netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy bycie tą drugą jest poniżające?

134 odpowiedzi13 556 wyświetleńzałożony przez wk30, 27.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 135 ]

1

Temat: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Rozwodzę się z mężem. Był nie odpowiedzialnym człowiekiem, który piła żył dniem dzisiejszym nie patrzał w przyszłość.
Papiery rozwodowe niedawno złożyłam, bo rozwodu jestem pewna.
Ale w między czasie pojawił się pewien facet.Jest lekarzem, ja mam podobny fach w ręku ale lekarzem nie jestem.
Wyszło to wszystko tak nie spodziewanie, bo musiałam iść z córką do okulisty. Wybrałam jego bo od dużo moich klientów słyszałam że jest bardzo dobry.I tak to się zaczeło.
Już na samym początku mnie za wizytę nie skasował. powiedział że wpadnie do mnie do pracy na kawę.
No i w końcu przyszedł.
I tak to trwa już 3 miesiące.
Na początku traktowałam to jako przyjaźń,przychodził rozmawialiśmy o pracy.
Nawet raz pojechaliśmy na jeden dzień do innego miasta, chciał mnie odciągnąć od zmartwień związanych z rozwodem. Cały dzień spędziliśmy razem, dużo rozmawialiśmy.
Dopiero jak wracaliśmy już do swojego miasta, zatrzymaliśmy się i w sumie zbliżyliśmy się do siebie.Ale więcej oprócz przytulania i całowania nie było, bo poinformowałam go że jestem w niedyspozycji. Oboje wiemy że gdyby tego nie było to by się to stało.
Od samego początku wiedziałam że ma żonę on zresztą tego nie ukrywał.Ale ja już zdążyłam zaangażować się uczuciowo.
Wiem że on traktuję mnie jako typowy obiekt seksualny. Co ja mam zrobić. kiedy czasami dzień się na maila nie odezwie ja wpadam w doła.Widzę że jest to nie zdrowy układ, bo ja cierpię. Tylko jak ja mam się z niego wycofać.
Nie chcę być tylko kochanką, że spotkamy się raz na jakiś czas,
Pomóżcie bo facet naprawdę namieszał mi w głowie, a ja nie wiem jak to przerwać.

2

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Odpowiadając na tytułowe pytanie - często jest, ale nie musi. Żeby nie było poniżające i na dłuższą metę destrukcyjne, trzeba chcieć oraz móc. Nie wiem czy tego chcesz ale na pewno nie potrafisz. Skoro ty teraz, na tym etapie znajomości, wpadasz w doła gdy on nie odpisze ci na maila w ciągu dnia, to ten model relacji jest zdecydowanie nie dla ciebie.

3

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

W sumie to chcę bo wykańcza mnie to psychicznie,
ale z drugiej strony nie chcę, bo serducho nie wybiera i ciągnie mnie do niego jak diabli.
Wolała bym potraktować to jak taką przygodę, ale ja taka nie jestem,
bo żeby móc już iść z facetem do łóżka ja muszę coś poczuć i tu właśnie pojawiło się uczucie.
tylko jak się go pozbyć?

4

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?
wk30 napisał/a:

Pomóżcie bo facet naprawdę namieszał mi w głowie, a ja nie wiem jak to przerwać.

Po prostu przerwać. Zablokować na necie, telefonie i zabronić wizyt.
Na pytanie w tytule jest tylko jedna odpowiedź. TAK.

5

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Taak.Mąż to pijak i taki nieodpowiedzialny.Nie myśli o przyszłości itp.
A Ty myślisz oczywiście o tej przyszłości i Jesteś taka odpowiedzialna że,jeszcze nie wziełaś tego rozwodu a już znalazłaś idealnego następcę po mężu.Na dodatek żonatego.To jest właśnie ta Twoja odpowiedzialność w Twoim skrzywionym wydaniu.
A może tak napisz szczerze że,za nim pomyślałaś o rozwodzie to już miałaś kochanka a teraz chcesz się tylko wybielić.Co?
Piszesz że,rozwód masz zagwarantowany.
Ciekawe skąd ta pewność?
Zapewne dlatego źe,mąż nic nie wie o kochasiu i omamiłaś go jakimiś bzdurami o wypaleniu się uczucia itp.

6

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

wk30
Wybacz ale będę brutalna.
Dla mnie jest jasne jak słońce, że facet wykorzystuje Twoją sytuację. Jesteś łatwym łupem.
Nie, nie jest to przyjazna dusza.

Zaangażowałaś się? Trudno. Teraz pomyśl. Nie mów, że nie da się nic zrobić, bo da się. Po prostu odciąć się. Pocierpisz zapewne, ale wyjdziesz z tego silniejsza. W przeciwnym razie będziesz cierpieć jeszcze bardziej.

7

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Czy bycie ta druga jest ponizajace?
Alez skad - wrecz przeciwnie. Wznosi cie na wyzyny milosci wielkiej, czystej i szlachetnej.
Nic to, ze bedziecie sie ukrywac przed wzystkimi znajomymi i rodzina.
Nic to, ze bedziesz czekac jak pies, zeby laskawca sie odezwal.
Nic to, ze bedziecie konsumowac swa wielka milosc w wynajetych pokojach, w aucie na poboczu, czy tez innym romantycznym miejscu.
Nic to, ze pospedzacie sobie wszystkie swieta osobno, a Ty zadowolisz sie zyczeniami zlozonymi z kibla.
Nic to, ze nie bedzie ci pomocny, wtedy, kiedy najbardziej bedziesz go potrzebowala.
Nic to, ze bedziesz sie trzesla, czy kochas nie znajdzie nastepnej chetnej, latwej jak Ty.
I wiele, wiele jeszcze innych nic to.....................

