, którzy rzekomo mogą z nią kręcić.

No tak.Najlepiej nie pytać i żyć w nieświadomości.
Gdyby Twoja luba wywineła jakiś numerek na boku to też byś to olał?

10

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

A co da Ci ta świadomość? W niczym nie pomoże, a jeszcze bardziej dowali.

lubię poznawać nowe cycki

11

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Może rozwieje wątpliwości w kwestii tego partnera. Ona musiała mieć osobę towarzyszącą, bo jej brat tak chciał i potrzebowała pomocy.Wszyscy inni mieli jakieś pary i rodzina tego wymagała. Jestem na 100 % przekonany,że nie ma z nim żadnego związku. Chłopak pochodzi z zupełnie innej miejscowości i był po prostu na "doczepkę". Ja jednak znam ją dość długo i dobrze i wiem, że by czegos takiego nie zrobiła.

agnik- sądze,że Twoja wypowiedź ma w tym najwięcej prawdy. Też miałem takie przypuszczenia. Jej brat jest dla Niej bardzo wazny, a moja nieobecność na weselu wszystko popsuła:( Nawet jak rozmawiałem z Nią tuż przed weselem, to wszystko było w porzadku. Jakoś tak wszystko powoli się zaczeło sypac po Nim. Najgorsze jest to,że ja nic nie mogłem w tym czasie z tym zrobic. Byłem bezradny. W kwestii problemów rodzinnych-jej dziadek jest bardzo chory i jest jedną nogą juz w grobie-jej rodzice to bardzo przeżywają, a co za tym idzie ona.

12 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-05-15 10:04:09)

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Twoje podejście jest ok jeśli nie chcesz kontynuować związku ale w przeciwnym przypadku ta wiedza jest bardzo potrzebna.
No i jest jeszcze jeden powód.
Zdrowie kolego Prawy.
Nie te psychiczne ale fizyczne.
Zdradzający partner to także potencjalne źrodło zakaźenia chorobami dla ciebie.

13

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Rozumiem, zastrzeżenie, co ma rodzina do decyzji dorosłej kobiety, czasami nic czasami dużo.

Są ludzie, którzy potrafią podejmować życiowe decyzję bez względu na aprobacje rodziny lub jej brak. Inni czy mają 5 lat czy 30 nie są w stanie wybrać koloru skarpetek bez opinii mamusi bądź tatusia. Ludzie są różni trzeba rozważyć wszelkie możliwości.


Co opinii, że laska się znudziła związkiem, bez przesady, jeśli mówi się komuś, że się go kocha to powinno coś znaczyć, jeśli, osoba rzuca to sobie od tak i odwołuję to jest albo bardzo niedojrzała albo ma jakieś inne problemy z psychiką, chyba, że te słowa uległy już tak silnej dewaluacji, że nie mają kompletnie znaczenia.

Radze porozmawiać z nią, zapytać się dlaczego tak czuję drążyć temat i wprost zapytać się czy rodzina nie miała wpływu na jej odczucia i decyzję.

GG: 1464002
"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy"

14

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Kajper po 10 miesiacach twierdzisz ze ja znasz i ze by nie wywinela takiego numeru?
Nie badz taki pewny kolego. Ludzie po 20 latach potrafia wywinac numer.
A zreszta dala jasno do zrozumienia ze znudzil jej sie zwiazek z Toba. Nagle przestales byc atrakcyjny, cgcesz to draz temat to dowiesz sie dlaczego, nie chcesz to odpusc. Tak czy tak nic z tego nie bedzie raczej.

Świadomy swoich zalet nieświadomie zapominam o swoich wadach smile

15

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Dobra kolego.To ja mam pytanie podstawowe.
Skąd Ty o tym wszystkim wiesz?
Od dziewczyny?
A skąd wiesz że,to prawda?.

16

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Poprostu Daniel masz racje, dziewczyna mogła wywinąć numer

Co do samej nudy w związku, potrafi się ona pojawić, a nawet pojawia się każdym związku, w którym partnerzy są ze sobą długo. Jest to coś z czym można walczyć co spokojnie można naprawić, bo niestety, o związek trzeba dbać nad związkiem trzeba pracować, tak aby był satysfakcjonujący, inaczej się rozpadnie lub będzie tylko zlepkiem dwóch ludzi będących ze sobą przez zasiedzenie.

Dziewczyna deklaruję, że się znudziła być może ma na myśli coś zupełnie innego, a część kobiet nie myśli czarno - biało, zero - jedynkowo, część z nich daje do zrozumienia robi aluzuje, tak żeby partner domyślił się co ma zrobić żeby ona była zadowolona. Nie dyskutujmy o bezsensowności tego, po prostu takie kobiety się zdarzają pytanie jaka jest Pani, o której tu mowa.

GG: 1464002
"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy"

17

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)
Alterego1 napisał/a:

Twoje podejście jest ok jeśli nie chcesz kontynuować związku ale w przeciwnym przypadku ta wiedza jest bardzo potrzebna.
No i jest jeszcze jeden powód.
Zdrowie kolego Prawy.
Nie te psychiczne ale fizyczne.
Zdradzający partner to także potencjalne źrodło zakaźenia chorobami dla ciebie.

