netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Nienawidzę siebie...

8 odpowiedzi4 893 wyświetleniazałożony przez gorsza_ja, 25.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Nienawidzę siebie...

To, że tutaj napisałam to chyba krzyk desperacji bo nie wiem co mam zrobić, żeby sobie pomóc.

Swego czasu ktoś bardzo zniszczył moją psychikę. Przez 3 lata trwałam związku, który z biegiem czasu stał się dla mnie bardzo toksyczny i podczas którego znienawidziłam siebie. Chłopak z którym byłam przez swoje zachowanie wpędził mnie w mnóstwo kompleksów. Potrafił powiedzieć, że wyglądam jak straszydło, że się oszpecam, że jestem gruba. Często oglądał w Internecie zdjęcia innych dziewczyn, na potęgę je komentował i zachwalał jakie to one nie są piękne, potrafił dostrzec i skomentować nawet kolor lakieru do paznokci. Lubił oglądać seksowne filmiki kręcone kamerką typu tych, które można zobaczyć na Smogu. Wszystko to oczywiście przede mną ukrywał ale jednak zawsze wszystko przypadkowo wydawało się na jaw. Z czasem zaczęłam porównywać się do dziewczyn, którymi zachwycał się mój były, zaczęłam wyszukiwać podobne zdjęcia, odwiedzać strony na które wchodził i utwierdzałam się w przekonaniu, że jestem do niczego. Tyle tytułem wstępu.

Mam 24 lata. Od roku jestem w związku ze wspaniałym facetem, który naprawdę bardzo mnie kocha. Dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na siebie, znów zobaczyłam swoje indywidualne piękno, pozbyłam się kompleksów, zapomniałam o odwiedzaniu tamtych stron internetowych i zaczęłam żyć pełnią życia. Mój chłopak jest fotografem. Ogląda dużo zdjęć, w tym zdjęcia kobiet oczywiście, zdjęcia robi głównie kobietom. Rozumiem że to jego praca i że robi coś co jest jego życiem i staram się wspierać go w tym co robi.

Jednak nic nie trwa wiecznie i w końcu złe dopadło mnie znowu. Najpierw na MM zobaczyłam jego komentarze na temat urody innych dziewczyn. Wiem, że pisząc je nie miał nic złego na myśli i kiedy powiedziałam, że nie podoba mi się dany sposób komentowania ze względu na moje wcześniejsze przeżycia przestał to robić. Później zaczęłam być zazdrosna o dziewczyny, którym robił zdjęcia. Teraz patrzę się na foty które zrobił, sprawdzam czy nie skomentował zdjęcia jakiejś "obcej" modelki i porównuję się do tych wszystkich dziewczyn oczywiście z przekonaniem, że jestem do niczego, że jestem brzydka, że nigdy im nie dorównam. Załamuję się, ciągle mam doła, wolny czas spędzam na gapieniu się w sufit.

To chora sytuacja i doskonale zdaję sobie z tego sprawę bo obiektywnie rzecz biorąc nie jestem brzydka, powiedziałabym nawet, że jestem ładną dziewczyną. Nie jestem gruba tak jak było mi to wmawiane, ważę 47 kg/165 cm, mam ładne ciało, dbam o siebie, dobrze się ubieram.

Nie wiem skąd bierze mi się ta cała nienawiść do mnie i nie wiem jak się z tego wyleczyć. Jest to dla mnie bardzo męczące. Wszystko to sprawia, że psują się między nami relacje, ostatnio często kiedy się spotkamy nagle sobie przypominam o tym "że jestem gorsza", milknę i potrafię nie odzywać się kilka godzin tylko gapić się w przestrzeń. Najgorsze jest to, że na jego pytania co się dzieje nie umiem przyznać się mu po raz drugi dlaczego zachowuję się tak a nie inaczej bo jak już powiedziałam wiem, że to chore a po drugie boję się, że kiedy przyznam mu się do tego, że to co robi niszczy mnie psychicznie, odejdzie ode mnie, bo powiedział mi kiedyś, że jeśli będę z jego powodu nieszczęśliwa - odejdzie. Nie chciałabym tego, bo poza tym wszystkim jest idealnie, dlatego chciałam zapytać Was - co mam ze sobą zrobić?

Iść do psychologa? Do psychiatry? Czy na pewno mogliby mi pomóc? Jeśli tak to w jaki sposób? Może jednak lepszym rozwiązaniem byłoby odejść? Mam w głowie milion pytań i zero odpowiedzi.

