Hello ![]()
Witam, wszystkich. Jestem tu nowy. Przed chwileczką zarejestrowałem konto i chciałbym coś napisać.
Dział w którym piszę jest jaki jest, każdy z nas czasem czuje się samotny i właśnie dlatego piszę.
Nie chcę zanudzać Was swoją historią ostatnich lat dlatego postaram się streścić do w dosłownie kilku zdaniach.
Otóż ponad rok temu poznałem pewną dziewczynę (wydawałoby się wtedy tą jedyną). Po kilku miesiącach razem nadarzyła się okazja zmiany pracy oraz otoczenia. A konkretnie praca w stolicy jakieś 350 km od domu rodzinnego.
Pracę przyjąłem. Po niecałym roku mój związek na odległość się rozsypał (byłem zaślepiony). Teraz po kilku miesiącach uważam że sobie z tą sytuacją poradziłem. Idzie lato... tfu.. niby wiosna
i czuję się trochę samotny w tym pozornie dużym mieście. Niby ponad 2 miliony ludzi a jednak ciężko znaleźć przyjazną osobę. Mam na co dzień w pracy kumpla i kolegów z którymi można pogadać ale w chwili obecnej brakuje mi wyjść po prostu na piwo czy jakąś imprezę jak to bywało w dawnym mieście gdzie pracowałem. Chłopaki z pracy albo mają rodziny albo brak czasu na jakiekolwiek wyjścia.
Reasumując: Szukam dziewczyny w wieku 25-30 z Warszawy z którą mógłbym wyskoczyć na piwo czy też weekendową imprezę. Taką kumpelę do pogadania
Chciałbym zaznaczyć, że w chwili obecnej nie szukam związku. Mimo że teoretycznie poradziłem sobie z ostatnim rozstaniem, jest to dla mnie za wcześnie. Wbrew stereotypowi: "chłopak nie może się przyjaźnić z dziewczyną", to właśnie przyjaciółki szukam. Czasem człowiek ma po prostu dość kontaktu tylko z facetami.
Jeżeli ktoś patrzy na takie "pseudo" ogłoszenia pod kątem wyglądu to: Ja brunet, 170 cm wzrostu, 28 lat.
Czekam na opiernicz za sposób wypowiadania się obrazowania mojej teraźniejszości. Taki już jestem, wiem czego mi braku i zawszę walę prosto z mostu ![]()