netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dbałość o Wasze sprawy

32 odpowiedzi3 612 wyświetleńzałożony przez ogień, 18.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dbałość o Wasze sprawy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1

Temat: Dbałość o Wasze sprawy

mam pytanie do kobiet, które mieszkają razem z chłopakiem/narzeczonym/mężem lub były w związku w którym razem z partnerem mieszkały.

czy Wasze połówki zajmowały/zajmują się organizacją zadań domowych i tych zewnętrznych.. wymienię konkretnie:
- sam widzi pełny kosz i idzie wynieść śmieci
- sam widzi braki w lodówce robi listę zakupów, idzie do sklepu kupić, ewentualnie woła i razem robicie listę i idziecie do sklepu bądź jedno
- sam pilnuje kiedy trzeba zapłacić rachunki i idzie na pocztę bądź robi przelewy na czas
- sam planuje co będzie na obiad, na kolację, czy w ogóle będzie co zjeść na śniadanie, czy interesuje się ile czasu zajmie robienie obiadu , jakich składników potrzeba , ewentualnie idzie zdobyć. czy dzwoni w drodze powrotnej do domu czy trzeba coś kupić.
- czy dba o siebie tzn o swoje wizyty u lekarza jeśli się na coś leczy bądź ma pójść kontrolnie np dentysta, okulista
- sam widzi, że kończy się Twoja kawa bez której nie możesz żyć, a Ty o dziwo nie zadbałaś o jej dostateczny poziom by starczyło na jutrzejszą poranną.. czyli czy zwraca uwagę na istotne dla Ciebie drobiazgi
- sam zabiera się za sprzątanie jeśli widzi że jest brudno i należy już to zrobić, a Ty akurat jesteś zmęczona leżysz odpoczywasz bądź zwyczajnie nie masz na to chęci dzisiaj
- czy sam proponuje abyście się umówili z Twoimi znajomymi/kimś znajomym lub sam organizuje i proponuje wyjazdy/wypady w ramach relaksu
- czy sam interesuje się czy aby na pewno starczy pieniędzy do kolejnej wypłaty, nie wydaje kasy na głupoty (o ile nie powinien sobie na to pozwalać z powodu ich niewielkiej ilości)

interesuje mnie jak to jest u Was. czy partner wspiera w dbaniu o sprawy domowe
czy czujecie że się tym interesuje czy może robi to na siłę.
czy jest Wam ciężko bo musicie co rusz upominać i pilnować same spraw które równie dobrze on mógłby pilnować a mu się zwyczajnie nie chce, bądź (zapewne) zapomina.
czy czujesz że oboje dbacie o dom i o Was, czy jednak szala przeważa się znacznie na którąś ze stron..?

czy uważacie że podane przeze mnie przykłady powinny być choć w większości spełniane, czy myślicie że taka poprzeczka ułożona z powiedzmy 50% podanych przykładów postawiona partnerowi jest przesadą?
czy sądzicie że to kobieta lepiej zarządza tymi sprawami i mężczyźnie dobrze jest po prostu mówić co pasowałoby zrobić .. i to że on ma 'dwie lewe ręce' to norma?

panowie też mogą wypowiadać się na temat co sami bez upominania robią w domu z wymienionych bądź też innych rzeczy.. pochwalcie się co potraficie smile

2

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Netbabeczko - z jakiej planety ty pochodzisz wink

Ja od swojego faceta nauczyłam się "bo mi to nie przeszkadza". Po tym jak mi też przestało przeszkadzać, zaczął zauważać niektóre z problemów, ale lista jest powalająca, aż trudno doczytać ją do końca!

Najbardziej podoba mi się punkt o dentyście (fakt pucuje ząbki, co by mu się nie psuły) ale...
na początku naszej znajomości (z 15 lat temu) chyba był u dentysty, a ostatnio czyli od jakiś 2-3 lat, odgraża się, że zbierze się i pójdzie... pechowo w całej W-wie nie ma ani jednego dobrego dentysty!

3

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Gdyby istniał na świecie facet spełniający te wszystkie wymagania-
to byłby ideałem z którym trudno byłoby wytrzymać smile

4

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

nie uważam że mężczyzna powinien to wszystko spełniać.
podałam te przykłady żeby było z czego wybierać.
widzę że u Was żadne z nich się nie zdarzają - cienko.
czekam na dalsze odpowiedzi, może znajdzie się ktoś wytrwały aby doczytać post do końca smile i jakaś kobieta której partner jednak któreś z przykładów spełnia..

5

Odp: Dbałość o Wasze sprawy
ogień napisał/a:

mam pytanie do kobiet, które mieszkają razem z chłopakiem/narzeczonym/mężem lub były w związku w którym razem z partnerem mieszkały.