Juz samo pytanie swiadczy o tym jak bardzo infantylna i nieodpowiedzialna jestes kobieta.
Sama jests po  przejsciach (przynajmniej tak piszesz) i robisz cos wyjatkowo podlego drugiej kobiecie.
Samo stwierdzenie TA DRUGA jest odpowiedzia na wszystko.

Tylko nie gledz prosze o zlamnym serduszku, milosc nie wybiera, uczucie powalilo, takie jest zycie.........., te bzdety to ewentualnie w przdszkolu, a nie w zyciu doroslej kobiety.

8

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Nie miałam kochanka, jak jeszcze byłam z mężem,.
Nigdy nawet mi na myśl to nie przyszło.
Wręcz takie kobiety uważałam za jedno wielki dno.
A sama teraz się w to wpakowałam.
Jak zapomnieć o nim???


wk30

9

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

To nigdy nie jest dobre bo facet oszukuje Ciebie i żonę. Dlatego najlepiej coś takiego zdusić w zarodku i wyrzucić kolesia ze swojego życia jak najszybciej bo później będzie tylko gorzej.

10

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Tą drugą się akurat nie przejmuję, bo wiem nie od niego
tylko z dwóch  pewnychźródeł, że ona go poważnie przez długi czas zdradzał,nawet rozstali się.
Tylko jakieś 3 lata temu dał jej szanse.
Przyciągnęło mnie to też właśnie do niego.
Ze taki facet i po takich przejściach.
Kiedyś rozmawialiśmy na ten temat i powiedział mi tylko tyle że też miał kiedyś problemy z żoną, nie mówił jakie
Ale jakoś to poskładał, twierdził że już nie jest tak jak było wcześniej ale jakos tam jest.
Ale gdy już mi to powiedział to ja się zdążyłam już zaangażować, a myślałam ze jest wolny.
Tu mój problem.

11

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

A moze tak obydwoje sie zdradzali, skoro on taki chetniusi na kaweczke i wycieczke z pacjentka?
Moze jestes juz ktoras z rzedu co odwiedza na kawusi?

Nie ma co, facet ladnie sklada swoje malzenstwo. Tylko sie pochylic na znojnym trudem czlowieka.

12

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?
wk30 napisał/a:

Rozwodzę się z mężem. Był nie odpowiedzialnym człowiekiem, który piła żył dniem dzisiejszym nie patrzał w przyszłość.
Papiery rozwodowe niedawno złożyłam, bo rozwodu jestem pewna.
Ale w między czasie pojawił się pewien facet.Jest lekarzem, ja mam podobny fach w ręku ale lekarzem nie jestem.
Wyszło to wszystko tak nie spodziewanie, bo musiałam iść z córką do okulisty. Wybrałam jego bo od dużo moich klientów słyszałam że jest bardzo dobry.I tak to się zaczeło.
Już na samym początku mnie za wizytę nie skasował. powiedział że wpadnie do mnie do pracy na kawę.
No i w końcu przyszedł.
I tak to trwa już 3 miesiące.
Na początku traktowałam to jako przyjaźń,przychodził rozmawialiśmy o pracy.
Nawet raz pojechaliśmy na jeden dzień do innego miasta, chciał mnie odciągnąć od zmartwień związanych z rozwodem. Cały dzień spędziliśmy razem, dużo rozmawialiśmy.
Dopiero jak wracaliśmy już do swojego miasta, zatrzymaliśmy się i w sumie zbliżyliśmy się do siebie.Ale więcej oprócz przytulania i całowania nie było, bo poinformowałam go że jestem w niedyspozycji. Oboje wiemy że gdyby tego nie było to by się to stało.
Od samego początku wiedziałam że ma żonę on zresztą tego nie ukrywał.Ale ja już zdążyłam zaangażować się uczuciowo.
Wiem że on traktuję mnie jako typowy obiekt seksualny. Co ja mam zrobić. kiedy czasami dzień się na maila nie odezwie ja wpadam w doła.Widzę że jest to nie zdrowy układ, bo ja cierpię. Tylko jak ja mam się z niego wycofać.
Nie chcę być tylko kochanką, że spotkamy się raz na jakiś czas,
Pomóżcie bo facet naprawdę namieszał mi w głowie, a ja nie wiem jak to przerwać.

Każdy ma prawo do miłości i szczęścia ale nie kosztem innych.
Jestem zdania,  że aby stworzyć prawdziwy udany związek należny "zamknąć" formalnie
małżeństwo. Nie buduje się "szczęścia"  kosztem innych,  bo to nigdy dobrze się nie kończy. Jednak do Ciebie należny wybór.

13

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?
wk30 napisał/a:

Tylko jakieś 3 lata temu dał jej szanse.

a myślałam ze jest wolny.

Tu mój problem.

Skoro 3 lata temu "dał jej szansę" to oznacza, że nie był sam i wiedziałaś, że nie jest.
Zatem nie oszukuj się i nas.

Zresztą: dał, nie dał. Są razem, są małżeństwem. Gdyby nie chciał z nią być, to by nie był. Czyż to nie proste?

Oczywiście jego żona może Cię nie obchodzić. Zapewne nie obchodzi.  Ale ona jest i skoro nadal są razem po przejściach (o ile to prawda) to bardzo prawdopodobne, że nadal będą. Ty możesz być co najwyżej kochanką. Jeżeli Ci to odpowiada, to już ktoś wyżej napisał jaki będzie prawdopodobny scenariusz.

Jeżeli jednak Ci to nie odpowiada, to dla odmiany użyj rozumu.
Zapomnieć pewno łatwo nie będzie. Bezboleśnie też nie. Po czasie jednak, bilans będzie dodatni.

