netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."

16 odpowiedzi4 633 wyświetleniazałożony przez Lubaczerenko, 04.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."

I własnie pytanie, jak dziewczyna mówi, że "jest z nim", "jesteśmy razem" to co to oznacza ?
Dodam, że nie mieszkają razem, tylko spotykają się kilkanaście razy w miesiącu.
Pytam, bo nie rozumiem tego pojęcia "jestem z nim", "jesteśmy razem".
Czym różni się bycie z kimś od relacji kolega/koleżanka.

Jak jest różnica, jeśli w tym przykładzie ona ma lat 19 a on jakieś 20 lat.

Często też 16-latka mówi gdy jakiś 18-latek się się kręci wokół niej, że "jest z nim".

Rozumiem taki stan gdy są zaręczeni i czekają na datę slubu, albo bez ślubu, co staje sie raczej już dośc powszechne, mieszkają razem i prowadzą wspólne gpspodarstwo domowe

2

Odp: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."

chyba nie rozumiem pytania. Relacja kolega, koleżanka to inna relacja niż bycie z kims. Jeżeli się z kimś jest, to się z nim spędza czas, chodzi na spacery, całuje, uprawia seks.... i wiele innych a kolega pozostanie kolegą, nie wydaje mi się żeby to nie było jasne. Czy wg Ciebie bycie z kimś to ustalona data ślubu? Ale żeby ją ustalić to trzeba trochę ze sobą pobyć smile i tak kółko się zamyka smile

3

Odp: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."

ale czego nie rozumiesz?
Skoro dziewczyna mówi Ci że "jest z innym" to jasny komunikat: "spadaj, jest zajęta"..

4

Odp: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."

akurat pytanie nie dotyczy mnie konkretnie, tak po prostu chciałem wyjasnic pojęcie

5

Odp: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."
Lubaczerenko napisał/a:

Czym różni się bycie z kimś od relacji kolega/koleżanka.

Dussia napisał/a:

chyba nie rozumiem pytania. Relacja kolega, koleżanka to inna relacja niż bycie z kims. Jeżeli się z kimś jest, to się z nim spędza czas, chodzi na spacery, całuje, uprawia seks.... i wiele innych a kolega pozostanie kolegą, nie wydaje mi się żeby to nie było jasne. Czy wg Ciebie bycie z kimś to ustalona data ślubu? Ale żeby ją ustalić to trzeba trochę ze sobą pobyć smile i tak kółko się zamyka smile

Bardzo dobre pytanie gdzie jest ta granica.

z kolegą też się spędza czas, chodzi na spacery, jeździ na wspólne wypady, czy jeśli zdarzy się sex, to znaczy, że już jesteśmy razem ?

6

Odp: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."

Lubaczerenko, Maciek_1990 - wy poważnie pytacie?

Nie no chłopaki co jest z wami? Dojrzewanie was ominęło czy jak?

7

Odp: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."

Wszystko zależy od kontekstu..
Gdy podchodzi do mnie podczas imprezy gostek którego chcę spławić - również mówię, że "sorry, jestem z XY" itd. Jeśli po raz setny zaprasza mnie na kawę kolega z którym nie mam ochoty się spotykać  - też mówię, że "jestem z XY, zajęta itd". Jest to wg mnie delikatniejsza wymówka niż odpowiedź "spadaj na drzewo" i równocześnie na tyle skuteczna że nie muszę się powtarzać.

Jeśli przespałeś się z dziewczyną i nie wiesz czy jesteście przyjaciółmi czy coś więcej - zapytaj najlepiej ją samą. Ja np. nie sypiam z kolegami.

8 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2013-05-04 20:32:14)

Odp: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."
Lubaczerenko napisał/a:

I własnie pytanie, jak dziewczyna mówi, że "jest z nim", "jesteśmy razem" to co to oznacza ?