Jeśli nie ufasz parnerowi/ partnerce to dalszy związek z tą osobą nie ma sensu. Tym bardziej różne podchody, które rażąco świadczyć będą o Twojej nieufności.

agnik napisał/a:

Dziewczyna deklaruję, że się znudziła być może ma na myśli coś zupełnie innego, a część kobiet nie myśli czarno - biało, zero - jedynkowo, część z nich daje do zrozumienia robi aluzuje, tak żeby partner domyślił się co ma zrobić żeby ona była zadowolona. Nie dyskutujmy o bezsensowności tego, po prostu takie kobiety się zdarzają pytanie jaka jest Pani, o której tu mowa.

W zdrowym związku nie ma miejsca na "domysły". I jeszcze żeby ONA była zadowolona?!! Od kiedy to związek jest po to, żeby ON latał dookoła NIEJ aby ONA była zadowolona? Nie tędy droga.

lubię poznawać nowe cycki

18

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Ja obstawiam że Pani na weselu bądź w nowej(!) pracy poznała kogoś ciekawszego. Stąd jej nuda.

Świadomy swoich zalet nieświadomie zapominam o swoich wadach smile

19

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Prawy
Zaufanie zufaniem ale po zdradzie i tak zalecam badania bez względu na to czy decyzja jest na nie lub tak w kwestji dalszego istnienia związku.
Taka profilaktyka na wszelki wypadek.

20 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-05-15 11:59:11)

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)
Poprostu Daniel napisał/a:

Ja obstawiam że Pani na weselu bądź w nowej(!) pracy poznała kogoś ciekawszego. Stąd jej nuda.

Jest jeszcze inna teoria
Wesele
alkochol
zabrany"przypadkowy kolega"w zastępstwie autora
Dobra zabawa połączona z jakąś ilością wypitego alkocholu w towarzystwie "miłego kolegi"mogła choć nie musiała skończyć się w łóźku zwłaszcza biorąc pod uwagę to źe,wesele było dość daleko a co za tym idzie połączone z noclegiem.
Może stąd te wątpliwości dziewczyny tuż po weselu.Możliwe że,ma wyrzuty sumienia i cieźko jej do tego się przyznać albo ten kolega jednak okazał się lepszym niż autor?.
To tylko teoria ale życiowe sytuacje pokazują że,jest bardzo prawdopodobna.
edit
Nie wiem jak inni ale gdybym zaprosił moją dziewczynę na wesele w rodzinie a ona z jakiś powodów tuż przed uroczystością musiałaby zrezygnować napewno nie szukałbym "zastępstwa"za nią(nawet jeśli musiałaby się zmarnować jedna porcja jedzenia)a już tym bardziej gdybym miał być świadkiem na tym weselu.
Zwyczajnie uważalbym to za nistosowne wobec mojej dziewczyny.
Pomijam fakt że,raczej nie zgodziłbym się świadkować gdybym był z kimś w związku a już tym bardziej nie fair byłoby zaproszenie partnerki na to wesele.
No chyba że,świadkową była by właśnie ona.
Ale takie sprawy ustala się z rodziną młodych na długo,długo przed uroczystością.
edit
W przypadku wysyłania zaproszeń regułą jest to że,wysyła się je na minimum 1-3 m-ce przed uroczystością i z potwierdzeniem wzięcia udziału w niej zaproszonych gości.

21

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Teoria też nie głupia, warto otworzyć się na różne możliwości wtedy może uda się rozwiązać problem. Jeszcze jakieś pomysły?

GG: 1464002
"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy"

22 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-05-15 12:14:23)

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)
agnik napisał/a:

Teoria też nie głupia, warto otworzyć się na różne możliwości wtedy może uda się rozwiązać problem. Jeszcze jakieś pomysły?

Teorii może być wiele ale jest jeden fakt oczywisty
Tłumaczenie dziewczyny zwyczajnie nie trzyma się kupy i co za tym idzie nie jest odwzorowaniem prawdy.
Możliwe że,na tym weselu na skutek jakiegoś wydarzenia,zaczeły się te wątpliwości dziewczyny co do jej związku ale inną moźliwą teorią jest to że,wesele to raczej punkt kulminacyjny tychże wątpliwości.Pytanie najważniejsze co lub kto jest vel był przyczyną tych wątpliwości.
Rodziny a więc i brata nie obstawiałbym na pierwszym miejscu z racji właśnie tego że,to rodzina i powinni zrozumieć daną sytuację.O ile te tłumaczenie w tej kwestii to prawda bo tegoż nie wiemy a i sam autor nadal nawet nie zna rodziny.

23

Odp: Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Oczywiście zachowanie dziewczyny nie trzyma się kupy.
Ale im więcej naprodukujemy możliwości tym łatwiej autorowi będzie dotrzeć do tego dlaczego stało się to co się stało. Chociaż wydaje mi się, że te prawdopodobne już wyczerpaliśmy, przynajmniej przy tej ilości informacji jaką mamy.

GG: 1464002
"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy"

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Niepewne rozstanie (pełne nadziei)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018