netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

126 odpowiedzi18 666 wyświetleńzałożony przez BabaOsiadła, 03.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 127 ]

1

Temat: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Drogie Panie, czym kierujecie się przy wyborze partnera? Tego tylko do łóżka i tego na całe życie? Wygląd, pieniądze, charakter, inteligencja? Tylu mężczyzn twierdzi, że lecimy na kasę - jak myślicie, skąd wzięło się to przekonanie? Czy naprawdę można nam zaimponować autem? Co nas podnieca, a co sprawia, że chcemy założyć z kimś rodzinę? Zapraszam do dyskusji smile

2

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Mi najbardziej podobało się, że mój M. był sad bezinteresowny, z chęcią pomagał innym - dałam się złapać się na darmowe lekcje bridge wink

Inteligencja i bezinteresowność. Gadżety, kasa w ogóle nie robią na mnie wrażenia, bo sama mogę sobie zapracować na super furę i komórę.

3

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Fajny temat. Nie wiedzieć czemu, gdy rozmawiam z młodszymi facetami, chłopcami oni są przekonani, naprawdę święcie przekonani, że bez kasy nic dla kobiety nie znaczą.

Mnie pociąga inteligencja i bogate życie wewn.- jeśli chodzi o faceta na życiowego partnera.
Jeśli chodzi o faceta na seks - inteligencja, ale jak będzie sexy to też się nie obrażę......-ziłabym oczywiście, bo to już przeszłość big_smile

4

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Jeśli chodzi o faceta na seks - inteligencja, ale jak będzie sexy to też się nie obrażę

Hmmm... już wiele razy to słyszałem. Może coś w tym jest. Skoro tyle kobiet tak pisze, to pewnie taka jest prawda.

5

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Ja zupełnie nie wiem czemu to tak działa. W końcu można iść do łóżka z człowiekiem niezbyt rozgarniętym, ale jak jest inteligentny, to też dopowiadam sobie historyjkę, że wie, co robić w łóżku z kobietą i wie, jak swój urok wykorzystać wink

6 Ostatnio edytowany przez RitaOra (2013-04-03 19:40:27)

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Na facetów mających swoją PASJĘ! Plus inteligencję, niebanalne poczucie humoru. Na mężczyzn, znających swoją wartość.
Szczerze mówiąc, jakby facet był "nadziany" to czułabym się nieswojo, bo obawiałabym się, że może on podejrzewać, że jestem z nim dla pieniędzy. Jest to chyba trochę nieracjonalna obawa, ale już tak mam.
W sumie to aktualnie mój chłopak zarabia o wiele więcej niż ja, ale żeby tak się nie czuć i żeby jemu gdzieś tam nie pojawiła się taka myśl w podświadomości, to raz on za coś płaci a raz ja i jest dobrze smile

7

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Czlowiek jest niby jak to pudelko czekoladek, nigdy nie wiadomo na co sie trafi. Dla jednych wyznacznikiem szczescia jest "opakowanie", czyli tytulowa "fura skora i komora" a dla innych jego "zawartosc".
Zatem czy faktycznie kierujac sie jednymi "wartosciami" nie trafimy na te drugie? Zakładam tez, ze faktycznie mozna trafic na te wlasciwe jak rowniez w wydaniu "2 w 1". Ale czy one wszystkie, bez wzgledu na ta Nasza wymarzona "wygrana w totka" na loterii beda faktycznie tymi, ktore spelnia Nasze oczekiwania??? smile hmm

8

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Gdy poznałam mojego męża, nie posiadał on komórki, był kompletnie bez kasy i nie miał prawa jazdy ;-)))).
Pociąga mnie w nim jego dobroć, która aż z niego "bije". Do tego jest nieśmiały, co kompletnie nie pasuje do postury prawie 2-metrowego chłopa, który wazy 105 kg ;-).

Ma ogromne dłonie. Kocham jego dłonie.
I zna mnie, jak nikt. I akceptuje. Przy nim jestem sobą.

9

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Oczywiście, że można trafić na 2 w 1 ! Jak pewnie bags wiesz, a myślę, że Tobie tego specjalnie tłumaczyć nie trzeba, na szczęście w związku składa się kilka spraw naraz:) ALE nie mówimy tu koniecznie o związku wink

10 Ostatnio edytowany przez allegra90 (2013-04-03 20:17:26)

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Dla mnie facet musi być inteligentny, błyskotliwy, dowcipny i mieć ''to coś'', które mnie pociąga, bliżej nieokreślone, jakieś odpowiednie feromony. tongue Czasem to wcale nie znaczy, że jest przystojny. Poza tym powinien mieć zbliżone poglądy na życie do moich. To zwykle wystarcza do zauroczenia, jednak już dość dawno znalazłam człowieka o takich cechach, więc z drugiej strony ciężko mi powiedzieć co by teraz wpłynęło na moje pierwsze wrażenie. A opcji ''bez zobowiązań'' nie brałam i nie biorę pod uwagę.
Kasa nigdy nie była dla mnie wyznacznikiem, fajnie jest czasem dostać jakiś drobiazg od faceta, ale drogimi prezentami i jego ''bananowym'' sposobem bycia czułabym się zażenowana. To nie moja bajka smile

11

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Przede wszystkim to aby był "ogarnięty" smile
Miał swoje cele w życiu,dążył do tego aby coś osiągnąć co wiąże się z szerokim wachlarzem zainteresowań i pasji.
Odpowiedzialność i poczucie humoru bo bez tego ani rusz...
No i przede wszystkim to aby miał coś do zaoferowania swym intelektem.

