netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Prosze was pomóżcie mi ;(

47 odpowiedzi7 778 wyświetleńzałożony przez niki12345678, 30.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Prosze was pomóżcie mi ;(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

1

Temat: Prosze was pomóżcie mi ;(

Mam ojca alkoholika nie wyrabiam już tak mnie teraz zwyzywał powiedział że mnie zamknie w domu jak psa i wogóle że jestem poje*** itp itd że muzyka w nocy grała i że mi laptopa rozwali a muzyka grała ponieważ jestem z tego wszystkiego taka nerwowa i w nocy mam takie lęki że boje sie spać a jak włącze muzyke to jakoś sie uspokoje i zasne.. Chce sie zabić.. nie widze sensu życia z takim człowiekiem.. jeszcze mam 2 lata szkoły.. powinnam juz skończyć ale zmieniałam ciągle szkoły i tak to sie skończyło wszystko.. nie wytrzymam 2 lata.. jestem tak slaba psychicznie że nawet jakby mi powiedział że jestem głupia to tak bym to wziela do siebie że bym sie rozpłakala.. kilka razy z nożem skakał do nas.. rozwalił pół domu w tym szyby wybił.. i za każdym razem sie boje że dalej tak będzie.. nie dam rady tak dalej.. nie mam możliwości sie wyprowadzić.. najchętniej to bym rzuciła szkołe i znalazła prace żeby sie od niego uwolić i żyć normalnie.. ale chce mieć szkołe.. i boje sie że nie wytrzymam i sobie coś zrobie kiedy.. dzisiaj mało brakło.. ale popłakalam  i sie uspokoiłam.. Taki mam ból psychiczny że nie wytrzymuje.. w środku mnie rozwala.. na ojca policja nie podziała.. nie wiem co bym mogła zrobić żeby sie od niego uwolnić

2

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Witaj niki,

bardzo poruszyla mnie opowiesc. To bardzo smutne, ze Twoj Ojciec, zamiast opiekowac sie Toba i ochraniac Cie, atakuje Cie i zneca sie nad Toba.
Prosze Cie, koniecznie poszukaj pomocy dla siebie!!!!
Czy moze moglabys poszukac sobie szkoly z internatem?
Niedobrze jest, ze mieszkasz z tak niebezpiecznym czlowiekiem, jakim jest Twoj Ojciec.

Znajdz w internecie:

Ogolnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia"

Tam bedziesz mogla skontaktowac sie z psychologiem lub pracownikiem socjalnym i uzyskac informacje, gdzie i na jaka pomoc mozesz liczyc.

Masz przyjaciolke, kogos, kto moze Cie wesprzec duchowo?
Nie mysl o samobojstwie, jestes bardzo mlodziutka, zycie przed Toba!!!

Czy w Twojej szkole jest psycholog, ktos, kogo moglabys sie poradzic, poprosic o pomoc?
Jezeli nie, zwroc sie do wychowawcy i powiedz, zeby Ci pomogl, skierowal do placowki, ktora moglaby sie Toba zajac.
Musisz koniecznie walczyc o siebie, szukac na zewnatrz pomocy, a najlepiej wyprowadzic sie od agresywnego ojca.

Trzymam kciuki za Ciebie, zeby Ci sie to udalo!!!
Sciskam Cie mocno i pozdrawiam cieplo!

Marisa

3 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-05-01 06:18:11)

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(
niki12345678 napisał/a:

Mam ojca alkoholika
co bym mogła zrobić żeby sie od niego uwolnić

Ważne pytanie, jakie warto sobie zadać: jak widzisz ten swój problem? Czemu Ojciec tak na Ciebie reaguje? Co sprawia mu cierpienie?

Dwa czynniki naturalne sprzyjają Twojemu uwolnieniu, a trzeci wymaga wiele pracy. Samo uwolnienie od Ojca wcale nie oznacza jednak dla Ciebie uwolnienia od problemu Ojca, który już jest w Tobie. Ten problem zaburzonej relacji będzie miał wpływ już zawsze. Chodzi jednak o takie przepracowanie tego problemu, żebyś mogła uwolnić się od przykrych konsekwencji i niebezpieczeństw. Jeśli będziesz się chciała zbyt pochopnie uwolnić od Ojca to zapewne, jak w wielu takich przypadkach, wpadniesz w sidła nowych problemów.

Działaniami sprzyjającymi uwolnieniu od problemu Ojca jest nabycie wiedzy i doświadczenia, poznanie siebie i swoich możliwości działania. Nauka jest dla Ciebie szansą, poszukanie grupy wsparcia jest koniecznością (taka jak DDA przy AA).

Marisa napisał/a:

Musisz koniecznie walczyc o siebie, szukac na zewnatrz pomocy, a najlepiej wyprowadzic sie od agresywnego ojca.

Marisa, ucieczka nie zawsze daje dobre wyniki. Zdarza się ( i jest to obecne w wielu wątkach na tym forum), że młoda dziewczyna, uciekając od swego Ojca, wpada w ramiona kogoś, kto tylko potęguje jej problemy.

4

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Animus,

Niki pisze, ze jej ojciec kilka razy grozil jej nozem, rozwalil pol domu, w tym wybil szyby.. Jej zycie jest zagrozone, nie mowiac o tym, ze zyje w ogromnym stresie i leku i mysli nawet o samobojstwie!!!

Nie wyobrazam sobie, jak Niki ma dalej zyc w takim domu - z ojcem niebezpiecznym psychopata!!!

Potrzebna jej jest pomoc z zewnatrz, chyba istnieja organizacje, ktore pomagaja nastolatkom w tak dramatycznych sytuacjach, zagrazajacych zyciu?
Moze wyjsciem bylaby jakas szkola z internatem, do ktorego moglaby sie przeprowadzic, nawet daleko od domu.. Byle wyprowadzic sie z koszmarnego domu z szalejacym psychopata...

5

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Czytam i zastanawiam się w jakim jesteś wieku? nie wiem czy dobrze myślę że jesteś nastolatką..?
Porozmawiaj o tej sytuacji z psychologiem szkolnym, lub wychowawcą - mogą pomóc, wesprzeć Cię w uświadomieniu matce co się dzieje w Twoim domu. Może być, że Twoja matka też ma dość i to jest tylko kwestia wyprowadzki od alkoholika, rozwodu.
Zgłoś też z matką sytuację dzielnicowemu, zapytaj o pomoc - za każdym razem gdy jesteście w niebezpieczeństwie dzwoń na policję.