czy Wasze połówki zajmowały/zajmują się organizacją zadań domowych i tych zewnętrznych.. wymienię konkretnie:
- sam widzi pełny kosz i idzie wynieść śmieci
- sam widzi braki w lodówce robi listę zakupów, idzie do sklepu kupić, ewentualnie woła i razem robicie listę i idziecie do sklepu bądź jedno
- sam pilnuje kiedy trzeba zapłacić rachunki i idzie na pocztę bądź robi przelewy na czas
- sam planuje co będzie na obiad, na kolację, czy w ogóle będzie co zjeść na śniadanie, czy interesuje się ile czasu zajmie robienie obiadu , jakich składników potrzeba , ewentualnie idzie zdobyć. czy dzwoni w drodze powrotnej do domu czy trzeba coś kupić.
- czy dba o siebie tzn o swoje wizyty u lekarza jeśli się na coś leczy bądź ma pójść kontrolnie np dentysta, okulista
- sam widzi, że kończy się Twoja kawa bez której nie możesz żyć, a Ty o dziwo nie zadbałaś o jej dostateczny poziom by starczyło na jutrzejszą poranną.. czyli czy zwraca uwagę na istotne dla Ciebie drobiazgi
- sam zabiera się za sprzątanie jeśli widzi że jest brudno i należy już to zrobić, a Ty akurat jesteś zmęczona leżysz odpoczywasz bądź zwyczajnie nie masz na to chęci dzisiaj
- czy sam proponuje abyście się umówili z Twoimi znajomymi/kimś znajomym lub sam organizuje i proponuje wyjazdy/wypady w ramach relaksu
- czy sam interesuje się czy aby na pewno starczy pieniędzy do kolejnej wypłaty, nie wydaje kasy na głupoty (o ile nie powinien sobie na to pozwalać z powodu ich niewielkiej ilości)

interesuje mnie jak to jest u Was. czy partner wspiera w dbaniu o sprawy domowe
czy czujecie że się tym interesuje czy może robi to na siłę.
czy jest Wam ciężko bo musicie co rusz upominać i pilnować same spraw które równie dobrze on mógłby pilnować a mu się zwyczajnie nie chce, bądź (zapewne) zapomina.
czy czujesz że oboje dbacie o dom i o Was, czy jednak szala przeważa się znacznie na którąś ze stron..?

czy uważacie że podane przeze mnie przykłady powinny być choć w większości spełniane, czy myślicie że taka poprzeczka ułożona z powiedzmy 50% podanych przykładów postawiona partnerowi jest przesadą?
czy sądzicie że to kobieta lepiej zarządza tymi sprawami i mężczyźnie dobrze jest po prostu mówić co pasowałoby zrobić .. i to że on ma 'dwie lewe ręce' to norma?

panowie też mogą wypowiadać się na temat co sami bez upominania robią w domu z wymienionych bądź też innych rzeczy.. pochwalcie się co potraficie smile

więc tak, sam wynosi śmieci, dba o to by starczyło do kolejnej wypłaty, wypadów ze znajomymi nie organizuje bo jest typem domatora, nie wydaje kasy na głupoty ale jeśli chodzi o jedzenie rzadko kiedy gotuje bo mu się nie chce a robi to na serio dobrze... ja nie narzekam na swojego faceta, jest ideałem smile

6

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Większość problemów "sama się rozwiązuje". Tzn. - automatycznie wychodzi przelew za mieszkanie, kablówkę, itp (szczęśliwie starcza nam), śmieci - są obowiązkiem dziecka, do dentystów/lekarzy nie chodzi, bo jest zdrowy, lodówka sama się uzupełnia (~ odpowiednik: stoliczku nakryj się tongue) ... itd.
Ma pewne swoje rytuały w stylu wstawienie zmywarki, czy prania, zebrania w szkole... itp

Ale jeśli chodzi o "twórcze" działania, to niestety nie ma co liczyć na jego inwencję. Nie ma co liczyć, że "wyczaruje" obiad - nie ma jednego składnika do obiadu, nie da się zrobić! jeśli ktoś go nie zaprosi, albo nie zorganizuje mu wyjścia, wyjazdu na wakacje - to będzie jak małe dziecko bezradny!

7

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Mój były (i na szczęście:)) mąż nie robił w domu kompletnie nic, nawet czajnik potrafił spalić robiąc sobie herbatę, nie wspominając o innych rzeczach z Twojej listy, no może oprócz przesadnego dbania o własne zdrowie.
Mój obecny facet, z którym jestem od 3 lat - robi wszystko to o czym pisałaś - a więc jest kompletnym przeciwieństwem "byłego". Może niekoniecznie sam, ale często razem coś robimy, ale tez nierzadko z jego inicjatywy. Potrafi tez całkiem nieźle ugotować, a pizzę i barszcz ukraiński robi bezbłędny!!! A przy tym jest męski, postawny - słowem IDEAŁ!!! I gdyby nie to, że mam porównanie z jego poprzednikiem, to może nie umiałabym docenić z jakim świetnym facetem żyję!:)

8

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

No to wychodzi, że mam w domu prawie ideal smile

9

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Ojej,napisałam po prostu pierwsze co przyszło mi do głowy...
A tak poważnie to mój dba o pieniądze,pilnuje rachunków i swoich wizyt u lekarza a nawet moich:) Od czasu do czasu wyniesie śmieci sam z siebie i zrobi zakupy więc chyba nie jest tak zle

10

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Mój mąż wszystko to robi bez dyskutowania ze mną.
Poza proponowaniem wyjazdów i takich tam, bo ja to robię.

