Witam, jestem juz prawie dwa lata sama...Ludzie w tych czasach nie chcą się wiązać (szczególnie mężczyźni) chociaż mam dobrą pracę i wykształcenie...a ponadto uważam się za atrakcyjną osobę...
Zdarzyło mi się, że spotkałam się z facetem (w wiadomym celu), ponieważ nie radze sobie z samotnością....Miałam z tego powodu wyrzuty sumienia i postanowiłam nie robić tak...Po pół roku- w Święta czułam się okropnie samotna...do tego doszło trochę % i ponowie zdecydowałam się na takie spotkanie... Oczywiście oboje jesteśmy wolni...Teraz znów mam ogromne wyrzuty sumienia i powątpiewam w swoją moralność z drugiej jednak strony nie potrafię już czasami sobie poradzić z samotnością i bynajmniej nie chodzi nawet o seks...tylko o jakąś potrzebę akceptacji ze strony drugiej osoby...Nie wiem jak to wytłumaczyć...Napiszcie co o tym sądzicie, krytykę też przyjmę...
Podobne tematy
nie masz powodów do wyrzutów sumienia...jesteś osobą dorosłą...wiesz co robisz każdy potrzebuje odrobine czułości. najważniejsze jest to jak Ty sama postrzegasz te spotkania...
3 2013-04-02 17:35:10 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-04-02 17:36:44)
Ale jak szukać ucieczki od samotności w jednorazowym seksie? Spotykacie się, jest miło i rozchodzicie się w swoje strony. Natomiast pustka pozostaje dalej. A jeśli samotny facet pójdzie do prostytutki we wiadomym celu to jakie to ma zabarwienie?
Wiesz... lepsze coś niż nic...
Moim zdaniem nie ma w tym nic złego. Jesteś dorosła też masz swoje potrzeby
Nie wiem dlaczego masz z tego powodu wyrzuty sumienia. Gdybyś kogoś ranił moglabys mieć pretensje do siebie.
Ja jestem bardzo tolerancyjna i uważam że jeśli dwoje ludzi czegoś chce to nic nie stoi na przeszkodzie ![]()
aaa Ty szukasz miłości prawdziwej?
chciała byś mieć kogoś na stałe jak rozumiem , ale nie trafia się nikt tak?
Raczej nie do końca tak jest- ja jestem w kimś zakochana od dłuższego czasu a mam taki głupi charakter, że jak się na kogoś uwezme to koniec...i nikogo nie dopuszczam. Może to i lepiej, że na takich zasadach to wszystko się odbywa bo przynajmniej nikogo nie krzywdzę ale może udałoby się komuś zmienić moje podejście do niego...
to zakochana jesteś w tym chłopaku z którym się spotykasz na sex? czy jest inny bo nie rozumiem..
w innym...
to dlaczego skoro jesteś zakochana nie dązysz do tego żeby być z tą osobą??
ta osoba jest zajeta?
Dążę ale wszystko co w mojej mocy juz zrobiłam a on wysyła sprzeczne sygnały...chyba jest wolny
Kazdy ma inne wartosci i uczucia.Dla jednego to normalne ,dla innego bedzie czyms złym.Najwazniejsze jak Ty sie czujesz.
albo za mało sie starasz ...albo bardzo ogólnie podchodzisz do tego zagadnienia...a co juz zrobiłaś... może tak...
Wiesz... on wie, że ja Go lubię...ale łączą nas relacje służbowe...głupia sytuacja...
Wiesz... on wie, że ja Go lubię...ale łączą nas relacje służbowe...głupia sytuacja...
To staraj się, żeby wasze relacje się pogłebiałoy, najpierw na stopie przyjacielskiej ![]()
Seks bez zobowiązań tylko pogłębia Twoją pustkę. Gdyby tak nie było to byś nie założyła takiego wątku.
a może on również nie wie jak ma postąpić...może jest w podobnej sytuacji jak Ty snuje tylko domysły... pora zrobić jakiś krok...zaproszenie do kina na piwko poza pracą na neutralnym gruncie?