6

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Ucieczką z domu nie wyzbedzie się problemu.  Tak czy inaczej będzie to w niej juz do końca życia. D
Osoby DDA zazwyczaj maja problemy i pakuja się w toksyczne zwiazki. Przede wszystkim zwroc się o pomoc do kogos z zewnątrz.  Psycholog szkolny, wychowawca,  itp. Mozesz tez poszukac pomocy w różnych instytucjach.  Co Twoja mama na to?  Pewnie sama się go boi? Musicie się wzajemnie wspierac i razem poszukac pomocy.

7

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Inna - ja nie piszę o ucieczce tylko o rozwodzie jej matki i wyprowadzce razem z córką od agresora.
Matka zapewne jako osoba współuzależniona nawet nie widzi jaka krzywda dzieje się jej dziecku..

8

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Co do szkoły z internatem to nie wiem.. Musiałabym mieć skądś pieniądze, a mama nie pracuje to mi nie da bo nie ma skąd.. Jedynie tata pracuje.. ale na pewno mi na taka szkołe by nie dał pieniędzy.. większość pieniędzy dostałam od brata.. ale nie chce już więcej bo on tez ma swoje życie i wydatki.. a mieszka zagranicą także nie mam możliwości z nim mieszkać.. Nie chce rozmawiać z psychologiem, nie potrafie.. Jedynie o tym mówie chłopakowi z którym wiąże swoją przyszłość- ale i tak nie o wszystkim bo nie potrafie sie przełamać to jest silniejsze ode mnie.. Ogólnie jestem taką osobą która wszystko dusi w sobie.. napisać moge o tym ale opowiadać o tym nie.. bo wtedy dostaje takiego ataku płaczu że nie moge słowa powiedzieć..
Tak mam przyjaciółke i chłopaka i mame i brata.. ale nie umiem rozmawiać o tym co sie dzieje we mnie nawet z nimi..
Tak wiem, że życie przede mną ale jak ogarnie mnie taki smutek to wybucham płaczem i nie potrafie nad sobą zapanować.. kiedyś sie tak pociełam że wszedzie była krew- przyniosło mi to ulge ale wiem, że tak nie można i nie robie tego.. I wszystko dusze w sobie i bardzo cierpie z powodu tego, że ojciec tak gnębi swoje dziecko..
Tak jest psycholog nawet kiedyś mnie wychowawca podesłał do niego (ale to z innego powodu) i psycholog stwierdziła, że jestem bardzo wrażliwą osobą i nie powinnam sie tak przejmować.. Nic konkretnego mi nie powiedziała- nie pomogła mi rozmowa.. Nie chce mówić tego wychowawcy czy zgłaszać sie gdzieś bo wiem, że ojciec by sie o tym dowiedział a wtedy by było kiepsko ze mną.. Kiedyś powiedział, że nas zabije a na końcu siebie.. Strasznie sie boje i z tego strachu nikomu nie moge o tym powiedzieć..
Czemu ojciec tak na mnie reaguje? nie wiem.. On tak na każdego ogarnie go taka głupota i do każdego sie dowala kto jest pod ręką wyzywa, wypomina i szuka słabości u kogoś żeby sie tylko wyżyć.. nikt mu nic nie mówi a on zaczyna wszystko..
Nic mu nie sprawia cierpienia.. Mama mu daje wszystko gdy ma problem pomaga nigdy nie wyzywa.. uważam, że ma bardzo dobrze z mamą.. pije bo chce- bo lubi i nikt tego nie zmieni.. to są jego słowa.. i, że jak zgłosimy to gdzieś to pożałujemy (zabije nas) wujka chciał zabić z nożem już do niego poszedł ale mama go uspokoila..
Mama wie co sie dzieje, ale nie ma na to wpływu.. Zawsze mam w niej wsparcie.. ale to za mało.. nikt mi nie pomoże na to co sie dzieje we mnie..

9

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Spróbuj zgłosić się razem z mamą na terapię DDA, DDD. Możecie to zrobić na początku po cichu, tak żeby ojciec nie wiedział, a później taka terapia doda Wam odwagi, aby odejść od niego. Jest wielu ludzi, i wiele instytucji które mogą Wam pomóc, wystarczy to zgłosić. Skoro jesteś taka skryta to czas najwyższy się przed kimś otwiorzyc - jeśli płaczesz, to znaczy, że Twoja psychika z tym walczy. Nie ma się co wstydzić łez, są ludzką rzeczą. Poczytaj w internecie o DDA , naucz się być asertywna. Samej wiem, że będzie Ci ciężko, dlatego psycholog, jest tu moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem. Nie każdy jest taki sam - może wtedy źle trafiłaś. A jeśli chodzi o samookaleczanie to jest to problem psychiczny, który moim zdaniem należy również skonsultować z psychologiem bądź nawet psychiatrą.

10

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Mama na pewno nie będzie chciała, zreszta nie dałabym rady o tym mówić przy mamie.. Bo jakby ojciec o tym wiedział to całkiem nie miałabym życia z nim.. I niby gdzie miałybysmy od niego odejść? ja z chęcią mama zapewne też by sie zgodziła ale gdzie? jak mama nie pracuje.. Zresztą nie zostawiłaby tak domu tylko dla niego.. Bo ona też miała duży wkład w niego.. Nie wstydze sie łez, tylko tego, że jestem taka słaba i niektorych zdaniem "z igły robię widły". I co mi psycholog pomoże, nie zmieni mi ojca, nie da pieniędzy- pracy..

11

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Psycholog nie zmieni Ci ojca, nie da pięniedzy itp. ale pomoże Ci być silniejszą. Nie wiem co jeszczę mogę Ci poradzić, bo każda forma pomocy jaką Ci podałam jest zła. Ale wiedź że sama sobie z tym nie poradzisz.

12

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Domyślam się, że psycholog by pomógł ale nie potrafie sie przełamać.. Nie wiedziałabym nawet co powiedzieć jakbym weszła, jak zacząć rozmowe tak trudno mi o tym mówic..

13

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Wiesz jestem a właściwie jeszcze nie dawno byłam w nie mal że identycznej sytuacji. Wiem jak to jest, bo mój ojciec też pije, wyzywa nie tylko mnie, ale też moją mamę, straszy że spali nasz dom bo już ma nas dosyć, bo ja nie chodzę do kościoła i nie jestem jego idealną córeczką, wmawia mi że nic w życiu nie osiągnę. Do jakiegoś czasu strasznie to przeżywałam, robiłam głupstwa nawet chciałam popełnić samobójstwo, ALE TO NIE JEST ROZWIĄZANIE ! spróbuj go ignorować, słuchawki w uszy i słuchaj muzyki jak krzyczy lub Ci ubliża, zamknij się w pokoju albo wyjdź gdzieś na spacer tylko nie słuchaj jego gadania, bo wiesz to Cię jeszcze bardziej dołuje wiem z doświadczenia. Tyle, że u mnie jest trochę inaczej on zachowuje się tak tylko po alkoholu  na szczęście ostatnio przestał pić. Możesz też z nim porozmawiać, o tym że to Cię boli jak on Cię traktuje, że kochasz go bo jest Twoim ojcem i nie chcesz żebyście mieli takie stosunki w rodzinie, ja tak zrobiłam porozmawiałam z moim ojcem jak dorosły z dorosłym i trochę do niego dotarło, zmienił się.
Natomiast jeśli nie możesz dość do niego nawet rozmową to musisz przez to jakoś przejść, skończ szkołę abyś mogła później znaleźć dobrą pracę, mieć możliwości aby się wyprowadzić i pokaż mu że jeszcze osiągniesz w życiu więcej niż on. Uwierz w siebie!