A fizycznie to głos,bo działa to jak magnes smile

A co do kasy...hmm jak na razie zapracowałam sobie na wszystko sama w życiu więc po co mi facet z grubym portfelem a cienkim myśleniem.

12

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Widzę, że żadnej tu pani ani w głowie romanse wink

13 Ostatnio edytowany przez Averyl (2013-04-03 21:56:17)

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Catwoman - jeżeli chodzi o "romanse" to musiałabym napisać, że J. Nicholson, bo on ma to coś, coś demonicznego, czy jak powiedziała jedna z posłanek ku***** w oczach. No ale zaraz ktoś napisałby, że to jakaś geriatrofilia :-)

...a i głos musi mieć kuszący lol  ... męski

14

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

O, czyli wracamy do punktu wyjścia: inny ma być mąż, a inny przygodny kochanek smile

15

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
Catwoman napisał/a:

O, czyli wracamy do punktu wyjścia: inny ma być mąż, a inny przygodny kochanek smile

bez przesady, może mój facet to nie Nicholson, ale ma to coś lol

16

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
Catwoman napisał/a:

Widzę, że żadnej tu pani ani w głowie romanse wink

Jak tu mozna liczyc na romanse, skoro jak to ktos kiedys powiedzial "gdy kobieta opisuje swoj ideal mezczyzny... opisuje inna kobiete". lol
Bez podtekstow prosze big_smile

17

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
Catwoman napisał/a:

Widzę, że żadnej tu pani ani w głowie romanse wink

No dobra cool Przyznaję się, jestem blacharą. Można mnie wyrwać na auto big_smile Tfu, to znaczy, można było big_smile


Nicholson! <3

18

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Fura, skóra i komóra + inteligencja i pociągający wygląd. Wszystko musi współgrać, biorę tylko full zestaw. big_smile

19

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Sama nie wiem co to jest ,,to coś" - w każdym razie na pewno nie pieniądze, choć one oczywiście nie zaszkodzą wink, bo choć - jak to się mówi - szczęścia nie dają, to na pewno czynią życie łatwiejszym i barwniejszym.

To może napiszę czym ujął mnie mój mężczyzna - kiedy go poznałam miał ambicje, plany, marzenia, był odpowiedzialny, czułam się przy nim bezpiecznie i czułam się przy nim kobietą, był pewny siebie, rozumiał mnie w pół słowa, nigdy się razem nie nudziliśmy, miał o wiele szerszy światopogląd niż większość moich ówczesnych znajomych, fizycznie też szalenie mi się podobał, a poza tym... jak on o mnie walczył! tongue

20

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
Averyl napisał/a:

jeżeli chodzi o "romanse" to musiałabym napisać, że J. Nicholson, bo on ma to coś, coś demonicznego, czy jak powiedziała jedna z posłanek ku***** w oczach. No ale zaraz ktoś napisałby, że to jakaś geriatrofilia :-)

Nicholson - jaka gerontofilia? smile On był i będzie (nawet na łożu śmierci)..... brak określenia, bo męski to za mało smile

Wygląd, owszem ma znaczenie, ale nie pierwszoplanowe.
Dla mnie przede wszystkim inteligencja (z domieszką humoru) - najlepszy afrodyzjak.
Pieniądze są tylko miłym dodatkiem. Pomijalnym.

21

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

W miarę przystojny, o sporym poczuciu humoru, pracowity, mający podobne zainteresowania do moich, posiadający kręgosłup moralny i bez nałogów. Taki, co to przymknie oko na moje bałaganiarstwo, nieczepliwy. O ile na wzrost nigdy nie zwracałam uwagi, tak na głos owszem ( niski, przyjemny, spokojny).

Mam alergię na wszelkiej maści buraki zasiadające w wielgachnych i drogich samochodach, epatujących swoim bogactwem, wywyższających się i pokazujących kim ja to nie jestem. Toż to gorsze od karka, albo osiedlowego dresa. Mężczyzna nie może zachowywac się jak tokujący cietrzew.

22

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Jakkolwiek materialistycznie to nie zabrzmi, mnie zawsze pociąga określony 'zbiór' facetów (również jeżeli chodzi o wygląd, bo serduszko mi bije mocniej tylko do brunetów i nic z tym nie zrobie tongue ) jestem dość młoda ale wszystkie moje typy to mężczyźni wykształceni, znający języki, inteligentni, pracowici ergo tacy co do których można mieć podejrzenie, że dadzą sobie rade w życiu... generalizując działa tu pewnie to w co nas kobiety matka natura wyposażyła - czyli wybieranie faceta pod wspólną przyszłość na podstawie jego umiejętności do ewentualnego przejęcia odpowiedzialności za potomstwo i nasze wspólne potencjalne gospodarstwo domowe. I nie chodzi tu o samochody, prace czy posiadanie mieszkania bo poznając faceta NIGDY nie rozmawiam z nimi o pieniądzach jak również źle bym się czuła w relacji gdzie nasza sytuacja materialna jest diametralnie różna bo to się przeważnie kończy kwasem.