14 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-04-27 16:07:33)

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?
wk30 napisał/a:

Nie miałam kochanka, jak jeszcze byłam z mężem,.
Nigdy nawet mi na myśl to nie przyszło.
Wręcz takie kobiety uważałam za jedno wielki dno.
A sama teraz się w to wpakowałam.
Jak zapomnieć o nim???


wk30

Tylko że,wszyscy którzy zdradzili/zdradzają mają takie same tłumaczenie.
Tylko nie pisz że,nie zdradzasz i teraz bo nawet sam fakt złożenia pozwu nie upoważnia Cię do tego.Jesteś jeszcze żoną wiec jakby nie było zdradziłaś męża i jak on się o tym dowie szans na orzeczenie winy z Jego strony nie masz.A na tym Ci przecież zależy.Prawda?
Ps.Ustalmy jeszcze jedno
Mieszkasz nadal z mężem czy oddzielnie?
Jeśli oddzielnie to od kiedy,z kim?A także kto od kogo się wyprowadził?Ty od męża czy odwrotnie?

15 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-04-27 16:15:17)

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

wk30 jaki stosunek masz do facetów, którzy ślubowali wierność, a zdradzają żonę? Czy wg Ciebie taki facet jest godzien pełnego zaufania?

16

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Ostatnio identyczny problem miała Malwina85, ale już ją zbanowali. Poczytaj rady - sobie przypomnisz smile Naści serdeńko: http://www.netkobiety.pl/t52776.html

17

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

...a także Anula: http://www.netkobiety.pl/t53130.html

18

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

WK - a tak juz na powaznie.
Zdumiewasz mnie kobieto.
Nieudany zwiazek, ktora lada moment ma zakonczyc sie rozwodem - podsumowujesz - szast,prast i po wszystkim.
Bycie z czlowiekiem iles lat, z ktorym masz dziecko, z ktorym zapewne kiedys cos cie laczylo - ech,tam,bylo minelo......

Rozczulsz sie ntomiast nad jeszcze nawet nie zwiazkiem z jakims facetem dla ktorego jestes prawdopodobnie sezonowa przygoda.
Uzywsz wielkoslowia do czegos co na to nie zasluguje.

Jak zapomniec o nim, jak sobie poradzic z uczuciem - z jakim uczuciem, o  jakim zapominaniu i czego?
Jakies przelotne spotkanie, przejazdzka samochodem i wielkie mi halo!

W tobie jest raczej chc zazycia przygody, nowosci po problematycznym malzenstwie i do tego sie raczej przywiazalas, a nie do wulkanu  uczuc, ktorych zapewne nie bylo i , jak znam zycie, nie bedzie.
To, ze z kims sie milo spedza czas, ze rozumie co do niego mowisz, ze jest pozadanie, wcale nie znaczy, ze to milosc

Staraj sie jednak nazywac rzeczy po imieniu i nie dorabiaj ideologii milosci godnej Romea i Julii do czegos co nazywa sie po prostu skakaniem na boki.
Masz ochote to robic, to rob. Tylko pamietaj im dalej tym gorzej, bo z czasem bedziesz miala ochote byc czyms wiecej  niz  tylko "skokiem", a wtedy juz bedzie bol.
No, ale ....... tylko sobie samej podziekowac...............

19

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Wysyp, panie tego, albo znowu dzieci się do kompa rodziców dorwały.

20

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Albo przynajmniej mentalnosc dziewczecia podpasionego jakims dobrym serialem, lub rownie dobrym dzielem literackim.......

21

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Ja za każdym razem mam nadzieję, że to tylko prowokacja.

22

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Ona nie kocha męża. Rozwodzi sie.
I ona wie z PEWNYCH źródeł ze on z Zona jest ... Bo tak.
Jaki to wspaniały uczuciowy wrażliwy facet. Zdradziła go Zona a on jej wybaczyl...

Cos ci powiem. Jeśli facet który wie co to zdrada pakuje sie w taki związek jak z toba to nie jest chujoPlatem nawet. Jest zwykłym kawałem kutasa.
A propos. Schemacik miał opanowany? Okulista dziecięcy. Przychodzi fajna dupa--- nie bierze za wizytę.
Chłopaki i dziewczyny. Uczyć sie od mistrza...

23

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Ej, tam - pewnie zona dala w bok, bo za czesto nie bral za wizyte..............

24

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

.... i kolejna.... http://www.netkobiety.pl/t41786.html

Zastanawiam się nad założeniem wątku, coś w stylu: "Mężatka i jej marzenia o rycerzu"

25 Ostatnio edytowany przez betina2 (2013-04-27 16:55:10)

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

No przeciez niemezatki tez marza o rycerzu z  koniem, badz na koniu , a ze zazwyczaj on zajety przez jakas wiedzme to rozpoczyna sie proces wyzwalania ze szponow........

26

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

No też marzą, ale o ilu tych rycerzach marzyć można?

27

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Z forum mozna wywnioskowac, ze rycerzy trzeba wielu, oj wielu.
Zapotrzebowanie ksiezniczek duze.............

28

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Wniosek z tego taki, że rycerze polscy się nie sprawdzają, skoro trzeba ich zastępować nowszymi modelami.

29 Ostatnio edytowany przez betina2 (2013-04-27 17:15:57)

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Kiezniczki tez za bardzo sie nie wysilaja, zeby z giermka tego rycerza zrobic............

A tak swoja droga, to juz takie dosyc nudnawe, te  prostowanie owieczek.
Moze raczej  stworzyc cos na ksztat dekalogu dla kobitek ladujacych sie w takie uklady.

Mozna zaczac - czemu jest z zona, czemu sie nie moze rozwiesc, jakie zycie bedzie wiesc jak sie zaangazuje, jak powoli zwiazek bedzie zdychal gdy zaostrzy wymagania itp......
Pare namiarow na watki gdzie kobitki palce wykrwawily na klawiaturze, zeby cos wytlumaczyc owieczce....