14

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Zazwyczaj wychodziłam jak on przychodził pijany ale to ze strachu że mi coś zrobi albo mamie czy w domu coś rozwali.. To nie jest takie proste założyć słuchawki i mieć go gdzieś, jakby widział że go olewam to dopiero by sie zaczeło jeszcze by mnie uderzył za to że go ignoruje a przecież on jest"królem" jest wprost idealny jego zdaniem tylko wszyscy są głupi.. zazwyczaj sie nie odzywam- to jest źle bo jesem tak samo poje** jak i mama (jego zdaniem). włącze muzyke żeby go nie słuchać to jeszcze gorzej bo mówi, że mi roz*** komputer.. kiedyś wyszłam podczas awantury a potem przyszłam po cichu i sie schowałam to słyszałam jak mówił, że jak wróce to bede wypier** że zamknie dom że ja nie mam wstępu że nie chce widziecna oczy mojego chłopaka (chociaż go nie poznał) itp jego jest nie sposób zrozumieć.. babcie wyrzucił z domu (swoją teściowa) mówił że jej zapier** .. że mojego chłopaka nabuntuje że jestem leniem i jak będzie nie posprzątane to mu pokaże jaka ja naprawde jestem.. i waszym zdaniem da sie go zignorować? tak źle i tak nie dobrze ciężkie jest z nim życie sad

15

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Wiem, że sama nie dasz rady i sama sobie z tym nie poradzisz. A skąd wiem? Bo moja matka też jest alkoholiczką, tyle że nie pijącą. Alkohol doprowadził ją do udaru, w dodatku choruje na miażdżycę i tylko dlatego przestała pić. Życie z alkoholikiem jest bardzo ciężkie. Ja im szybciej wyniosłam się z domu. Wyprowadziłam się do swojego obecnego partnera i ojca mojego dziecka... też w między czasie się uczyłam. Toksyczność tego domu mnie zabijała i myślę, że Ciebie też coraz bardziej wyniszcza. Możesz mieć inne, lepsze życie... wystarczą chęci - a chcieć to móc. Może masz rodzinę, która by mogła pomóc w takim razie?

16

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

No to współczuje jak mama pije to jest jeszcze gorzej.. mam rodzine ale ona mi nie pomoże bo każdy z każdym sie kłóci.. Mam tylko kuzynke która jest również moją przyjaciółką ale co ona może.. ma dokładnie tak samo.. tyle, że ją tak nie dręczy ojciec jak mnie..

17

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Dlatego zrób coś dla siebie i poszukaj pomocy tak jak Ci mówiłam. Przez chwilę może być ciężko, ale później będzie tylko lepiej. Jeśli się przełamiesz to dalej samo poleci...

18

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Tylko gorzej jak stchórzę i sie nie przełamie..

19

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Najlepiej, abyście razem z mamą napisały pismo do prokuratury. Prokurator wezwie ojca na rozmowę i podejmie odpowiednie działania. Natomiast jak ojciec ci grozi, jest bardzo agresywny, to nie bój się wezwać policji. Właśnie przez brak reakcji  na groźby i awantury, dochodzi do tragedii takich jak chociażby ostatnio w Wołominie. Więc weź się koniecznie w garść i działaj!!!

20

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Droga Niki.

Jestem osobą wspołuzależnioną czyli zoną alkocholika.Zanim trafiłam na terapię musiałam zlapać dołek ,Zrozumialam ze muszę poprawić swoj stan psychiczny ,Udało się.Terapia nie boli trzeba probować walczyć o siebie i swoje miejsce na ziemi.Nie załuję swej decyzji ze poszlam na terapię.Spróbuj i ty .Powinna i twaja mama skorzystać.Postarajcie się założyc niebiską kartę na policji.Czasami jest z tym problem , ale nie wolno się poddawać.Możecie też zro bić sprawę o znęcanie się psychiczne.Zapewnie w tej miejscowości w ktorej mieszkasz jest jakiś osrodek pomocy miejskiej .W takich osrodkach mozna uzyskać materiały na temat alkoholizmu .NIe wolno się załamywć Im wcześniej zaczniecie walczyć o siebie tym szybciej wgracie.NIe wstydz się i nie bój się psychologa,Czasami trzeba i pomilczec aby się otworzyć .Oni są po to żeby nas wysłuchać i wsłuchać w nasze milczenie.



I jeszcze coś .Mam dwoje dzieci - córka i syn.Oni bardzo cierpią.Syn boi się omnie ze jego ojciec zrobi mnie krzywdętaram się z nim rozmawiać że dam sobię rade.Bo wiem jak postępować.

Córka natomiast z braku miłości ojca wdała się w paskudny związek z człowiekiem który zostawił jej dziecko i wiele kłopotów.to wszystko z powodu uzaleznienia jej ojca.Nie godziła się na terapię bo uważała ze jej to nie dotyczy.Niestety dotyczy.Dlatego walcz o siebie żebyś nie zrobiła głubstwa.W napływie emocji można zrobić coś czego możesz załować.Córka ma 22 lata ,a syn 20.Pozdrawiami zacznij działać,masz szkołę i mamę do pomocy .Powodzenia.

21 Ostatnio edytowany przez zzzzzz (2013-05-01 20:32:00)

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

zabijesz się i co Ci to da-zostawisz mamę samą w tym bagnie, zamiast uznawać się za słabą psychicznie zacznij myśleć w innej kategorii...mam to samo w domu, ale do tego dochodzi moja matka... przestałam się przejmować tym jak wyzywali od najgorszych, tak ja również chciałam się zabić, ale co by to dało zostawiłabym przyjaciół, braci itp. TY TEŻ NIEE MOŻESZ SIĘ PODDAĆ TYLKO DLATEGO ŻE JAKIŚ DUPEK NIE DORÓSŁ DO BYCIA OJCEM. RZUCA SIĘ DO CIEBIE LUB TWOJEJ MAMY-DZWOŃ NA POLICJĘ NAGRYWAJ ITP. A PÓŹNIEJ ZŁÓŻCIE POZEW O ZNĘCANIE SIĘ NAD RODZINĄ
A TY SKOŃCZ SZKOŁĘ I UDOWODNIJ ŻE NAWET Z TAKIEGO BAGNA MOŻNA WYJŚĆ Z HONOREM I DUMĄ NIE JESTEŚ GŁUPIA SKORO ZOSTAŁY CI TYLKO 2 LATA SZKOŁY   smile

MAM 19 LAT PRZESZŁAM PRZEZ TO SAMO CO TY JEŚLI CHCESZ POGADAĆ O PROBLEMACH PODAJ SWÓJ E-MAIL MOŻE CI ULŻY JEŚLI POGADASZ Z RÓWIEŚNICZKĄ KTÓRA WIE CO CZUJESZ

22

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Ja dodam jeszcze, że możecie się później starać również o zakaz zbliżania się sądownie.

