mam pytanie do kobiet, które mieszkają razem z chłopakiem/narzeczonym/mężem lub były w związku w którym razem z partnerem mieszkały.
czy Wasze połówki zajmowały/zajmują się organizacją zadań domowych i tych zewnętrznych.. wymienię konkretnie:
- sam widzi pełny kosz i idzie wynieść śmieci
- sam widzi braki w lodówce robi listę zakupów, idzie do sklepu kupić, ewentualnie woła i razem robicie listę i idziecie do sklepu bądź jedno
- sam pilnuje kiedy trzeba zapłacić rachunki i idzie na pocztę bądź robi przelewy na czas
- sam planuje co będzie na obiad, na kolację, czy w ogóle będzie co zjeść na śniadanie, czy interesuje się ile czasu zajmie robienie obiadu , jakich składników potrzeba , ewentualnie idzie zdobyć. czy dzwoni w drodze powrotnej do domu czy trzeba coś kupić.
- czy dba o siebie tzn o swoje wizyty u lekarza jeśli się na coś leczy bądź ma pójść kontrolnie np dentysta, okulista
- sam widzi, że kończy się Twoja kawa bez której nie możesz żyć, a Ty o dziwo nie zadbałaś o jej dostateczny poziom by starczyło na jutrzejszą poranną.. czyli czy zwraca uwagę na istotne dla Ciebie drobiazgi
- sam zabiera się za sprzątanie jeśli widzi że jest brudno i należy już to zrobić, a Ty akurat jesteś zmęczona leżysz odpoczywasz bądź zwyczajnie nie masz na to chęci dzisiaj
- czy sam proponuje abyście się umówili z Twoimi znajomymi/kimś znajomym lub sam organizuje i proponuje wyjazdy/wypady w ramach relaksu
- czy sam interesuje się czy aby na pewno starczy pieniędzy do kolejnej wypłaty, nie wydaje kasy na głupoty (o ile nie powinien sobie na to pozwalać z powodu ich niewielkiej ilości)
interesuje mnie jak to jest u Was. czy partner wspiera w dbaniu o sprawy domowe
czy czujecie że się tym interesuje czy może robi to na siłę.
czy jest Wam ciężko bo musicie co rusz upominać i pilnować same spraw które równie dobrze on mógłby pilnować a mu się zwyczajnie nie chce, bądź (zapewne) zapomina.
czy czujesz że oboje dbacie o dom i o Was, czy jednak szala przeważa się znacznie na którąś ze stron..?
czy uważacie że podane przeze mnie przykłady powinny być choć w większości spełniane, czy myślicie że taka poprzeczka ułożona z powiedzmy 50% podanych przykładów postawiona partnerowi jest przesadą?
czy sądzicie że to kobieta lepiej zarządza tymi sprawami i mężczyźnie dobrze jest po prostu mówić co pasowałoby zrobić .. i to że on ma 'dwie lewe ręce' to norma?
panowie też mogą wypowiadać się na temat co sami bez upominania robią w domu z wymienionych bądź też innych rzeczy.. pochwalcie się co potraficie ![]()