2

Odp: Nienawidzę siebie...

kochana moja! powiem Ci tak. Jak mężczyzna mówi kobiecie, że jest gruba, straszydło itp. to uraz zostaje i to na całe życie. teraz masz nowego faceta. A że ma zawód jaki ma to trudno. Faceci to wzrokowcy, kiedyś rozmawiałam z moim narzeczonym szczerze o tym, i wiem ze faceci lubia patrzec na inne kobiety tak samo jak kobiety na innych facetów no nie ukrywajmy. piszesz wzrost i wagę. hmmm jak jakaś modelka! niejedna kobieta by Ci tego zazdrościła i pewnie zazdrości. ale kobiety jak to kobiety, mają swoje kompleksy. jesli jesteś ładna, szczupła, zadbana to nie rozumiem... może jednak pomoc psychologa???
Twój facet mówi Ci komplementy? to jest lekarstwem na wszystko! wydaje mi się, że Ty boisz się kolejnego zawodu, że nagle owy obecny mężczyzna powie Ci że jednak... jesteś brzydka, niezadbana. ja też jestem zazdrosna jak w TV lecą filmy lub teledyski z ładnymi, szczupłymi dziewczynami i oglądamy je razem i mam myśli "pewnie ona mu się bardziej podoba ode mnie". ale to mija, podoba mu się? trudno. ale kocha mnie i to ja jestem dla niego zadbana, ładna i kochana, powodzenia!

3

Odp: Nienawidzę siebie...

Jakże ja to doskonalę rozumiem...Mam tylko o wiele gorzej - nie jeden , a kilku męczyzn z którymi byłam tak mnie na koniec podsumowało.Rzeczywiście jestem średnio atrakcyjna, znacznie starsza od Ciebie i nie znajdzie się remedium na tą traume w postaci zakochanego faceta.
Nie mam pojęcia skąd w męzczyznach bierze się taka podłość, dwulicowość -bo w końcu od początku jeśli chodzi o cechy fizyczne wiedzą z kim mają do czynienia .Widziały gały co brały.Tak w zasadzie to obrażaja też samych siebie, bo poszli na łatwiznę i postąpili niezgodnie z własnymi zasadami.
Trzymaj się i nie dawaj, jesteś młoda, ładna, zgrabna.Zawsze bedą istniec kobiety piekniejsze od Ciebie, ale Twój facet jest z Tobą, a nie z nimi.Jeśli ktoś zajmujacy się fotografią , ktoś kto posiada ponadprzeciętny zmysł artystyczny zainteresowała sie Toba, to jesteś NAPRAWDĘ wyjatkową i atrakcyjną kobietą.Dodatkowo, wrazliwą, empatyczną i niegoistyczną osobą.Widać, że go kochasz.
Porozmawiaj z nim szczerze i nie dawaj zjadać się zazdrości.Niech Ci często prawi komplementy, przytula.Niech czasem powie coś o mankamentach fotografowanych kobiet, o tym co mają brzydszego od Ciebie.Przecież nie mogą być idealne.
Masz dziewczyno szczęście i nie daj go sobie wyrwać.Świat jest pełen facetów jak Twój poprzedni dupek, którzy uważają się za wyjatkowych .I upoważionych do wytykania kobietom ich mankamentów.Esteci pierdzieleni, bez grama empatii i człowieczeństwa.

4

Odp: Nienawidzę siebie...

Polecam przeczytanie ksiazki "sekret" pokochasz siebie,innych i caly swiat. Zycie staje sie odrazu lepsze!

5

Odp: Nienawidzę siebie...

Dziękuję Wam bardzo za wszystkie odpowiedzi. Zdobyłam się dzisiaj na odwagę i o wszystkim mu powiedziałam. Powiedział mi to o czym niby doskonale wiem - że te kobiety traktuje tylko jak modelki, ja to nazywam tak, że traktuje je jak plastyk glinę. wink Że to ja jestem najważniejsza, że chce żeby było mi jak najlepiej. Często mnie komplementuje, wiem że mu się podobam, naprawdę stara się jak może żeby pokazać mi, że to ja jestem tą jedyną... tylko to na mnie nie działa.

Co do Sekretów i innych trików z własną podświadomością... Właśnie jest ze mną ten problem, że to na mnie nie działa, dlatego boję się też, że nie pomoże pomoc z psychologiem, którego zamierzam poszukać. Jestem inżynierem - jak ja to mówię z przymrużeniem oka "wierzę w naukę a nie psychologiczne gadki, które robią wodę z mózgu" wink, znam sposoby manipulacji (również tej dobrej) i zazwyczaj szybko je wykrywam... Może po prostu jestem uprzedzona do tego tupu rzeczy. Wiem jak to śmiesznie brzmi, bo po pierwsze dałam sobą kiedyś tak perfidnie manipulować, po drugie jednak zwracam się po pomoc, mimo że nie do końca wierzę w to, że coś mi pomoże a po trzecie nie umiem poradzić sobie sama ze sobą...