23

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(
mar66 napisał/a:

Droga Niki.

Jestem osobą wspołuzależnioną czyli zoną alkocholika.Zanim trafiłam na terapię musiałam zlapać dołek ,Zrozumialam ze muszę poprawić swoj stan psychiczny ,Udało się.Terapia nie boli trzeba probować walczyć o siebie i swoje miejsce na ziemi.Nie załuję swej decyzji ze poszlam na terapię.Spróbuj i ty .Powinna i twaja mama skorzystać.Postarajcie się założyc niebiską kartę na policji.Czasami jest z tym problem , ale nie wolno się poddawać.Możecie też zro bić sprawę o znęcanie się psychiczne.Zapewnie w tej miejscowości w ktorej mieszkasz jest jakiś osrodek pomocy miejskiej .W takich osrodkach mozna uzyskać materiały na temat alkoholizmu .NIe wolno się załamywć Im wcześniej zaczniecie walczyć o siebie tym szybciej wgracie.NIe wstydz się i nie bój się psychologa,Czasami trzeba i pomilczec aby się otworzyć .Oni są po to żeby nas wysłuchać i wsłuchać w nasze milczenie.



I jeszcze coś .Mam dwoje dzieci - córka i syn.Oni bardzo cierpią.Syn boi się omnie ze jego ojciec zrobi mnie krzywdętaram się z nim rozmawiać że dam sobię rade.Bo wiem jak postępować.

Córka natomiast z braku miłości ojca wdała się w paskudny związek z człowiekiem który zostawił jej dziecko i wiele kłopotów.to wszystko z powodu uzaleznienia jej ojca.Nie godziła się na terapię bo uważała ze jej to nie dotyczy.Niestety dotyczy.Dlatego walcz o siebie żebyś nie zrobiła głubstwa.W napływie emocji można zrobić coś czego możesz załować.Córka ma 22 lata ,a syn 20.Pozdrawiami zacznij działać,masz szkołę i mamę do pomocy .Powodzenia.

Piszesz że twoje dzieci cierpią. I pozwalasz na to?! Psycholog jest w takich sytuacjach pomocny, ale dobro dzieci na pierwszym miejscu.  Z alkoholikiem jest się na WŁASNE życzenie! Tylko osoba ubezwłasnowolniona nie może podejmować decyzji!  Każdy jest  kowalem własnego losu i decyduje jak żyć.

24

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Tylko jak zaczęły byśmy walczyć z ojcem to odciąłby nas od pieniędzy.. i co wtedy bysmy zrobiły.. Ja szkoła, mama bez pracy.. Mam kochaną mamę ale ona chyba nie widzi w tym takiego problemu.. Jest za dobra i napewno by nie poszła na policje a co gorsza do sądu.. Takie awantury z rozwalaniem czegoś nie zdarzają sie tak często.. Mame tylko raz uderzył, raz próbował udusić i ona wybaczyła po jakimś czasie.. chyba jest od niego uzależniona i chce tak żyć bo myśli że sie zmieni.. I nie wie co ja przeżywam.. Zazwyczaj popłacze i sie uspokoje wszystko jest okej śmieje sie i wogóle.. ale w środku mnie boli i nie radze sobie gdy jestem sama i mam tysiąc myśli.. Sądzę, że nikt z otoczenia nie rozumie co ja czuje/przeżywam.. Niby przyjaciółka ma tak samo ale jej to wisi.. A niebieska karta i policja nic nie da.. wtedy jak by sie upił to by mógł nas nawet zabić.. dobrze go znam i wiem że by to zrobił.. Jak własne dziecko bił po głowie z całej siły tylko dlatego że coś przeskrobało.. mi nawet powiedział że mama jest inna tylko ze mnie taka "s*u*k*a" bardzo mnie boli takie poniżanie.. I bardzo wam dziękuje, że chcecie pomóc. Nie spodziewałam sie tylu odpowiedzi

25

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

NIE PRZEJMUJ SIĘ TYM DO MÓWI TEN D=U=P=E=K  NIECH TWOJA MAMA POSZUKA PRACY ZAŁATWI WAM MIESZKANIE Z URZĘDU MIASTA TYLKO ZMOBILIZUJ JĄ DO TEGO.  NAJLEPIEJ POKAŻ JEJ TĄ ROZMOWĘ NA FORUM smile NIECH ZOBACZY ŻE JEJ DZIECKO CIERPI

26

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Dokładnie, może Twoja mam powinna rozejrzeć się za jakąś pracą, wsparciem z opieki czy innych instytucji. Dostać mieszkanie z miasta nie jest takie proste. Sama złożyłam taki wniosek i czekam już 3 lata bez żadnych rezultatów. Ale warto to zrobić, a nóż widelec uda się. Jeśli będziesz ją wspierać, pokażesz jej jak jest Ci bardzo źle z tą cała sytuacją myślę, że zrozumie Cie chociaż w jakimś stopniu. Warto próbować wszystkiego. Bo czemu nie? Może ktoś akurat pomoże.

