netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

8 lat związku, mówi że kocha a mimo wszystko okłamuje... :(

8 odpowiedzi3 769 wyświetleńzałożony przez Miki123, 06.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » 8 lat związku, mówi że kocha a mimo wszystko okłamuje... :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: 8 lat związku, mówi że kocha a mimo wszystko okłamuje... :(

Witajcie! Chcialam sie podzielic moja historia bo nie wiem co robic. Poznalam mojego P 8 lat temu. Poznalismy sie jako gowniarze 15-16 lat. Byla miedzy nami taka relacja, ktora nawet ciezko mi opisac, spedzalismy mnostwo czasu ze soba i to nie byla tylko szczeniacka milosc ale i przyjazn. On jest bardzo towarzyska osoba,ja raczej jestem niesmiala, ale rozumielismy sie doskonale. Pozniej zaczely sie klamstwa zdrady itp, ale do niczego sie nie przyznawal. Rozstalismy sie po 4 latach z powodu jego klamstw. Po tym jak powiedzialam mu ze to koniec, nawet sie nie odezwal. Bardzo bolalo, ale dlugo sie zbieralam zeby dac sobie z nim spokoj wiec zacisnelam zeby i powiedzialam sobie ze dam rade. Odezwal sie do mnie po miesiacu, ze bardzo mnie kocha i nie moze bezemnie zyc. Uznalam ze nie warto wracac mimo ze bardzo go kocham, bo to klamca i dalej bedzie to samo. Miajal czas o on dalej sie do mnie odzywal, ze kocha, zebysmy sie spotkali. Odpisywalam zdawkowo i odrzucalam wszystkie propozycje spotkan. Wszystkim znajomym rozpowiadal jak to bardzo mnie kocha, ze juz nigdy nie spotka tak wspanialej kobiety. Po 2,5 roku od rozstania, tak wyszlo ze sie spotkalismy i znowu wszystko wrocilo do mnie sad caly czas go kochalam i nie potrafilam sobie ulozyc zycia. Prosil mnie o kolejna szanse a ja mu uleglam. Ale nie potrafilam mu wybaczyc tego ze kiedys mnie tak oklamywal. Balam sie ze bedzie robil to znowu. A mimo to zamieszkalam z nim, staralam sie zaufac. Bardzo go kocham. Przez ostatni rok, kiedy razem mieszkalismy caly czas wypominalam mu poprzednie zdrady i mowilam ze nasz zwiazek nie ma sensu, a on caly czas mnie zapewnial ze nie, ze kiedys byl glupi, ze byl gowniarzem i teraz napewno by tego nie zrobil, bo wie jak bardzo mnie skrzywdzil i ze tylko ja jestem mu potrzebna do szczescia. Przez caly rok byl kochany, troskliwy i widzialam w nim zmiane. Wiedziaalm jednak ze kiedys te moje obawy zakoncza sie zle. No i tak wlasnie sie stalo. Poznal kogos. Mialam takie podejrzenia i znalazlam wiadomosci to potwierdzajace a on wszystkiego sie wypieral mowil ze jestem chorobliwie zazdrosna (moze to i prawda), zapewnial ze sie znia nie spotyka, a tak naprawde jezdzil do niej wieczorami kiedy mnie nie bylo, oklamywal mnie przez 3 miesiace. Kiedy mowilam mu ze nasz zwiazek nie ma sensu bo wiedzialam ze mnie oklamuje to mowil ze rozstalby sie ze mna bo mu nie ufam nie wierze w niego ale nie moze bo za bardzo mnie kocha i ze wierzy ze wszstko sie ulozy i bedzie dobrze, ze ja moze jednak sie zmienie. Ale twierdzil tez ze nie zalezy mu na moim zaufaniu i cytuje" jaka roznice by Ci to zrobilo jakbym Cie zdradzal". Tak sie niefortunnie zdarzylo ze trafil do aresztu (ten watek jest nie istony) i dziewczyna z ktora sie spotykal napisaal do mnie kiedy on juz byl zatrzymany i wszystko mi opowiedziala o tym jak ja rowniez oklamywal ze rozstal sie ze mna 3 miesiace wczensiej i ze ja go mecze telefonami. A przeciez bylo odwrotnie to ja nie chcialam z nim byc a on nadal pisal, mowil ze kocha i chcial zeby sie wszystko miedzy nami ulozylo. Bylam u niego na widzeniu, jak mnie zobaczyl to sie poplakal i caly czas sie do mnie tulil, ale do nieczego sie nie przyznal. Powiedzial ze ona sobie wszystko  zmyslila. Co ja mam zrobic? Jak wyjdzie, jak z nim rozmawiac? Tak bardzo go kocham, ale go nie rozumiem.

2

Odp: 8 lat związku, mówi że kocha a mimo wszystko okłamuje... :(

Sytuacja musi byc beznadziejna skoro nawet nikt nie odpowiada.... sad

3

Odp: 8 lat związku, mówi że kocha a mimo wszystko okłamuje... :(

Nie to, że beznadziejna, mniej osób dziś czyta i się wypowiada. Dla mnie kłamstwa to jest kopanie sobie grobu, kłamstwo ma krótkie nogi a jego konsekwencje mogą być poważne...

