Witam, postanowiłam napisać, bo mam taki problem....mam zazdrosnego partnera....dzis dostałam propozycje wyjazdu na szkolenie i zgodzilam sie, ale po dwoch godzinach dowiedziałam sie ze mam jechac z kolegą i moj partner niby nic, ale mowi ze powinnam powiedziec kierowniczce ze tak sie nie robi zeby wysyłac pare na szkolenie na 3 dni i znam go wiem ze jest zazdrosny i ze bedzie zly i gdybym wczesniej wiedziala to bym sie nie zgodziła, a tak została wmanewrowana, ale z drugiej strony przykaz to przykaz. Moja kolezanka stwierdzila ze te tez by miala problemy gdyby maz wiedzial ze jedzie z kolega na szkolenie na 2 noce...no i rozmawiała tez partnerem, jestesmy ze soba dlugo i nigdy nie byl zadowolony ze szkolen ale zawsze jezdzilam z kolezanka, a teraz dała mi kolege...Moj partner powiedzial ze to jest moja decyzja co zrobie, ale to fajne nie jest i ze powinnam jej powiedziec, i wlasnie to zrobilam, powiedzialam jej ze mam problem zeby tak sobie z kolega jechac i cooo? jestem taka zła, ona mnie wysmiala, ze mam takie problemy (tego sie obawiałam) i okorpnie sie teraz wstydze....zrobila ze zyje w taki zwiazku ze nic nie moge i wogole....tak sie teraz wstydze, po co do nie poszlam i wogole....i nadal nie wiem czy jechac, czy nie, co robic....czuje okropny wstyd ze do nie z tym poszlam....,masakra, tki wstyd ze az jestem zal n amojego partnera ze to przez niego....masakra
Podobne tematy
Nie rozumiem problemu ... Skoro to tylko kolega a jestes zakochana w kims innym to o co chodzi? Przeciez nie bedziecie spac w jednym lozku i w jednym pokoju. A Twoj partner powinien zrozumiec ze to praca tylko.
Nie rozumiem dlaczego tłumaczysz sie za swojego faceta i bierzesz na siebie jego emocje? To on ma problem z zazdroscia,aTy chodzisz i tłumaczysz sie jak małe dziecko.
Powiem ci tyle mój mąż nigdy by mi nie pozwolił jechac na takie szkolenie a jak bym mu nie powiedziała że jade z kolega to pewnie by sie to źle skończyło .Lepiej nie testuj cierpliwości swojego faceta nie wiem czy warto przecież to tylko szkolenie .
Zazdrość to jest problem twojego partnera, nie twoj, On sobie musi z tym poradzic. NIe wyobrażam sobie żeby wszystko robić wg tego co mój chłopak na ten temat myśli a już na pewno nie na temat pracy. Jedź na to szkolenie i tyle, jak nie pojedziesz to równie dobrze możesz sobie szukać innej pracy, bo w tym wypadku juz wiadomo, że nie pojechałaś bo ci chłopak nie pozwolił, a to jest śmieszne po prostu dla każdego pracodawcy;]