30

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Jak Rycerz przez duże ER, to tylko z koniem i w dodatku z koniem sprawnym. To na bank. Bo koń jaki jest - każdy widzi. Prędzej czy później. Dobrze też, jakby z deka te parę kilometrów miał przejechane, silnik dotarty, żeby skuchy albo płaczu nie było.

Dekalog niepotrzebny. One i tak LEPIEJ WIEDZĄ. Łowiecki same na rzeź chodzą i tak po prawdzie - niechta se chodzą na zdrowie. Bo jeszczeby taki wiejski głupek aspirujący do rycerskich szlifów trafił na porządną, fajną i mądrą dziwczynę - to ją raz-dwa zmarnuje. A tak - nie żal. Równowaga w przyrodzie zachowana. Chwasty do chwastów, urodzajne - do urodzajnych. Nie ma co mieszać, bo się chwast na urodzajnej ziemi może rozplenić - a tak; wyniszczą się wzajemnie. Szafa gra.

31

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?
Kriss napisał/a:

Wysyp, panie tego, albo znowu dzieci się do kompa rodziców dorwały.

Myślę, że to jednak "zasługa" w końcu wiosennej aury. Dostały Panie trochę słońca, krew zaczęła szybciej
krążyć i niektóre jak to napisała kiedyś End_aluzja zaczęły przekrwienie pewnych organów
traktować jako miłość..

32

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?
Kriss napisał/a:

Równowaga w przyrodzie zachowana. Chwasty do chwastów, urodzajne - do urodzajnych. Nie ma co mieszać, bo się chwast na urodzajnej ziemi może rozplenić - a tak; wyniszczą się wzajemnie. Szafa gra.

Tak na to nigdy nie patrzyłam: a mądrość to ludowa. Tylko szkoda tej uprzednio wybranej księżniczki no i księcia, co tkwią nieświadomi w swych rzekomo udanych związkach. Ale może i ich historia zatoczy krąg niczym w telenoweli i pewnego pięknego dnia, gdy już będą stanu wolnego, wpadną na siebie.

33

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

No tak, kazda historyja taka oryginalna, taka wzniosla.
Tylko czytajaym nierozmnie, malo empatycznie banal rzuca o sciane.
Te roziskrzenia, serca nie slugi, zycia sa takie, milosci, ktore nie wybieraja.........., no lzy ciurkiem...

Ale  zycie takie - jedne wziosle w swej milosci jako te sekwoje , a te ganiace plaskie jako te bliny.

34

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

To jest jak podróż wehikułem czasu; bo wydaje ci się, że czytasz historię świeżo zakochanej nastolatki, a tu się okazuje, że jednak pewnych etapów się tak szybko nie przechodzi i co gorsza: one wracają.

35

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

No wiesz, sa serca niewygasle do poznej starosci (romanse sanatoryjne), sa serca, ktore raz a dobrze..........

Mojej sasiadce matki dzieciat czworga, kazden obiecal welon, a dziecie jeno ostawili na pamiatke uczucia.
Teraz biedna sie skupia na sciaganiu alimentow, mniej na milosci ale kto wie................

36 Ostatnio edytowany przez batszeba (2013-04-27 20:14:23)

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?
wk30 napisał/a:

tylko z dwóch  pewnych źródeł, że ona go poważnie przez długi czas zdradzał,nawet rozstali się.
Tylko jakieś 3 lata temu dał jej szanse. (...)
Kiedyś rozmawialiśmy na ten temat i powiedział mi tylko tyle że też miał kiedyś problemy z żoną, nie mówił jakie
Ale jakoś to poskładał, twierdził że już nie jest tak jak było wcześniej ale jakos tam jest.

Zakładając, że to nie jest kolejny wątek-podpucha, to ja chciałabym się raz na zawsze dowiedzieć: czym/kim są owe pewne zródła i jak ich wiarygodność jest weryfikowana?


Jedna kiedyś pisała, że wie na 99,9 % że facet z żoną nie sypia, druga pisała że żona chodzi do kosmetyczki, trzecia że coś tam... aaa że narzeczona (nie żona) jest dziewicą i chce ten stan zachować do ślubu.

SKĄD ONE QRWA TAKIE RZECZY WIEDZĄ, NIE SYPIAJĄC POD MATERACEM PARY?

PROSZĘ, NIECH MI KTOŚ WRESZCIE WYJAŚNI...

37

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

batszeba a to dobre pytanie! Bo jeśli to "źródło" to ckliwe wyznania ukochanego, to równie dobrze można otworzyć 'Pudelka' i poczytać większe prawdy.

38

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?
Catwoman napisał/a:

batszeba a to dobre pytanie! Bo jeśli to "źródło" to ckliwe wyznania ukochanego, to równie dobrze można otworzyć 'Pudelka' i poczytać większe prawdy.

A nie sądzisz, że jeśli nawet te mądrości są wyciągnięte od krewnych i znajomych królika, to może też nie zawsze warto traktować je powaznie?

39

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

No ja podzielam tu zdanie co do materaca jako naocznego świadka smile Jedynego i uczciwego smile

40

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Mąż ode mnie się wyprowadził  wrócił dfo mamusi i tatusia.
mieszkam sama

Alterego1 napisał/a:
wk30 napisał/a:

Nie miałam kochanka, jak jeszcze byłam z mężem,.
Nigdy nawet mi na myśl to nie przyszło.
Wręcz takie kobiety uważałam za jedno wielki dno.
A sama teraz się w to wpakowałam.
Jak zapomnieć o nim???


wk30

Tylko że,wszyscy którzy zdradzili/zdradzają mają takie same tłumaczenie.
Tylko nie pisz że,nie zdradzasz i teraz bo nawet sam fakt złożenia pozwu nie upoważnia Cię do tego.Jesteś jeszcze żoną wiec jakby nie było zdradziłaś męża i jak on się o tym dowie szans na orzeczenie winy z Jego strony nie masz.A na tym Ci przecież zależy.Prawda?
Ps.Ustalmy jeszcze jedno
Mieszkasz nadal z mężem czy oddzielnie?
Jeśli oddzielnie to od kiedy,z kim?A także kto od kogo się wyprowadził?Ty od męża czy odwrotnie?

