Witajcie, chciałem się przywitać, ponieważ jest to mój pierwszy post
Mam do Was pewną sprawe/pytanie..
No to zaczynam ![]()
Mam przyjaciółkę, w sumie najlepszą przyjaciółkę, ona też mnie uważa za najlepszego przyjaciela. Poznałem ją jakoś 2 lata temu, spodobała mi się od razu .. Niestety wtedy byłem w związku, nie potrafiłem o niej przestać myśleć, dlatego między mną, a moją byłą dziewczyną zaczęło być coraz gorzej, dlatego się rozeszliśmy. Ta przyjaciółka, nazwijmy ją A. No to A. w tym czasie poznała chłopaka, z którym jest.. On ją nie raz uderzył, wyzywał itd. Ja reagowałem, gadałem z nim, doszło nawet do rękoczynów. Rozmawiałem z nią, lecz nic to nie dało.
Przed tym jak była z tym chłopakiem zbliżyliśmy się do siebie, dużo więcej rozmawialiśmy no i wgl. wiadomo o co chodzi
Niestety straciliśmy kontakt na jakieś 2 miesiące .. w tym czasie zeszła się z tamtym chłopakiem, dlatego poddałem się i nie starałem się dalej o nią. Sam poznałem dziewczynę, lecz teraz kiedy znowu moje kontakty z A. zaczęły się poprawiać ciągnie mnie do niej .. A z dziewczyną zaczyna się psuć
Ostatnio A. powiedziała mi, że widziałem, że kiedyś się o nią starałem i wgl. ale jakoś nic nie wyszło z tej rozmowy..
Ona bardzo kocha swojego chłopaka i nie rozstanie się z nim raczej, lecz nie jest z nim szczęśliwa..
I tutaj moje pytanie, czy powinienem ją odpuścić ? Czy zostawić tą przyjaźń taką jaką jest ? Czy starać się dalej ?