11

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Jak przeczytałam tytuł wątku, to myślałam, że będzie on o tym, czy nasi partnerzy przejmują się naszymi problemami, czy wspierają nas w ich rozwiązywaniu. Nie przyszłoby mi jednak do głowy, że utrzymanie domu to MOJA sprawa, a on co najwyżej może mi w tym pomagać wink Dbanie o dom i codzienne obowiązki to nasza wspólna sprawa. Zarówno ja, jak i on staramy się o tym myśleć. Oczywiście, mój facet jako mężczyzna wychowany przez nadopiekuńczą, robiącą wszystko po swojemu mamusię nie umiał zrobić wielu rzeczy w domu, ale przy mnie musiał się wszystkiego szybko nauczyć.

ogień napisał/a:

- sam widzi pełny kosz i idzie wynieść śmieci

Tak, mi się zwykle nie chce tego robić, więc jak z kosza się "wylewa" to wymienia.

ogień napisał/a:

- sam widzi braki w lodówce robi listę zakupów, idzie do sklepu kupić, ewentualnie woła i razem robicie listę i idziecie do sklepu bądź jedno

O zakupy raczej dbamy wspólnie. Żadne z nas nie lubi robić zakupów (a dodatkowo ja nie zamierzam dźwigać toreb sama), więc wspólnie sporządzamy listę i idziemy do sklepu.

ogień napisał/a:

- sam pilnuje kiedy trzeba zapłacić rachunki i idzie na pocztę bądź robi przelewy na czas

Nie, rachunki u nas płacę ja, bo to moje mieszkanie i ja figuruję jako jego jedyny właściciel i użytkownik. Ale kto w tych czasach płaci rachunki na poczcie? wink Wszystko robię przez internet, więc to żadna filozofia.

ogień napisał/a:

- sam zabiera się za sprzątanie jeśli widzi że jest brudno i należy już to zrobić, a Ty akurat jesteś zmęczona leżysz odpoczywasz bądź zwyczajnie nie masz na to chęci dzisiaj

Nigdy nie zabiera się sam za sprzątanie, pomimo, że mamy ustalony na to dzień. Ale tu go jednak trochę rozumiem, musimy się czasem nawzajem trochę "pozmuszać" do sprzątania, bo jest to czynność, której nie cierpimy wykonywać.

ogień napisał/a:

- czy sam proponuje abyście się umówili z Twoimi znajomymi/kimś znajomym lub sam organizuje i proponuje wyjazdy/wypady w ramach relaksu

Niestety tak - niestety, bo ja nie jestem specjalnie towarzyska, w przeciwieństwie do mojego partnera wink Więc on ciągle by organizował jakieś wypady lub biesiady u nas, a ja nie zawsze mam na to ochotę.

ogień napisał/a:

- czy sam interesuje się czy aby na pewno starczy pieniędzy do kolejnej wypłaty, nie wydaje kasy na głupoty (o ile nie powinien sobie na to pozwalać z powodu ich niewielkiej ilości)

Raczej tak, nie zarabiamy kokosów więc oboje dbamy o to, by starczyło do następnego miesiąca.


ogień napisał/a:

interesuje mnie jak to jest u Was. czy partner wspiera w dbaniu o sprawy domowe
czy czujecie że się tym interesuje czy może robi to na siłę.
czy jest Wam ciężko bo musicie co rusz upominać i pilnować same spraw które równie dobrze on mógłby pilnować a mu się zwyczajnie nie chce, bądź (zapewne) zapomina.

Muszę go ogólnie czasem przywoływać "do porządku", bo z natury jest raczej chaotyczny jeśli chodzi o domowe sprawy (pewnie zasługa wspomnianej mamusi), ale on też dobrze zdaje sobie sprawę, że dom to nasz wspólny problem i ja nie jestem typem kobiety, która wskakuje w rolę "opiekuna".

12

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Mój chłopak pod tym względem jest ideałem smile Segregujemy śmieci - ich wynoszeniem zajmuje się on. Zmywa naczynia. Sprząta - ma "swoje" miejsca i zajęcia - fugi, zapobieganie grzybom, takie tam smile Ja uwielbiam gotować, więc on najczęściej nie musi się tym martwić, ale jeśli jest taka potrzeba to gotuje, i to z własnej inicjatywy. Rachunkami zajmuję się ja, ale też robię to przez internet, więc nie widzę w tym żadnej filozofii smile
Jedyne, czego nie robi, to nie chodzi do dentysty ani lekarzy, ale to raczej dlatego, że nie ma takiej potrzeby (chociaż do dentysty kontrolnie by się przydało, dobrze że mi przypomniałaś wink).

13

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Odnoszę się do kwestii identycznie jak Anemonne; nasz dom-nasza wspólna sprawa. Mój mąż się tak kwapi do wykonywania tych wszystkich zadań jak i.... ja smile Czyli: niektóre rzeczy trzeba zrobić bo po prostu je chcemy (kawa big_smile ) więc się to robi, kiedy się przypomni. Sprząta się, gdy jest taka potrzeba.
Czasem nas natchnie gdy zobaczymy pełny kosz: bierze się go i wyrzuca: ale nikt nikomu nie liczy ile razy ktoś coś zrobił.
Myślę, że nie ma sensu ustalać sztywnych reguł: kto ma czas, to robi. Czasem wychodzi na to, że ja robię większość tych rzeczy; ale też dlatego, że mam więcej czasu smile A jeśli nie zrobię? Cóż, świat się nie zawali smile
Jedyne czego pilnujemy skrupulatnie to rachunków.