Wiesz...dla mnie za duże ryzyko....Na ogół to facet za kobietą lata... W szczególności, że będę musiala się z nim widziec w pracy...
swiat się zmienia. a przeciez nie jest powiedziane ze na pierwszym spotkaniu musi do czegość dojść .zwykły wypad na piwko czy kawe o niczym nie świadczy bedzie to spotkanie koleżeńskie a co dalej z tego wyjdzie zobaczysz. a może mu sie spodoba że jesteś otwarta, odważna i wiesz czego chcesz... faceci lubią silne i pewne kobiety... trzeba brać zycie w swoje raczki a nie stać obok i patrzec jak Ci coś koło noska ucieka przez Twoje wahanie ...
a może poproś go o pomoc po pracy. nie wiem...w wybraniu super nowego telefonu czy lampy czy czegos innego co akurat jest Ci potrzebne. idealny pretekst na spotkanie. kobieta nie na wszytkim musi się znać ... czasem potrzebujemy pomocy mężczyzn;))
a może poproś go o pomoc po pracy. nie wiem...w wybraniu super nowego telefonu czy lampy czy czegos innego co akurat jest Ci potrzebne.
na przyklad.
poza tym propozycja kawy czy piwa , bo np masz kiepski nastrój i nie chcesz sama w domu siedzieć ?
to takie zwykłe, a nóż widelec zacieśni Waszą znajomość ![]()
Wiesz...dla mnie za duże ryzyko....Na ogół to facet za kobietą lata... W szczególności, że będę musiala się z nim widziec w pracy...
moim zdaniem sypiając z tym facetem sama siebie krzywdzisz, ale to tylko moje zdanie. Olałabym na Twoim miejscu tych wszystkich facetów i poczekała na takiego, który zacznie zabiegać, bo wydajesz się być wartościową dziewczyną. Ale to tylko moje zdanie ![]()
21 2013-04-03 17:44:55 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-04-03 17:46:52)
Wiesz... on wie, że ja Go lubię...ale łączą nas relacje służbowe...głupia sytuacja...
Niestety masz tylko jedno wyjście -- on musi wiedzieć, że się w nim zakochałaś. Jeśli jesteś z nim "na ty" po imieniu, jeśli czasem rozmawiacie na tematy prywatne, niesłużbowe... to spróbuj. Wiem, że on może wtedy uciec... spiąć się, zamknąć w sobie. Ale przynajmniej za 15 lat nie będziesz żałować, że czegoś nie zrobiłaś. Piszesz że zrobiłaś już wszystko, a on daje sprzeczne sygnały. Prawda może być taka, że on myśli o Tobie to samo -- że dajesz sprzeczne sygnały, a nie ma jasności co do intencji. On może myśleć, że nie może być do Ciebie otwarty, bo zaraz pomyslisz, że "zboczeniec chce Cię przelecieć". Aby komuś otwarcie coś powiedzieć to można zrobić tak, aby sobie zostawić drogę ucieczki, aby można było z powrotem wejść do swojej skorupy -- np. "Cześć! Zrobić Ci kawy? Lubię Ci robić kawę, bo chyba się w tobie zakochałam... Yyyyyy... potraktuj to jako żart."
Uprawiałaś seks z osobą, której nie kochasz i masz wyrzuty sumienia? To niepoważne się tak umartwiać, bo każdy czasem potrzebuje bliskości i pieszczot -- "nawet pies potrzebuje, aby go pogłaskać" jak to pewna kobieta mawiała. Nie zrobiłaś nic złego. Masz rację -- tak trzeba było zrobić. Dwie osoby poczuły się szczęśliwsze, a świat stał się lepszy. Jeśli masz problem, bo myślisz, że jesteś "nieczysta", to niestety jesteś raczej skażona złymi dogmatami, ale już nie będę tutaj pisał "herezji" skąd one sie wywodzą.
22 2013-05-01 10:33:37 Ostatnio edytowany przez Minion888 (2013-05-01 10:38:44)
Według mnie pustki nie można się pozbyć, trzeba ją wypełnić. Robisz głupotę idąc do łóżka z facetem którego nie kochasz i twoje wyrzuty sumienia są jak najbardziej uzasadnione i nie możesz ich spychać w podświadomość bo samo ich pojawienie się w twoim wnętrzu to już znak że robisz coś wbrew sobie! A co by było gdybyście wpadli jakimś cudem? Wtedy zmarnowała byś sobie życie. Poza tym poza ślubem to grzech.
Co do tego wątku że kochasz innego to powinnaś raczej założyć temat na forum "zakochałam się w koledze w pracy jak przejść z relacji kolega koleżanka na jesteśmy w związku".