23

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Zawsze mi było wpajane, że o pieniądze muszę zadbać sama, bo to nie jest dobre być od kogokolwiek finansowo zależnym. Nie kręcą mnie czyjeś samochody - zwłaszcza, że panowie mający kompleks na punkcie "fury" jeżdżą zwykle tuningowanym golfem albo mazdą, w porywach starym jak świat mercedesem albo bmw. Ja mam swoje auto, które jest starym gruchotem, ale jest moje i nikogo się nie muszę prosić żeby mnie podwiózł. W ogóle nie rozumiem nadmiernej fascynacji motoryzacją, to nie moje klimaty. Wszelkie przejawy gadżeciarstwa nie robią na mnie wrażenia. Preferuję raczej facetów noszących się na militarnie/rockowo, a nie tych wystrojonych w koszule od Armaniego i nie wiadomo w co jeszcze. Facet powinien być praktyczny i zaradny, pojechać ze mną w góry, pod namiot, nie oczekuję wożenia się po 5-gwiazdkowych hotelach. Jeżeli kiedyś będzie mnie albo mojego Lubego na to stać, to oczywiście, ale nie odczuwam dyskomfortu w związku z tym, że póki co nie mamy na to kasy. W ogóle ilość zarabianych pieniędzy nie jest u mnie wyznacznikiem wartości mężczyzny, ważne żeby w ogóle miał chęć i pomysł na zarobienie czegokolwiek. W facetach liczy się dla mnie przede wszystkim inteligencja, pasja i dbanie o moje potrzeby (zwłaszcza w łóżku wink ) Lecę na pomysłowość, specyficzne poczucie humoru i ładny, zadbany zarost tongue

24

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Intelekt! To jest dopiero afrodyzjak!
Kiedyś, sto lat temu, zakochałam się w kurduplu. 159 cm wzrostu i brzydki jak noc listopadowa. Był uniwersyteckim wykładowcą i potrafił tak mówić, ze ręce (i cała reszta) opadają. Przeżyłam z nim gorący romans, choć byłam wyższa o głowę...... I nie miał ani fury, ani skóry (komórek wtedy wogóle nie było).
Męża znalazłam na podobnej zasadzie. Piękne oczy i powalający intelekt. Do tej pory go kocham za błyskotliwe pointy do różnych wydarzeń osobistych i publicznych. A to już prawie 35 lat razem.

25

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

WitchQueen DLACZEGO ty się tak późno urodziłaś albo ja za wcześnie  i się nie spotkaliśmy EHHH  wink
Twoje "WYTYCZNE" To muzyka  dla uszu faceta, ale jak to mówią " Przekonanie to luksus ludzi stojących OBOK"
Priorytety są  wszak inne jak się kogoś ma, inne jak się szuka, a jeszcze inne jak się nie ma i się już nie szuka..
Tak czy siak, fajnie przeczytać o wartościach, które ja przynajmniej preferowałem,ceniłem  będąc o wiele starszym..(przynajmniej w teorii)

26

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
WitchQueen napisał/a:

Nie kręcą mnie czyjeś samochody - zwłaszcza, że panowie mający kompleks na punkcie "fury" jeżdżą zwykle tuningowanym golfem albo mazdą, w porywach starym jak świat mercedesem albo bmw.

A mnie kręcą smile Ale nie te śmieszne, błyszczące, sportowe auta, nie daj Boże kabriolety, nie daj Boże czerwone. Jak widzę mężczyznę w czymś takim, to od razu myślę: "Gej." big_smile

Ale przed kierowcą czegoś takiego, że się tak wyrażę, majtki by mi spadły w ciągu sekundy big_smile :


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

27

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Niezależnie od tego czy mąż czy kochanek lecę na piękny...umysł:)

28

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

No i co? Mam nadzieję, że ten wątek odwiedzi każdy, wątpiący w kobiety facet smile No, chyba że intelektem nie grzeszy- to już jego błąd.

29

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Dla mnie facet nie musi cytuje temat autora wątku fury , skóry i komóry dla mnie zawsze było i jest ważne wnetrze liczy się to co ma się w sercu mój śp. przyjaciel tak zawsze też powtarzał liczy się to co ma się w sercu.

30 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-04-04 12:47:06)

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

oj , ja nigdy nie chcialam super przystojniaka , bo wiadomo same problemy z takim , ale skoro sama sporo zarabiam i mam dobra prace , fajne zycie . Nieudacznika tez nie chce , ktorego musialabym prowadzic za raczke . Fakt zostawilam meza , ktory byl przedsiebiorca , jego kasa nie byla w stanie mnie zatrzymac.
Facet do lozka, inteligentny i urok osobisty - bo arogancki pewniak , nie zrobi kobiecie w lozku dobrze.

Najwazniejsze to wybierac towarzysza drogi jaka jest zycie , nie ozdobe, nie bankomat, ale kompana do dalszej drogi ............

31

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

ktos tu spytal skad taki obraz kobiety lecacej na kase??
dlatego ze czesc kobiet widzace bogatego faceta(znam taka sytulacje) po prostu mysla sobie, latwa kasa, LATWIEJSZE zycie i wypisuja do owego pana aby tylko ja przelecial, a najlepiej sie zakochal i pakowal w nia wszelka kase... po prostu czesc kobiet idzie na latwizne i nie wpadnie im do glowki ze moga same zapracowac

mam brata w wieku szalenstw z kobietami:P(20lat)
najgorsze ze on lubi starsze, a wiec takie w moim wieku co nie zmienia faktu ze sam powiedzial od kiedy ma samochod (pelnoletnie BMW) to ma o wiele lepsze wyniki w wyrywaniu panienek, i tak jak ty chyba Catwoman powiedziala, mezczyzni, mlodzi mezczyzni maja takie przeswiadczenie ze bez kasy, tej przyslowiowej skory fury... nie ma szans zeby panienka spojrzala nawet.