41 Ostatnio edytowany przez Anja369 (2013-04-27 21:56:50)

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Byłam 'tą drugą', tą tylko od seksu, na dłuższą metę to wykańcza psychicznie i mimo, że to zerwałam to on ciągle pisze, wiadomo, dla niego układ idealny i wiele razy mam ochotę znowu to zacząć, bo też mnie do niego ciągnie. Ciężko się zebrać i zakończyć takie coś, ja potrzebowałam motywacji w postaci innego faceta, który mi się spodobał.

42

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Dlugo nie zagladalam na forum ... Dzis zerkam a tuu prosze wysyp nowych historii tongue bardzo wspolczuje takim kobieta ktore daja sie manipulowac takim prostaka jak zonaci faceci (bez honoru ) szkoda, ze dzialaja na nie te miliony pustych slow puszczanych w ich kierunku po to tylko zeby lyknely jak pelikany i szybciutko daly siebie cale i wierzyly ze ta zona to nie dobra byla itd.. Dziekuje ze moge byc madrzejsza i ze jestem madrzejsza smile

43

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?
nowaja29 napisał/a:

Dlugo nie zagladalam na forum ... Dzis zerkam a tuu prosze wysyp nowych historii tongue bardzo wspolczuje takim kobieta ktore daja sie manipulowac takim prostaka jak zonaci faceci (bez honoru ) szkoda, ze dzialaja na nie te miliony pustych slow puszczanych w ich kierunku po to tylko zeby lyknely jak pelikany i szybciutko daly siebie cale i wierzyly ze ta zona to nie dobra byla itd.. Dziekuje ze moge byc madrzejsza i ze jestem madrzejsza smile

Ale wiesz to nie zawsze tak wygląda. Nie czytałam akurat tego całego wątku, ale w pierwszym wpisie autorka nie piszę nic o tym, że ten faceta obiecuję jej 'gruszki na wierzbie', być może dla niego to jest prosty układ?  Ja byłam 'tą drugą', ale ten facet nie miał żony, był w związku, nigdy nie usłyszałam od niego jakiś pięknych wyniosłych słów, nie było w tym żadnej manipulacji.

44

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

No ja mam wrażenie że to jest duże uczucie.
nie powiem bo tak samo mam na niego ochotę jak on na mnie, bo w końcu prawie rok sama.
a hormony przy 30-ce szaleją
ale dla mnie zwykłe trzymanie go za rękę, powoduję że czuję się jak małolata, która pierwszy raz w życiu się zakochała. Więc z mojej stroiny to nie jest tylko pożądanie.
co nie?

betina2 napisał/a:

WK - a tak juz na powaznie.
Zdumiewasz mnie kobieto.
Nieudany zwiazek, ktora lada moment ma zakonczyc sie rozwodem - podsumowujesz - szast,prast i po wszystkim.
Bycie z czlowiekiem iles lat, z ktorym masz dziecko, z ktorym zapewne kiedys cos cie laczylo - ech,tam,bylo minelo......

Rozczulsz sie ntomiast nad jeszcze nawet nie zwiazkiem z jakims facetem dla ktorego jestes prawdopodobnie sezonowa przygoda.
Uzywsz wielkoslowia do czegos co na to nie zasluguje.

Jak zapomniec o nim, jak sobie poradzic z uczuciem - z jakim uczuciem, o  jakim zapominaniu i czego?
Jakies przelotne spotkanie, przejazdzka samochodem i wielkie mi halo!

W tobie jest raczej chc zazycia przygody, nowosci po problematycznym malzenstwie i do tego sie raczej przywiazalas, a nie do wulkanu  uczuc, ktorych zapewne nie bylo i , jak znam zycie, nie bedzie.
To, ze z kims sie milo spedza czas, ze rozumie co do niego mowisz, ze jest pozadanie, wcale nie znaczy, ze to milosc

Staraj sie jednak nazywac rzeczy po imieniu i nie dorabiaj ideologii milosci godnej Romea i Julii do czegos co nazywa sie po prostu skakaniem na boki.
Masz ochote to robic, to rob. Tylko pamietaj im dalej tym gorzej, bo z czasem bedziesz miala ochote byc czyms wiecej  niz  tylko "skokiem", a wtedy juz bedzie bol.
No, ale ....... tylko sobie samej podziekowac...............

45 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-04-27 23:14:36)

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Właśnie te hormony.
Tylko wiesz wk30 te hormony to nie mózg.Rozumiesz aluzję?
Może opowiesz w czym to taki zły był ten Twój jeszcze mąż?.

46

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Dla mnie tacy faceci to prawdziwe dranie.
Ale mi cholernie na nim zależy.
Sama nie wiem czemu.
kiedyś bym takiego faceta w tyłek kopneła, ale teraz po moim doświadczeniu złym małżeństwie patrzę chybas inaczej na to.
Wiem że będę cierpieć, ale nie potrafię zrezygnować z tego i to jest najgorsze...


Catwoman napisał/a:

wk30 jaki stosunek masz do facetów, którzy ślubowali wierność, a zdradzają żonę? Czy wg Ciebie taki facet jest godzien pełnego zaufania?

47

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?
wk30 napisał/a:

Wiem że będę cierpieć, ale nie potrafię zrezygnować z tego i to jest najgorsze...