14

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Mój mąż:

-wie, że za gaz/prąd/wodę/telefon/mieszkanie trzeba płacić. Wie nawet, ile. Wie również, że opłat tych należy dokonać, powiedzmy, 15-ego dnia każdego miesiąca. O tym, że 15-ty w tym miesiącu już był, przypomina sobie, gdy trzyma w dłoni kopertę z wezwaniem do zapłaty.
-do lekarza chodzi tylko pod groźbą rozwodu, o braniu leków trzeba mu przypominać
-nie wydaje kasy na głupoty, a jeśli pieniędzy zaczyna brakować, bierze dodatkowe zlecenia do domu
-dba o mój relaks i spotkania towarzyskie ("Umów się z koleżankami, dawno nigdzie nie byłaś", "Kupiłem ci bilet na koncert"). Sam nie lubi wychodzić. Jeśli chcę wybrać się z nim do teatru/na wycieczkę/do kawiarni, sama muszę to zaproponować i zorganizować.
-nie sprząta sam z siebie. Zwyczajnie nie dostrzega brudu. Posprzątane przeze mnie mieszkanie momentalnie zamienia w pobojowisko. Poproszony, posprząta. Zajmuje mu to tydzień. Opieprzony, że mógłby czasem sam zauważyć, że jest brudno, solennie przyrzeka poprawę, zwiedza całe mieszkanie i analizuje, co mógłby wyczyścić. Potem przybiega i chwali się: "Kochanie, ty sobie kąpiel szykowałaś, ale musiałem wylać tę wodę, bo wanna była brudna i tam jakiś syf pływał." Pa, pa, cholernie droga, cynamonowa soli do kąpieli.
-sam widzi, że kończą się moje ulubione produkty i kupuje je. Często zapomina o papierosach, licząc, że usłyszy: "Ach, nic nie szkodzi, kochanie, właśnie rzuciłam palenie". Lubi robić mi niespodzianki: "Skarbie, zobacz, kupiłem ci dezodorant, tak ładnie pachnie!" Rzeczywiście, zapach jest zniewalający. Męski, ale kto by się tam czepiał szczegółów.
-robi zakupy. Dostaje karteczkę z listą brakujących produktów. Czasami udaje mu się nie zgubić karteczki. Spędza w sklepie pół dnia. Nie kupuje niektórych produktów, tłumacząc się później, że nie widział ich na liście. Na sugestię, by nabył wreszcie lepsze okulary, obraża się. Poproszony o kupienie jednej paczki sera żółtego przywozi dziesięć paczek z krótkim terminem ważności ("Była promocja, koteczku!"). Nie rozumie, dlaczego nikt go nie chwali. Obraża się. Często dzwoni ze sklepu - za pierwszym razem żąda, by przysłać mu zdjęcie kalarepy, a za drugim próbuje ustalić, który numer mojego ulubionego czasopisma ma kupić. W tym celu tubalnym, doskonale modulowanym głosem odczytuje tytuły: "Sukcesy i porażki! Nigdy ci nie wybaczę, mamo! Byłam taką dobrą żoną, a ty mnie zdradziłeś!", czym doprowadza ekspedientki do konwulsji.
-śmieci widzi i wynosi, a nawet SEGREGUJE! Zaczepia okolicznych meneli i zaprasza ich do nas do domu, żeby obdarować ich puszkami. Opieprzony stwierdza, iż brak mi ludzkich uczuć i umawia się z menelami w piwnicy.

15

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Babo, leże i kwicze big_smile

16

Odp: Dbałość o Wasze sprawy
Anemonne napisał/a:

Dbanie o dom i codzienne obowiązki to nasza wspólna sprawa.

dokładnie. dlatego w tytule umieściłam "Wasze sprawy" czyli Twoje i partnera.
mi też nie przyszłoby do głowy aby prowadzenie domu należało do kobiety. po chwili namysłu stwierdzam że można było to tak własnie odebrać wink obiecuję poprawę big_smile

nocnalampka "wzwyż" piszemy razem smile no chyba że u Ciebie to tak specjalnie to nic nie mówię wink

cieszę się, że u większości z Was dbanie o dom rozkłada się na dwie osoby, rozkłada się tak jak mniej więcej być powinno, przywracacie mi wiarę że normalni fajni mężczyźni istnieją w nie tak małych ilościach jak mi się zdawało.
skąd mój temat.. a właśnie stąd że jak zdarzyło mi się powiedzieć w rozmowie z jakąś dziewczyną.. że np mój były nie ogarniał tego i tego, nie pałał, nie miał chęci do działania w jakimś ważnym domowym temacie, to zaraz słyszałam " bo to facet!" "faceci tacy są" "a u mnie myslisz jak jest? Ty masz dużo lepiej" "taki jest facet" . i często da się zauważyć takie zachowania chłopaków moich koleżanek, ich mężów czy też w swojej rodzinie. zaczęłam mieć przebłyski myśli czy ja aby nie przesadzam .. nie raz słyszałam że ja to mam wymagania..