a co do mnie
tu jest smieszka sytuacja
zawsze mowie ze jak moj maz blacharz to ja blachara:) mysle ze niejedna osoba tak mysli, znam sie na autach, powiedzmy ze z tego chleb jem, obracam sie w towarzystwie facetow i pewnie ze nie raz zartuje ze chetnie sie przejada jakas fura kolegi w zamian za... poza tym, sami koledzy mowia, ze jakby mnie nie znali to widzac mnie w takim aucie jakim jezdze (nie jest super nowe, ale kultowe, z klasa) to od razu  by powiedzieli ze ma bogatego meza lub tatusia.
ale malo kto pamieta ze jak poznalam meza to byl bez prawa jazdy, bez auta i zarabial 1000zl...
dla mnie na meza najwazniejsza jest zaradnosc, owszem laczy to sie takze z kasa, chce wiedziec ze jest w stanie zarobic na utrzymanie rodziny, ze bedzie ostoja a takze zaradnosc w zyciu na co dzien, zeby nie siedzial i plakal jak to mu zle..
a druga sprawa to dobroc...to pierwsza rzecz ktora zauwazylam u meza choc fizycznie mi sie nie podobal:)
po latach jest najprzystojniejszym facetem na ziemi

a co do faceta do lozka, owszem chcialabym zeby byl przystojny inteligentny meski i wiedzacy czego chce w tym wszystkim niezapominajacy o przyjemnosciach dla kobiety:)

32

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Wychodzi na to, że większość z kobiet chce inteligentnego i zaradnego, a faceci to chyba chcą (stereotyp?) urodziwe kobietki, w wiadomym celu wink

... to jak tu pogodzić interesy obu stron:
jeżeli kobitka w seksownym wdzianku zacznie intrygującą rozmowę, to przecież facet nie będzie mógł skupić się, wykazać się inteligencją lol
z kolei jeżeli kobieta będzie "brzydka" albo "nieogolona", to przecież bystrzak-facet nawet nie będzie chciał tracić czasu na gadanie z nią, co najwyżej wyżali się na naszym forum wink

Chyba w tym układzie to najlepiej wychodzą "blachary" i "blacharze" obopólnie kochający swoje autka.

Net-faceci mit kobiety lecącej na furę, skórę, komórę obalony, czy potwierdzony, czy tylko prawdopodobny?

33

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Ale i bywają faceci inteligentni, a tacy chcą tylko kobiety inteligentnej big_smile

34

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Inteligencja. Żadne pieniądze, samochody, pałace, drogie gadżety mi nie zaimponują, jeżeli facet nie jest ogarnięty. Musi posiadać niebanalną wiedzę na przeróżne tematy, mieć ciekawe zainteresowania, podobne poglądy do moich, ... Rozpisałabym się, bo mam dość duże wymagania jeżeli chodzi o charakter. Wygląd? Skłamałabym mówiąc, że nie ma znaczenia. Jednak tutaj już dużo nie wymagam, wyższy ode mnie (przynajmniej te 10 cm), zadbany, mile widziany zarost. Wypindrzone lalusie, hipsterzy i inni "lanserzy" działają na mnie odpychająco, wzbudzają raczej śmiech niż pożądanie. Mój mężczyzna co prawda znacznie odbiega od mojego ideału z wyglądu, ale to, co mnie właśnie uwiodło to jego intelekt. Przyciąga znacznie lepiej od wszelkich innych wartości razem wziętych. wink I naprawdę mogę godzinami z nim rozmawiać nawet o efekcie cieplarnianym, warunkach klimatycznych, polityce, itd, zawsze na bieżąco mamy jakiś temat, a nasze rozmowy nie ograniczają się do "co tam?" i "spoko, a u Ciebie?". To jest właśnie to, co najbardziej sobie cenię w drugiej osobie.

Kompletnie nie rozumiem kobiet widzących w mężczyźnie tylko i wyłącznie łatwe i duże pieniądze, jak i facetów, którzy oferują ze swojej strony jedynie to.

35

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

tak sobie mysle czy mezczyna bogaty moze byc niewyksztalcony? nieciekawy? nieinteligentny?
znam pewnego bogacza, mysle ze jeden z najbogatszych ludzi na wschodnia czesc polski, jest bardzo kulturalny,ciekawy, mily i wiem ze wlasnie ma mase "ofert" na spotkanie sex itd...mi osobiscie sie nie podoba(jest ode mnie starszy o 20 lat) ale uwazam ze akurat w jego przypadku kasa to miły dodatek
dalej
znam lekarzy ktorzy sa bogaci i naprawde inteligentni
wiec ponawiam pytanie, czy bogaty moze byc d...m? czy nie intresującym czlowiekiem??

uwazam ze pieniadze to mily dodatek ale na pewno nie najwazniejszy warunek aby zwrocic uwage na kogos

36

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

syla może być! Ale tu jest dyskusja raczej nad tym, co stawiasz na pierwszym miejscu. Czy gdyby bogaty nie był, to byś się z nim umówiła? O to tu cho.

37

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
Paweł-1979 napisał/a:

WitchQueen DLACZEGO ty się tak późno urodziłaś albo ja za wcześnie  i się nie spotkaliśmy EHHH  wink
Twoje "WYTYCZNE" To muzyka  dla uszu faceta, ale jak to mówią " Przekonanie to luksus ludzi stojących OBOK"
Priorytety są  wszak inne jak się kogoś ma, inne jak się szuka, a jeszcze inne jak się nie ma i się już nie szuka..
Tak czy siak, fajnie przeczytać o wartościach, które ja przynajmniej preferowałem,ceniłem  będąc o wiele starszym..(przynajmniej w teorii)

No widzisz, tak się zdarzyło niefortunnie z tym moim urodzeniem big_smile No wiesz, w sumie nie jesteś wiele starszy ode mnie.
Ja już znalazłam swojego samca i jest właśnie taki, jak oczekiwałam i żyje nam się naprawdę dobrze. Najważniejsze, to po prostu się dopasować.

syla135 - a ja znam zarówno ludzi bardzo bogatych i kulturalnych, ale znam też nowobogackich chamów i buraków. Ja się zajmuję jeździectwem i tam mam pełen przegląd takich ludzi, bo jazda konna to wciąż sport bardzo drogi i elitarny.

