netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Dziewczyna po przejściach i brak seksu

9 odpowiedzi6 052 wyświetleniazałożony przez Morphyz, 30.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Dziewczyna po przejściach i brak seksu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez Morphyz (2013-04-30 09:14:09)

Temat: Dziewczyna po przejściach i brak seksu

Witam wszystkich,

Na wstępie chciałbym powiedzieć, że jestem z moją dziewczyną ponad 1,5 roku i naprawdę bardzo ją kocham. Może nie tak bardzo i fanatycznie jak kiedyś, bo zbyt dużo było złych chwil między nami, ale jednak kocham, wiem o tym. Jest moją pierwszą partnerką. Oboje mamy po 20 lat.

Mój, a w zasadzie nasz problem, polega na tym, że ona nie chce seksu. Powodem jest(nie jestem pewny w 100%) jej były partner, z którym była już w wieku 15 lat. Był o 7 lat starszy.

Byli ze sobą przez 3 lata. Powiedziała mi, że przez ostatni rok musiała z nim kilka razy uprawiać seks, mimo że nie chciała. Robiła to wbrew sobie, można powiedzieć że to były gwałty. W dodatku nie był delikatny, podczas ich pierwszego stosunku bardzo ją bolało, płakała, a on nie chciał "przystopować".

Tak więc generalnie to jest powód tego aseksualizmu z jej strony. Jednak nie chodzi nawet o sam seks. Żadna rozmowa na ten temat po prostu nie ma prawa wg niej przebiec. Jedyne rozmowy jakie z nią odbyłem, to 2 razy, gdy ją pytałem, jak to z nim było oraz 2 razy, gdy sam w końcu zaproponowałem(mniej więcej 4 miesiące i kilka dni temu), zawsze owocowało to wielką kłótnią, którą inicjowała, płaczem i obrażaniem się z jej strony, nawet wyzywaniem mnie od najgorszych egoistów i przyrównywaniu mnie do jej byłego. Dodam jeszcze, że jej edukacji seksualnej podjął się właśnie on, wprowadził ją do seksu, w teorii i praktyce, jednak z nim nie miała problemów z rozmową na ten temat.

Jedyne zbliżenia jakie dochodzą między nami, to wzajemny pieszczoty raz na jakiś tydzień lub dwa oraz seks oralny, który od dłuższego czasu odbywa się raz na 1,5 miesiąca albo rzadziej, nie satysfakcjonuje mnie to, że robimy to w takich odstępach, zwłaszcza, że na początku związku robiliśmy to dużo częściej. Raz jedyny doszło do penetracji, ale trwało to może 2 minuty i byłem niezwykle powolny i delikatny(wtedy sądziłem, że jest dziewicą), wtedy jednak jeszcze była ta euforia i zauroczenie z jej strony. Nigdy jednak nie naciskałem na seks, zwłaszcza że dotychczasowe propozycje kończyły się kłótniami, jest to dla niej bardzo drażliwy temat, ale dzisiaj gdy znowu doszło między nami do sprzeczki, to powiedziała, że nigdy w życiu nie będzie seksu i jeżeli mi to nie odpowiada, to mogę sobie poszukać dziewczyny, która "będzie mi dawać dupy"...

Coś o czym jeszcze muszę wspomnieć, bo to zapewne również bardzo ważne: ona mnie nie kocha. Nigdy nie kochała. Zapewne coś do mnie czuje, ale nie jest to miłość, ten związek istnieje jeszcze, ponieważ ja ją na tyle mocno kocham, żeby wierzyć w to, że coś się w przyszłości zmieni(jednak już nawet ta nadzieja wymiera we mnie).