Rozumiem taki stan gdy są zaręczeni i czekają na datę slubu, albo bez ślubu, co staje sie raczej już dośc powszechne, mieszkają razem i prowadzą wspólne gpspodarstwo domowe

Jesteśmy razem = jesteśmy parą = jeżeli nam będzie ze sobą dobrze to może w przyszłości zostaniemy małżeństwem....


nie wiem czego tu można nie rozumieć XD

9

Odp: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."

Nie, nie... troche sie źle wyraziłem.
Kiedy nastepuje stan "bycia razem" ?
Od razu przy poznaniu ? Zaraz przeczytam, że to sie rozumie samo przez sie...
Przykład: Imprezka 8 osób.
On przychodzi na domową imprezkę, ona przychodzi na tę samą imprezkę. Jak to na imprezce, gadają, śmieją się, jest im fajnie. Imprezka się kończy, każdy idzie w swoją stronę. Czy już są razem ?

Potem zdzwaniaja się... ida do kina. Czy po kinie przed kinem lub w trakcie już są razem ?

Jak wy wchodziłyście w związki? Czy po prostu padało magiczne: "To co? jesteśmy razem?" - oczywiście razem w znaczeniu związku.
W którym etapie znajomości?

10

Odp: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."
yoghurt007 napisał/a:

Lubaczerenko, Maciek_1990 - wy poważnie pytacie?

Nie no chłopaki co jest z wami? Dojrzewanie was ominęło czy jak?

Dokładnie to samo sobie pomyślałam :-)

Lubaczerenko napisał/a:

Kiedy nastepuje stan "bycia razem" ?
Od razu przy poznaniu ?

Nie wydaje mi się. Czy poznając dziewczynę w autobusie mówisz że jesteś z nią ? Nie smile
Stan bycia razem następuje wtedy gdy dwoje osób postanawia spróbować stworzyć związek (wiecie co to związek, tak ?). Czyli idąc przykładem imprezy - każdy odchodzi w swoją stroną, ale ona i on się sobą zainteresowali, wymieniają się np. numerami telefonu, zaczynają się regularnie spotykać, darzą siebie uczuciami (innymi niż kolegę, głębszymi) i w pewnym momencie po prostu są razem i na kolejną imprezę przychodzą razem np. trzymając się za rękę.
Ale generalnie i tak wszystko sprowadza się do uczuć (zazwyczaj).

Nie mieliście nigdy dziewczyny ?

11

Odp: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."
Lubaczerenko napisał/a:

Jak wy wchodziłyście w związki? Czy po prostu padało magiczne: "To co? jesteśmy razem?" - oczywiście razem w znaczeniu związku.
W którym etapie znajomości?

Powiem szczerze, że to całe bycie razem nie było dla mnie tak oczywiste jak dla pań wypowiadających się w tym temacie. Poznaliśmy się na portalu randkowym, spotykaliśmy się kilka razy w tygodniu, spacerowaliśmy, rozmawialiśmy, ale jak dla mnie zupełnie nic z tego nie wynikało, potrzebowałam deklaracji. Któregoś dnia po prostu stwierdził, że fajnie byłoby być razem, ja na to, że owszem fajnie. Ale że muszę mieć wszystko czarno na białym to zapytałam jeszcze jak mam to rozumieć tongue 'No to wygląda na to, że jesteśmy razem' - od tego momentu liczę, że jesteśmy w związku. Może to dziecinne, ciągle słyszę, że takie rzeczy po prostu się czuje, a jakieś pytania o chodzenie i tym podobne to poziom podstawówki. Ja nie uważam, żeby było to jakieś niedojrzałe, wolę mieć pewność co jest między nami, niż dopowiadać sobie sama niestworzone rzeczy.

12

Odp: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."