27

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(
niki12345678 napisał/a:

Tylko jak zaczęły byśmy walczyć z ojcem to odciąłby nas od pieniędzy.. i co wtedy bysmy zrobiły.. Ja szkoła, mama bez pracy.. Mam kochaną mamę ale ona chyba nie widzi w tym takiego problemu.. Jest za dobra i napewno by nie poszła na policje a co gorsza do sądu.. Takie awantury z rozwalaniem czegoś nie zdarzają sie tak często.. Mame tylko raz uderzył, raz próbował udusić i ona wybaczyła po jakimś czasie.. chyba jest od niego uzależniona i chce tak żyć bo myśli że sie zmieni.. I nie wie co ja przeżywam.. Zazwyczaj popłacze i sie uspokoje wszystko jest okej śmieje sie i wogóle.. ale w środku mnie boli i nie radze sobie gdy jestem sama i mam tysiąc myśli.. Sądzę, że nikt z otoczenia nie rozumie co ja czuje/przeżywam.. Niby przyjaciółka ma tak samo ale jej to wisi.. A niebieska karta i policja nic nie da.. wtedy jak by sie upił to by mógł nas nawet zabić.. dobrze go znam i wiem że by to zrobił.. Jak własne dziecko bił po głowie z całej siły tylko dlatego że coś przeskrobało.. mi nawet powiedział że mama jest inna tylko ze mnie taka "s*u*k*a" bardzo mnie boli takie poniżanie.. I bardzo wam dziękuje, że chcecie pomóc. Nie spodziewałam sie tylu odpowiedzi

I takie myślenie powoduje potem najróżniejsze rodzinne tragedie, z zabójstwem włącznie!  Jeżeli pozwala się takiemu typowi na  przemoc fizyczną i psychiczną, to nic dziwnego że czuje się on bezkarny i może dalej terroryzować całą rodzinę!  Już wcześniej napisałam, sprawę trzeba zgłosić prokuratorowi! Inaczej nic się nie zmieni  i oby nie doszło do tragedii!  A wogóle to po co opisywać takie sytuacje i czego się tu na forum oczekuje, skoro i tak nie ma się zamiaru nic robić by zacząć żyć normalnie?

28

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(
arleta.b1 napisał/a:

I takie myślenie powoduje potem najróżniejsze rodzinne tragedie, z zabójstwem włącznie!  Jeżeli pozwala się takiemu typowi na  przemoc fizyczną i psychiczną, to nic dziwnego że czuje się on bezkarny i może dalej terroryzować całą rodzinę!  Już wcześniej napisałam, sprawę trzeba zgłosić prokuratorowi! Inaczej nic się nie zmieni  i oby nie doszło do tragedii!  A wogóle to po co opisywać takie sytuacje i czego się tu na forum oczekuje, skoro i tak nie ma się zamiaru nic robić by zacząć żyć normalnie?

Zgadzam się z Toba w 100%.
Każda podana propozycja jest zła. Na każda jest inna wymówka. Ale dla chcącego nic trudnego. Wiem, że można oderwac się od takiego życia. Wystarczy raz nabrać odwagi a dalej samo poleci. On myśli, że jest bezkarny bo mu na to pozwalają, ale gdyby raz, drugi, trzeci zgłosiły sprawę na policję czy gdziekolwiek indziej myślę, że może by wiedział, że się go nie boicie i nie pozwolicie mu się tak traktować. Albo.. ktoś by się tym zainteresował i zrobił z tym porządek.

29

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(
niki12345678 napisał/a:

Tylko jak zaczęły byśmy walczyć z ojcem to odciąłby nas od pieniędzy.. i co wtedy bysmy zrobiły.. Ja szkoła, mama bez pracy..

Można wnieść sprawę do sądu o przyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny (alimenty na Ciebie i mamę), nawet poprzez wypłatę wynagrodzenia do rąk mamy

niki12345678 napisał/a:

Mam kochaną mamę ale ona chyba nie widzi w tym takiego problemu.. Jest za dobra i napewno by nie poszła na policje a co gorsza do sądu.. Takie awantury z rozwalaniem czegoś nie zdarzają sie tak często.. Mame tylko raz uderzył, raz próbował udusić. A niebieska karta i policja nic nie da.. wtedy jak by sie upił to by mógł nas nawet zabić.. dobrze go znam i wiem że by to zrobił.. Jak własne dziecko bił po głowie z całej siły tylko dlatego że coś przeskrobało.. mi nawet powiedział że mama jest inna tylko ze mnie taka "s*u*k*a" bardzo mnie boli takie poniżanie..

Dziewczyno to standardowe fizyczne i psychiczne znęcanie się. Zobacz, co stało się w Wołominie. Też chcesz tak skończyć ? W sprawie karnej można uzyskać zakaz zbliżania się ojca do Was i nakaz opuszczenia przez niego wspólnie zajmowanego domu.

30 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-05-02 21:03:29)

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(
zzzzzz napisał/a:

NIE PRZEJMUJ SIĘ TYM DO MÓWI TEN D-U-P-E-K  NIECH TWOJA MAMA POSZUKA PRACY ZAŁATWI WAM MIESZKANIE Z URZĘDU MIASTA TYLKO ZMOBILIZUJ JĄ DO TEGO.  NAJLEPIEJ POKAŻ JEJ TĄ ROZMOWĘ NA FORUM smile NIECH ZOBACZY ŻE JEJ DZIECKO CIERPI

Takie wpisy są tak samo szkodliwe i destrukcyjne jak domowa sytuacja Niki z Ojcem.

Proszę łaskawie pamiętać, że jest to Ojciec Niki, nawet wtedy, gdy nie zachowuje się jak na Ojca przystało.

Po wszystkim mylone są dwie sprawy: zachowanie Ojca - to jedno, a samopoczucie Niki - to drugie.

W licznych postach Niki widoczna  jest postawa lękowa Niki i Matki. Tego się nie zmienia z dnia na dzień, bo to jest jest pstryczek elektryczek. Nieudaczna i nieodpowiedzialna ingerencja wszelkich "ludzi dobrej woli" może tylko sytuację pogorszyć, o czym chyba tylko jedynie Niki wie, bo o tym pisze.

Może by więc nieco więcej realizmu, choćby takiego jaki wynika z doświadczenia Innej 22, która wie, że uzyskanie mieszkania socjalnego w tym kraju to droga przez mękę, bo aparat administracyjny w Polsce nie jest mniej bezduszny niż psychopatyczne zachowania przystosowawcze ojców wielu rodzin.

Proponuję sięgnąć do literatury i przestudiować etiologię zachowań agresywnych. Da to mniej jednoznaczny obraz niż wiele pseudo-rad w wielu postach. Nietrzeźwą ocenę sytuacji mają nie tylko ludzie po nadużyciu alkoholu. "Chciejstwo" też wynika z braku trzeźwości bez nadużywania napojów wyskokowych.

31 Ostatnio edytowany przez Lucinda (2013-05-02 21:13:08)

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Animus, czy nie uważasz, że samopoczucie Niki jest skutkiem zachowania jej ojca (tak , tak specjalnie z małej litery)? Niki ma podane pewne rozwiązania, które wraz z matką może, lecz nie musi zastosować. tak jest np. z nakazem  opuszczenia lokalu - to oznacza , że to jej ojciec będzie musiał się wyprowadzić, a ona z Mamą zostaną w swoim mieszkaniu.

