Witam.
Dziwnie jakoś tak pisać na forum kobiecym nie będąc kobietą, na dodatek w dziale samotność.
Nie będę tutaj pisał o swej samotności, ani o tym jak to źle jest być samym. Jakże wiele mamy definicji samotności.
Jakiś czas temu przeczytałem książkę "Od początku do końca". Autorami jej są Olga Morawska i jej nieżyjący mąż, himalaista Piotr Morawski, który zginął właśnie w Himalajach. Jest to książka o wielkiej pasji, jaką w tym wypadku są góry, ale jest to też książka o samotności i radzeniu sobie z nią.
Temat gór jest mi od jakiegoś czasu dość bliski, pomimo tego, że sam niewiele po górach chodzę. W tym roku mam zamiar wybrać się w Tatry i wejść na Rysy. Widoki z samego szczytu, które widziałem na zdjęciach są piękne, dlatego chyba warto zobaczyć je na własne oczy.
Lubię wszelakie formy ruchu fizycznego, dobre filmy, także dokumentalne, książki i czytanie ogólnie "wszystkiego". W jakimś stopniu interesuje mnie kosmos, Japonia,a także wiele innych rzeczy, o których nie chce mi się teraz pisać. Nie jestem zwolennikiem PiSu, PO i tym bardziej Palikota. Myślę, że mam spory dystans do siebie. Nie jestem też super inteligentny...czym tak naprawdę jest inteligencja...
Dlaczego o tym wszystkim piszę? Sam tak naprawdę nie wiedziałem co napiszę w tym poście.
Dość długo już nie nawiązałem z nikim nowej znajomości internetowej i od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie, żeby z kimś po prostu pogadać w tym świecie nierealnym, w którym możemy być sobą, ale też możemy grać kogoś zupełnie innego. Nigdy jednak tej drugiej opcji nie stosowałem, przynajmniej tak mi się wydaje.
Dlatego napiszę jeszcze raz, że chętnie z kimś po prostu popiszę (najlepiej z osobą płci żeńskiej:]). Podobno można rozmawiać o wszystkim i o niczym i chyba w tym tkwi cały sens. Do znajomości internetowych podchodzę z jakimś dystansem, ale też ich nie przekreślam. Jeśli ktoś ma ochotę to zapraszam PW ![]()