Jezu, to nie rezygnuj. Potrafisz, tylko nie chcesz.
Jeżeli będziesz mogła spokojnie patrzeć w lustro to gratuluję.

Nie wiem tylko, po co zakładałaś ten wątek.
Za jakiś czas będziesz mogła założyć nowy: "ale byłam głupia" , "wykorzystał mnie" albo "na co mi to było". Lub coś w tym stylu.

48

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Hm.Temat męża zamknięty.
Ciekawe dlaczego?
Był aż taki zły czy jednak...starasz się dorabiać ideologię do swojego postępowania?
Jak to jest wk30?
Odpowiesz?

49

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Altrego -a co tu odpowiadac , nie widzisz, ze kobita MUSI, bo sie udusi.
Mozg wylaczony, organ ponizej gumy od majtek wlaczony i o czym tu dywagowac.
Po co w ogole pisze - przeciez nie ma rozterek.
Wrazeniami z randkowych spotkan lepiej na portalu o innej tematyce..............

Z tej calej afery najlepiej skorzysta okulista - cale koszta bzykania zamkna sie w cenie jednej wizyty.

50

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Do wk30.

Również jestem kobietą po przejsciach. Również byłam w podobnej sytuacji co Twoja. Na szczęście po pół roku obudziłam sie z tego koszmaru i przerwałam to. Z tego co wyczytałam miałas męża pijaka, nie układało Wam sie itp. Ok. Kazdy ma nadzieje ze ta druga połówka spełni jego oczekiwania. Czasami to nie wychodzi... Bywa... Trzeba się rozstac i szukac swojego szczęścia dalej... Ale ... i tu jest to ale...

Przeczytałam Twoje wypowidezi, oraz innych forumowiczek.. Dla nich medal, za tak mądre wypowiedzi.. Dla Ciebie?? No cóż.,. Dla mnie jak tam ktos wyzej również napisał, jestes nieodpowiedzialna i tyle!!!!! Piszesz ze masz dziecko. Z mężem jestes dopiero w trakcie rozwodu... Piszesz ze Twoj kochac traktuje Cie tylko jako obiekt seksualny.... Więc ja sie pytam kobieto, NAD CZYM TY SIE JESZCZE ZASTANAWIASZ?????

51

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

z Twojego postępowania wnioskuję ze głowę zostawiłas w innym pokoju (bez obrazy). Czy Ty naprawdę chcesz byc tylko jego kochanką???? Spotykac sie tylko w hotelach, czy jak tam wczesniej jedna z kolezanek napisała na romantycvznych bocznych drogach, zeby tylko zrobil co chcial i odjechal. Wiesz jak sie potem bedziesz czuc?? Jak dzi...ka... Z tą różnicą ,ze dzi...ki za takie cos to przynajmniej kase za to mają... A Ty nie bedziesz miec nic.. Ani jego , ani zapłaty... To lepiej stan sobie na autostradzie i dawaja za kase.. Lepiej na tym wyjdziesz...

52

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Nie temat meża nie zamknięty.
już jak moja córa miała 8 miesięcy wyprowadziłam się z domu bo nie mogłam znieść jego picia i olewania mnie i dziecka.
mieszkaliśmy wtydy z jego rodzicami.Zawsze byłam ta złą bo sie czepiałam żwe pije.
nawet jego rodzice powiedzieli mi kiedyś u nas piwo zawsze było jest i będzie.
Tyle że on potrafił pić tego piwa w granicach 5 butelek i więcej do tego po kryjomu gdzies w garażu z bratem i ojcem jeszcze mocniejsze trunjki.
wiecznie zapach alkoholu od niego.
Oni ludzie bogaci i całe życie myśleli że jak mają kase i nie piją wina z kartona tylko lepszy alkohol to ich problm alkoholizmu nie dotyczy.
Przepieprzanie pieniędzy na prawo i lewo.
Kiedy nam finansowo czasami było gorzej jego bogaci rodzice nigdy nie pomogli, za to moja rodzina zawsze.
A jak już był problem finansowy to on potrafił mnie kompnąć w tyłek, sypiał u rodziców, a mnie nawet pieniędzy nie dawal na życie. Wystarczyło że zaczełam się czepiać o jego picie, a on tak się zachowywał w stosunku do mnie.
Nie było takiej stabilizacji, żył dniem dzisiejszym. Nie zarabiał źle u rodziców , ale to była praca w sezonie budowlanym i mogli byśmy odłożyć pieniądze na okres zimowy, ale nigdy tego nie zrobiliśmy bo on poprostu przepijał.
a jak przychodziła zima to on potrafił iść na garnuszek do rodziców a ja pozostawałam sama sonbie.
dlatego po urodzeniu dziecka po 8 miesiącach poszłam do pracy. zaczełam byc  nie zależna.
Aż jaki mi zrobił po raz trzeci taką sytuację, wtedy zrozumiałam że przyszłości z nim nie mam.W między czasie przeprowadziliśmy się do innego województwa, chciałam go od tej rodziny odciągnąć.
Ale niestety przyszedł sezon budowlany ludzi zaczeli do nas dzwonić o robote i on pojechał znów w tamte strony. I na nowo wszystko się zaczeło.Miał kilka swoich budów a ja dostawałam pieniądze na bieżące życie. Przyszedł listopad i jak się okazało nic nawet na zimę nie odłoył.Jak kazałam mu sukać pracy to na drógi dzień stwierdził że wyjeżdża do rodziców i po raz trzeci kiedy przyszedł problem finansowy po prostu mnie zostawił. Ja sobie daję rade bo otworzyłam własna działalność związana z moim wykształceniem. Jestem optykiem.
i tak potem poznałam tego pana.Chciałam nazwiązać jakąś współpracę z dobrym okulistą, żeby wiedział że jest nowy optyk, w sumie z konkurencyjnymi cenami.Wysłałam maile on po paru dniach przysedł, żdeby zobaczyć ,trochę porozmawialiśmy, nawet powiedział żebym przyjechała kiedyś jak on kończy gabinet to sobie pogadamy. trzy miesiące się nie pojawiałam bo nie miałam w sumie czasu tam pojechać. do momentu aż z dzieckiem nie musiałam iść na badanie oczu.I wtedy wszystko się zaczeło.Zaprzyjaźniliśmy się. W sumie to tak mu zaufałam i opowiedziałam że się rozwodzę, że mąż mnie bardzo skrzywdził. Jak przychodził z początku na tą kawe to czułam że jest moim kumplem któremu mogę się wyżalić. On mnie słuchał i doradzał. tyle, że ja szybko się zaangażowałam.