Wiadomo, że pieniądze i wygląd mają znaczenie, też bym nie chciała faceta nieudacznika, który w ogóle nie potrafi zarobić na siebie, ani brzydala, na którego się patrzeć nie mogę i który mnie nie pociąga, ale intelekt jest najważniejszy,
Znałam takiego instruktora jeździectwa, co był podstarzały, miał okulary jak denka od szampana, przeraźliwie chudy, palił jak smok, a brzydki... Gadane jednak miał niesamowicie i emanował takim twardym męstwem, taką niewyobrażalną seksualnością i urokiem, że do łóżka wskakiwały mu dwudziestolatki. Zawsze też niesamowicie szarmancki, miły, z takim cynicznym dowcipem. Facet miał powodzenie jakby był Jamesem Bondem, a pieniędzmi nie śmierdział, co najwyżej fajkami, koniem i piwem.

A jak już facet jest głupi to chyba tylko bogactwo może mu tyłek uratować tongue

BabaOsiadła - no taka fura to jest jednak inna rozmowa big_smile ale ja w sumie sama bym chętnie zasiadła za kółkiem takiego potwora. Lubię prowadzić duże maszyny, marzy mi się kurs pilotażu śmigłowca. Jeśli już miałabym wybierać jaki samochód powinien mieć mój facet to wybrałabym jakąś terenówkę albo pickup'a.

38

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Niech mężczyźni też nie narzekają, a napiszą szczerze za jakim typem kobiety wzrok odwracają. Taka wypindrzona seksbomba jest droga w utrzymaniu. Owe SPA i niekończące się zabiegi, tudzież drogie ciuchy, to całkiem niemała wypłata. Ślinka cieknie na widok takiej i nie kojarzą, że na ten model ich nie stac?  Sami są niezbyt urodziwi, a przy boku chcieliby miss. Niezbyt majętni, a o dziedziczce śnią.

Dla kobiet afrodyzjakiem jest intelekt. To się rozumie samo przez się: inteligentny w końcu tą kasę zarobi. Szkopuł w tym, że on szuka podobnej, dlaczego ma się męczyc sam.

39

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

ja mysle ze takie mlode dziewczyny  to mysla o korzysciach plynacych z kontaktu z facetem, wiec co lepiej bogatego...chyba do takich wnioskow dochodza.
a kobiety planujace przyszlosc mysle ze kazda mysli o inteligentnym facecie, przeciez wiadomo uroda przemija,pogactwo dzis jest jutro go moze nie byc, lub nic nie staje na drodze aby wspolnie sie dorobic, a wiec to sa rzeczy zmienne a charakter, inteligencja to u wykrztalconego mezczyzny sprawy ktore sie nigdy nie zmienia.

40

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Oczywiście, że najlepiej wejsc na gotowe. Po co sobie ręce urabiac po łokcie, skoro można wybrac łatwiejszy sposób. Naoglądamy się romantycznych komedii, poczytamy Harlequiny i voila: marzymy o bogatym księciu.

Jak to napisał jeden facet: nie dla psa kiełbasa, ja tam mogę posponsowac, ale tylko ładną, oczywiście do czasu.

Pieniądz ciągnie do pieniądza. Bogaty chce byc bogatszy i ani mu w głowie obniżanie standardu życia poprzez żeniaczkę z biedną. Zdarzają się historie rodem z bajki o Kopciuszku, lecz kandydatka przeważnie  bywa olśniewającą pięknością. Misski nie mają trudności ze znalezieniem męża o grubym portfelu. Reszta drogie panie zakasuje rękawy i ciągnie  wóz razem. Zresztą to całkiem dobrze wpływa na relacje w związku, pogłebia bliskosc. W życiu bym nie zrezygnowała z tej frajdy wybierania wszystkiego wspólnie, tych niekończących się nocnych narad, wypadów za materiałami, noclegów w śpiworach, celem pilnowania świeżo przywiezionej stolarki. Jest co wspominac i z czego pośmiac.

41

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Ten co ma grubo w portfelu, fajną furę i ciuch na tyłku myśli że każdą może mieć...
Cwaniaczek, zimny łokieć, ciemne szkła na nosie... I jazda...
Wyśmiałabym go.... Bo dla mnie taki facet to nie materiał na męża, prawda ?
A każda z Nas takiego przecież szuka..
Inteligentny, z charrrrakterkiem i poczuciem humoru... to już coś...
Co do seksu ...... zawsze można udoskonalić swoje umiejętności...
Ameryki od razu nie zbudowano... smile

42

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
Green_Eyes napisał/a:

Ten co ma grubo w portfelu, fajną furę i ciuch na tyłku myśli że każdą może mieć...
Cwaniaczek, zimny łokieć, ciemne szkła na nosie... I jazda...
Wyśmiałabym go.... Bo dla mnie taki facet to nie materiał na męża, prawda ?

a dlaczego niedobry, niekoniecznie, wszystko się moze okazac...

a pokaż mi meżczyzne który nie lubi imponować, tylko niektórzy z pogranicza wiochy to robią(taka ich uroda albo cienki portfel) ale w sumie zamysł jest taki sam-zwrócić na siebie uwagę

co do tematu, jakbym miała wybierać meżczyznę na sam seks to musiałby być przystojny, czysty, pachnący z diabłem w oczach.....a na meża-przystojny, czysty, pachnacy z diabłem w oczach i rozsądny...

