netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Ciąża, której nie chcę.

13 odpowiedzi3 732 wyświetleniazałożony przez chazee, 04.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Ciąża, której nie chcę.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Ciąża, której nie chcę.

Witam.

Nie będzie to wątek o pomocy przy aborcji, czy o innych dziwactwach.
Mam 19 lat, jestem w dokładnie w 14 tygodniu ciąży, której nie planowałam (proszę, darujcie sobie komentarze o seksie dla ludzi dorosłych, odpowiedzialnych, etc. Ciąża to nie tylko wynik bezmyślnego seksu dzieci [do tego po alkoholu], które nie wiedzą co to jest prezerwatywa czy tabletka antykoncepcyjna).

Jestem pewna , że nie chcę, że nie mogę wychować tego maluszka. Nie pracuję, uczę się jeszcze, nie chcę tego przerywać, to przede wszystkim, ale nie mam też z tego tytułu żadnych pieniędzy, nic kompletnie. Partner pracuje, zarabia niewiele (urocza najniższa krajowa), a w to wchodzą opłaty za mieszkanie więc zostaje niewiele ponad połowa na przeżycie do tzw . 10-tego. Mieszkam nadal z rodzicami, jednak wykluczone jest, by dowiedzieli się o ciąży. Na razie jest niewidoczna, jednak ten stan z pewnością długo nie potrwa, to prawie 4 miesiąc, więc brzuszek niedługo migiem zacznie rosnąć. Na początku miałam wątpliwości, czytałam o magicznych tabletkach rozwiązujących problem w ciągu jednego dnia, ale tak czy siak, nie mogłabym się chyba na to zdobyć, nawet nie próbowałam.

Chcę zadbać o siebie w ciąży, mieć wpływ na dobry rozwój malucha, donosić ciąże, urodzić. Na pewno. Jednak nie wychować. Może to okrutne, jednak okrutniejsze jest słuchanie codziennie w wiadomościach o matkach, które porzucają dzieci na śmietnikach, albo kolejne informacje o znalezionych zwłokach małego, bezbronnego dziecka. To na pewno nie bierze się znikąd. Nie chcę stawać w obronie tych kobiet, jednak gdyby prawo dawało kobiecie wolny wybór, legalną aborcję słyszelibyśmy o tym z pewnością o wiele rzadziej. Jest jak jest.

Więc chcę urodzić. Ale wiem, że nie mogę donosić ciąży w domu. Mieszkanie u partnera nie wchodzi w grę, więc proszę tego nie brać pod uwagę. Chciałabym by ktoś, być może w podobnej sytuacji, lub mający do czynienia z czymś takich podpowiedział mi, czy są jakieś instytucje, które pomagają kobietom. Czy któraś kobieta korzystała z owej pomocy. Rozważam także jak postąpić z Maluszkiem, czy oddać do okienka życia, czy zgłosić się do jakiegoś ośrodka adopcyjnego?  Najlepiej na terenie województwa zachodniopomorskiego. Chcę jak najlepiej. Dlatego chcę się poradzić kogoś, kto się na tym zna.

Z góry dziękuje za poważne odpowiedzi.

(chazee malpa wp.pl )

2

Odp: Ciąża, której nie chcę.

Nie będę komentować Twojego wyboru, uznaje, ze jesteś świadoma konsekwencji.
Czy próbowałaś wyszukać w google jakiejś organizacji bądź ośrodka, instytucji, która mogłaby Ci pomoc?

Zastanawiam się nad Domem Samotnej Matki, lecz Ty jeszcze matka nie jesteś, wiec za bardzo nie orientuje się, jakby to formalnie wyglądało.

Co powiesz matce, jak znikniesz z domu? Bo to raczej ważny element, nie sadzisz?

3

Odp: Ciąża, której nie chcę.

Owszem, nawet bardzo ważny, ale w zeszłym roku pracowałam sezonowo (co prawda od czerwca do sierpnia, jednak przedłużyć się troszkę bez wzbudzania podejrzeń da) więc to nie jest aż taki problem. Najważniejszy , bym miała się gdzie podziać.

Co do wyszukiwania w googlach- znalazłam coś takiego, ale obawiam się troszkę tam zadzwonić, boję się tak w ciemno, stąd ten mój wątek...

Jako nowy użytkownik nie mogę podawać linków, więc jeśli to nie problem proszę wpisać w google "uratuj1zycie" i pierwszy wynik..

4

Odp: Ciąża, której nie chcę.

Wygląda fajnie...
I wyczytałam, ze oferują pomoc socjalna. Dotyczy kobiet, które potrzebują tymczasowego schronienia aby ?donosić ciążę? i urodzić dziecko.

Spróbuj się przełamać i tam zadzwonić.

5

Odp: Ciąża, której nie chcę.