Alterego1 napisał/a:

Hm.Temat męża zamknięty.enami.
Ciekawe dlaczego?
Był aż taki zły czy jednak...starasz się dorabiać ideologię do swojego postępowania?
Jak to jest wk30?
Odpowiesz?

53

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

I jeszcze jedno bo by mi umknelo.. nie mysl ze koles zostawi zone. Skoro mowi Ci ze jest zonaty i jest jak jest, ale jest... Nie mysl ze po poł roku zakocha sie w Tobie i sie rozwiedzie.. Skoro jest lekarzem, to sądze ze jakas tam pozycje w miesice ma i na pewno nie bedzie chciał zepsuć sobie opinii przez odejscie do kochanki. Pobawi sie Tobą, za przeproszeniem "wyrucha" raz drugi... po czym Ci podziekuje. Jeszcze tylko nie rozumiem, jak poo trzech miesiacach znajomosci mogłas sie tak zakochac ,zeby nie umiec tego przerwac. No bez przesady.. Ty masz 30 lat?? Chyba 5 i do przedszkola powinnas sie cosfnąc. Mowisz ze mialas nieodpowiedzialnego męza.. Piszesz ze pil i tylko tyle wiemy nic wiecej. Pije teraz kazdy, jeden wiecej drugi mniej. Ok przeszkadzalo Ci to i sie rozwodzisz, masz prawo.. Ale teraz to co Ty robisz to jest bardziej nieodpowiedzialne niz picie Twojego męza.. piszesz, ze trzesiesz sie jak Ci na maila nie oidpisze.. Wiesz co bedzie za poł roku... Bedziesz wyc z wscieklosci ze godzine pozniej odpiszal.. A on porucha sobie Ciebie jakis czas i potem bedzie coraz mniej sie odzywal. Za przeproszeniem " Daj mu tyłka" jak naszybcie i zobaczysz jaka bedzie po tym częstotliwosc jego odezwów... Odpowiedz... CORAZ MNIEJSZA...

54

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Potem Ci bedzie pisał ze nie ma czasu, ze zapracowany i tak dalej.. Skad ja to wiem?? Ano niestety z doswiadcvzenia, na szczescie ktore nie trwało za długo, bo miałam swoj rozum, i w pore sie spostrzegłam ze i tak moj kochas nie odejdzie od zony... Malo tego po miesiacu od zerwania układu, juz go widziałam z inną (oczywiscie kochanką)... Chcesz byc prywatną panienką, prosze bardzo... Nie zawracaj tu gitary, dawj mu tyłka na lewo i prawo, a po seksie zamiast Cie przytulic, to zostawi w hotelu sama ,bo on musi do zonki wrtacac.. Chcesz tak, to ciągnij to dalej. Zycze powodzenia.
W sytuacji rowodowej powinnas sie dzieckiem zając, bo moze to przezywac, a nie mysles o kochanku, ktory niby jest lekarzem, ale dla mnie za takie postępowanie to jest SZMATĄ.

55

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Założycielka wątku zapomniała/chyba/,że sklada się z czegoś więcej-nie tylko z pochwy!
Jeśli w miejscu mózgu jest macica-to mamy takie "kwiatki".
Jedno warte drugiego.

56

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Właśnie potrzebuję takiej motywacji od was. Wtedy uświadomię sobie że tu korzyść ma tylko jedna osoba.Na razie do niczego jeszcze nie doszło,chodź było blisko, ale boję się że dojdzie i wtedy to się nie pozbieram.Pewna osoba napisała, że jak pojawił się inny wolny a nie żonaty to wtedy zapomniała o takim chorym układzie. Też bym tak chciał. tylko gdzie poznać tego innego skoro praca dom brak możliwości wyjścia gdziekolwiek bo jest dziecko i to nim musze się zająć. A jak dziecko idzie spać, to wtedy siadam i myślę o nim.

57

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

To dobrze ze tak to postrzegasz, po to tu tez jestesmy. Nie po to zeby Ci ublizac, tylko zeby Cie zmotywowac. Sądzę ze zarówno ja jak i kolezanki, damy Ci tą motywację. Ja przeszłam przez cos podobnego, wiec jak chcesz to mogę Ci opisac jak to wyglądało i sama wywnioskujesz kto mial korzyscie. Sądze ze inne kolezanki równiez napiszą Ci swoje doswiadczenia i przezycia. Jednak na dzien dzisiejszy widze ze duzo dziewczyn napisalo mądre słowa. Na spokojnie poczytaj jeszcze raz wszystko co kazda z nas napisała. Przeanalizuj. Nie wystarczy raz posta przeczytac,. Naleze kilka razy, a potem przeanalizowac .

