Witajcie,
Moim problemem a może i nie jest to, że mój mężczyzna komentuje laski w tv, wiesza sobie kalendarze z gołymi paniami (raczej subtelna erotyka niż wulgarne porno) w pracy (pracuje w biurze).
Niby mówi, że mnie kocha i że jestem najpiękniesza na świecie dla niego, ale te jego komentarze powodują, że tracę pewność siebie.
Jest miły dla wszystkich kobiet. Dla kasjerek, kelnerek...
Mówiłam, że to jest dla mnie przykre, ale on nie widzi w tym niczego złego.
Stwierdził wręcz, że jeżeli nie może wyrazić swojej opini to nie będzie oglądał ze mną filmów.
Kiedyś mi się "pochwalił" że w końcu wyrzucił zdjęcie jakiejś niezłej blondyny z kalendarza po paru latach...
Dodał jeszcze, że zanim zaczął ze mną być (bo niby teraz nie) to czasem się nawet podniecił na widok jakiejś kobiety.
Boże jak o tym myślę, to mnie krew zalewa.
Dodam że facet po 40stce a ja jestem 20 lat młodsza.
Czy ja przesadzam?