Moim zdaniem, to bardzo dobry pomysl, ale bylabym za tym aby jednak pogadac z rodzina, ojcem dziecka. To poczatek ciazy, a decyzja o oddaniu dziecka jest bardzo powazna i na pewno nie bedzie Ci latwo. Dzieki tej fundacji bedziesz miec mozliwosc spokojnie doniesc ciaze i zastanowic sie nad adopcja itd. Trzymam kciuki, zycze dobrej decyzji. Pozdrawiam

6

Odp: Ciąża, której nie chcę.
USER napisał/a:

Moim zdaniem, to bardzo dobry pomysl, ale bylabym za tym aby jednak pogadac z rodzina, ojcem dziecka. To poczatek ciazy, a decyzja o oddaniu dziecka jest bardzo powazna i na pewno nie bedzie Ci latwo. Dzieki tej fundacji bedziesz miec mozliwosc spokojnie doniesc ciaze i zastanowic sie nad adopcja itd. Trzymam kciuki, zycze dobrej decyzji. Pozdrawiam

Niestety, Autorka wyraźnie napisała, ze nie może nikomu o tej ciąży powiedzieć, a tym bardziej donosić ja w domu.
Chociaż ja tez bym się skłaniała ku rozmowie z najbliższymi..
Sama jestem w ciąży i wiem, ze bez wsparcia mojego męża, reszty rodziny, byłoby mi bardzo ciężko, ciąża to trudny okres i ogólnie wydaje mi się, ze ciężko przejść przez to samemu.

7

Odp: Ciąża, której nie chcę.

Dziękuje Wam za odpowiedzi.

Tak jak napisała CynicznaHipo, nie mogę się tym z nikim podzielić, choć zdaję sobie sprawę, że byłoby o wiele łatwiej. Napisałam wczoraj wieczorem ( po Twojej podpowiedzi CynicznaHipo) do tej fundacji-  jednak jak na razie nic się nie wydarzyło, nie dostałam żadnej odpowiedzi. Mam nadzieję, że to będzie to, że nie będę musiała szukać pomocy dalej. 

Odnosząc się do tego, co napisała USER- nie myślcie sobie, proszę, że jakaś bezduszna ze mnie kobieta.
Mi też jest ciężko na samą myśl- jeszcze ciężej, gdy wyobrażam sobie moją mamę, która także urodziła starszą siostrę w wieku 19 lat, dała radę i urodzić i wychować i dopilnować tego, żeby dziecko nie wychowywało się w jakiejś biedzie).

Jednak wtedy już mieszkała z tatą, który jak na tamte czasy radził sobie nieźle, oboje pracowali, mieli pomoc rodziców, z jednej i drugiej strony. Na co ja liczyć nie mogę. Potem było już trochę inaczej, tak się składa, że pochodzę dość licznej rodzinki- była nas 5- więc pieniążków też brakowało. Nie zrozumcie mnie źle, nikt nie chodził głodny, czy w podartych ciuszkach, jednak było ciężko, a tata zapracowywał się tak, że teraz, w wieku 46 lat odbija mu się to mocno na zdrowiu. Wiem, że nie jedna rodzina tak miała. Ale tego się boję najbardziej, ubóstwa.
Nie chcę wychowywać dziecka podając mu jakieś najtańsze jedzonko, kupując najgorsze pieluszki- bo tanie-  oszczędzać na ubrankach, po prostu na podstawowych rzeczach, licząc się z z każdym groszem. Jego jeszcze nie ma na świecie na świecie, a mi już płakać się chce na myśl, że kiedyś jako brzdąc poprosi mnie o cokolwiek, (juz nawet nie chodzi mi o zabawki) a ja będę musiała mu odmawiać. Drżeć przy wydawaniu każdej złotówki. Nie chcę go na to skazywać. Może to dla Was śmieszne, wręcz płytkie obawy, jednak to dla mnie najczarniejszy strach.

8

Odp: Ciąża, której nie chcę.

Rozumiem Cie i absolutnie nie potępiam.
Chcesz dobrze dla tego dziecka - tak powinna zachować się matka.

9

Odp: Ciąża, której nie chcę.