Nie doradzał bym ci wyznawać mu wprost uczuć bo to jest desperackie
Można to zrobić w inny sposób. Sam przerabiałem ten temat;)
A co powiesz na taki wariant;
Spytaj gościa jaki jest jego ideał kobiety (wygląd i charakter) Jak odpowie to wtedy zapytaj czy znalazł już taką. Jak odpowie że tak no to masz spokój bo jest zajęty a jak że nie to znaczy że masz zielone okno. Zaproponuj żebyście spotkali się kiedyś poza pracą. Jak się zgodzi to znaczy że może coś z tego będzie jak nie, to szukasz innego gościa. JA tak zrobiłem:D. To o wiele lepsze niż cierpieć godzinami:P
23 2013-05-01 10:59:13 Ostatnio edytowany przez Anja369 (2013-05-01 11:03:10)
Jak ja Cie doskonale rozumiem... Kiedyś seks był dla mnie mega wielką wartością zarezerwowaną tylko na trwały związek do momentu kiedy 3 lata nie byłam w takim związku. I pojawiła się okazja seksu bez zobowiązań. Po pierwszym spotkaniu nie byłam w stanie ogarnąć moralniaka, a każde następne był on coraz mniejszy, aż prawie niedostrzegalny... I teraz mam znowu taką możliwość, znowu mam ochotę w to wejść, ale ciągle 'bije się' z myślami tak jak Ty....
Co do tego Pana do którego coś czujesz...ja nie podzielam rad, żeby mu o tym powiedzieć. Zazwyczaj nasza intuicja w takich sprawach się sprawdza, jeśli byłby zainteresowany to myślę, że odczytałabyś te sygnały.
24 2013-05-01 11:14:11 Ostatnio edytowany przez girl90 (2013-05-01 11:17:09)
Wiesz... lepsze coś niż nic...
No moim zdaniem to w tym wypadku lepsze nic niz coś... właśnie dlatego czjesz wyrzuty sumienia... kochasz innego, a idziesz do łóżka z kimś innym...albo nie kochasz tego kolegi tak naprawde, albo masz strasznie dziwne rozumowanie milosci... czujesz wyrzuty bo gdzies tam w srodku czujesz że w jakimś stopniu go zdradzasz.... ja tez bym nie mogla isc do lozka z jednym facetem w momecie kiedy kochalabym innego. Byc wierna to byc wierna, nawet mentalnie. Tym bardziej, że Ty masz podejrzenia że on tez moze cos czuc do Ciebie. Ja na Twoim miejscu probowala walczyc o tego chlopaka ktorego kochasz, a nie latac do lozka z innymi... bo jeszcze jak on sie kiedys o tym dowie to uwierz, że nie bedzie na Ciebie patrzyl pochlebnie.... rozumiez że niektorzy faceci moga isc do lozka z laska do ktorej nic nie czuja, ale o takich kobietach nie slyszalam... chyba ze są paniami lekkich obyczajów... albo zwyczajnie nie szanują siebie... sorki, ale takie jest moje zdanie... ja gdyby mi sie chcialo to wolalabym masturbacje, a nie latac do goscia na seks... i jak ktos juz powiedzial, to że pojdziesz z kims do lozka wcale nie zapelni ci pustki, a wrecz przeciwnie, sprawi że będzie wieksza...
Anja, ale autorka napisala że on wysyla jej jakies sygnaly że moze mu sie podobac tylko z racji tego że on nic nie robi aby doszlo do spotkania poza praca to uwaza ze to sa sprzeczne sygnaly. Moze on po prostu byc niesmialy. Nikt nie kaze jej powiedziec mu wprost tylko zaproponowac spotkanie, pogadac, moze nawet poflirtowac.
Poza tym w pracy startowały do mnie w sumie 4 kobiety i nie widzę w tym nic złego, dalej jesteśmy przyjaciółmi i nie popsuło to naszych relacji, więc się ze laska nie naprężaj zawsze było tak.
Nie wiem jak to wytłumaczyć...
Czujesz się tak samotna i nieszczęśliwa, że poprzez seks chcesz zaspokoić potrzebę akceptacji i bycia dla kogoś ważną. Wiesz, że jest to tak naprawdę złudzenie i pewnie dlatego masz wyrzuty sumienia ale złudzenie jakie daje ta chwila jest silniejsze od rozsądku. Przynajmniej na razie.
ja jestem w kimś zakochana od dłuższego czasu a mam taki głupi charakter, że jak się na kogoś uwezme to koniec...i nikogo nie dopuszczam.