17

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Muszę zaprotestować. U mnie w domu nic się nie rozkłada na pół. Mój mąż robi wielką większość rzeczy, a ja od święta albo wcale.
Ale tak to jest, jak facet mieszkał od 16 roku życia sam i dopiero ze mną jak miał ponad 40 smile

18

Odp: Dbałość o Wasze sprawy
ogień napisał/a:

mam pytanie do kobiet, które mieszkają razem z chłopakiem/narzeczonym/mężem lub były w związku w którym razem z partnerem mieszkały.

czy Wasze połówki zajmowały/zajmują się organizacją zadań domowych i tych zewnętrznych.. wymienię konkretnie:
- sam widzi pełny kosz i idzie wynieść śmieci
- sam widzi braki w lodówce robi listę zakupów, idzie do sklepu kupić, ewentualnie woła i razem robicie listę i idziecie do sklepu bądź jedno
- sam pilnuje kiedy trzeba zapłacić rachunki i idzie na pocztę bądź robi przelewy na czas
- sam planuje co będzie na obiad, na kolację, czy w ogóle będzie co zjeść na śniadanie, czy interesuje się ile czasu zajmie robienie obiadu , jakich składników potrzeba , ewentualnie idzie zdobyć. czy dzwoni w drodze powrotnej do domu czy trzeba coś kupić.
- czy dba o siebie tzn o swoje wizyty u lekarza jeśli się na coś leczy bądź ma pójść kontrolnie np dentysta, okulista
- sam widzi, że kończy się Twoja kawa bez której nie możesz żyć, a Ty o dziwo nie zadbałaś o jej dostateczny poziom by starczyło na jutrzejszą poranną.. czyli czy zwraca uwagę na istotne dla Ciebie drobiazgi
- sam zabiera się za sprzątanie jeśli widzi że jest brudno i należy już to zrobić, a Ty akurat jesteś zmęczona leżysz odpoczywasz bądź zwyczajnie nie masz na to chęci dzisiaj
- czy sam proponuje abyście się umówili z Twoimi znajomymi/kimś znajomym lub sam organizuje i proponuje wyjazdy/wypady w ramach relaksu
- czy sam interesuje się czy aby na pewno starczy pieniędzy do kolejnej wypłaty, nie wydaje kasy na głupoty (o ile nie powinien sobie na to pozwalać z powodu ich niewielkiej ilości)

I to są właśnie szczegóły, które dla mężczyzn są czymś dziwnym.
My nie zaglądamy do kosza, nie marnujemy czasu na robienie jakichś tam list zakupów, bo listę to ma w głowie kobieta jak się z nią robi zakupy i wtedy automatycznie jej się kolejne punkty na liście wyświetlają, wszelkie rachunki to nudna sprawa, jak trzeba to się płaci, dentysta - po co iść jak nie boli, by poczuć ból?,, sprzątanie - kolejny szczegół, bo my zawsze wszystko znajdziemy w bałaganie, chyba, że kobieta zacznie sprzątać...
Są niezwykle ważne sprawy, jak mecz drużyny ulubionej, co i jak obstawić, co tu wyremontować w miejscu zamieszkania, jak załapać dodatkową kasę, jak wyskoczyć na piwo z kolegą, jak skonfrontować kwestię śmieci, bo akurat zawsze to spada na facetów, czemu ona chce kolejny ciuch, tych ważnych spraw jest bez liku, a tu trzeba jakieś dziwne rzeczy robić wink

19

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Takich mężczyzn jak Ty opisujesz Remi to ja znam niewielu.

20

Odp: Dbałość o Wasze sprawy
diana45 napisał/a:

Gdyby istniał na świecie facet spełniający te wszystkie wymagania-
to byłby ideałem z którym trudno byłoby wytrzymać smile

Ja taki bym był, a to ze względu, że bardzo długo mieszkam sam na swoim więc siłą
rzeczy muszę sobie radzić z tymi wszystkimi obowiązkami smile I da się to pogodzić
z oglądaniem meczy smile
Jedynie co to może na tą ulubioną kawę dziewczyny bym nie zwrócił uwagi bo kawa
jest zazwyczaj w jakiejś puszcze wiec nie widać - no chyba, że sam bym ją pił smile

21 Ostatnio edytowany przez nbm (2013-04-18 20:30:32)

Odp: Dbałość o Wasze sprawy
ogień napisał/a:

- sam widzi pełny kosz i idzie wynieść śmieci
- sam widzi braki w lodówce robi listę zakupów, idzie do sklepu kupić, ewentualnie woła i razem robicie listę i idziecie do sklepu bądź jedno
- sam pilnuje kiedy trzeba zapłacić rachunki i idzie na pocztę bądź robi przelewy na czas
- sam planuje co będzie na obiad, na kolację, czy w ogóle będzie co zjeść na śniadanie, czy interesuje się ile czasu zajmie robienie obiadu , jakich składników potrzeba , ewentualnie idzie zdobyć. czy dzwoni w drodze powrotnej do domu czy trzeba coś kupić.
- czy dba o siebie tzn o swoje wizyty u lekarza jeśli się na coś leczy bądź ma pójść kontrolnie np dentysta, okulista
- sam widzi, że kończy się Twoja kawa bez której nie możesz żyć, a Ty o dziwo nie zadbałaś o jej dostateczny poziom by starczyło na jutrzejszą poranną.. czyli czy zwraca uwagę na istotne dla Ciebie drobiazgi
- sam zabiera się za sprzątanie jeśli widzi że jest brudno i należy już to zrobić, a Ty akurat jesteś zmęczona leżysz odpoczywasz bądź zwyczajnie nie masz na to chęci dzisiaj
- czy sam proponuje abyście się umówili z Twoimi znajomymi/kimś znajomym lub sam organizuje i proponuje wyjazdy/wypady w ramach relaksu
- czy sam interesuje się czy aby na pewno starczy pieniędzy do kolejnej wypłaty, nie wydaje kasy na głupoty (o ile nie powinien sobie na to pozwalać z powodu ich niewielkiej ilości)