43 Ostatnio edytowany przez vinnga (2013-04-04 21:17:53)

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Wypowiedź poniżej poziomu forum. To nie jest miejsce dla sfrustrowanych szowinistów. Chyba się panu fora pomyliły... Mod.Vinnga

44

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

ihaha! cool

45

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Ja znam jeszcze lepsze hasło: intercyza i pozamiatane.

46 Ostatnio edytowany przez Averyl (2013-04-04 21:26:12)

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Wkleiłam tekst Parabellum, ale zgadzam się, że jest poniżej poziomu
zostawię tylko komentarz wink

Babskie forum, a ty biedny żuczku... historię o klaczach na targu nam wciskasz.
Jest w tobie dużo rozżalenia, złości, cynizmu - nie dziwi mnie, że nie potrafisz zbudować fajnego związku i ograniczasz się do zakompleksionych dziewczyn, które skłonne są umilać życie swojemu panu-władcy, byleby był w ich życiu. Gdybyś miał choć odrobinę inteligencji, poczucia humoru, czułości (czy parę innych, wspomnianych cech - bez torsji) to może znalazłbyś kogoś fajnego, a tak... spotykasz klacze na targu.

47 Ostatnio edytowany przez vinnga (2013-04-04 21:30:49)

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Pan nie chce być na naszym forum, więc nie będziemy pana tu zatrzymywać wbrew jego woli. Vinnga

48

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

A ja się zastanawiam dziewczęta - szczególnie te młodsze (np. Green_Eyes, która szuka "męża") - czy naprawdę nie patrzycie na status mężczyzny? Jak byłam młodsza to na to lałam, bo w liceum to mi się pieniądze brały z nieba, a jak zaczęłam na siebie zarabiać na siebie na studiach to mi się kryteria zmieniły.

Nawet ostatnio poznałam naprawdę fajnego faceta- wysportowany, trenował kilka rodzajów sztuk walki, bardzo interesujący, ale w swoim 23-letnim życiu nie splamił się nawet na chwilę pracą, a wszystkie kursy fundowali mu rodzice i... tak jakoś zmienił mi się kąt widzenia.

Mój obecny chłopak, kiedy go poznawałam, mieszkał z rodzicami, dopiero rozkręcał swoją firmę, ale intuicja mi mówiła, że zaradność ma we krwi, i nie myliłam się - zarabia teraz więcej, niż jego rodzice razem wzięci. Mnie imponuje, jak facet w tych trudnych czasach potrafi się UCZCIWIE dorobić.

49 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-04-04 21:44:52)

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

co do pieniedzy i lecenia na nie, to dla mnie meżczyzna jak ma pracę to już jest zaradny i poukładany w sferze fiansowej...

....a takich skrajnych materialistek nie lubię co tylko patrzą żeby jej dupę autem wozić

50 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-04-04 22:00:49)

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
BabaOsiadła napisał/a:

Drogie Panie, czym kierujecie się przy wyborze partnera? Tego tylko do łóżka i tego na całe życie? Wygląd, pieniądze, charakter, inteligencja? Tylu mężczyzn twierdzi, że lecimy na kasę - jak myślicie, skąd wzięło się to przekonanie? Czy naprawdę można nam zaimponować autem? Co nas podnieca, a co sprawia, że chcemy założyć z kimś rodzinę? Zapraszam do dyskusji smile

Nie wybierałam facetów tylko do łóżka, bo nie potrafiłabym przespać się z kimś bez uczuć, z kimś, z kim nie wiążę swoich planów. Pewnie dlatego też wygląd nie jest dla mnie na 1 miejscu, facet nie jest dla mnie na chwilę, więc wiem, że czymś musi mnie zatrzymać. Jak już mnie zatrzyma, to to czy ma gorsze czy lepsze ciało nie sprawia większej różnicy w łóżku, po prostu nie to się liczy smile
Status materialny też nie jest taki ważny. Gdy poznałam mojego chłopaka to nie pracował. Oczywiście to nie oznacza, że mój facet może być obibokiem, ale nie musi mieć auta i nie musi dużo zarabiać. Teraz mój chłopak robi prawko i na pewno się przyda, ale nie mam na to wielkiego parcia. A znałam wielu chłopaków, którzy pewnie i mieli wiele kasy, ale nie imponowało mi to. Samo w sobie mi to nie imponuje, nie wychowałam się w bogatej rodzinie, nie mam też ciągot, by mieć bogatego męża, który będzie mi wszystko kupował. Sama mogę zarobić na swoje potrzeby. A do tego jestem dziewczyną, której jeżeli chodzi o dobra materialne niewiele trzeba, ważne, bym miała co jeść, w co się ubrać, ale nie chodzę na zakupy non stop, często kupuję na przecenach, a też fajne rzeczy, umiem zaoszczędzić. Chłopak zaimponował mi głównie podejściem do mnie, inteligencją, tym że o wszystkim mogę z nim porozmawiać bez skrępowania, poczuciem humoru, tym swoim uśmiechem i błyskiem w oku wink Oczywiście ważne też było, by miał podobne poglądy na temat założenia rodziny/ ślubu, rozmawialiśmy o tym, więc wiedziałam co i jak smile

Jeżeli chodzi o wygląd to właśnie miałam chłopaka owszem, którego obiektywnie nie nazwałabym przystojnym, nie obejrzałabym się za nim. Jednak, to nie miało znaczenia, gdy go poznałam, stał się dla mnie najwspanialszy mimo tych wad, mimo że wcześniej mogłabym pomyśleć, że ja z nim w życiu. Dlatego u mnie to taka materia, że wygląd nie jest bardzo ważny, a charakterem facet może wiele zaplusować i to mnie pociąga najbardziej. A chamski człowiek szybko w moich oczach "brzydnie".