4

Odp: 8 lat związku, mówi że kocha a mimo wszystko okłamuje... :(

Jeżeli pozwoliłaś mu wrócić i dać wam drugą szansę, to trzeba było nie wypominać przeszłości.
Brak zaufania zepsuje każdy związek.
W sumie nie wiesz, czy teraz Cię zdradza, czy nie.
Tylko Ty możesz podjąć decyzję czy być z nim dalej czy nie.

5

Odp: 8 lat związku, mówi że kocha a mimo wszystko okłamuje... :(
Anik38 napisał/a:

Jeżeli pozwoliłaś mu wrócić i dać wam drugą szansę, to trzeba było nie wypominać przeszłości.
Brak zaufania zepsuje każdy związek.
W sumie nie wiesz, czy teraz Cię zdradza, czy nie.
Tylko Ty możesz podjąć decyzję czy być z nim dalej czy nie.

To troszkę wygląda jakby on miał Ciebie w garści. Trudno było Ci z powrotem zaufać, ponieważ kiedyś zostałaś oszukana. Rozumiem, że jak spotkaliście się po tym rozstaniu to bardzo szybko z nim zamieszkałaś. Nie musiał się nawet za bardzo starać aby ponownie zdobyć Twoje zaufanie.

Bałaś się, że po raz kolejny zostaniesz zraniona i rzeczywiście tak się stało. Nie sądzę aby ta dziewczyna okłamała cię. No chyba , że miałaby w tym jakiś cel.

Z doświadczenia wiem, że są mężczyźni, którzy ot tak po prostu mają słabość do kobiet.
Jeżeli chodzi o moje zdanie, to on nie miał prawa być z tobą i jednocześnie jeździć do obcej kobiety poza Twoimi plecami. Nie ważne kim jest dla niego ta kobieta, ważne, że oszukał Cię.

Kazda kobieta na Twoim miejscu czułaby się upokorzona i oszukana.

Z tego co przeczytałam, to wnioskuję, że on po prostu lubi kobiety...
Powinnaś nie dopuścić aby on kiedykolwiek ponownie Cię zranił.

6

Odp: 8 lat związku, mówi że kocha a mimo wszystko okłamuje... :(

Dziekuje wam bardzo za odpowiedzi.

Zdecydowanie czuje sie upokorzona i zraniona po raz kolejny. Walcze sama ze soba bo nie moge z nim porozmawiac wyjasnic tego, bo on jest zamkniety w areszcie. To jest dla mnie jeszcze bardziej wrustrujace. sad
Wyjdzie prawdopodobnie we wtorek, ale boje sie tego...nie wiem jak z nim rozmawiac. Po tym jak spotkalismy sie po 2,5 roku nie chcialam wrocic bo balam sie ze znowu czeka mnie to co kiedys, prosil mnie i obiecywal ze jest kims innym niz kiedys. I tak w sumie bylo. Byl troskliwy kochany, codziennie mi powatarzal jaka jestem piekna i jaki jest szczesliwy ze znowu jestem przy nim. Mysle ze to ja tym razem wszystko zniszczylam swoimi obawami i wypominaniem, napewno byl to blad i przyczynilam sie poniekad do tego ze jest jak jest. Zaluje swojego zachowania. Ale nie zmienia to faktu ze nie powinien mnie tak znowu potraktowac.

Powiedzcie mi jak mam z nim rozmawiac jak sie spotkamy?

7

Odp: 8 lat związku, mówi że kocha a mimo wszystko okłamuje... :(
Miki123 napisał/a:

Dziekuje wam bardzo za odpowiedzi.

Zdecydowanie czuje sie upokorzona i zraniona po raz kolejny. Walcze sama ze soba bo nie moge z nim porozmawiac wyjasnic tego, bo on jest zamkniety w areszcie. To jest dla mnie jeszcze bardziej wrustrujace. sad
Wyjdzie prawdopodobnie we wtorek, ale boje sie tego...nie wiem jak z nim rozmawiac. Po tym jak spotkalismy sie po 2,5 roku nie chcialam wrocic bo balam sie ze znowu czeka mnie to co kiedys, prosil mnie i obiecywal ze jest kims innym niz kiedys. I tak w sumie bylo. Byl troskliwy kochany, codziennie mi powatarzal jaka jestem piekna i jaki jest szczesliwy ze znowu jestem przy nim. Mysle ze to ja tym razem wszystko zniszczylam swoimi obawami i wypominaniem, napewno byl to blad i przyczynilam sie poniekad do tego ze jest jak jest. Zaluje swojego zachowania. Ale nie zmienia to faktu ze nie powinien mnie tak znowu potraktowac.

Powiedzcie mi jak mam z nim rozmawiac jak sie spotkamy?

Ty jesteś w porządku,nie obwiniaj się!!!!
To on cię zdradził.
Gdyby tego nie zrobił niebyłabyś zazdrosna...
Sam sobie jest winien.......

8

Odp: 8 lat związku, mówi że kocha a mimo wszystko okłamuje... :(

i jeszcze dajesz sobie wmówić że to Twoja wina... proszę Cię..
obawiałaś się że sytuacja może się powtórzyć i powtórzyła się.
teraz decyzja należy do Ciebie, czy dalej chcesz być z kimś kto będzie Cię zdradzał i okłamywał czy nie.
co postanowiłaś ?

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » 8 lat związku, mówi że kocha a mimo wszystko okłamuje... :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026