Dla mnie wyżej wymienione czynności to oczywista oczywistość. Śmieci wyrzucam wcześniej, nigdy nie czekam aż koszt będzie pełny, będzie się z niego wysypywało. Lodówkę uzupełniam na bieżąco, nie robię tygodniowych zakupów. Preferuję podejść/podjechać do sklepu 2-3x w tygodniu. Zawsze mam przemyślane co zjadłbym na obiad, kupuję składniki wcześniej, szacuję ile mi zajmie przyrządzenie go - 5-6h bez posiłku to kiepska sprawa, jak zamarzy mi się coś wymyślnego. Jeśli nie jestem w stanie zrobić sobie obiadu, bo mało czasu, grafik napięty itd., to po prostu idę zjeść do restauracji. Nigdy nie zdarzyło mi się, żebym nie miał co zjeść na śniadanie, bo zapomniałem o tym dzień wcześniej. Rachunki to dla mnie świętość. Unikam lekarzy i ogólnie wizyt w szpitalach. Jedynie do dentysty przynajmniej raz do roku na kontrolę chodzę. Lubię posiedzieć w domu, ale zazwyczaj w czasie wolnym gdzieś wychodzę: rower, bieganie, spotkanie ze znajomymi w knajpce, grill. Odnośnie brudu, to sprzątam raz w tygodniu całe mieszkanie, kilka razy zamiatam/przecieram kurze - nie mam pojęcia skąd się tyle tego bierze hmm Jedynie prasowania nie znoszę. Idzie mi to topornie, ale jak mus to mus. W pogniecionych rzeczach nie wyjdę tongue

Takie uroki mieszkania samemu, nikt za mnie tego nie zrobi smile

22

Odp: Dbałość o Wasze sprawy
ogień napisał/a:

nocnalampka "wzwyż" piszemy razem smile no chyba że u Ciebie to tak specjalnie to nic nie mówię wink

O, kurczaki, ale kompromitacja wink Dzięki, juz poprawiłam. Tak to jest jak nie śpi się nocami a potem coś pisze wink

23

Odp: Dbałość o Wasze sprawy
ogień napisał/a:
Anemonne napisał/a:

Dbanie o dom i codzienne obowiązki to nasza wspólna sprawa.

dokładnie. dlatego w tytule umieściłam "Wasze sprawy" czyli Twoje i partnera.
mi też nie przyszłoby do głowy aby prowadzenie domu należało do kobiety. po chwili namysłu stwierdzam że można było to tak własnie odebrać wink obiecuję poprawę big_smile

A no widzisz - być może to ja źle to odebrałam wink Tak mi się skojarzyło, że "Wasze" = kobiece, ale niekoniecznie oznacza to, że Ty źle sformułowałaś tytuł smile

Remi napisał/a:

I to są właśnie szczegóły, które dla mężczyzn są czymś dziwnym.
My nie zaglądamy do kosza, nie marnujemy czasu na robienie jakichś tam list zakupów, bo listę to ma w głowie kobieta jak się z nią robi zakupy i wtedy automatycznie jej się kolejne punkty na liście wyświetlają, wszelkie rachunki to nudna sprawa, jak trzeba to się płaci, dentysta - po co iść jak nie boli, by poczuć ból?,, sprzątanie - kolejny szczegół, bo my zawsze wszystko znajdziemy w bałaganie, chyba, że kobieta zacznie sprzątać...
Są niezwykle ważne sprawy, jak mecz drużyny ulubionej, co i jak obstawić, co tu wyremontować w miejscu zamieszkania, jak załapać dodatkową kasę, jak wyskoczyć na piwo z kolegą, jak skonfrontować kwestię śmieci, bo akurat zawsze to spada na facetów, czemu ona chce kolejny ciuch, tych ważnych spraw jest bez liku, a tu trzeba jakieś dziwne rzeczy robić wink

Remi, na takich facetów mam wręcz alergię. Kojarzą mi się jedynie z maminsynkami, którzy nigdy nie dorośli do samodzielnego życia. Cóż poradzę wink A jeśli już facet jest tak uczulony na wszelką pracę w domu, na sprzątanie, wynoszenie śmieci, planowanie - niech chociaż będzie świetnym domowym Panem Złotą Rączką, który naprawi wszelkie awarie, niech przynosi do domu góry forsy (bo przecież skoro to do kobiety należy opieka nad domem i bawimy się już w "tradycyjny model rodziny", to niech ten mąż porządnie zarabia i zapewni rodzinie jakiś standard życia), niech będzie silny, męski i opiekuńczy. Niestety, koleś, dla którego "ważne sprawy" to mecz i piwo z kolegą, nie wpisuje się w moją wizję prawdziwego mężczyzny.

24

Odp: Dbałość o Wasze sprawy
NinaLafairy napisał/a:

Takich mężczyzn jak Ty opisujesz Remi to ja znam niewielu.

Nina, a ja takich jak opisuje Remi znam niestety sporą ilość, że nie wspomnę o moim byłym mężu, któremu mamusia wpierała, że "takie" rzeczy to wyłącznie sprawa kobiet. Mężczyźni są do celów wyższych, wrrrr..... Chwała mamusiom rozpieszczonych synusiów. Znam też takich mężczyzn, którzy dzielą się obowiązkami z kobietami, lub wręcz wszystkie domowe obowiązki wykonują sami, a one robią za księżniczki. Ale to skrajności:)

25

Odp: Dbałość o Wasze sprawy
ogień napisał/a:

czy uważacie że podane przeze mnie przykłady powinny być choć w większości spełniane, czy myślicie że taka poprzeczka ułożona z powiedzmy 50% podanych przykładów postawiona partnerowi jest przesadą?