32

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Z lękami i strachem da się walczyć i przede wszystkim da się z tym wygrać. Tylko trzeba chcieć zgłosić się o pomoc. Otworzyć się, zainteresować głębiej problemem - tak jak pisałeś poczytać literaturę na ten temat i tym podobne. Samo forum nic nie pomoże, bo milion pomocnych rad można przeczytać, ale z żadnej się nie skorzysta ze względu na wymowki - tak, ze strachu, ale jak pisałam to trzeba przełamać.

33

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Mama ciągle szuka pracy ale bez skutku.. Nie musze jej nic pokazywać powiedziałam jej że zaluje że sie urodziłam i mam gdzieś takie życie bo to sie na moim zdrowiu odbija nie moge zasnąć a jak już zasypiam to mnną rzuca codziennie mam koszmary budze sie w nocy i mam takie lęki że nie moge.. Ale mama chyba myślała że mówie tak tylko pod wpływem emocji.. Oczywiście, zrozumie mnie ale żadnych kroków nie podejmie, już mówiłam żeby sie wyprowadzić coś wynająć alboo nawet do brata jechać i pracować tam.. To nie bo ja mam szkołe- ok rozumiem ale czuje sie tak jakby sie ze mną nie liczyła.. On ostatnio bardziej stosuje przemoc psychiczną chce mnie zamykac w domu izolować od innych, robić ze mnie jakiegoś lenia- nieudacznika i to mnie dobija już wolałabym żeby mnie uderzył niż wyzywał itp Kiedyś powiedział że jak jego kolega (Z którym sie nie lubia) zrobi mu sprawe w sądzie to że do tej sprawy nie dojdzie bo najpierw kolega pójdzie a później on (chodziło mu że go zabije a potem siebie) i nie był pijany.. Opisuje to tutaj bo mi chociaż troche ulży, Wy zrozumiecie i staracie sie pomóc a wtedy będę mogła z mamą porozmawiać i może coś da sie zmienić.. I wasze propozycje nie są złe, nie mam wymówek tylko co ja moge jak mama go nie chce zostawić? mówi że na ten dom pracowali razem i by go napewno nie wyrzuciła bo tak sie nie robi.. Nie dogadam sie z nią bo ona nie widzi problemu.. A policje nie obchodzą sprawy rodzinne mogli by go tylko zabrać ale co z tego jakby na drugi dzień wrócił.. a wtedy to nie wiem co by nam zrobił.. nie znacie mojego ojca na niego to nie działa.. Chciałabym sie tak wszystkim nie przejmować mieć gdzieś co mówi ale nie wiem jak sie tego nauczyć- o ile sie da..

34

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Na początku poszukaj w necie (poza forum) różnych artykułów z dziedziny alkoholizmu. Tytuły książek,  które też są na ten temat i mogą być pomocne.  Pamiętaj,  że od czegoś trzeba zacząć. ..  poczytaj, zapoznaj się z tym.
Jeśli chodzi o pracę będzie ją ciężko znaleźć,  bo takie mamy czasy. Najważniejsze abyście nawzajem się wspierały i wzajemnie się słuchaly razem z mamą. Coś musisz robić w tym kierunku, by bylo lepiej.

35 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-05-03 15:05:17)

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(
Lucinda napisał/a:

Animus, czy nie uważasz, że samopoczucie Niki jest skutkiem zachowania jej ojca (tak , tak specjalnie z małej litery)? Niki ma podane pewne rozwiązania, które wraz z matką może, lecz nie musi zastosować. tak jest np. z nakazem  opuszczenia lokalu - to oznacza , że to jej ojciec będzie musiał się wyprowadzić, a ona z Mamą zostaną w swoim mieszkaniu.

Lucinda, otóż nie uważam, bo nawet Ty użyłaś pojęcia samopoczucie. Nasze samopoczucie zależy właśnie od nas samych, bo inaczej nie jest już samopoczuciem. Nieco lepiej definiuje to zjawisko pojęcie self-concept, co tłumaczone jest w literaturze psychologicznej jako obraz siebie, ale w języku polskim zanika ten konceptualny wyraz, a w tym obrazie siebie chodzi o to, co my na swój temat myślimy. Obraz siebie kształtowany jest w procesie wychowania i na nasz obraz siebie mają wpływ inne Osoby, ważne dla nas. Nie zmienia to jednak faktu, że w tych samych warunkach dwie różne Osoby wcale nie mają dokładnie takich samych myśli o sobie, czyli jednak ich własny umysł, system emocjonalny, charakter, temperament są czynnikami ważniejszymi od warunków środowiska.

W tym względzie wiele w ostatnich latach zmieniło się w psychologii.

Nigdy nie ma tak, żeby Ojciec (tak, specjalnie z dużej, bo żadnego Człowieka nie można umniejszać i nie szanować, bo właśnie wtedy może stać się agresywny), choćby nie wiem jako był dominujący, budował jedyną relację z Córką. W naszym życiu jest całe mnóstwo relacji, wzajemnych interakcji (akcji i reakcji), które wzajemnie są ze sobą powiązane i tworzą sieć powiązań. Ojciec Niki także tkwi w jakiejś sieci (napisała o tym Niki w swoim ostatnim poście) i gdyby Córka potrafiła nawiązać nić porozumienia, wyraziła zainteresowanie, współczucie (nawet nie jako Córka, ale czysto Ludzkie), to wtedy cała relacja się zmienia. Właśnie na tym polega każda terapia:

NIE MOŻEMY DOMAGAĆ SIĘ OD ŚWIATA, ŻEBY SIĘ ZMIENIAŁ WEDŁUG NASZEJ WOLI, ALE MOŻEMY ZGODNIE Z WŁASNĄ WOLĄ MODELOWAĆ SWOJE ZACHOWANIE I WTEDY MOŻEMY LICZYĆ NA TO, ŻE OTOCZENIE TO ZAUWAŻY.

To jest sposób na zmianę świata.

Nie można umniejszać roli Matki w tej sytuacji, bo przecież Ona także tam jest obecna. Może to tylko moja fantazja, ale wydaje mi się, że reakcje Niki są podobne do reakcji Matki, która nie reaguje, tylko próbuje się przystosować. Podoba mi się postawa etyczna Matki: dobrze, że wie, czego nie chce zrobić, ale to zaledwie połowa sukcesu, bo czasami warto wiedzieć, co można zrobić. Unikanie czynu nieetycznego nie likwiduje konsekwencji zaniedbania.

Być może cały stan emocjonalny Niki jest szansą dla całej trójki, jeśli Niki znajdzie taki sposób uporania się z problemem, że to uzdrowi nie tylko Jej zranienia, ale także relację z Ojcem i relację Matki z Ojcem.

Nie dalej jak tydzień temu rozmawiałem z pewną Kobietą, której historię poznałem pół roku temu. Od trzech lat żyje inaczej, a ostatnio mówiła, że to na co się zdecydowała, to porzucenie lęku. Lęk był w Niej, choć powodował go Mąż alkoholik.