51

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Każda by chciała księcia z bajki na białym koniu, ale niestety... to nie bajka...
Nie ma ideałów...

52

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Green_Eyes Masz racje oczywiście BO ...
Z moich (i nie tylko przecież) Obserwacji wynika że owy "księciuniu" Musiał by się cechować  z jednej strony na styl MACHO w przypływie waszego libido, a z drugiej w razie zapotrzebowania na cieplutkiego PuciuPuciu co by dopełniał zacisze harmonii domowej... No kasa UHMMM, no, by była to by nie zaszkodziło przecież..Wystarczył by dom z basenem, dwa samochody i na koncie (w razie co)
Oczywiście że my mamy też, w opinii co nie których dziewczyn/kobiet wygórowane wymagania,  piękna i inteligentna i czasem się dorzuca umiejętność gotowania wink ale chyba szybciej nam do ideału niż wam tak sobie myślę..Bo u nas tak było jest i będzie w przeciwieństwie do was..
Podsumowując, na przestrzeni lat to wam wzrastają wymagania. Żądacie równouprawnień i je uzyskujecie ,stajecie się co raz bardziej niezależne w wielu przypadkach dominujecie i chyba nam niedługo będzie potrzebna zmiana struktury DNA co by was zaspokoić... Obym tego nie dożył mad

53

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Róże Europy "Stańcie przed lustrami"

Ładne dziewczyny w czarnych pończochach
Terroryzują podmiejskich bogaczy
Którzy za czereśnie i za winogrona
Testują je w nocy
A brzydkie dziewczyny spod saturatora
Które są warte góry złota
Oddają się za talon na hokejówki
Lub amerykański opiekacz


Ref: A co wam powie zwierciadełko
Kiedy staniecie przed nim z rana
Wy studentki uniwersytetów
Wy robotnice huty 'Warszawa'
A co wam powie zwierciadełko
Kiedy staniecie na baczność przed nim z rana


Ładni chłopcy reklamują się
Najnowszym modelem 'Pobiedy'
Stare kobiety paraliżuje myśli
O wspólnej z nimi kąpieli
A brzydkie chłopaki w pocie i trudzie
Budują pociągi, spychacze i statki
Wszystko to dla dziewcząt z kas dworcowych
Te słodkie ciastka, te tanie kwiatki


Ref: A co nam powie zwierciadełko
Kiedy staniemy przed nim z rana
My studenci uniwersytetów
My robotnicy huty 'Warszawa'


Powie nam, że nasze dziewczyny
Są dla nas najpiękniejsze
Że my dla naszych dziewczyn
Jesteśmy najważniejsi
Powie nam, że nasze dziewczyny
Są dla nas najpiękniejsze
Że my dla naszych dziewczyn
Jesteśmy najważniejsi

wink

54

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
Paweł-1979 napisał/a:

(...) ale chyba szybciej nam do ideału niż wam tak sobie myślę...

No widzisz, a ja myślę dokładnie odwrotnie tongue. Co prawda ideałów nie ma, ale nasze postrzeganie otoczenia zależy w dużej mierze od własnych doświadczeń, osób, które gdzieś po drodze stanęły nam na przeciw, umiejętności realnej oceny czyichś oczekiwań i zachowań. Równie dobrze można powiedzieć, że my powinnyśmy być piękne, zadbane, inteligentne, samodzielne, zawsze uśmiechnięte, mieć poczucie humoru, doskonale dbać o dom, rewelacyjnie gotować, w każdej chwili mieć czas dla mężczyzny, wzmacniać w nim poczucie jego wartości, uwielbiać seks i zawsze mieć na niego ochotę, a przy tym najlepiej niczego od faceta nie oczekiwać wink. Jak widzisz, Wasze wymagania też coraz bardziej wzrastają...

Averyl, świetny tekst smile.

55

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Facet musi być FACETEM a nie jakąś tam rozmemłaną łajzą, którą trzeba niańczyć jak małe dziecko. Swoją postawą, zachowaniem musi udowodnić, że potrafi zadbać o rodzinę a nie tylko o siebie. Musi być absolutnie odpowiedzialny. Tylko taki nadaje się na życiowego partnera. Na resztę szkoda czasu. Co do wyglądu to sprawa indywidualna, choć nie ukrywam że miło jest słuchać komentarzy koleżanek nt mojego ślubnego - oczywiście dbam o stosowny dystans między nimi a Nim.

56

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
Paweł-1979 napisał/a:

Oczywiście że my mamy też, w opinii co nie których dziewczyn/kobiet wygórowane wymagania,  piękna i inteligentna i czasem się dorzuca umiejętność gotowania wink ale chyba szybciej nam do ideału niż wam tak sobie myślę..Bo u nas tak było jest i będzie w przeciwieństwie do was..

przez żoładek do serca...na dobre jedzonko i seks można was złapać, prosci jak drut w ostatecznym rozrachunku jesteście

Paweł-1979 napisał/a:

Podsumowując, na przestrzeni lat to wam wzrastają wymagania. Żądacie równouprawnień i je uzyskujecie ,stajecie się co raz bardziej niezależne w wielu przypadkach dominujecie i chyba nam niedługo będzie potrzebna zmiana struktury DNA co by was zaspokoić... Obym tego nie dożył mad

aaa ty tu piszesz o rozkrzyczanych feministkach którym źle jak je meżczyna w drzwiach pierwsze przepuści roll

57

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Czytam ten wątek i rechoczę. Kobiety szukają inteligentnych, a mężczyźni tych z bogatym wnętrzem. Jak by trochę pocisnąc, to jednak facet musi zarabiac, a kobieta wyglądac.