Tak, uważam, że w czasach, gdy kobiety pracują zawodowo, obowiązki powinny być dzielone po połowie bez współczucia dla biednych mężczyzn. Inaczej kobieta wraca z pracy do..kolejnej pracy. Bez przesady.
My staramy się sobie ułatwiać życie po prostu i to chyba jest kluczem. Wiem, ze po całym dniu pracy człowiekowi się w domu nic nie chce robić, ale podczas powrotu do domu można zrobić zakupy. Przelewy internetowe to już w ogóle cud nowoczesnej techniki big_smile

Ale... tu się kłania kwestia wychowania. Mój facet robi wszystko, co wymieniłaś bez zająknięcia, bo wie, ze tak trzeba, tak jest nauczony. A to, czego nie wyniósł z domu, wyszło samo podczas codziennego życia i też nie było większych ceregieli z jego strony.

Z kolei moi bracia gardzą kobietami i uważają, że każda powinna być tak, jak matka- na ich zawołanie, służąca, gotowa spełniać zachcianki 24/24. A każdy z nich to pan i władca, który nawet dywanu nie odkurzy, bo to wstyd i hańba dla narodu męskiego. 


ogień napisał/a:

czy sądzicie że to kobieta lepiej zarządza tymi sprawami i mężczyźnie dobrze jest po prostu mówić co pasowałoby zrobić .. i to że on ma 'dwie lewe ręce' to norma?
)

Mam wrażenie, że my, kobiety, lubimy mieć wszystko na głowie i skakać i tiutac nad facetem. A przecież i oni mają dwie ręce, mózg i nogi i potrafią ich używać, jeśli chcą. Ale jeśli są nauczeni, że kobieta wyręczy ich prędzej, czy później, to ja się nie dziwię, ze im coś nie przeszkadza. Człowiek się szybko do dobrego przyzwyczaja smile

26

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Mój mąż nieraz wynosil smieci, rachunkow jako takich nie mam bo mieszkamy w moim rodzinnym domu. Jak pracowal w Polsce to glownie jak sprzatalam itd. tak jak napisalas. Bo nie pracowalam, i na razie dalej nie pracuje.  A co bedzie jak bedziemy juz na swoim to sie okaze. pewnie inaczej

27

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

W sumie obowiazkami sie dzielimy. Moj facet dba o rachunki, posprzata jak widzi,ze trzeba, ugotuje, kiedy mnie sie nie chce (czasem nawet idzie na woluntariusza!), wyprasuje sobie koszule, zawsze robi zakupy (chociaz z moja lista, na ktorej dlugosc narzeka...), wypierze. No, generalnie jest samowystarczalny, bo mieszkal sam od osiemnastego roku zycia (teraz piedziesiatka na karku) i zawsze byl kawalerem. Poza tym jego matka nie chciala sluchac o lenieniu sie po domu- on i jego brat byli zaganiani do wszystkich domowych prac. O czywiscie, w praktyce tym wszystkim sie dzielimy. Ja jestem wiecej w domu wiec czesciej sprzatam, gotuje przewaznie ja-bo lubie itd. Jestem natomiast beznadziejna w placeniu rachunkow sad -zapominam, gubie, wiec sie ciesze, ze moj facet je sam zalatwia.

28

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Ja ze swoim partnerem nie mieszkam jeszcze tak całkiem na stałe razem ale już przebywamy u mnie w domu większość czasu. I u nas jest tak że on pracuje ja dbam o dom. I to mój partner tak wymyslił. Ja sprzątam gotuje bo to po prostu lubie:) Rachunki raczej pamiętamy o tym oboje 10 minut pare przelewów i zrobione. Sprzątam ja bo to lubie taka ze mnie trochę kura domowa go tuje też ja bo nie lubię jak ktoś mi się wcina do kuchni. Ja zawsze pamiętam że wynieść śmieci ale to on wynosi:) Ja pamiętam że mam coś wyprać czy zrobić mu kanapki do pracy czy cokolwiek innego. Zakupy robimy wspólnie albo tylko ja. Ale zawsze po pracy dzwoni i się pyta czy coś kupić bo mieszkam na wsi a on pracuje w mieście. Pieniadze wydajemy zawsze rozsądnie i oboje myślimy o finansach. i zawsze nam starczy do następnej wypłaty. Jeśli chodzi o spotkania ze znajomymi to on mnie często namawia żebym wychodziła na jakąś kawę z przyjaciółką czy coś takiego. On jest typem domatora więc rzadko wychodzi. Chyba że na randkę ze mną:)

I to nie jest tak że on nic nie umie.. nie nie nie:) Poprostu tak podzieliliśmy się i tyle on lubi pracować lubi zarabiać ja lubię być kurą domową:) Ale pewnie gdybym poszła do pracy to role byłyby podzielone:)

29

Odp: Dbałość o Wasze sprawy
diana45 napisał/a:

Gdyby istniał na świecie facet spełniający te wszystkie wymagania-
to byłby ideałem z którym trudno byłoby wytrzymać smile

No nie przesadzaj, mój mąż właśnie dba o te wszystkie sprawy (z wyjątkiem sprzątania), a w niektórych nawet robi to wyłącznie on (np. rachunki, listy zakupów, dbanie o finanse) i uważam, że to naturalne, a nie jakiś ewenement. O Boże, a może ja po prostu nie doceniam mojego faceta. Fakt, że jest w tych sprawach takim perfekcjonistą, że czasem trudno to wytrzymać smile.