Wszelka pomoc instytucjonalna opiera się na izolacji, ale izolacja trędowatych nigdy nie była metodą leczenia. Dziś "niebieska karta" wyklucza z życia społecznego, ale już od dawna wiadomo, że taki system jest sam w sobie wadliwy. Tworzy się współczesnych "trędowatych", przez co reszta wcale nie jest wolna od lęku przed trądem. Podobnie w systemie penitencjarnym odchodzi się już od pojęcia resocjalizacji w izolowanych zakładach karnych. Nauka już o tym wie, ale system izolacji zbłądził pod strzechy i znajduje swoich wyznawców wśród wielu "radców" na forach internetowych.

Inna22 napisał/a:

Na początku poszukaj w necie (poza forum) różnych artykułów z dziedziny alkoholizmu. Tytuły książek,  które też są na ten temat i mogą być pomocne.  .

Inna 22, to jest dobry pomysł, ale wszystko w sieci jest jednak anonimowe i nikt za to nie bierze odpowiedzialności. Dlatego lepiej wzbogacać swoją wiedzę przez lekturę książek, a o nich dowiedzieć się w sieci. Kiedy pójdziemy o krok dalej i chcemy dopasować ogólne treści badań do naszej sytuacji, to jednak lepiej oprzeć się na rozpoznaniu terapeuty. Znam przypadki chirurgów, którzy sami sobie zoperowali wyrostek robaczkowy, ale jednak nie jest powszechna umiejętność i lepiej skorzystać z pomocy innego chirurga, co nie wyklucza własnego udział w wyzdrowieniu, na co na pewno dobrze robi znajomość medycyny i anatomii.

36 Ostatnio edytowany przez Zuza33 (2013-05-03 18:16:28)

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Autorka wątku powinna udać się do Por.AA i tam uzyskać porady jak postępować krok po kroku.
Tylko trzeba chcieć.Powodzenia!

37 Ostatnio edytowany przez patipati (2013-05-04 00:54:03)

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Ile masz lat, jesteś pełnoletnia??? Jeśli tak to porozmawiaj w szkole z wychowawczynią o jakimś internacie, potem idź do MOPS-u tam opisz sytuację dostaniesz pieniądze na życie, uwolnisz się od ojca a może i twoja mama przejrzy na oczy jak się wyprowadzisz. Spokojnie skończysz szkołę a potem możesz gdzieś wyjechać albo szukać pracy na miejscu.

38

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Tyle osób radziło  autorce postu, ale efektu tych porad nie widać... Trzeba CHCIEĆ coś zmienić, a jeżeli się nie chce, to szkoda czasu na pisanie. Autorka dziwi się matce, a sama nic nie robi, choć dawno sprawa mogłaby być załatwiona. Wcześniej sugerowałam aby zgłosić sprawę do prokuratora. A w sytuacji zagrożenia, gdy ojciec zaczyna szaleć, trzeba wzywać policję. Natomiast matka z czasem zrozumie  jaki popełnia błąd tkwiąc w tym koszmarze i przy okazji stwarzając piekło swojej córce. Oby tylko nie było za późno nim to zrozumie..

39

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(
arleta.b1 napisał/a:

efektu tych porad nie widać... .

Rady to najlepiej dawać sobie. Dzwoń na policję i pisz do prokuratora sama w każdej sprawie to się przynajmniej przekonasz o efektach takich działań.

Trudno żebyś coś więcej widziała w sytuacji, gdy patrzysz tylko w monitor komputera i wydajesz wyroki podobne do tych, które wydaje prokurator patrząc w papierki, zamiast w oczy Człowieka.

To są właśnie te dwie optyki i różne ich efekty w rozumieniu świata Ludzi. Czary mary, hokus pokus, zaklęcie, paragraf i zmiana. A ty Człowieku potem żyj w jeszcze bardziej popapranej sytuacji.

40

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(
Animus napisał/a:
arleta.b1 napisał/a:

efektu tych porad nie widać... .

Rady to najlepiej dawać sobie. Dzwoń na policję i pisz do prokuratora sama w każdej sprawie to się przynajmniej przekonasz o efektach takich działań.

Trudno żebyś coś więcej widziała w sytuacji, gdy patrzysz tylko w monitor komputera i wydajesz wyroki podobne do tych, które wydaje prokurator patrząc w papierki, zamiast w oczy Człowieka.

To są właśnie te dwie optyki i różne ich efekty w rozumieniu świata Ludzi. Czary mary, hokus pokus, zaklęcie, paragraf i zmiana. A ty Człowieku potem żyj w jeszcze bardziej popapranej sytuacji.

41

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(
Animus napisał/a:
arleta.b1 napisał/a:

efektu tych porad nie widać... .

Rady to najlepiej dawać sobie. Dzwoń na policję i pisz do prokuratora sama w każdej sprawie to się przynajmniej przekonasz o efektach takich działań.

Trudno żebyś coś więcej widziała w sytuacji, gdy patrzysz tylko w monitor komputera i wydajesz wyroki podobne do tych, które wydaje prokurator patrząc w papierki, zamiast w oczy Człowieka.

To są właśnie te dwie optyki i różne ich efekty w rozumieniu świata Ludzi. Czary mary, hokus pokus, zaklęcie, paragraf i zmiana. A ty Człowieku potem żyj w jeszcze bardziej popapranej sytuacji.

Po pierwsze,  to autorka postu chyba po to tu pisze, ponieważ właśnie oczekuje porad. Więc nie wiem czemu cię to tak dziwi, że jej coś doradzam. Po to jest to forum. Po drugie, twój sposób wysławiania się, jest jakiś taki specyficzny i mało można z tych twoich postów zrozumieć. Popierasz zachowanie ojca autorki? Masz prawo. Ale ja również mam prawo poradzić jej jak trzeba postąpić w takiej sytuacji. A doświadczenie w sprawach prawnych mam spore. A jakbyś był w podobnej sytuacji jak autorka postu, to co, usiłował byś być grzecznym synkiem,  padł byś przed tatusiem na kolana i prosił go o rozmowę?  I jeszcze pytanie : po co według ciebie istnieje policja i prokuratura, skoro nie warto ich powiadamiać w takiej sytuacji?