Uświadomiłam sobie tylko dodatkowo, że nie mogę znieść myśli, że mój facet całe życie (czego jak na ironię mu życzę) będzie pracował z pięknymi, młodymi modelkami i chyba nigdy tego nie zaakceptuję. Chyba bierze się to z tego, że kiedy byłam młodsza i miałam okazję pracować dla jednej z większych agencji nie pozwoliła na to moja rodzicielka, wiadomo - stawiała na naukę a nie "zabawę", później kiedy pozowałam nie pozwalał mi na to mój ex-dręczyciel i w końcu zamknęłam się tak, że teraz nie mogę stanąć przed obiektywem. Jestem zazdrosna, że te dziewczyny robią coś, co zawsze chciałam robić ja, że zawsze wyglądają idealnie... To jest okropne, nie dość że jestem zakompleksiona to jeszcze zazdrosna. To chyba najgorsze połączenie na świecie. wink

Zastanawiam się też, czy skoro wiem, że mogę nigdy nie zaakceptować do końca tego co robi mój chłopak, nie zakończyć tego związku. Nie wiem tylko, czy takie rozwiązanie nie byłoby swego rodzaju cieczką od problemu, zagłuszeniem go. Moje aktualne zachowanie sprawia przykrość mojemu chłopakowi o czym doskonale wiem, jednak cały czas mnie wspiera i teraz namawia mnie na wizytę u psychologa żeby mi jakoś pomóc, z kolei nie wiem też, czy wizyta u specjalisty mi pomoże.

Przepraszam za te moje rozpisywanie się ale tak bardzo potrzebuję się komuś wygadać...
Pozdrawiam!

6

Odp: Nienawidzę siebie...

Porozmawiałabym chętnie z Twoim facetem.Wiesz, czytając Ciebie wpadłam na pomysł - a może powinien Ci zrobić taką profesjonalną sesję.Taką z wizażem, ciuchami, jakąś historią czy motywem w tle.To da Ci możliwość  zobaczenia siebie jego oczyma i uwierzenia, że jesteś piękna.Z sentymentem pooglądasz sobie te zdięcia za kilkanaście lat, a teraz powiesiłabym sobie jakieś najładniejsze w widocznym miejscu i codziennie na nie patrzyła.I myślała  - tak piękną mnie widzi.
I nie wierz dziewczyno w żadne "Sekrety" i inne pseudopsychologiczne bełkoty rodem z Ameryki .Tam wszyscy chcodzą do psychoterapeutów, chyba dzięki takiej literaturze właśnie.
Myślę, że zazdrość, niewiarę przeżywa każda kobiet, która widzi swojego faceta patrzącego na inne.Każda kobieta, która się starzeje i widzi młode, atrakcyjne, śliczne dziewczyny o jędrnych ciałach i radości życia.
Ale tym się nie można martwić.Jesli ktoś naprawdę kocha, będzie widział piękno i w staruszce.

7 Ostatnio edytowany przez gorsza_ja (2013-03-26 23:42:54)

Odp: Nienawidzę siebie...

Wiesz, on nawet sam wpadł na ten sam pomysł. smile Już dawno chciał żebym mu pozowała, kilka razy już miało do tego dojść ale zawsze w ostatniej chwili rezygnowałam bo ciągle tkwi we mnie ta myśl, że jestem gorsza, że się nie nadaję i że źle wyglądam... Ale może to rzeczywiście dobry pomysł? Spodobał mi się Twój pomysł, Asterko, o powieszeniu tego zdjęcia, może to rzeczywiście mogłoby zmienić moje myślenie o sobie.

Ktoś komu zwierzyłam się z moich problemów powiedział, że zwracam uwagę tylko na wygląd i powinnam zacząć patrzeć na intelekt, nie jest to osoba która mnie zna. Może to rzeczywiście tak wygląda, ale tak nie jest, zwracam uwagę na inne rzeczy - zarówno u siebie jak i innych. Dokształcam się, myślę o doktoracie, staram się rozwijać, czytam książki, działam w samorządzie bo chcę, żeby to co może mogło zmienić się na lepsze, staram się pomagać tym którzy zwracają się do mnie o pomoc.

A mimo to głupie myśli o postrzeganiu siebie i swojego wyglądu przysłaniają mi świat. Mam nadzieję, że znormalnieję. smile

8

Odp: Nienawidzę siebie...

Przecież to normalne, jesteśmy ciałem, intelektem i duszą.Jeśli , ktoś odrzucił nasze ciało, pozbawił nas wiary w jego wartość - zachwiał 1/3  naszej wiary w siebie.
Nie można się pogodzić z tym , że jest się nieatrakcyjnym, brzydkim, szczególnie jeśli się jest kobietą.Bo pierwsze na co zwraca uwagę mężczyzna jest nasz wygląd.Nie widzi naszego charakteru, intelektu i jeśli odrzuci nas na tym etapie to wiadomo, że nic z tego nie bedzie.Mężczyźni nie potrafią kochać tylko naszego wnętrza,  to kalectwo, ale tego nie ma szansy zmienić.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026