Coś z tym twoim charakterem nie do końca jest chyba tak jak piszesz. Gdyby rzeczywiście tak było zrobiłabyś coś żeby osiągnąć cel jakim jest bliższa znajomość i to, że łączą was relacje służbowe nie miało by większego znaczenia. Brakuje ci chyba odwagi a obawa przed odrzuceniem jest tak duża, że paraliżuje cię w tej sytuacji.
Jeśli kogoś kochasz to nie sypiasz z innym...
Współczuję Ci. Rozumiem, co czujesz. Sama jednak nie posunęłabym się do szukania osoby na seks.
Kiedy jestem sama, to wyciszam tę sferę życia. Ona dla mnie nie istnieje. To czasami przydatna umiejętność, bo nie brakuje mi mężczyzny, nie szukam go na siłę, by poczuć namiastkę bliskości poprzez fizyczność...
Zajmij się tym , którego kochasz:) Powiedz mu co czujesz:) Czasem szczęściu trzeba trochę pomóc, żeby mogło Cię odnaleźć:) Jeśli jest wolny to nie widzę przeciwwskazań:) Zaproś go na kawę albo na wino i powiedz co czujesz:) albo powoli nad nim 'pracuj':)
I zasada ,że to facet pierwszy podrywa kobietę jest już NIEAKTUALNA:)
Po pierwsze spotykając sie tak z kimś z kim nie jesteś (niezobowiązująco, przypadkowo), bo czujesz się samotna itp., to trochę taka namiastka, takie złudzenie. Na chwilę czujesz się akceptowana, zauważona, masz odrobinę bliskości. A potem masz wyrzuty sumienia, bo wiesz, że ta namiastka nie da Ci spełnienia. Skoro chcesz zwiazku, miłosci to ten krok w ramiona obcego faceta to taka trochę desperacja.
Gdybyś nie miała wyrzutów sumienia to pewnie by znaczyło, że taka sytuacja Ci odpowiada. Jednak te poczucie winy świadczy, że postepujesz nie do końca w zgodzie sama ze sobą. Próbujesz się trochę oszukać, że nic się nie stało, że to nic złego. Może to nic złego, ale z pewnoscią nie jest to coś czego chcesz. Zresztą seks bez uczuć, czy faktycznie może zastąpić Ci bliskość jakiej pragniesz? Owszem męzczyzna kiedy dotyka kobiety, dotyka poniekąd jej uczuć ale mi osobiście przeszkadzała by świadomość, że dla niego ten dotyk - czułośc znaczą zupełnie coś innego niż dla Ciebie.
Po drugie piszesz, że kochasz innego? I tu zupełnie czegoś nie rozumiem. Jak możesz kochać innego, a być tak blisko (przynajmniej fizycznie) z kimś jeszcze innym? Nie miałabym ochoty na conieco z kimś kiedy w mojej głowie byłby jeszcze ktoś inny. Czy kiedy jesteś z tym facetem od tych sporadycznych spotkań, to wyobrażasz sobie, że to tamten, którego kochasz?
Może lepiej zawalcz o tego co go faktycznie kochasz?
jak dla mnie moralnie to co robisz jest złe, zresztą sama źle się z tym czujesz, więc to o czymś świadczy, prawda?
co prawda nie wiem jak to jest być samej ponad 2 lata, bo najdłużej miałam przerwę półtoraroczną i w tym czasie różne głupoty mi do głowy przychodziły z nudów i samotności, ale na przygodny seks bym się nigdy nie zdecydowała. Skoro się z tym źle czujesz to po prostu tego nie rób, widocznie Twoje sumienie wie że coś tu jest nie tak, i to nie prawda że ludzie nie chcą się teraz wiązać - porządni ludzie chcą a nieporządni czyhają tylko na łatwy seks bez zobowiązań i wykorzystują takie zagubione osoby jak Ty. Nie bierz sobie szczątków uwagi pod postacią samego seksu bez uczucia, bo zasługujesz na więcej i postaraj się poszukać kogoś porządnego a nie faceta na jeden raz, pasywna nie możesz być bo wiecznie będziesz sama.