Mam podstawę sądzic, że ktoś leci na kasę, proponuję intercyzę. Zgodzi się, znaczy zależy tej kobiecie/temu mężczyźnie na nas. Nie zgodzi, zacznie wykład o zaufaniu - omijac. Co komu szkodzi później zmienic stan prawny? Bozia rączki i rozum dała, to do roboty.

Wymagania ludziska potrafia miec, oj potrafią. Wypośrodkowac, nie przesadzac, nie wymagac od kogoś więcej niźli od siebie samego.

58

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
busiu napisał/a:

A ja się zastanawiam dziewczęta - szczególnie te młodsze (np. Green_Eyes, która szuka "męża") - czy naprawdę nie patrzycie na status mężczyzny?

No właśnie. Nie chodzi o jakieś bajeczne zarobki, obsypywanie mnie brylantami i wakacje w pięciogwiazdkowych hotelach. Ale nie ukrywam, że nie chciałabym oddawać kilkumiesięcznego niemowlęcia do żłobka, lecieć do pracy i dowiadywać się od opiekunek o pierwszym uśmiechu/ząbku/kroczku.

59

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
BabaOsiadła napisał/a:

Ale nie ukrywam, że nie chciałabym oddawać kilkumiesięcznego niemowlęcia do żłobka, lecieć do pracy i dowiadywać się od opiekunek o pierwszym uśmiechu/ząbku/kroczku.

To samo mąż powiedzieć może big_smile ... że myślał, iż trafi mu się kobieta zaradna, ambitna, która potrafi zarobić na utrzymanie.

60

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
Catwoman napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

Ale nie ukrywam, że nie chciałabym oddawać kilkumiesięcznego niemowlęcia do żłobka, lecieć do pracy i dowiadywać się od opiekunek o pierwszym uśmiechu/ząbku/kroczku.

To samo mąż powiedzieć może big_smile ... że myślał, iż trafi mu się kobieta zaradna, ambitna, która potrafi zarobić na utrzymanie.

Ale to się gada PRZED ślubem, kto czego od kogo oczekuje tongue I od kiedy uchronienie dziecka od żłobka jest przejawem braku ambicji? big_smile

61

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Wiesz, żyjemy w dość specyficznym kraju- jak pewnie już zauważyłaś nie raz, nie dwa big_smile No i jedna pensja po prostu nie wystarczy. Np. mój mąż oczekuje ode mnie również, że będę pracować- no i to robię.

62

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
BabaOsiadła napisał/a:
Catwoman napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

Ale nie ukrywam, że nie chciałabym oddawać kilkumiesięcznego niemowlęcia do żłobka, lecieć do pracy i dowiadywać się od opiekunek o pierwszym uśmiechu/ząbku/kroczku.

To samo mąż powiedzieć może big_smile ... że myślał, iż trafi mu się kobieta zaradna, ambitna, która potrafi zarobić na utrzymanie.

Ale to się gada PRZED ślubem, kto czego od kogo oczekuje tongue I od kiedy uchronienie dziecka od żłobka jest przejawem braku ambicji? big_smile

Nie chciałabym oddawać kilkumiesięcznego dziecka do żłobka, więc nie staram się o potomstwo zaraz po odebraniu dowodu, tylko pracuję, pracuję, pracuję.

Równie dobrze facet mógłby powiedzieć, że chciałby widzieć ten pierwszy kroczek, czy ząbek, a tu musi zapitalać od świtu do nocy.

Chciałyśmy równouprawnienia, więc mamy.

63

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
Catwoman napisał/a:

Np. mój mąż oczekuje ode mnie również, że będę pracować- no i to robię.

Mój mąż nie zainteresowałby się mną, gdybym w ogóle nie pracowała (mamy ten sam zawód i dzięki niemu podobne zainteresowania i wspólne tematy do rozmowy). Ale chcieliśmy, bym przez pierwsze 3 lata życia dziecka nie pracowała (poza domem, bo w domu dla higieny psychicznej trochę pracuję). I tak jak mój mąż oczekuje ode mnie bycia przy dziecku, tak ja oczekuję, by w tym okresie umiał nas utrzymać.

Merredithhh napisał/a:

Nie chciałabym oddawać kilkumiesięcznego dziecka do żłobka, więc nie staram się o potomstwo zaraz po odebraniu dowodu, tylko pracuję, pracuję, pracuję.

Nie do końca rozumiem, co masz na myśli. Pracujesz i oszczędzasz, by móc zostać w domu z dzieckiem?

64

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?
BabaOsiadła napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Nie chciałabym oddawać kilkumiesięcznego dziecka do żłobka, więc nie staram się o potomstwo zaraz po odebraniu dowodu, tylko pracuję, pracuję, pracuję.

Nie do końca rozumiem, co masz na myśli. Pracujesz i oszczędzasz, by móc zostać w domu z dzieckiem?

Pracuję, zdobywam doświadczenie zawodowe, trochę oszczędzam, poprawiam warunki życiowe do satysfakcjonującego mnie poziomu i dopiero wtedy planuję dziecko. Staram mu się zapewnić najlepsze, moim zdaniem, warunki do rozwoju.
Nie oczekuję od męża utrzymywania mnie i dziecka, tylko chcąc mieć potomstwo, wspólnie się do tego przygotowujemy, również finansowo.

Oczywiście nie neguję wspólnie ustalonego akurat takiego podziału obowiązków, jak jest u Ciebie, tylko roszczeniową postawę niektórych kobiet.

65

Odp: Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Dziękuję Ci za wyjaśnienie smile

Posty [ 1 do 65 z 127 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Fura, skóra i komóra, czyli na co lecą kobiety?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026