Przeraża mnie fakt, że miałbym z nią spędzić resztę życia, bez żadnego stosunku(no może w celach prokreacyjnych). Ale nawet nie to jest najgorsze. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w tym aspekcie dotkliwie odczuwam brak uczucia z jej strony i cały czas porównuję się z jej byłym(zawsze to robiłem, przez cały związek, w każdej dziedzinie), czuję się od niego gorszy, niepotrzebny, w końcu z nim stać ją było na takie poświęcenie(jako dziewica, niepełnoletnia), ze mną nawet nie może porozmawiać o tak ważnej przecież kwestii. Planowała z nim wspólne życie, mi w złości powiedziała, że ze mną takowego nie widzi. Często widzę ich oczyma wyobraźni jak to ze sobą robili. To okropne uczucie, w dodatku przez pierwsze miesiące naszego związku byłem pewny, że jest dziewicą, a znałem ją jeszcze 2 lata przed naszym zejściem. Popadam w depresję, coraz bardziej poważną, nie tylko z powodu opisanego w temacie, ponieważ jest więcej problemów w naszym związku, ale o nich już nie będę pisał.

Co mam robić? Mam czekać dalej? Wiem, że po takich przejściach jakich ona doznała, muszę być cierpliwy, wyrozumiały i kochający, ale czy 1,5 roku bez żadnego progresu(wręcz przeciwnie) to nie za dużo? Co wy byście poczynili? Potrafilibyście być w związku bez seksu? Bez uczucia ze strony partnera?

Aha, dochodziło już między nami do rozstań, a raczej do ich prób, raz z jej, raz z mojej strony, jednak zawsze któreś z nas niweczyło ten zamiar. Sam wiem, że po jej odejściu załamałbym się, nikt tyle nie znaczył dla mnie co ona. Jest(a może była) dla mnie jedynym oparciem, rodzina nie szanuje mnie, a kumple to zwykłe fałszywki, których nic nie obchodzę. Dlatego właśnie piszę tutaj, nie mam z kim o tym porozmawiać.
W dodatku uczęszczam z nią na ten sam kierunek studiów, nawet jesteśmy w tej samej grupie, po rozstaniu musiałbym zrezygnować z tego semestru, gdyż nie potrafiłbym pozbierać się po rozłące, widując ją na co dzień.

Z niecierpliwością czekam na odpowiedzi.
Pozdrawiam.

2

Odp: Dziewczyna po przejściach i brak seksu

Odpowiedź jest prosta: zostaw ją i znajdź sobie inną. Ta dziewczyna jest totalną egoistką, która nie dość że Cię nie kocha, to jeszcze nie ma do Ciebie za grosz szacunku. Nic sobie nie robi z Twoich uczuć i potrzeb. Nie wiem w ogóle do czego jesteś jej potrzebny. Chcesz tak żyć ? Jak wierny piesek swojej pani ? Jeżeli tak, to znaczy że jesteś masochistą. Boże jak ja nie znoszę takich smarkatych księżniczek ! Kopnij ją w tyłek i tyle, może wtedy otrzeźwieje. Często tak właśnie jest, że jak ktoś nas zostawia, to zaczynamy rozumieć swoje błędy. Może i ona zrozumie swoje, gdy zobaczy że Cię nie ma, że nie jesteś już jej podnóżkiem, że zniknąłeś, to jedyna szansa żeby pojęła co straciła i nauczyła się życia. Prośbą i groźbą nic nie wskórasz, bo ona czuje że ma Cię w garści i może kręcić Tobą na wszystkie strony. Musisz podjąć radykalne kroki i po prostu zerwać z nią. Nie bój się, znam życie i wiem jak jest. Gdy ją olejesz mówiąc że "znalazłeś sobie taką co Ci daje d...", to zacznie Cię błagać żebyś do niej wrócił. Tak to działa, zaufaj mi.

3

Odp: Dziewczyna po przejściach i brak seksu

Klucz jest tutaj:

nikt tyle nie znaczył dla mnie co ona. Jest(a może była) dla mnie jedynym oparciem, rodzina nie szanuje mnie, a kumple to zwykłe fałszywki, których nic nie obchodzę.

Rodzina i znajomi Cię nie szanują. Jest to dla Ciebie naturalny stan rzeczy. Dlatego nie umiesz stworzyć normalnego związku. Dlatego na partnerkę wybrałeś osobę, dla której również nic nie znaczysz.