58

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Nie wiem jak to się stało że po tak krótkim czasie się zakochałam.
Może dlatego że stał się moim kumplem, rozumiał mnie potrafił doradzić.
był bardziej opiekuńczy niż mój mąż przez 10 lat małżeństwa.
więcej ze mną rozmawiał niż mąż przez całe małżeństwo.
Ja byłam pewna że będziemy przyjaciółmi, nawet by mi wtedy do głowy nie przyszło, że coś mogę do niego poczuć.

59

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

to opisz mi GOSIA twoją sytuację

60

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?
wk30 napisał/a:

. A jak dziecko idzie spać, to wtedy siadam i myślę o nim.

I to zdanie jest SUPER.... "I wtedy siadam i mysle o nim... "
I jak będziesz to cigłą to tak przez najblizszy czas, az on tego nie skończy bedziesz siadała i TYLKO myslala o nim... I tak w kolo...Bedziesz myslec i płakac.. Jedyne co z nim Cie czeka to SEX w hotelu, wracanie do domu i myslenie o nim.. Nic wiecej facet Ci nie da... Chesz tak zyc?

61

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Dziwne, że po facecie- pijaku Ty nadal tak łatwo i szybko lgniesz do płci przeciwnej..

62

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?
wk30 napisał/a:

Nie wiem jak to się stało że po tak krótkim czasie się zakochałam.
Może dlatego że stał się moim kumplem, rozumiał mnie potrafił doradzić.

Nagle znalazl sie przyjaciel od siedmiu bolesci.. Sory, ja nie wierza w przyjazn damsko męską.. Nie ma czegos takiego... Faceci udaja ze sa naszymi przyjaciołmi, a tak naprawde chca nas tylko wykorzystac...

Koles poprostu znalazl Twoja słabośc.. Porzucona zona, w trakcie rozwodu, załamana ze jej nie wyszlo.. Wiadomo ze musial zdobyc jakos Twoje zaufanie. Przeciez od razu by Ci nie poweidzial "nie przejmuj sie, wyrucham Ci i bedzie Ci lepiej". Koles nie jest głupi. Ma ten tytuł dr wiec jakies tam IQ musi miec... Wiec jak zdobyc to co sie chce... Najpierw trzeba wzbudzic zaufanie, ze jestesmy przyjaciółmi.. a potem po nitce do kłębka.. Otworzylas sie przed nim, opowiedzialas wszystko. Koles zna Twoje słabe punktu.. Postanowil byc dla Ciebie oparciem, zebys mu zaufala, zebys zobaczyla ze nie wszyscy mężczyźni to swinie tak jak Twoj mąż, i mial nadzieje ze jak juz zobaczysz ze on jest lepszy od męza to moze sie w nim zakochasz a potem będziesz Ty dla niego oparciem ,ale W ŁÓŻKU.

63

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Przez półtorej roku niekogo nie miałam, nawet jnie oglądałam się za facetami bo wszystkich mieżyłam tą samą miarą.
Aż tu nagle on pojawił się niby tak nie spodziewanie.
I może dlatego tak wyszło,
Mówiłam sobie przez ten cały czas nie szukam sam sie znajdzie.
no i cholera się znalazł, tylko że nie ten co chyba powinien

64

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Nie chcę tak żyć, dlatego znalazłam to forum żeby mnie ktoś mocno uświadomił co mnie czeka.
bo chociaż sama trochę się domyślam, ale za chwilkę jest jakieś ale, będzie dobrze.
Przecież on wiedząc po jakich jestem przejściach mnie nie zrani.
i takie czasami [pojawia się myslenie moje.
Domyślam sie że wyszłam z jednego gówna i wesłam w drugi chyba jeszcze gorsze.

65

Odp: Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Matko, jaki język nienawiści...
myślicie, że pomagacie, poprzez pisanie w TAKI przykry sposób?
To jeszcze bardziej dołuje...
Autorka wyraźnie pisze, że ma problem... szukam pomocy, a wy oceniacie, obrażacie, wplątujecie, oceniacie jej relacje z mężem (które, przecież są już skończone... a z resztą co was to obchodzi?!), powołujecie się na sprawy religijne... To nie wy będziecie rozliczać... Żenada. I jeszcze robicie sobie żarty. Te wpisy są jakieś niepoważne... Tylko kilka wnosi do tematu coś konstruktywnego!

Autorko, współczuję... Masz prawo do szczęścia. Znalazłaś się na zakręcie... Ktoś to wykorzystał... Pamiętaj, ze pomimo nieudanego małżeństwa, może jeszcze być dobrze. Jesteś młoda, piękna, zaradna, niezależna, masz dziecko. Zadbaj o siebie i córkę. Potrzebujesz teraz bliskości, życzliwości, ciepła - to zrozumiałe... Proponuję zadać sobie pytanie, jak będzie wyglądało jutro z tym człowiekiem. Odpowiedź przyjdzie sama. Na świecie jest wielu mężczyzn, uwierz. Pomyśl, wiele razy dałaś radę, więc nie wątp w siebie tym razem. Jeżeli czujesz, że pomoże rozmowa z tym mężczyną, to zrób to. Ty najlepiej wiesz, jak wygląda twoje życie. Powiedz szczerze, że zaangażowałaś się uczuciowo, niech on się określi... Ponad to miej na uwadze, jego żonę. Pamiętaj, że wyrządzasz jej wielką krzywdę - i nie ważne czy zdradzała, czy nie... To jej mąż powinien się określić. Jeżeli nie jest szczęśliwy z zoną, jeżeli to szczęście odnalazł u ciebie, powinien zakończyć małżeństwo. Jeżeli wybiera żonę, to niestety powinnaś zrezygnować. Po pewnym czasie emocje opadną... Będziesz chciała więcej, a tu rozczarowanie. Życzę powodzenia, dużo siły i wytrwałości.

Posty [ 1 do 65 z 135 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy bycie tą drugą jest poniżające?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026