płynę, płynę i widzę tylko horyzont i nic wiecej
kto z was tak ma?
dużo dają mi książki, dużo fora, czekam na powrót do pracy(do ludzi), jak ją znajdę, dziecko ma rok, mąż-zapracowany.
czy jestem jednak wolna?
Podobne tematy
Hej
Jakby nie było to bycie matką to także cały, a nawet większy etat ![]()
A czy wolna? Nie wiem
Ale na pewno jesteś kobietą ![]()
dziecko to czynności, mi brak słów niewypowiedzianych!
hej, powiem moje ulubione powiedzenie:
Okrety sa bezpieczniejsze, gdy stoja zakotwiczone w porcie.
...ale nie po to buduje sie okrety.
wracajac do rzeczywistosci.nie mozesz kogos zapoznac ? sasiadka?jakas mama na spacerze z maluchem ?interesujacy starszy pan z naprzeciwka ( zawsze duzo czytal i podrozowal
:-))))
Potrzeba ci kompasu! bo jak wrócisz do portu? ![]()
6 2013-04-11 11:11:11 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-04-11 11:14:54)
ano właśnie napisałam sms w poniedziałek do jednej mamy: cześć moze wyjdziesz w końcu na spacer.
chyba źle zrozumiała, bo powiedziala ze codzien jest na dworzu z maciusiem.
parę razy rozmawiałyśmy, raczej o marchewce i deserkach. o niczym innym, ani o niej ani o mnie. jak coś mówiłam;szukam pracy to dostawałam ripostę-a ty gotujesz już marchewki?
zaczynam się zastanawiać czy ja tez gadam takie głupoty? tylko o marchewkach? i czy wszystkie mamy takie są?czy dziecko oznacza rezygnację z siebie samej? bo ja chodzę na dlugie i samotne wieczory(z wózkiem to samotne, ale tak się czuję) i muszę powiedzieć, ze wolność, przyroda to jest to:>w domu czuję się jak niewolnik
dlatego siedze i piszę wlasnie tutaj!
ano właśnie napisałam sms w poniedziałek do jednej mamy: cześć moze wyjdziesz w końcu na spacer.
chyba źle zrozumiała, bo powiedziala ze codzien jest na dworzu z maciusiem.
parę razy rozmawiałyśmy, raczej o marchewce i deserkach. o niczym innym, ani o niej ani o mnie. jak coś mówiłam;szukam pracy to dostawałam ripostę-a ty gotujesz już marchewki?
zaczynam się zastanawiać czy ja tez gadam takie głupoty? tylko o marchewkach? i czy wszystkie mamy takie są?czy dziecko oznacza rezygnację z siebie samej? bo ja chodzę na dlugie i samotne wieczory i muszę powiedzieć, ze wolność, przyroda to jest to:>w domu czuję się jak niewolnik
dlatego siedze i piszę wlasnie tutaj!
nie, nie wszystkie mamy takie sa.
Sa tez takie, ktore pozostaly soba, kobieta, ktora BYLY przed.
Szukaj !
:-))
pomarańczowa ja wiem że rodzina pochłania masę energii, ale nie chcę żyć tylko tak, jakbym nie miała żadnej duszy spoza domu i nie mówię o pracy-bo to nie jest miejsce na zwierzenia
też tak płynę, nie wiem dokąd... mam męża (nieobecnego), syna (prawie dorosłego) i wszystkiego dosyć
też tak płynę, nie wiem dokąd... mam męża (nieobecnego), syna (prawie dorosłego) i wszystkiego dosyć
To prawie tak jak ja! Jak masz życzenie to napisz na pw. Chętnie podyskutuję.
A jak Twoje zainteresowania, Nokiaaa? Może mogłabyś wyjść gdzieś z Maluszkiem (synek czy córka) do muzeum, na wystawę...
Maluszek juz spory, to możecie na jakieś wspólne zajęcia dla mam i dzieciaczków. Zależy jeszcze z jakiej jesteś miejscowości,czy coś takiego można znaleźć.