Nie mam pojęcia dlaczego ona z Tobą jest. Pewnie jej psychika jest równie dziwna jak Twoja. Seks tu jest najmniejszym problemem. I najprostszym do wyjaśnienia. Dziewczyna nie chce uprawiać seksu z kimś, do kogo nic nie czuje. Proste.
Czy Ty wyobrażasz sobie zachować taki stan rzeczy przez kilka następnych lat? To chowanie głowy w piasek, bo i tak nic z tego nie będzie. Dziewczyna dojrzeje i zapragnie być z kimś, kogo kocha. Nie będzie się wtedy na Ciebie oglądała. A Ty zostaniesz z niczym.

4 Ostatnio edytowany przez Morphyz (2013-04-30 11:08:25)

Odp: Dziewczyna po przejściach i brak seksu

Spodziewałem się takich odpowiedzi.

Nie wybrałem na partnerkę osoby, dla której nic nie znaczę. Byłem pewny, że mnie kocha, przez pierwsze 2 miesiące mi to mówiła, ale pewne sprawy pozwalały mi myśleć, że jest inaczej i dopiero gdy ją przycisnąłem, poznałem jaka jest prawda.

Dlaczego ze mną jest? Być może zdaje sobie sprawę, że naprawdę znaczy dla mnie bardzo dużo i darzę ją wielkim uczuciem. Zawsze starałem się być wobec niej fair, chociaż ostatnio zrobiłem się strasznie grymaśny, nawet na mniej istotne sprawy ;/.

Często myślałem nad takim rozwiązaniem: zostaw ją, to zobaczy co straciła i sama zechce wrócić. Mam chyba za małe jaja, żeby zaryzykować taką stratę.

Wiem, że to wszystko jest dla mnie toksyczne, ale te toksyny sprawiają, że jeszcze jestem w stanie w miarę normalnie funkcjonować, uzależniły mnie od siebie...

Naprawdę nie warto czekać?

5

Odp: Dziewczyna po przejściach i brak seksu

Nie warto czekać, bo ona Cię nie kocha i mam wielką nadzieję, że Ty też jej nie kochasz, a uczucie którym ja darzysz jest wynikiem Twoich relacji z otoczeniem. Po prostu znalazłeś dziewczynę i na nią przelałeś wszystkie uczucia.

Moim zdaniem z tego nic nie będzie, bo po pierwsze ona Cię nie kocha, po drugie mówiąc to wszystko nie szanuje Ciebie, seksu też nie chce. Jednym słowem nie ma żadnego powodu abyś z nią był.

I nie czuj się gorszy od jej byłego chłopaka, jeżeli ona uważa, że tamten był lepszy, jeżeli do niego czuje sentyment mimo wymuszania na niej seksu to dziewczyna jest po prostu durną małolatą, niech znajdzie sobie jakiegoś dresika, albo innego "obijaczamord".

Uciekaj póki masz szansę i okazję.

a i jeszcze jedno ona jest z Tobą bo ma z tego jakieś korzyści, albo finansowe (jak to większość kobiet w tego typu pseudo związkaćh), albo jestes jej chłopcem na posyłki, już słysze jak mówi swoim koleżankom "ten frajer mnie kocha, a ja mam go gdzieś, ale przynajmniej zrobi co mu powiem"

6

Odp: Dziewczyna po przejściach i brak seksu

Oczywiście, że świadomie nie wybrałeś bycia popychadłem. Ale podświadomość ma w naszym życiu wiele do powiedzenia...

Na co Ty chcesz czekać?
Liczysz, że może Cię pokocha? Nie ma szans. Nie można pokochać kogoś po 1,5 roku pseudozwiązku, kiedy ten ktoś zgodził się na związek bez miłości.
W tym momencie czekasz tylko na zerwanie z jej strony. Bo nic innego w tym związku nie może mieć miejsca.