Ja powiedziałam 'więc co my właściwie razem robimy? jesteśmy parą? '
I też uważam to, za potrzebne.
Miałam romanse, które trwały kilka miesięcy nawet, mieszkaliśmy razem czasem, chodziliśmy do kina, sypialiśmy ze sobą i jedliśmy razem.
Ale to nie były związki.
Dla mnie związek to jest wtedy kiedy łączy nas coś więcej niż dobra zabawa, a seks nie jest w centralnym punkcie znajomości.
To wtedy kiedy zwierzamy się sobie, dzielimy przyziemne sprawy, kiedy robie komuś miejsce w moim życiu i liczę się z tej osoby zdaniem, mamy jakieś wspólne sprawy, dbam o jego zdrowie.
Tym moim zdaniem związek się różni od wspólnych wycieczek i seksu.
Kolega od seksu, jest do rozrywki czy to kino czy cała noc w łóżku. A nie do liczenia się z jego zdaniem.

13

Odp: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."

bycie razem zaczyna się wtedy jak ludzie decydują, że wchodza w związek. Najpierw się randkuje (zazwyczaj) i poznaje czlowieka, potem albo to samo płynnie przechodzi w związek (chociaż ja nie ogarniam takich sytuacji). Uważam, ze powinna wyniknąć jakoś naturalnie rozmowa w której padnie to magiczne "tak, jesteśmy razem". u mnie tak było, ale pewnie też dlatego, ze u mnie to wszystko było zupełnie pokręcone

14

Odp: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."

w pełni rozumiem wątkotwórcę, nie ma jakiegoś takiego okreslenia na związek, nie ma jakiegoś takiego obyczaju wchodzenia w związek.

Nirvanka87 napisał/a:

Uważam, ze powinna wyniknąć jakoś naturalnie rozmowa w której padnie to magiczne "tak, jesteśmy razem". u mnie tak było,

tak, wypowiedziane i już tworzycie związek.

NinaLafairy napisał/a:

Miałam romanse, które trwały kilka miesięcy nawet, mieszkaliśmy razem czasem, chodziliśmy do kina, sypialiśmy ze sobą i jedliśmy razem.
Ale to nie były związki.

a to ciekawe, tj. ciekawe że to co było nie nazywasz związkiem

15

Odp: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."
Lubaczerenko napisał/a:

Czym różni się bycie z kimś od relacji kolega/koleżanka.

moja mama też tego nie odróżnia, każdego mojego chłopaka nazywa kolegą big_smile ostatnio powiedziałam że moim kolegą może być (i tu wymieniłam imiona i nazwiska kolegów z dzieciństwa, z czasów szkolnych), a że J. to mój chłopak z którym łączy mnie coś więcej. Chyba zrozumiała, bo już tak go nie określa tongue

Lubaczerenko napisał/a:

Kiedy nastepuje stan "bycia razem"?

u każdego w innym czasie, ale na pewno nie zaraz przy poznaniu, ani po pierwszym wieczorze spędzonym razem. Tak jak ktoś wyżej napisał, jeśli dwie osoby się sobą zainteresują to wymieniają się ze sobą numerami telefonów, umawiają się do kina, na spacer, na kawę, spędzają razem wolny czas. I jeśli poczują do siebie coś więcej, zostają parą. Od każdego zależy to indywidualnie. Ja z moim obecnym chłopakiem zostałam parą po 1,5 miesiącu znajomości smile

16

Odp: Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."

kandafer, nie nazywam bo to nie był związek.
Tylko wspólne umilanie czasu i rozrywka. Gdyby osoba zestarzała się , bądź miała problemy to automatycznie nie byłaby mi już potrzebna i to samo co do mnie.
Zawsze mieliśmy dobry humor, zawsze byliśmy zdrowi, ładnie wyglądaliśmy, nie liczyliśmy się ze swoim zdaniem, nie zwierzaliśmy, nie rozmawialiśmy na tematy osobiste, nie wspieraliśmy i nie uwzględnialiśmy siebie w planach żadnych.
Gdybyśmy się z mężem nie określili to nic by nie było z nas dziś.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziewczyna mówi: "jestem z nim..."

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026