chazee - wiesz tak czytam co piszesz i się zastanawiam.. jesteś młoda i się boisz ale nie możesz teraz zostać sama! Nie dawno też byłam w ciąży i nie wyobrażam sobie że byłabym w tym czasie sama, bez pomocy, na początku też obawiałam się że sobie nie poradzę ale wiesz co.. gdy już zobaczyłam maluszka wszystko minęło wink Rozumiem że nie możesz naprawdę donosić jej w domu, ale jeśli Twoja mama też urodziła jako młoda dziewczyna to może nie będzie aż tak źle? Jeśli jednak zdecydujesz że na pewno, już na 100% nikomu nie chcesz mówić to zadbaj o siebie i dzieciątko, dobrze że nie chcesz aborcji.. jak pomyślę że ktoś może usunąć dziecko to mam ciarki, nie potępiam ich za to ale ja bym nie mogła.. Chcesz oddać maleństwo ale jeszcze wszystko może się zdarzyć, pamiętaj będziesz je nosić 9 miesięcy, czuć jak kopie, jak żyje w Tobie, może będzie tak że zmienisz zdanie? Po trudzie jakim przejdziesz przy porodzie i jak już zobaczysz swoje maleństwo  będzie tylko lepiej, sama patrzę na synka i nie wyobrażam sobie teraz że mogło by go nie być.
W każdym razie, obojętne jaką podejmiesz decyzję czy zachowasz czy oddasz dziecko musisz TERAZ podjąć ważną decyzję i na prawdę zaopiekować się maleństwem tak by było zdrowe, i oczywiście sobą.
Jeśli będziesz miała wątpliwości czy obawy zawsze możesz tutaj pisać.. tu zawsze znajdziesz pomoc i wsparcie, a wiem jakie to potrzebne w ciąży i cynicznahipo też o tym doskonale wie wink.
I doskonale cię rozumiem, chyba żadna matka nie chciałaby odmawiać swojemu dziecku, czegokolwiek i oszczędzać na dziecku, ale pomyśl że za parę lat będziesz się zastanawiała jak wygląda, jak ma na imię, jak się czuję, jak rośnie.. że będzie do obcych ludzi mówić mamo,tato to też jest ważne bo nie wiesz jak sobie poradzisz i jak będzie wyglądać twoja psychika jak oddasz maleństwo, czasem matki nie mogą potem dalej żyć, funkcjonować i robią głupstwa. Moja rada aby zapewnić sobie teraz godne warunki a z decyzją o oddaniu poczekać do porodu, zawsze jak urodzisz możesz je oddać czy zostawić w szpitalu CHYBA, nie podejmuj decyzji teraz.

10 Ostatnio edytowany przez lanjelin (2013-04-06 13:58:20)

Odp: Ciąża, której nie chcę.

Witaj, bardzo mnie wzruszyła Twoja historia. Z Twoich postów aż bije miłość do dziecka, które nosisz po sercem.

Mam jedno pytanie - czy Twój partner wie o ciąży? Jeśli wie, to czy zgadza się na oddanie dziecka do adopcji? Stanowisko ojca jest bardzo ważne, my kobiety często o nim zapominamy. Mówimy "moje ciało-moja decyzja", albo inne slogany, a często nie pytamy o zdanie drugiego, pełnoprawnego rodzica.

Zachęcam Cię do powiedzenia mamie o ciąży. Jesteś dorosła więc będzie musiała uszanować Twoją decyzję, a Ty nie będziesz sama. O ile pozostałabyś w rodzinnym domu i podtrzymała decyzję o oddaniu dziecka, polecam Ci tzw. adopcję ze wskazaniem. Mogłabyś poznać przyszłą rodzinę dziecka, zobaczyć jakimi są ludźmi, co mogą Twojemu dziecku zaoferować w sensie emocjonalnym, wychowawczym jak i materialnym.

11

Odp: Ciąża, której nie chcę.

Chazee - mam taka jedną myśl. chcesz zataić tę ciążę przed rodziną, myslisz, że będzie tak lepiej. Ale potem całe życie będziesz żyć w strachu, że Twój sekret przy byle okazji wyjdzie na jaw. Myślę, że dopiero wtedy mogłabyś się poważnie obawiać o swoje relacje z najbliższymi. Ciąża to jeszcze nie koniec świata, wiadomo na początku pewnie byłoby ciężko, ale może lepiej niż Ci się wydaje. A kiedy oddasz dziecko, już zawsze gdzieś z tyłu głowy będzie się pojawiać ta myśl o nim, ten ciążący sekret, zastanów się czy to nie zniszczy więcej niż ciąża u startu dorosłości ... Trzymaj się ciepło :*

12

Odp: Ciąża, której nie chcę.

Uważam iż posiadanie dziecka to najwspanialsze co może nam kobietom się przydarzyć. Jednakże, cieszę się z tego, że mimo iż wiesz że nie chcesz dziecka, nie chcesz usunąć ani innych głupot popełnić tylko sprawić, by jego życie było lepsze.
Wejdź na stronę: kolyskazycia.host22.com   na niej masz rózne tel oraz adresy miejsc, które być może przydadzą się Tobie. Trzymaj się ciepło i daj znać jak się ułożyło. Pozdrawiam:-)

13

Odp: Ciąża, której nie chcę.

chazee, zaglądasz jeszcze do nas? Cos postanowiłaś?

14

Odp: Ciąża, której nie chcę.

Tak się zastanawiam jak potoczyły się sprawy autorki tego wątku ..

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Ciąża, której nie chcę.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026