7

Odp: Dziewczyna po przejściach i brak seksu

znajdź sobie inną. ewidentnie bawi się Tobą albo myśli że cokolwiek nie zrobi to i tak z nią będziesz. po co się męczyć z taką osobą??

8

Odp: Dziewczyna po przejściach i brak seksu

Przeczytałem dokładnie twój wpis. Przede wszystkim, muszę przyznać, że sprawiasz wrażenie konkretnego, poukładanego kolesia. Świadczy o tym chociażby jakość twojego wpisu (struktura, słownictwo, właściwe własne przemyślenia).

Zgadzam się w 10000% z przedmówcami. Jednakże, borąc pod uwagę okoliczności, twoje uzależnienie i fakt, że twierdzisz, że po rozstaniu musiałbyś zmienić grupę na studiach... Nie zrywaj z nią. My, faceci, myślimy, że jak podejmiemy "decyzję o odejściu" to powinniśmy ją zakomunikować naszej byłej lubej, odbyć z nią rozmowę et cetera. Olej to, nic nie jesteś winny tej bladzi. Bądź z nią formalnie ale w tym samym czasie wyrywaj inne laski. I zerwiesz z nią jak w końcu bzykniesz się z jakąś laską (przepraszam kochanie, ale ona ma taką pachnącą cipcię...) albo ona cię zostawi. I niech to ona zmienia, do cholery, grupę na studiach, a nie ty!

Nie wiem o co chodzi z tymi problemami z rodziną i kumplami - ale musisz nad tym popracować. OK, rodziny się nie wybiera (ale na pewno można też to jakoś poprawić) ale przyjaciół/przyjaciela to powinno się mieć. I na pewno w twoim otoczeniu są tacy ludzie, tylko nie rozglądasz się...

9 Ostatnio edytowany przez Morphyz (2013-05-01 01:17:54)

Odp: Dziewczyna po przejściach i brak seksu

Nie, nie uważa, że jej były był lepszy, wręcz przeciwnie. Problem w tym, że do niego jednak czuła na pewno więcej. I nie jest ona zdecydowanie dziewczyną która chciałaby mieć "obiczajmorde" - gardzi takowymi.
Na co czekam? Tak, chyba właśnie na to, że kiedyś coś zaiskrzy, że ja w końcu przestanę mieć o wszystko pretensje i docenię samą jej obecność, a ona nie będzie widziała we mnie awanturnika, tylko kochającego faceta, a jak to mówią, czasem miłość rodzi miłość.

Ten temat wykreował ją na głupią szmatę, a mnie na matkę Teresę, a nie powinno tak być. Nawet jeśli dojdzie do rozstania(co jest nieledwie prawdopodobne), to wina leży po obu stronach, sam wiem, że za dużo się ostatnio czepiam, nawet o rzeczy o które nie powinienem. Dzisiaj sobie zadałem pytanie, dlaczego to robię i chyba znalazłem odpowiedź. Podświadomie obwiniam ją za wszystko, za jej brak uczucia. Nie dostrzegam żadnych starań z jej strony, mimo że są. Czasami pękam i wyrzucam z siebie tą całą ukrytą złość prosto na nią, ranię ją tym... Więc mi też raczej należy się solidny opie**ol, proszę nie pisać o niej w ten sposób, to są jedynie wasze domysły.

Będę musiał dokładnie przemyśleć wszystko, co tu przeczytałem. Nie przeczę, że padły mądre słowa, ale też takie, z którymi się nie zgadzam. Dziękuję jednak za wszystkie uwagi.

Myślę, że dam nam jeszcze trochę czasu, ale wiem, że nie mogę cały czas dawać kolejnych szans. Szkoda, że nie jestem konsekwentny w decyzjach. Jeżeli się nie ułoży, będę się chyba jednak musiał wziąć w karby i zrobić co należy...

Temat nie jest jeszcze do zamknięcia, chętnie zobaczyłbym opinie innych w tej sprawie. Bo uwierzcie, to naprawdę pomaga poukładać myśli i pozbierać się do kupy.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Dziewczyna po przejściach i brak seksu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026