42

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Witam mam na mnie kasia mam 19lat i mam do was takie intymne pytanie czy mi możecie no więc przez cały miesiąc leci. ze mnie śluz i bardzo mnie to nie pokoi bo stale mam całe mokre majtki albo spodenki chciałam bym się tego pozbyć bo nie daje mi to normalnie funkcjonować i jak wychodzę na dwór to cały czas czuje że mam mokro nawet jak jestem przy chłopcu to na wejściu gotuje się we mnie. jak już rozmawiamy o tym to też mi się spóźnia miesiączka mam co 35dni i nigdy nie co 28 może ktoś zna odpowiedź na moje pytanie sad

43

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

kasiasosnowska, aby zadać swoje pytanie, należy wybrać właściwe miejsce na forum, Ty natomiast zrobiłaś to zupełnie przypadkowo. Bardzo proszę o zapoznanie się z naszym regulaminem.
Pozdrawiam, Mod. Olinka

44

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(
niki12345678 napisał/a:

Mam ojca alkoholika nie wyrabiam już tak mnie teraz zwyzywał powiedział że mnie zamknie w domu jak psa i wogóle że jestem poje*** itp itd że muzyka w nocy grała i że mi laptopa rozwali a muzyka grała ponieważ jestem z tego wszystkiego taka nerwowa i w nocy mam takie lęki że boje sie spać a jak włącze muzyke to jakoś sie uspokoje i zasne.. Chce sie zabić.. nie widze sensu życia z takim człowiekiem.. jeszcze mam 2 lata szkoły.. powinnam juz skończyć ale zmieniałam ciągle szkoły i tak to sie skończyło wszystko.. nie wytrzymam 2 lata.. jestem tak slaba psychicznie że nawet jakby mi powiedział że jestem głupia to tak bym to wziela do siebie że bym sie rozpłakala.. kilka razy z nożem skakał do nas.. rozwalił pół domu w tym szyby wybił.. i za każdym razem sie boje że dalej tak będzie.. nie dam rady tak dalej.. nie mam możliwości sie wyprowadzić.. najchętniej to bym rzuciła szkołe i znalazła prace żeby sie od niego uwolić i żyć normalnie.. ale chce mieć szkołe.. i boje sie że nie wytrzymam i sobie coś zrobie kiedy.. dzisiaj mało brakło.. ale popłakalam  i sie uspokoiłam.. Taki mam ból psychiczny że nie wytrzymuje.. w środku mnie rozwala.. na ojca policja nie podziała.. nie wiem co bym mogła zrobić żeby sie od niego uwolnić

Jezu:( współczuje bardzo,mam to samo sad 3maj sie Malutka

45

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Okropna sytuacja. Zasadniczo zalezy ile masz lat. Jezeli jestes niepelnoletnia mozesz sie postarac powiadomic sluzby socjalne, bo po prostu Twoj ojciec najzwyczajniej sie nad Toba zneca. Jezeli jestes powyzej 18- nastki, policja w sytuacji podbramkowej, a najlepiej wyprowadzka, jak najszybciej, chocby tylko do internatu zalatwionego przez MOPS.

Twoj ojciec jest uzalezniony, a mama wspoluzalezniona. Nie liczylabym na jej pomoc, bo po prostu sama jest zbyt slaba, by sie z tego ciagu wyrwac. Uciekaj dziewczyno. Nie daj sie gnebic. Nikt nie ma prawa robic Ci piekla z domu rodzinnego.

Animus, az przykro mi Cie czytac, bo takie bzdury piszesz, ze sie noz w kieszeni otwiera. Najlepiej napisz, ze Niki jeszcze powinna tatusiowi piwko/wode przynosic i przepraszac, ze zyje. Shame on you.

46

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(

Po co mam czytać na temat alkoholizmu? żeby ojca zrozumieć czy jak.. Ja bym sie tylko chciała pozbyć tego lęku i być na to wszystko obojętniejsza bo gdy słysze kłótnie rodziców to zaraz mi sie płakać chce.. Ojciec mnie tak często nie wyzywa ale zawsze sie do mamy dowala albo do babci i sie zaczynają wyzwiska.. A skąd ta pewność że bym dostała pieniądze z MOPS-u? Musiałabym to jakos udowodnić że tak mam w domu.. zreszta za co by mi mieli dać te pieniądze? że ojciec wyzywa wszystkich w domu (mnie nie tak czesto- bo wychodze) a przemoc jest żadko tylko zawsze wyzwiska.. wyśmiali by mnie.. A z wychowawczynia sie nie da rozmawiać.. No dobra skończe szkołe i co dalej? prace nie jest tak łatwo znaleźć jeszcze po szkole zawodowej.. Ja chce coś zmienić ale nie chce żyć całe życie z ojcem w konflikcie.. bo jak jest trzeźwy to jest okey.. i wiem ze jakbym robiła cos przeciwko niemu to każdy by był przeciwko mnie i do domu bym nie miała wstepu.. bo dużo osób z mojego otoczenia ma podobnie i nikt nic nie robi bo to jest nie do pomyslenia zeby przeciwko swojemu ojcu.. A co ja moge zrobić? bez pieniędzy, w trakcie szkoły.. Nic by policja i prokurator nie dali bo sąsiedzi wzywali policje to tylko przyjechali popatrzyli i pojechali nic ich nie obchodzi..

47

Odp: Prosze was pomóżcie mi ;(
niki12345678 napisał/a:

Po co mam czytać na temat alkoholizmu? żeby ojca zrozumieć czy jak.. Ja bym sie tylko chciała pozbyć tego lęku i być na to wszystko obojętniejsza bo gdy słysze kłótnie rodziców to zaraz mi sie płakać chce.. Ojciec mnie tak często nie wyzywa ale zawsze sie do mamy dowala albo do babci i sie zaczynają wyzwiska.. A skąd ta pewność że bym dostała pieniądze z MOPS-u? Musiałabym to jakos udowodnić że tak mam w domu.. zreszta za co by mi mieli dać te pieniądze? że ojciec wyzywa wszystkich w domu (mnie nie tak czesto- bo wychodze) a przemoc jest żadko tylko zawsze wyzwiska.. wyśmiali by mnie.. A z wychowawczynia sie nie da rozmawiać.. No dobra skończe szkołe i co dalej? prace nie jest tak łatwo znaleźć jeszcze po szkole zawodowej.. Ja chce coś zmienić ale nie chce żyć całe życie z ojcem w konflikcie.. bo jak jest trzeźwy to jest okey.. i wiem ze jakbym robiła cos przeciwko niemu to każdy by był przeciwko mnie i do domu bym nie miała wstepu.. bo dużo osób z mojego otoczenia ma podobnie i nikt nic nie robi bo to jest nie do pomyslenia zeby przeciwko swojemu ojcu.. A co ja moge zrobić? bez pieniędzy, w trakcie szkoły.. Nic by policja i prokurator nie dali bo sąsiedzi wzywali policje to tylko przyjechali popatrzyli i pojechali nic ich nie obchodzi..

To po co tu dziewczyno piszesz?  Szkoda czasu, twojego i internautów. Skoro wiesz lepiej,  rób jak uważasz. Powodzenia.

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Prosze was pomóżcie mi ;(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026