30

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Jest sporo na tym świecie odpowiedzialnych, myślących i angażujących się w domowe obowiązki mężczyzn,
oczywiście nie warto moim zdaniem "mierzyć ich linijką" pod tym względem bo mamy swoje wady, niedoskonałości itp. i to też ma swój ludzki urok:)
Doceniać swojego partnera jest znacznie trudniej niż go krytykować i ja się tego uczę by nie stracić z oczu tego jakim wspaniałym człowiekiem jest mój partner
właściwie o nic nie muszę go prosić bo jest tak jak napisałam myślący, odpowiedzialny i samodzielny smile
w moim przypadku pomaga też jeśli czegoś oczekuję mówienie mu tego wprost, bez domysłów, dąsów i cichych dni

31

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Mój mąż:
- sam widzi pełny kosz i idzie wynieść śmieci, ale czasem udaje, że jak wrzuci i nic nie wypadnie to jeszcze pełny nie jest.
- uwielbia jeść, więc widzi braki w lodówce. nie robi listy zakupów. Z reguły robi je na głodniaka i wraca ze wszystkim na co miał w sklepie ochotę, a potem się zastanawia od czego zacząć. Ale z reguły zakupy robimy razem
- Pieniądze kontroluję ja, w tym opłacam rachunki,
- obiadów nie robi wcale, no chyba że go ochrzanię (proponuje wtedy McDonalda, pizzę ewentualnie frytki i paluszki rybne)ale za to jak raz na jakiś czas jemy wspólne śniadanie to robi jajecznicę no i codziennie rano robi mi kawę i kanapki do pracy.
- Lekarzy unika jak ognia (przed nami batalia o badanie krwi - już zbieram argumenty i chyba jak BabbaOsiadła będę straszyć rozwodem smile)
- rzadko kiedy dostrzega, że coś mojego się skończyło
- często sam sprząta.
- czasem organizuje jakieś wypady
- o pieniądze się nie martwi. Jak już wyżyj napisałam to ja jestem od stopowania naszych wydatków.
- zawsze pamięta o nalaniu psu świeżej wody (ja tego praktycznie nie robię)
- ostatnio się wściekłam i mój mąż dostał jeden obowiązek, który całkowicie na niego przerzuciłam: ma kupować codziennie pieczywo


Czasem mam wrażenie, że to ja jestem od wszystkiego. Ale jak się tak głębiej zastanowić, to mój mąż mi bardzo pomaga (pod warunkiem, że wyraźnie go poproszę)

32

Odp: Dbałość o Wasze sprawy

Mój mąż sam (czyli bez wyraźnej sugestii) wynosi śmieci, sam odkurza, ale leżacego na półkach kurzu już zwyczajnie nie widzi.
Jeśli zauważa, że coś się w domu kończy, to zapisuje to na karteczce (bez kartki ani rusz), po czym idzie/jedzie do sklepu i uzupełnia - sam.
Jeśli za czymś swoim trafi do marketu, to dzwoni dopytując czy przypadkiem nie trzeba czegoś jeszcze dokupić, zwykle zresztą przynosząc moją ulubioną czekoladę, grapefruity czy winko na wieczór.
Zdarza mu się coś ugotować na obiad czy zrobić kolację.
Rachunki opłaca on, to on też pamięta o ubezpieczeniu samochodu i mieszkania, przed wspólnymi wyjazdami załatwia wszelkie formalnosci.
Dba o mój samochód - myje go (ale ja też), dokonuje przeglądów, naprawia, nawet tankuje, kiedy zauważy, że mam w baku już mało paliwa.
Nie muszę prosić o przygotowanie przed sezonem mojego roweru czy przegląd komputera, bo kiedy trzeba, to sam o to zadba. 
Często organizuje wyjścia do kina czy wspólne wypady. 
Pilnuje terminów swoich wizyt u lekarzy.

Ale żeby nie było tak kolorowo... mąż alergicznie nie lubi remontów, więc udaje, że ściany są zawsze czyste, a balkon nie wymaga odświeżenia. Kiedy proszę o zakup trzech rzeczy, mogę być niemal pewna, że albo zadzwoni ze sklepu z pytaniem co ma kupić, albo wróci z dwiema. Często o wielu rzeczach muszę po kilka razy przypominać, bo jemu lubi to gdzieś umykać. Nawet kiedy robi kolację, to zdarza się, że o mnie zapomni tongue.

To na jego barkach spoczywa główny ciężar utrzymania rodziny, więc mimo wszystko domem zajmuję się ja, on natomiast jest złotą rączką, która w nim wszystko sklei, skręci i naprawi - sam zauważa te potrzeby. To ja zajmuję się też szkołą syna, naszym futrzakiem, załatwiam wiele spraw papierkowych i urzędowych, łącznie z takimi jak kupno i sprzedaż mieszkania czy samochodu, pilnuję remontów. Ogólnie organizuję życie całego domu.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dbałość o Wasze sprawy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026